Gość edziecko: Wika
IP: *.*
12.03.02, 15:54
Mam pytanie jak sobie radzicie w Kościele na mszy z dwulatkami. Moja coreczka jest bardzo zywa (nie weim czy nie za bardzo). W Kościele od pierwszych chwil zaczyna krzyczecz i wyrywać się - to nie jest raczej oznaka nudy bo staram się jej opowiadać co się dzieje. Ona po prostu strasznie dużo krzyczy, wciąż biega i nie potrafi minuty isiedziec na miejscu chyba ze jest czyms zajeta (raczej video czy plastelina na mszy odpada

). Nie wiem już co robić - raz mnie nawet księdz z mszy wyprosił. Chcę żeby Zuzia od małego przyzwyczajała się do kościoła ale nie weim czy tym samym nie robie czegos zlego w koncu zaklocamy spokoj ?? poradzcie mi co zrobic ? W naszym kosciele niestety nie ma pomieszczenia specjalnego dla malych dzieci, mieszkam w malej miejscowosci i chyba wogole u nas w kosciolach nie ma takich pomieszczen

.Wika (juz kompletnie zniechecona

)