problem z kąpielą

IP: *.* 06.08.02, 13:17
Moja 1,5 roczna coreczka zawsze lubila sie kapac. Jednak nagle jednego dnia nie chciala myc glowy, potem za kazdym razem plakala przy myciu glowy, nastepnie zaczela sie bac wanny i nie chciala juz do niej wejsc, a na koniec nawet nog w misce nie chciala umyc! nie wiem co sie stalo, wiem, ze raz, jak bylismy nad woda, zanuzyla niechcacy w niej cala glowe, ale nie wystraszylo ja to. Nie wiem co robic, teraz jak ja chce umyc, to ona stoi w wannie starajac sie z niej wyjsc i placze w nieboglosy a ja musze lac na nia wodesad to straszne i ona bardzo cierpi. Na samo slowo "kąpanie" zaczyna plakac i sie boi. Zadne lalki i zabawki w wodzie nie pomagaja. Nie wiem, czy kapac ja na sile nie zwazajac na ten straszny placz? Boje sie, ze to odnosi odwrotny skutek. Co mam zrobic z moim brudaskiem???
    • Gość edziecko: madzia22 Re: problem z kąpielą IP: *.* 06.08.02, 14:34
      Spróbuj kąpać się razem z nią. Twoja obecność z pewnością ją ośmieli. Z początku tylko się bawcie, a z czasem spróbujcie również umyć głowę. Może niech mała zobaczy, jak ty sobie myjesz głowę?Po jakimś czasie znów będzie podchodziła do kąpieli, jak do świetnej zabawy.PozdrawiamMadzia
      • Gość edziecko: Padlinka Re: problem z kąpielą IP: *.* 07.08.02, 07:31
        dzieki, ale tego juz tez probowalam. Nie skutkuje. Weszlam razem z nia, ale ona od razu wyla i nie chciala nawet usiasc mi na kolana. skonczylo sie tak, ze ja siedzialam, ona stala i sciskala mnie za szyje strasznie placzac a ja polewalam ja prysznicem, a prysznica jeszcze bardziej sie boi! W ogole nie da sie jej polozyc w wanniesad
    • Gość edziecko: Hermiona Re: problem z kąpielą IP: *.* 06.08.02, 21:08
      Hej! Mój Jędruś miał podobny problem, kiedy był trochę starszy - po prostu tatuś trochę zbyt energicznie zabrał się za mycie głowy..., po czym wyjechał na 3 miesiące, a ja zostałam z tym sama. Przez chyba dwa miesiące kąpałam go sporadycznie, często ograniczając się do umycia mu nóżek i pupy w umywalce, bo owszem, chciał się kąpać, ale w pustej wanience... O myciu głowy w ogóle nie było mowy - kiedy już widziałam, że jest brudny, na siłę wkładałam go do wody, ale działy się wtedy sceny dantejskie, łącznie z uciekaniem na golasa i na mokro z wanny, i histerią aż do wymiotów. Dlatego - wybaczcie niehigienicznej matce, wolałam, żeby chwilami był nieco przybrudzony...Na szczęście po kilku tygodniach (6-7) powoli udało mi się przekonać go do wejścia do wody - sam trzymał prysznic i malutkim strumieniem lał wodę; pomogły też nowe zabawki do kąpieli. Strach przed myciem głowy pozostał i dopiero od kilku miesięcy Jędruś daje sobie wytłumaczyć, że trzeba wtedy "patrzeć na sufit" i woda nie poleci do oczek.Podobno są gumowe kółka do zakładania na głowę w czasie mycia, ale jakoś na nie nie natrafiłam.Może rzeczywiście wspólna kąpiel z mamą jest dobrym pomysłem; moja córka bardzo lubiła się ze mną kąpać; z Jędrkiem też próbowałam, ale kończyło się to jego ucieczką spod prysznica, a ja - mokra i goła próbowałam go chwytać. Pyszny widok!!! :)Ale skoro Twoja córeczka nie boi się kąpać w jeziorze, a w wanience - tak, to może prysznic, albo wspólna kąpiel tu by pomogły, bo widocznie ma od jakiegoś czasu złe skojarzenia. Rozejrzyj się w sklepach, może znajdziesz jakąś śmieszną zabawkę "wodną", która ją zachęci.:hello: Monika
      • Gość edziecko: Padlinka Re: problem z kąpielą IP: *.* 07.08.02, 07:37
        Probowalam zachecic ja wspolnym kupnem nowego truskawkowego szamponu. W sklepie byla bardzo zadowolona i przytakiwala, ze bedzie chciala sie kapac z tym szamponem. Rzeczywistosc oczywiscie okazala sie inna. Ale moze nowa fajna zabawka pomoze. Na pewno sprobuje. A co do daszkow na glowe, to sa w kazdym sklepie z art. dzieciecymi. Wyglada to jak duze rondo od kapelusza. Dzis lub jutro znowu bede probowac wykapac moja niesforna coreczke. Dam znacsmile
      • Gość edziecko: Padlinka Re: problem z kąpielą IP: *.* 08.08.02, 07:23
        Poszlysmy do sklepu razem kupic zabawke. Jak pokazalam jej gumowe zwierzaczki i powiedzialam, ze kupimy jakiegos do kapieli to sie prawie poplakala. Wiec nici z zakupow a kapiel znowu byla na stojaco i z placzemsad
    • Gość edziecko: mada_w Re: problem z kąpielą IP: *.* 08.08.02, 10:50
      My też mieliśmy, a właściwie jeszcze mamy ten problem. Tatuś nalał zbyt ciepłą wodę do wanny. Przez kilka dni Miko nie chciał wejść do wanny. Potem wszedł, ale dobrze ponad rok napuszczaliśmy wody tylko trochę ponad kostki i Mikołaj cały czas stał trzymając się krawędzi wanny. Na ten problem sposób znalazła moja siostra - jak wyjmujemy korek to coś się w rurach odpowietrza i przez chwilę tak bulgocze w nich woda. Ola wymyśliła, że ten odgłos to gadające krasnale, które się cieszą że Miko wszedł do wanny. Młodemu bardzo się to spodobało i sam zaczął wyciągać korek. Najpierw w kucki. Jak spuścił całą wodę to nawet parę razy usiadł w wannie, a potem się położył (oczywiście w pustej wannie). Teraz na hasło, że krasnoludy czekają w wannie biegnie bardzo chętnie. Ostatnio opanował samodzielne wchodzenie do wanny, więc radocha wielka. Zdarza mu się nawet usiąść.I tak naprawdę to zabawki dopiero teraz sprawiają mu radochę. Wcześniej był tak spanikowany, że w ogóle na nie nie zwracał uwagi, albo płakał że im się coś złego dzieje.Z myciem głowy ciąle jesteśmy w trakcie prac. Już na szczęcie nie ucieka z wanny i nie płacze straszliwie, ale.. Musieliśmy zupełnie zrezygnować z prysznica. Główkę myjemy tak, że ja wchodzę do wanny siadam na krawędzi, biorę Mika na kolanka, przytulam. Wodę odkręcam obok w umywalce i moczę główkę ręką. Cały czas opowiadając jakieś ulubione historyjki Mikołaja i udaję, że nic takiego jak mycie głowy nie ma miejsca. Potem płukanie - Mikołaj zastrzega "Mamusiu tylko lączką" i w ten sam sposób jak moczyłam główkę ją spłukuję. Trwa to wieki. Czasem Andrzej staje na wannie i Miko patrzy w górę to pomogę sobie mydelniczką.I bez względu na to jak bardzo płakał mówimy synkowi, że był bardzo dzielny i dostaje jakąś małą nagrodę. Ostatnio to był grzebyczek i dzięki temu mogliśmy nawet rozczesać włoski po kąpaniu.Rozpisałam się, ale u nas to też duż problem. Wiem jedno wszystko powoli i nic na siłę. Też może nie jestem zbyt higieniczną mamą, ale główkę myjemy raz na 4-5 tygodni. Na szczęście pomimo gęstych włosków Mikołajkowi główka nie poci się i nie ma nieprzyjemnego zapachu, możemy więc sobie na to pozwolić.Życzę uporania się ze strachamiMagda mama Mikołajka
      • Gość edziecko: Padlinka Re: problem z kąpielą IP: *.* 08.08.02, 11:39
        Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz. Moze pozyczymy od was te krasnoludkismile no i jakies male prezenciki tez przemyce. Moze nic sie nie stanie, jak bede jej myla glowe raz na tydzien. Ona ma duzo wloskow a w te upaly sa one ciagle mokre wiec mylam je co drugi dzien. Ale pozwole jej troche pobyc brudaskiemsmile
        • Gość edziecko: XXL Re: problem z kąpielą IP: *.* 08.08.02, 21:07
          A czy próbowałaś zamiast prysznica używać konewki- takiej zwykłej dla dzieci do zabawy, z "sitkiem" na końcu? U nas to właśnie przyniosło efekty- i wspólna kąpiel z mamą- dzieci mogły mi myć głowę i polewać tą konewką, a potam ja mogłam to zrobić... oczywiście grozi to powodzią w łazience, ale czego się nie robi gdy problem spory?Bawiliśmy się też takimi puzzlami przyklejanymi na wannie. Można je kupić w hipermarketach- chyba z Kubusiem Puchatkiem były te puzzle. Powodzenia
          • Gość edziecko: Hermiona Re: problem z kąpielą IP: *.* 08.08.02, 21:20
            A może lepiej nie mówić jej przy każdej okazji, że np. nowa zabawka jest do kąpieli i nie pytać, czy będzie chciała się nią bawić w wannie? Może weźcie stateczek czy kaczuszkę nad jezioro, tam mała zacznie się nią bawić, spodoba się jej to, a w domu po kilku dniach nalejcie do wanienki trochę wody i niech się bawi siedząc obok wanny, tylko wkładając rączki do wody. Być może po kilku dniach takiej zabawy sama stwierdzi, że wygodniej byłoby siedzieć w wanience, niż pochylać się nad nią. Na początek nawet jej nie myj, tylko pozwól pomoczyć się w wodzie, aż będzie do niej wchodziła bez oporów. Mój Jędruś zaczął przezwyciężać strach przed kąpielą, kiedy dostał piękny, duży holownik i puszczał go sobie w wannie, aż postanowił do niej wejść i trochę stateczek podtopić. Tak się w tym zapamiętał, że nie zauważył nawet, że jest mokry.:hello: Monika
        • Gość edziecko: mada_w Re: problem z kąpielą IP: *.* 12.08.02, 09:22
          Krasnoludków pożyczać nie musimy, bo przecież mieszkają w każdym domku i nie tylko ;) Możemy pomóc Wam poszukać.A tak w ogóle to na przykład sposobem na umycie nóżek przez bardzo długi czas było hasło "Poproszę kopytka do szorowania" - Mikołaj uwielbia koniki i widział kiedyś w stadninie czyszczenie kopyt.A wczoraj mieliśmy w planie mycie główki i choć nic Mikowi nie mówiliśmy, sam przed wejściem do wanny zastrzegł - "ale głowy nie myjemy". No i co ja miałam zrobić, odpuściłam. Spróbuję dzisiaj.Pozdrawiam,Magda mama Mikołajka
    • Gość edziecko: Padlinka Re: problem z kąpielą IP: *.* 09.08.02, 09:13
      Dziekuje wam za wszystkie odpowiedzi. Jesli macie jeszcze jakies propozycje to bardzo chetnie poczytam. Na razie tez wymyslilam sposob: kupie basenik. Pogoda jest w miare ladna, wiec postawie go na dworzu. Moze sie uda!
      • Gość edziecko: Padlinka Re: problem z kąpielą IP: *.* 12.08.02, 07:52
        No i po czesci sie udalo! Kupilam w GEANCIE taki maly basenik (wielkosci duzej miski)po 7,50 zl! Wsadzilam ja do niego "na sucho". Potem, na dworzu (ladna pogoda) rozebralam ja i dalam jej lale i konewke. Jak juz zapelniela caly basenik w koncu przemogla sie, zeby usiasc, A ja wtedy po mydlo i ja umylam. Wlosow nie ruszalam na razie. Niestety nastepnego dnia nie bylo juz slonca a taki sam zabieg w baseniku wsadzonym do wanny skonczyl sie wrzaskiem i placzemsad
    • Gość edziecko: oSka Re: problem z kąpielą IP: *.* 09.08.02, 10:53
      Miałam to samo! Rada: przeczekać, samo przejdzie. Zuzia właśnie w tym samym wieku zaczęła unikac kąpieli. Mineło jakieś 2 -3 tygodnie i znowu z wanny wyjść nie chciała. Przez ten czas myłam ją mokrą gąbką, właściwie wycierałam na mokro ..he he tak to mozna nazwać. A strach przed kapiela pojawił sie własnie po myciu głowy..nic nie dało specjalne kolo osłaniające oczy, kapanie lali itd...KIKA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja