Gość: guest
IP: *.*
06.01.02, 13:52
wcale nie sa tacy potworni, ktos mi kiedys powiedzial, zew ich bajkach zawarta jest cala tajemna wiedza templariuszy, wiec pognala do ksiegarni, jednej, drugiej i chyba dopiero w piatej dostalam nieocenzurowane bajki braci grim. poczytalam i doszlam do wniosku, ze wszystkie koncza sie szczesliwie, a smierc jest rzecza naturalna i zaczylam czytac maxowi na glos. i wiecie co sie dzieje? gdy maxi jest juz w pizamce, ja uwalam sie na jego barlogu, on przynosi te wielka i badz co badz ciezka ksiazke, kladzie sie obok i kaze mi czytac. zazwyczaj przy trzeciej bajce zasypia. niesamowite. ksiazeczek ma cale mnostwo, roznych, przeroznych a tylko ta jest do spania. w dzien nigdy po nia nie siega. wiec moze rzeczywiscie cos jest w tych wcale wedlug mnie niepotwornych bajkach braci grimm...pozdro.j.