Dodaj do ulubionych

relacje z nianią

19.11.06, 19:38
Niania naszego dziecka pytała o pozwolenie na robienie zdjęć maleństwu
podczas naszej nieobecności (opiekuje się dzieckiem od miesiąca). Za
pierwszym razem mąż zgodził się, ale mnie nie było przy tej rozmowie.
Dowiedziałam się już po fakcie dokonanym. Na moją prośbę zgrała nam te
zdjęcia na płytę. Teraz po kilku tygodniach znów spytała o pozwolenie na
robienie małej zdjęć. Ja mam mieszane uczucia. Nie wiem czy jestem
przewrażliwiona czy sytuacja nie jest normalna. Nie wiem za bardzo jak
powinny wyglądać relacje między nianią, dzieckiewm i rodzicami. Jest to dla
mnie trudne. Z drugiej strony rozumiem argument męża, że gdyby niania miałe
złe zamiary, to zrobiłaby te zdjęcia bez naszej wiedzy. Nie wiem jak mam się
zachować w tej sytuacji. Zależy mi na dobrej relacji z nianią, bo na razie
wydaje mi się, że dobrze opiekuje się naszym dzieckiem, ale z drugiej strony
nie bardzo podoba mi się że robi sobie archiwum zdjęć naszego dziecka. Czy
jestem przewrażliwiona?
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: relacje z nianią 19.11.06, 19:42
      Sama dalam niani aparat zeby rejestrowala te chwile, ktore nam uciekaja,
      niestety ona nie pali sie do fotografii, robi zdjecia jeden dzien, a pozniej
      miesiac zapomina.
      Ja wyczuwam, ze to nie jest kwestia zdjec tylko jakbys nie miala zaufania do tej
      osoby.
      • wkate Re: relacje z nianią 19.11.06, 19:55
        Coś w tym chyba jest. Ja w ogóle nie jestem zbyt ufna jesli chodzi o moje
        dziecko. No cóż najbardziej zdziwiło mnie, że ona te zdjęcia robi w zasadzie
        dla siebie, a nam zgrała je bo o to poprosiłam. Może miesiąc znajomości z nanią
        to dla mnie troszkę za mało, żeby nabrać pełnego zaufania. Mimo wszystko dziwi
        mnie takie zachowanie. Czy uważasz, że nie mam powodu do obaw?
      • wkate Re: relacje z nianią 19.11.06, 20:02
        A nie dodałam, że ona przynosi swój aparat (taki naprawdę wypasiony) do
        robienia tych zdjęć. Na zdjęciach, które mi zgrała nie ma nic dziwnego czy
        niewłaściwego, są naprawdę całkiem ładne ale sama nie wiem. Chyba przeraża mnie
        to, że nie mam kontroli nad tym co się z tymi zdjęciami potem dzieje. Sama nie
        wiem - może jestem jakaś dziwna...
        • judytak Re: relacje z nianią 19.11.06, 21:58
          wkate napisała:

          > A nie dodałam, że ona przynosi swój aparat (taki naprawdę wypasiony)

          co wskazuje na to, że robienie zdjęć jest jej hobby, pewnie robi zjęcia
          drzewom, chmurkom i innym robaczkom, to i dziecku...

          najlepiej by było tak na luzie i niezobowiązująco porozmawiać z nią na temat
          jej zainteresowania fotografią, wtedy najwięcej się dowiesz, i najszybciej się
          uspokoisz :o)

          najwięcej kontroli będziesz miała, jeśli będziesz miała dobre stosunki do
          niani, jeśli jej nie przerazisz i nie stawiasz jej na pozycji, żeby się czuła
          tak, że musi się bronić...

          pozdrawiam
          Judyta
    • katklos Re: relacje z nianią 19.11.06, 20:54
      Mam bardzo dobrą nianię już od dwóch lat. Też jestem z tych lubiących mieć
      wszytsko pod kontrolą, tak wiec rozumiem Cięsmile Sama zrobiłam kilka zdjeć synka z
      nianią, zeby miał pamiątkę, dałam niani kopie, by mogła pokazac znajomym swego
      podopiecznego, ale miałaym chyba równie mieszane uczucia jak Ty, gdyby niania
      chciala obfotografowywać moje dziecko podczas mojej nieobecności... Chyba jednak
      nie wyraziłabym zgody...
    • michulanka Re: relacje z nianią 19.11.06, 22:58
      Bardzo dziwna niania...Czy pytalas po co robi te zdjecia? Czy to jej hobby, czy
      co? Dobrze by bylo wiedziec co ma do powiedzenia. Ja bym sie nie zgodzila na
      takie robienie zdjec, chyba ze w mojej obecnosci. Niania jest od opiekowania
      sie dzieckiem, a nie od robienia zdjec! Jakiegos darmowego modela sobie
      znalazla czy co?
    • asia06 Re: relacje z nianią 20.11.06, 02:10
      Dziwne, bo po co komu zdjęcia cudzego dziecka.
    • kasiunia62 Re: relacje z nianią 20.11.06, 10:04
      rozumiem obawy, tyle sie teraz słyszy o wykorzystywaniu dzieci...ale nie sądzę
      żeby Niania, w koncu osoba bliska rodzinie, mogła zdjęcia jakos wykorzystywac!!
      ja tez robiłam wiele zdjęc mojej niuni na spacerach, w domu podczas wesołych
      zabaw. ale są to zdjęcia tylko dla mnie i rodziców!
    • gdynianka_11 Re: relacje z nianią 20.11.06, 17:58
      Wiecie co? Ja też byłam nianią przez rok i byłam tak zakochana w dzieciakach,
      którymi się opiekowałam, że mam dwa albumy ich zdjęć. Rodzice nie mieli nic
      przeciwko temu. To było kilka lat temu, nie mamy już kontaktu, ale bardzo miło
      wspominam ten czas, a zdjęcia dzieci są wsaniałą pamiątką. Może Twoja opiekunka
      lubi po prostu Twoje dziecko i lubi fotogarfować? Ale z drugiej strony ludzie
      są różni, musisz sama rozsądzić, czy Twoja matczyna intuicja podsuwa Ci obawy,
      czy po prostu nie możesz znieść, że coś dzieje sie poza Tobą.
      • berenika-27 Re: relacje z nianią 22.11.06, 14:04
        mojemu dziecku też niania ( a dokładnie jej syn) robi zdjęcia, ja nawet o tym
        nie wiem, dowiaduję się całkiem przypadkiem. Czasem jak idę do tych państwa
        (starsze małżeństwo) to mi pokazują zdjęcia jakie zrobili np w ciągu ostatniego
        miesiąca. Nigdy nawet nie pomyślałam o tym że może być w tym coś złego. robią
        te zdjęcia, pokazują rodzinie, sami je oglądają jak dziecka przez kilka dni nie
        widzą. Wiem, że robią to z miłości do mojego syna, traktują go jak własnego
        wnuka (swoich wnuków nie mają).
        ale jak napisała gdynianka, sama musisz posłuchać własnej intuicji.
        Pozdrawiam
        • artemika Re: relacje z nianią 23.11.06, 14:25
          ja sama opiekowałam sie wieloma dzuecmi,nie raz miałam ochote zrobic im zdjecia,
          zeby miec je pozniej na pamiatke.nie miałąm jednak wtedy aparatu.ze wszystkimi
          dziecmi i ich rodzicami tak sie zzyłam, ze ciezko bylo sie rozstawac.. kiedy 1
          rodzina , u ktorej opiekowałąm sie 2 lata dzieckiem przetprowadzała sie do
          innego miasta., to przy pozegnaiu wszyscy płakalismy.dostała wtedy zjecie
          chłopca, ktorym sie opiekowaąlm.dla dziewczynki, ktora sie opiekowałam nigdy
          nie byłam niania, tylko ciocia.czesto robiłysmy sobie zdjecia....

          z wieloma dziecmi i ich rodzicami utrzymuja po latach kontakty, odwiedzamy sie,
          jestem ich przyszywana ciocia.
          chodzi poprostu o relacje, .jesli niania kocha wasze dziecko<niech nikt mi nie
          mowi , ze niania moze tylko lubic, bo gdy zaczyna kochac to jest to
          nienormalne!>a dzievcko ja, to naturalne jest to ze chce miec pamiatke ..
          ja uwielbiam uwieczniac na fotografii, kazda osobe ktora ma dla mnie znaczenie,
          ktora lubie , czy kocham
          miło jest pare lat potem siasc sobie i przypomniec sobie fajne chwile.
          oczywiscie, jesli mama wyczuwa cos w zachowaniu opiekunki złego, powinna miec ja
          na oku,..ale jesli opiekunka sama zapytała czy moze robic zdjecia mysle ze
          zachowałą sie kjak nabardzioej w porzadku!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka