Dodaj do ulubionych

Problem z nauka

IP: *.* 26.10.02, 13:23
Witam !! Przedsatwie Wam pewien problem, z ktorym nie wiem jak sobie poradzic.Opiekuje sie dziesiecioletnia dziewczynka, ktora chodzi do trzeciej klasy szkoly podstawowej. Jest bardzo zdolna plastycznie i manualnie. Problem polega na tym, ze ona nie chce sie uczyc. Jest niesamowicie leniwa i w zaden sposob nie mozna jej zachecic do nauki. Dziewczynka jest kompletnie pozbawiona ambicji. Nawet jesli mowi sie do niej ze jest " gamoniem" nie robi sobie nic z tego. Nie potrafi sie rowniez skupic na tym co robi. Najlepiej to by marzyla i patzryla sie w sufit. Nawet nie potrafi przeczytac ksiazki bez zmyslania wyrazow.Moja prosba do Was jest taka; jak rozbudzic ochote do nauki i przmowic jej do rozsadku. Jak rozbudzic u niej poczucie obowiazku i wyrobic ambicje. Pozdrawiam Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: DagmaraB Re: Problem z nauka IP: *.* 26.10.02, 15:48
      Ja mam w domu bardzo roztrzepanego osmiolatka - "studenta" II klasy Szkoly Podstawowej. Pomogly nam rady zawarte w ksiazkach A. Faber i E. Mazlish "Jak mówic, zeby dzieci sluchaly. Jak sluchac, zeby dzieci mówily" i "Jak mówic, zeby dzieci sie uczyly w domu i w szkole". Przeczytaj - moze znajdziesz cos dla siebie. Nie oczekuj jednak, ze sytuacja zmieni sie od razu. U nas w II klasie jest duzo lepiej niz bylo w I ale nadal daleko do idealu...Powodzenia,Dagmara
    • Gość: ogrodnick Re: Problem z nauka IP: *.* 26.10.02, 20:23
      Oczekujesz Madziu porady, co zrobić, żeby dzieciak zaczął robić to co Ty uważasz za właściwe. Spróbuję.Myślę że ona nie wie co to znaczy "gamoń". Zacznij używać synonimów np. matoł, ciamajda, kretynka - może zrozumie któreś z tych słów. W temacie ambicji - powiedz jej, że jak nie będzie ambitna to nie dostanie obiadu. Mam jeszcze do Ciebie pytanie: jakie dramatyczne zrządzenie losu sprawiło że musisz się opiekować tą dziewczynką?? Pozdrowienia Jurek
      • Gość: madzia23 Odpowiadam IP: *.* 27.10.02, 17:53
        Serdecznie dziekuje za rady. Napewno siegne do publikacju, ktore mi polecilas moze one wskaza mi jakas droge postpowania z moja podopieczna. W celu wyjasnieniea nie ja wolam na nia " tlumok" tylko jej rodzice. Ja bym sie nie odwazyla a w ogole nie jestem "kompetentna" osoba zeby tak do niej mowic. Co do odpowiedzi na drugi post to nikt Jurku mi nie kaze zajmowac sie rozbrykanym dzieckiem. Tylko ze kazdy grosz sie liczy aja nie lubie brac pieniedzy tylkoza czesciowe wykonywanie pracy, poniewaz do moich obowiazkow nalezy rowniez odrabianie z nia lekcji. Nie jest to latwe, gdyz ona nie potafi sie na niczym skupic a argumenty typu "zostaniesz na drugi rok w tej samej klasie" nie dzialaja. Moze faktycznie jak poczytam troszke ksiazek na temat to znajde jakies rozwiazanie tej sytuacjiPozdrawiam Magda
      • Gość: _Tosiaa_ Re: Problem z nauka-mądra rada :( IP: *.* 27.10.02, 20:56
        ogórek napisała/ł:> Myślę że ona nie wie co to znaczy "gamoń". Zacznij używać synonimów np. matoł, ciamajda, kretynka - może zrozumie któreś z tych słów. doskonała rada :( tak trzymać :( mów do niej kretynko ,na pewno zacznie się uczyć :( to jest dziecko,może znudzone ,nieumiejętnie "prowadzone",leniwe ale dziecko ......hmm człowiek wpływ na jej postawę mają zapewne rodzice może mama też jest znudzona i leniwa a podstawowym zajęciem jest siedzenie u kosmetyczkipokaż jej świat dzieci które czytają ,może dom kultury ,jakieś zajęcia chociażby plastyczne(coś wspominałaś że ma zdolności) tam spotka być może dzieci zainteresowane światem i książkamiale proszę nie mów gamoniu ,ośle lub kretynko - bo skoro tak będzie się ją określać to po co ma się wysilać przecież już ma łatkę :(Gosia mama 8-letniej Oli :)
    • Gość: annika Re: Problem z nauka IP: *.* 27.10.02, 18:19
      Mam wrażenie że dużo w tym winy rodziców. Jeśli jedyną motywacją dla niej ma być "ty gamoniu", to chyba świadczy o tym, że oni tak naprawdę niewiele robią , aby dziecko chciało się uczyć. Czy przypadkiem nie oczekują że inni tzn ty, szkoła itp. odrobią za nich zadanie domowe ;) ? Bo im się chyba jeszcze bardziej nie chce... I jeśli zwracają sie do niej w taki sposób, to dziewczynka zamknęła się w swoim świecie. Może kłopoty w szkole sparawiają że rodzice w ogóle się nią interesują? I wtedy niewiele jesteś w stanie zrobić. Nic konkretnego ci chyba nie poradzę. Ale uczyłam kiedyś leniwe i znudzone dzieci rodziców, również zbyt leniwych aby poświęcic dziecku czas, więc wiem, że to trudne.życzę sukcesów mam nadzieję że do niej "dotrzesz".Agnieszka :hello:
    • Gość: Agnieszka,mamaAniZosiJulki Re: Problem z nauka IP: *.* 28.10.02, 17:00
      Wielu ludzi, ktorzy byli w dzieciństwie określani, jako zdolni, ale leniwi, to dyslektycy.Może to nie jest tak, ze jej się nie chce uczyć, tylko właśnie sprawia jej to duży problem mimo, że jest inteligentna. Może łatwiej jej wymyślić wyraz, niż go przeczytać. Warto to sprawdzić, bo jeśli już jest tak niechetnie ustosunkowana do nauki, to strach pomysleć co będzie potem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka