Dodaj do ulubionych

2-latka boi sie samochodu

IP: *.* 07.01.03, 17:52
Moja Zosia ma prawie 2,5 roku. Jest bardzo wesola i wygadana. Od miesiaca mamy z nia problem: panicznie boi sie samochodu. Nie chce wsiadac anie gdy jest fotelik ani do taksowki. Jesli juz jedzie co chwile krzyczy "boje sie, skreci sie". Nie jest to placz zloszczacego sie dziecka, ale paniczny krzyk pelen prawdziwego strachu. Co z tym zrobic. Jesli wyjazd planowany jest np. do dzidkow jakos udaje sie to przeprowadzic, ale juz do lekarza w zaden sposob. Spotkalyscie sie z czyms takim? Samo przejdzie czy cos z tym robic? Nikt w rodzinie nie kojarzy aby wydarzylo sie cos szczegolnego co mogloby ja tak wystraszyc.Dzieki Olga
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: 2-latka boi sie samochodu IP: *.* 07.01.03, 20:41
      Mój Kacper kocha samochody. ;) Nie piszesz czy tak było zawsze, czy teraz tak malutka zaczęła. Wiesz dzieci w tym wieku bardzo chłoną informacje. Ostatnio był straszny wypadek dwoje maleńkich dzieci zginęło w wypadku samochodowym, napewno słyszałaś. Może Zosia oglądała wiadomości albo usłyszała jak Wy na ten temat rozmawicie? i to ją przeraziło...Spróbuj z nią porozmawiać, wytłumacz że jadąc w foteliku, przypięta pasami jest bezpieczna.pozdrawiam Was gorącoDorota
      • Gość: franciszek Re: 2-latka boi sie samochodu IP: *.* 22.01.03, 02:10
        Hmm, moja Julia ma tak samo 2,5 roku i co prawda nie boi sie auta, ale ma takie dziwne leki. Np. mowi do mnie z przerazeniem : mamo ta lampa na mnie nie spadnie?( lampa na suficie).Albo boi sie duzych aut, halasu, niektorych osob. Czytalam kiedys ze dzieci ok. 3 roku zycia maja wlasnie takie dziwne leki, ale musialabym wrocic do tej lektury , bo nie pamietam szczegolow. Moze to juz? Moze to o to chodzi?Sprawdze i jak cos ciekawego sie doczytam to napisze.Kasia
        • Gość: agarad Re: 2-latka boi sie ...Kościoła IP: *.* 22.01.03, 12:46
          Chyba faktycznie dzieci w tym wieku (tak jak dziewczyny juz napisały)moga mieć różnego rodzaju lęki. Mój synek 2,5 letni od pewnego czasu boi sie Kościoła, za nic nie wejdzie do środka a nawet jak przejeżdżamy obok jakiegoś innego to tez odrazu zwraca uwagę, że nie chce tam. ostatnio była I rocznica śmierci Teściowej i myślałam że może się uda, bo były dzieci z rodziny i jak rozmawialismy na ten temat to powiedział, ze pójdzie (początkowo niechętnie ale jak powiedziałam, że to będzie inny kościółek i taki malutki to sie zgodził). Jednak na miejscu stwierdził, że ten Kosciół jest też duży i nic z tego , marzliśmy na dworze. Nie wiem jaka jest przyczyna, może ta ogromna budowla Go przeraża,a niestety w okolisy mamy tylko wielkie Kościoły.My narazie sobie odpusciliśmy, wiem, że w przypadku samochodu to trochę trudniej zrezygnować, ale może "to" wkrótce minie.pozdrawiam agarad(agnieszka)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka