Teściowa zaskakuje mnie coraz bardziej

Wczoraj byłam świadkiem kiedy moje
dziecko pokazało palcem na psie przyrodzenie i powiedziało "jaja" a na to
teściowa wybuchła wraz z teściem śmiechem! Powiedziałam że nie zycze sobie
żeby uczyła moje dziecko prostactwa. Mała niedawno zaczeła wypowiadac
pierwsze słowa i powtarza jak papuga wszystko co powie jej "mądra" babcia.
A babcia oczywiście zaprotestowała i zapytała mnie że niby jak dziecko ma
mówić jak nie jaja czy dupa itp. Dotarło do mnie, że ta kobieta chyba nie zna
innych słów

Nie chcę żeby robiła sobie z mego dziecka jakąs maskotke z
której moze się pośmiać i myśle, że już chyba dość jej kontaktów z moja
córką...

((
Niewiarygodne jest to, że mój mąż jest całkowitym jej przeciwieństwem, a
przecież to ona go wychowywała.