Gość: MKloss
IP: *.*
19.01.02, 16:13
Witam. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc, bo mam nast. problem: moja 17-sto miesięczna Paulinka jest bardzo strachliwa. Płacze u lekarza (nawet na same słowa "pani doktor"), kiedy zagada do niej ktoś obcy (nawet jeśli robi to z uśmiechem), płacze i "wczepia się jak małpka" nawet na widok niektórych wujków. Na gwałtowne dźwięki albo karetkę za oknem też reaguje "małpką". Nie wiem co mam robić. W domu jest normalnie, na co dzień Pola jest bardzo pogodna, chodzę z nią "w ludzi" (w sklepach, wypożyczalniach video, autobusach itp. jest ok póki nie ma zagadywania). Czy to przejściowe, czy robię coś nie tak? Magda m. Paulinki P.S. Acha i wózek to wróg mojej córki! Na spacerach albo chodzi na swoich nogach albo na moich rękach!!