wkate
19.11.06, 19:38
Niania naszego dziecka pytała o pozwolenie na robienie zdjęć maleństwu
podczas naszej nieobecności (opiekuje się dzieckiem od miesiąca). Za
pierwszym razem mąż zgodził się, ale mnie nie było przy tej rozmowie.
Dowiedziałam się już po fakcie dokonanym. Na moją prośbę zgrała nam te
zdjęcia na płytę. Teraz po kilku tygodniach znów spytała o pozwolenie na
robienie małej zdjęć. Ja mam mieszane uczucia. Nie wiem czy jestem
przewrażliwiona czy sytuacja nie jest normalna. Nie wiem za bardzo jak
powinny wyglądać relacje między nianią, dzieckiewm i rodzicami. Jest to dla
mnie trudne. Z drugiej strony rozumiem argument męża, że gdyby niania miałe
złe zamiary, to zrobiłaby te zdjęcia bez naszej wiedzy. Nie wiem jak mam się
zachować w tej sytuacji. Zależy mi na dobrej relacji z nianią, bo na razie
wydaje mi się, że dobrze opiekuje się naszym dzieckiem, ale z drugiej strony
nie bardzo podoba mi się że robi sobie archiwum zdjęć naszego dziecka. Czy
jestem przewrażliwiona?