Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci??

    • mama.oli1 Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 11:38
      Bezstresowe wychowywanie dzieci, moja szwagierka tak wychowuje swoje dzieci, one są może nie stresowane, ale wszyscy którzy znajdują się w ich towarzystwie sa zestresowani. Im można wszystko, oglądać przy gościach telewizję, jeszcze goście musza mówić ciszej bo dzieci nic nie słyszą, rozmawiam z moją szwageirką podchodzi jej syn czy córka i rozmowa ze mną się kończy bo one teraz mówią, po prostu szlag mnie trafia jak tam jestem. Moja szwagierka mówi, że dzieciom trzeba tłumaczyć, i tłumaczyć, ale od czasu do czasu podniesiony głos dziecku nie zrobił krzywdy, chodzi mi o stanowczy głos. Dzieciaki jej włażą na głowę, krzczą, piszczą itp.itd. Ja tam wychowuję moje dziecko normalnie, ma kary i nagrody i narazie mam spokój przynajmniej normalnie zachowuje się , nie krzyczy, że chce mieć głośniej telewizor jak są goście, zresztą jak sa goście moja córka ma swój pokój. Tam gdzie dorośli tam nie powinno być dzieci.
    • scubabe Takie czasy a nie moda 31.01.07, 11:43
      Z mojego punktu widzenia to nie moda, a poprostu inne wychowanie nie gorsze
      nielepsze. Kiedyś moja mama miewała że za jej czasów dzieci były inne,
      grzeczniejsze i mniej stanowcze, pewnie babcia mojej mamie też tak mówiła, a
      teraz ja mojej córce też powtarzam że za moich czasów dzieci i mładzież była
      inna. Ale niestety każde pokolenie rządzi się swoimi prawami, teraz bardziej
      okazuje się uczucia swoim pociechom, staramy im dawać się wszytko co mamy by
      wynagrodzić brak czasu, pozwalamy im siedzieć godzinami przed telewizorem czy
      komputerze i kupujemy im wszytko czego zapragną, zapominając o tym że to co
      najbardziej by chcieli to czas z rodzicami to jest najcenniejsze, więc czy to
      moda raczej nie.
    • miss_a Czytalam w jakiejs madrej ksiazce 31.01.07, 13:13
      ze najlepsze efekty przynosi wychowanie oparte nie na karach, ale na
      konsekwencjach. Tzn, jesli dziecko mimo Twoich napomnien nieznosnie zachowuje
      sie w sklepie i w koncu sie zezloscisz i dasz mu klapsa, jest calkiem duza
      szansa ze dziecko nie zrozumie dlaczego jest bite. Bedzie bardziej to kojarzylo
      z Twoja checia wyladowania zlosci niz ze swoim zachowaniem. Natomiast jesli
      nastepnego dnia wyjasnisz mu, ze dzis nie moze isc z Toba do sklepu bo wczoraj
      zle sie zachowywalo i przeszkadzalo Tobie i innym ludziom, to jest w tym jakis
      logiczny "link" i dziecko prawdopodobnie bedzie sie nastepnym razem zachowywalo
      grzeczniej. Wydaje mi sie to byc calkiem niezlym "zlotym srodkiem".

      Zreszta, wychowanie dziecka wedlug "zasad" wcale nie jest takie proste, o czym
      mysle ze wiekszosc rozsadnych ludzi wie. Moja Mama byla zawsze przeciwna biciu
      dzieci, za co jestem jej bardzo wdzieczna. Ale pewnego razu, kiedy mialam 4
      lata i jej na zlosc przebiegalam przez ulice na czerwonym swietle, w koncu dala
      mi klapsa, mimo ze jej samej bylo przykro. No i za tego klapsa tez jej jestem
      wdzieczna, bo inaczej by mnie pewnie teraz na swiecie nie bylo smile

      Pozdrawiam
    • borowik1 Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 13:21
      ja nic o tym nie sądze
    • vinnipoooh Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 13:21
      bledne zalozenie, teoria moda czy jak to sie tam teraz nazywa- oderwane od
      rzeczywistosci. jak zawsze w takim wypadku znajda sie obroncy, wcielajacy w
      zyciei inni fajni misyjni ludzie - ktorzy obudza sie kiedys z reka w nocniku i
      mrugac oczami beda - no jak to tak? wink
      echh ludzie wink
    • aga999929 Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 13:21
      Jakiekolwiek wychowanie chodźby bezzstresowe jest lepsze od tego co się obecnie
      w polsce staje powrzechne a mianowicie rodzice nie zajmuja sie swoimi dziecmi a
      gdzy te staja sie nastolatkami to wręcz rodzicami rządzą. Rodzice albo sa
      bierni z powodu biedy albo zaprpacowani i dający dziecku tylko kase i
      utrzymanie.Te dzieci sa nieszczęsliwe powrzechnie juz od najmlodszych lat piją
      alkohol i nie maja żadnego wsparcia ze strony dorosłych. Staraja się sane rdzić
      w tym świecie a dorośli w ogóle ie czuja sie winii. Nie jestem za wychowaniem
      całkowicie bezstresowym ale nawewet ono zakłada ło jakies wformy wpływu na
      dziecko a dzisiejsi rodzice powrzechnie swoje dzieci pozostawiaja samemu sobie.
      Mnie to przeraża.
    • e-ftalo Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 13:26
      Bzdura kompletna,ja rozumiem i stosuję zasadę "dzieciństwo bez przemocy" ale nie
      jakieś tam bezstresowe.I brak przemocy z pewnością stoi u mnie na 1 miejscu.

      Normalne że życie składa się z rzeczy przyjemnych i nieprzyjemnych i stresy
      zawsze mogą się pojawić.Jeśli dziecko nie chce się dostosować do wolirodzica,to
      pojawiają się stresy lub inne rzeczy.
      Dobry rodzic musi być konseqventny,a to czasem powoduje stresy,ale musi byc
      umiar,musi być kontrola,a terror psychiczny czego efektem może i często jest
      pozorne dostosowanie się dziecka w domu,nawet w szkole,a na ulicy lub tam gdzie
      nie ma kontroli wychodzą na jaw najgorsze zachowania.


      Ale niestety faktycznie panuje jakiś idiotyczne pojmowane wychowanie
      "bezstresowe" i mamy przez to coraz więcej młodocianych huliganów,bez zasad,bez
      mózgu.Więc naprawdę obudźmy się.Dziecko MUSI MIEĆ ZASADY wpojone przez rodziców.

      Apelluję do wszystkich otwartych umysłów że co innego "bez przemocy" a co innego
      "bezstreowe"-to sa zupełnie odmienne pojęcia.
      • aga999929 Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 13:31
        Popieram cię. Te prawdziwe założenia bezstresowego wychowania były inne tam
        były formy nacisku na dziecko tak samo skuteczne tylko bardziej wyrafinowane
        oparte na nacisku psychologicznym myy jak myslimy wychowanie bezstresowe to
        muslimy brak zakazów ale tak nie jest.
    • gabiszon5 w ogóle jakieś wychowanie jest potrzebne ... 31.01.07, 13:43
      bo obecnie powszechne jest zaprzestanie przez rodziców wychowywania dzieci
      wogóle, nie zwraca się dzieciom uwagi, nie karci, nie tłumaczy, nie daję się
      żadnych wzorców, w ogóle się mało dziećmi zajmuje ... I to jest główna przyczyna
      obecnego chamstwa i agresji wśród dzieci i nastolatków, bo dziecko wychowywane,
      nawet bezstresowo, jednak jakieś zasady ma, coś tam do niego dotrze z
      rodzicielskich tłumaczeń, jakieś hamulce, jakiś kościec moralny być może jednak
      posiada ... Natomiast dziecko pozostawione samo sobie z telewizorem i grami
      komputerowymi przez zapracowanych od rana do nocy rodziców to jest dopiero
      dramat, mentalność jaskiniowca, moralność postaci z kreskówek, język z serialu o
      Kiepskich, gry wojenne jako wyznacznik życiowych postaw i zachowań ...
      • jarekp662 Re: w ogóle jakieś wychowanie jest potrzebne ... 31.01.07, 16:49
        Wychowanie to niezbedny element w rozwoju dziecka,
        proponuje poczytac na pepekswiata.pl

        Dziecku trzeba pokazac co jest dobre, co wolno, czego nie, inaczej skad wezmie
        przyklad, z ulicy?

        Ignorowac zachowania i bezstresowow wychowywac dziecka nie wolno, wyrosnie nie
        tyle co maly terrorysta, ile nieprzystosowany do zycia w spoleczenstwie
        czlowiek.

        Pozdrawiam,
        Jarek,
        • bodziot1 Re: w ogóle jakieś wychowanie jest potrzebne ... 31.01.07, 17:55
          i owszem można wychowywać bezstresowo, ale wychowanie bezstresowe nie oznacza
          pozwalać dzieciom na wszystko .!!!
    • kun3 Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 31.01.07, 18:22
      było i się (zupełnie nie sprawdziło
    • yagiennka Sądze że stosowac nie będę 31.01.07, 23:41
      Nie ma czegoś takiego. Życie to stres, też dla dziecka smile Bo bezstresowe to
      chyba polega na tym, że wszystko wolno, piekła nie ma i rób co chcesz. Owszem,
      wyrastają z tego tacy ludzi jak dziś widać - bezczelni, wsadzający nauczycielom
      kosze na głowę, rozbierający w klasie koleżanki, które sie potem wieszają. To są
      efekty bezstresowych wychowań a raczej w ogóle braku wychowania - wychowuj się sam.
      Ja jestem za starą sprawdzoną szkołą. Ludzie starszego pokolenia są o wiele
      wartościowsi i normalniejsi niz tzw. młodzież nowego pokolenia. Z tego wniosek
      że tamte metody były lepsze. Dziecko musi znac granice, wiedziec co mu wolno a
      czego nie, byc nauczone szacunku do pewnych wartości. Z dzieckiem trzeba
      rozmawiac i traktowac je po partnersku, wtedy gdy już do tego dorośnie. A oza
      tym trzeba je kochać i mu to okazywać. I cała zagadka.
      • aga3344 Re: Sądze że stosowac nie będę 31.01.07, 23:48
        nie rozumiem tych któzy nie chcą stosowac tego wychowania bo poprostu nie
        którzy z was wogóle nie wiecie co to znaczy, i dzieki wam tacy ludzie jak ja
        mają prace (jestem pcychologiem) mylicie pojecia
        • camel_3d Re: Sądze że stosowac nie będę 01.02.07, 09:53
          nie obraz sie, ale jak na psychologa to robisz sporo bledow gramatycznych i
          ortograficznych..ja bym nie chcial miec do czynienia z takimpsychologiem.
          poza tym masz racje, ludzie nie bardzo wiedzia co znaczy "wychowanie
          bezstresowe". To nie znaczy wychowanie bez wychowania "robta co chceta" ...




          > nie rozumiem tych któzy nie chcą stosowac tego wychowania bo poprostu nie
          > którzy z was wogóle nie wiecie co to znaczy, i dzieki wam tacy ludzie jak ja
          > mają prace (jestem pcychologiem) mylicie pojecia
          • yagiennka No to niech ktoś łaskawie wyjaśni 01.02.07, 14:34
            co to takiego znaczy. Bo dla mnie sama nazwa "wychowanie bezstresowe" to jakas
            pomyłka, coś takiego nie istnieje. Jak żyjesz to masz stresy, mniejsze lub
            większe. Stresów nie masz w ogóle jak już leżysz w trumnie.
            • belinks Re: No to niech ktoś łaskawie wyjaśni 02.02.07, 21:38
              Słowo bezstresowe rozumie każdy jak chce, niestety.
              A stawianie granic, bez bicia, i kar na każdym kroku też jest stresem,
              odpowiednim, bo trzeba przy okazji wytłumaczyć dlaczego, a nie walić na odlew w
              ramach "normalnego" normą wszechpolską wychowania.
              • yagiennka Re: No to niech ktoś łaskawie wyjaśni 04.02.07, 01:38
                No własnie. Więc bezstresowe wychowanie nie istnieje. Bezstresowe to brak
                wychowania - a efekty wszyscy widzą.
                Oczywiście że dziecku trzeba wytłumaczyć, na tyle na ile się da. Tylko co jak
                tłumaczenie nie skutkuje? Dużemu dziecku mozna wszystko wytłumaczyc, małemu
                trzeba często kazać.
          • aga3344 Re: Sądze że stosowac nie będę 01.02.07, 19:31
            Po 1 to zauwaz o której pisze i miałam prawo popełniac błedy a po 2 to, czy
            popełniłam bład w pisowni nie świadczy o tym czy jestem dobrym psychologiem !!!
            ty tez popełniłes błedy!!! Obraźiłes mnie,nie oceniaj tak pochopnie ludzi chyba
            ze ciebie tak oceniają inni i nie potrafisz inaczej a przeciez tez mogłabym
            stwierdzic ze jestes ..... A po 3 to obraźiłes wielu ludzi którym pomogłam,
            chyba ze jestes tu zatrudniony zeby sprawdzac innym błedy to radze ci zacznj
            od siebie a później od innych. Zycze ci miłej nocy smile
            • yagiennka Tak tak 01.02.07, 23:34
              tylko że ja nadal nie uzyskałam odpowiedzi na czym to owo "bezstresowe
              wychowanie" miałoby polegac - czyli ferwujesz tu pustosłowiem i niczym więcej.
    • danutaessen Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 01.02.07, 01:12
      Staram sie bezstresowo wychowac moje dzieci.Czyli z zasadami.Co wolno a czego
      nie wolno.I sami jako rodzice dajemy przyklad.Jezeli nie jadamy przed
      telewizorem to wszyscy nawet gdy dzieci tego niewidza.Dzieci to kalka!Robia to
      co ich rodzice jezeli rodzice nie mowia sasiadom dzien dobry to nie oczekujmy
      ze one beda to robic.Proste i wyrazne zakazy duzo wolnosci(odpowiedniej do
      wieku)Duzo milosci i troche czasu(poswieconego tylko dziecku)A czasami nawet
      kara wymierna do czynu.To znaczy dla nas bezstresowe wychowanie i jak narazie
      super funkcjonuje.Pozdrawiam.
      Danusia mama ASI i ADASIA
    • s-k-i-n gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci odAni 01.02.07, 10:10
      • quami Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 01.02.07, 23:15
        trudno sie Wam nie narazić na tym forum... smile
        powiem jedno... my jako rodzice możemy sie starac aby nasze dzieci miały jak
        najmniej stresu bo zdążą się nastersować jeszcze w dorosłym życiu ale nie raz
        się naprawde nie da... życie tworzy wiele sytuacji i bedzie tworzyc w których
        reagujemy bardzo impulsywnie i to sie odbija stresem na dziecku. Jak maialam 3
        latka moi rodzice się rozchodzili to był koszmar który do dziś mam i w sercu i
        w pamięci, to był ogromny stresss... potem jeszcze innych wiele życiowych
        zakrętów moich rodziców które tez na mnie zostawiło swoje piętno... jako
        dziecko byłam narażona na wiele stersujących sytuacji, i wiem jedno ze odbiło
        się to na mnie i pozytywnie i negatywnie... wiem ze to dziwnie zabrzmiało, bo
        mimo ze to wspominam boleśnie to właśnie te doswiadczenia dały mi siły,
        nauczyły krzepy, jak być twardym i dzięki wlaśnie tym umaiłam być niezależną i
        robić wżyciu to co kocham. Oby nasze dzieci miały jak najmniej stresów przez
        nas, ale nie chowajmy ich pod kloszem, kiedy zasłużą trzeba krzyknąć czasem dac
        klapsa, kiedy trzeba chwalić aż pod niebiosa. Moim zdaniem dziecko musi
        wiedzieć co jest dobre a co złe w życiu, a my jako ich rodzice możemy im pomóc
        to odróżnić, jesteśmy ich przewodnikami po zyciu, one od nas tego oczekują i
        potrzebują. Pamiętam jak krzyk mojej mamy kiedy coś sposociłam a nawet klaps
        mnie motywował, bo chciałam jej udownodnić ze od teraz bede mądrzejsza i już
        tego nie zrobię,jak mnie mobilizowała żeby przeanalizować sowje zachowanie,
        żeby być lepszą. Może miałąm to szczęście że moja mama po stokroć wynagradzała
        moje dobre uczynki, czego i Wam drodzy rodzice zyczę.
        • mama303 Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 02.02.07, 15:29
          Oby nasze dzieci miały jak najmniej stresów przez
          > nas, ale nie chowajmy ich pod kloszem, kiedy zasłużą trzeba krzyknąć czasem
          dac
          >
          > klapsa, kiedy trzeba chwalić aż pod niebiosa. Moim zdaniem dziecko musi
          > wiedzieć co jest dobre a co złe w życiu, a my jako ich rodzice możemy im
          pomóc
          > to odróżnić,

          Nie widzisz paradoksu, jak chcesz nauczyc dziecko, że klaps jest /a jest zły
          bez dwóch zdań!/ jesli sama używasz tego argumentu
          • quami Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 02.02.07, 22:14
            widzisz... są takie sytacje kiedy dziecko trzeba przywołac do porządku... ja
            sama tez klapsa nieraz dostałam i jakoś mi to na złe nie wyszło wręcz
            przeciwnie. Zdania są podzielone i zawsze będą - niech każdy chowa swoje
            dziecko wg swojego uznania i swoich norm etycznych, ja nie zamierzam nikogo
            pouczac ani krytykować, każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej,
            życie samo egzekwuje od nas różne zachowania... trzeba działać zgodnie ze sobą.
            Czy życie nie jest samo w sobie paradoksem????
            • mama303 Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 03.02.07, 15:15
              quami napisała:

              > widzisz... są takie sytacje kiedy dziecko trzeba przywołac do porządku...

              A kiedy Twoje dziecko w taki sposób zechce kogoś przywoływać do porządku, to co
              mu powiesz?, jak wytłumaczysz że tak sie nie postępuje?

              ja
              > sama tez klapsa nieraz dostałam i jakoś mi to na złe nie wyszło wręcz
              > przeciwnie.

              A co tak naprawde czułas jak dostałas tego klapsa? Czy ten klaps spowodował że
              postanowiłas sie poprawić? Bardzo watpię. Klaps to taka metoda, która wywołuje
              rozmaite uczucia u dziecka: poniżenie, strach, poczucie niezrozumienia i
              niesprawiedliwości a czasem chęc odwetu ale prawie nigdy - chęś poprawy.

              każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej,
              > życie samo egzekwuje od nas różne zachowania... trzeba działać zgodnie ze
              sobą.

              może i chce tylko podrodze w tej tzw "dobrej wierze " może mu zrobic krzywdę.

              > Czy życie nie jest samo w sobie paradoksem????

              Nie, dlaczego. Życie jest fantastyczne szczególnie dla dziecka, które ma
              szcześliwe dzieciństwo, zapewnione bezpieczeństwo i szacunek.
              Pozdrawiam
              • yagiennka Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 04.02.07, 01:47
                To ja ci odpowiem. Dziecko nie bedzie nikogo przywoływac do porządku klapsem bo
                jest dzieckiem, klapsy wymierzają tylko dorośli i mozna dziecku tak wytłumaczyc
                smile Mi rodzice zawsze tak tłumaczyli - nie rozumiesz jak ci mówie to lanie. I
                teraz powiem ci tak, ja pamietam kilka lań i dostałam je słusznie, nie mam o nie
                żalu, owszem poskutkowały i poprawiłam się. Dostawałam zawsze w ostateczności.
                Uważam że rodzice mnie bardzo dobrze wychowali (no czegoś tam zabrakło ale to
                inna kwestia), dawali mi wręcz za dużo swobody i luzu i o to do nich mam
                bardziej pretensje niż o jakies klapsy.
                Życie dla dziecka jest szczęsliwe wtedy gdy jest kochane, gdy za dobre uczynki
                jest nagradzane a za złe karane, wtedy ma poczucie bezpieczeństwa. Wie gdzie
                jest granica w której nic mu nie grozi.
                • quami właśnie o to mi chodziło :))) POZDRO 04.02.07, 21:39
                • mama303 Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 05.02.07, 07:33
                  To ja ci odpowiem. Dziecko nie bedzie nikogo przywoływac do porządku klapsem bo
                  > jest dzieckiem, klapsy wymierzają tylko dorośli i mozna dziecku tak
                  wytłumaczyc

                  TAAA, to bardzo inteligentne wytłumaczenie, a jak dziecko spyta : Dlaczego
                  własciwie tak jest?" albo "a czy dorosły może uderzyc innego dorosłego?" - to
                  co mu wtedy odpowiesz?
                • mama303 Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 05.02.07, 07:35
                  > smile Mi rodzice zawsze tak tłumaczyli - nie rozumiesz jak ci mówie to lanie. I
                  > teraz powiem ci tak, ja pamietam kilka lań i dostałam je słusznie, nie mam o
                  ni
                  > e
                  > żalu, owszem poskutkowały i poprawiłam się. Dostawałam zawsze w ostateczności.
                  > Uważam że rodzice mnie bardzo dobrze wychowali

                  Mnie tez rodzice dobrze wychowali, nawet bardzo dobrze. Nigdy nie podniesli na
                  mnie ręki. Bardzo ich za to szanuję.
                  • quami Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 05.02.07, 09:12
                    przykro mi ale źle zrozumiałaś powyższe///
                    klaps jeśli dziecko otrzyma to ja mu nie tłumaczę czym on jest tylko za co go
                    dostało.
                    PS. A pamiętasz wszystko jak miałaś 2 czy 3 a może nawet więcej latek??? Skąd
                    wiesz ze nie dostałaś??? Rodzice tak mówią>??? hmm....
                    • mama303 Re: gdańcy gimnazjaliści tez tak byli chowani?ci 05.02.07, 10:26
                      quami napisała:

                      > przykro mi ale źle zrozumiałaś powyższe///
                      > klaps jeśli dziecko otrzyma to ja mu nie tłumaczę czym on jest tylko za co go
                      > dostało.
                      a czy ja napisałam że tłumaczysz co to jest klaps?
                      Zreszta ja nie wiem co tam tłumaczysz - co bys nie mówiła to metoda w/g mnie
                      fatalna

                      PS. A pamiętasz wszystko jak miałaś 2 czy 3 a może nawet więcej latek??? Skąd
                      > wiesz ze nie dostałaś??? Rodzice tak mówią>??? hmm....

                      A więc twierdzisz ze bez klapsa sie nie obejdzie? Jestes w błędzie, ja nigdy
                      nie dostałem i ja mojemu dziecku nigdy klapsa nie dałam. Takie mam zasady i
                      już, nie mogłabym potem spojrzec sobie w oczy. Klaps to przedewszystkim porażka
                      rodzicielska.Pewnie wyniosłam to z domu rodzinnego.
    • rudaroksa Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 03.02.07, 20:29
      bezstresowe nie znaczy "rób co chcesz". Dziecku trzeba wyznaczy jasne
      granice.My nie bijemy naszej 6-lethiej córki ale wyznaczamy granice i
      konsekwentnie ich przestrzegamy. Szanujey ją i wymagamy szacunku do innych. Nie
      rozumiem rodziców bijących dzieci co chcą udowodnić że są silniejsi to widać i
      bez bicia poza tyM uczą że to silniejszy ma władzę a przecież nie o to chodzi.
      Dzieci DOROSNĄ I WTEDY BĘDĄ MIAŁY NAD NAMI PRZEWAGĘ I CO JEŚLI WTEDY ODPŁACĄ
      NAM SIĘ .Czy czcielibyście być bici przez własne dzici one też nie chcą być
      bite przez rodziców a dla nich klaps to bicie może warto o tym porozmawiać z
      dzieckiem i dowiedzieć się co ono myśli
    • e-ftalo Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 04.02.07, 15:23
      loppe i cynta 31.01.07, 01:54 napisały

      >Z moich doswiadczen wynika ze te dzieci ktore nie sa wychowywane bezstresowo (w
      >Polsce) nie maja wlasnego zdania na zaden temat, nie wiedza co chca jesc, w co
      >sie ubrac, co im sie podoba, wieksze nie maja pogladow na nic, i czekaja az im
      >ktos cos pod nos poda.

      >nikt normalny nie wychowuje bezstresowo terrorysty, bezstresowo >wychowuje sie
      >noermalne dziecko

      Jakiego doświadczenia,kim ty jesteś?Chcesz nas wszystkich na tym foruim
      oświecić?loppe ty tak samo.

      Właściwie więszkość juz została napisana,ale dodam,że to bezstresowe wychowanie
      przyszło do nas z zachodu i z Ameryki,ale bardzo pięknie napisał listeczki
      02.02.07, 15:25
      Właśnie w ameryce JEST ZUPEŁNIE INACZEJ.
      Rodzice moga sobie nieco odpuścić,ponieważ system i państwo interesuje się
      dziećmi,wychowawcy mają więcej uprawnieńi nalezycie z nich korzystają.Rodzice w
      ameryce mająprawo nie mieć czasu z uwagi na pogoń za pracą i pieniądzem.Są też
      duże wady tego systemu,to znaczy rodzice mają mniejsze uprawnienia no i na
      dodatek panująca tam psychoza na punkcie molestowania osiągnęła skrajność.Tak
      więc ameryka nie powinna byc dla nas żadnym wzorem do naśladowania,bo i tak
      nigdy nie osiągniemy tamtejszego systemu i nie możemy kopiować metod
      wychowawczych do naszej nieco innej niż tam kulturze europejskiej.

      U nas nauczycielenaprawdę mają przerombane szczególnie w gimnazjach,bo takiemu
      nastolatka NIE DA SIĘ WYCHOWAĆ na lekcji w szkole,bo raz że nauczyciel nie ma
      na to czasu,uprawnień,ani programu,a po drugie TO NIC NIE DA.

      Z własnego doświadczenia wiem że nastolatkowi można tłumaczyć 100 razy jedno i
      to samo,po każdym złym zachowaniu a on następnego dnia zrobi to samo.Zresztą
      było juz napisane.
      Nastolatek który jako dziecko nie słuchał rodzica/wychowawcy,nie był
      wychowywany,to teraz nie ma absolutnie żadnych podstaw aby słuchac takich
      mądrych lekcji w szkole.

      To jest sprawa bardzo poważna,wielu rodziców pomyśli sobie że nic się nie
      dzieje żetakiemu 5-latkowi na wszystko pozwala i w ogóle niech robi co chce,ale
      nie wie JAK ZGUBNE SKUTKI przyniesie to w wieku dojrzewania a nawet wcześniej.W
      ten sposób rosną całe gromady DEGENERATÓW,którzy się NIE NADAJĄ do życia w
      społeczeństwie i jedyne co im pozostaje to wyjazd do roboty do Anglii,bo tutaj
      nawet po studiach nie mają nic do roboty

      aga3344 31.01.07, 23:48 napisała
      >nie rozumiem tych któzy nie chcą stosowac tego wychowania bo >poprostu nie
      >którzy z was wogóle nie wiecie co to znaczy, i dzieki wam tacy ludzie jak ja
      >mają prace (jestem pcychologiem) mylicie pojecia

      czy ja dobrze rozumiem?Popierasz "wychowanie bezstresowe"=brak wychowania?
      I ty zamierzasz z takim przekonaniem pracowac jako psycholog???
      Jeśli tak to chciałbym wiedzieć jakato uczelnia wydała ci dyplom i oby jak
      najmniej ludzi z dziećmi trafiło na ciebie z poradą.Psycholog który wpadł na
      forum zeby się trochę powymądrzać i wcisnąć wszystkim swoją ciemnotę????Idź
      precz "psychologu" prowokatorze!Rób zadymę na innych forach.

      ------
      quami nie doczytałem w twoich postach czy oprócz klapsów uczysz dzieci jasnych
      zasad i konseqventnie z nimi postępujesz?

      Czy popierasz autorytatywny styl wychowania?
      • quami Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 04.02.07, 21:46
        nie w sumie to leje je cały dzień ile wlezie... a co !!! Hahahaaa
        jeżeli moje dziecko dostaje klapsika to tylko w ostatecznoći, i dobrze wie za
        co je dostaje. Ja tłumaczę za co to było, żeby miało klarowną sytaucje i
        zrozumiało że robi źle. Tak poza tym , moja córeńka jest dla moim siódmym cudem
        świata i dzięki niej życie stało się bardziej wartościowe. Kocham ja najmocniej
        na świecie!!!
    • tatul Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 04.02.07, 18:25
      odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:galeria:zobacz:4238/
      • quami Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 04.02.07, 21:48
        facet ma niedoczyszczonego palucha... a reklama kojarzy mi się jakoś pedofilsko
        sorrryyy...
    • laleczka17 bezstraesowe-przeczytaj autentyk:) 05.02.07, 16:51
      Ponoc autentyksmile Siedzi w autobusie matka z 3-4 latnim dzieciakiem.Dzieciak
      krzyczy, kopie obok siedzacego ok. 23 letniego chlopaka z lysa glowa.W koncu
      chlopak nie wytrzymuje i zwraca uwage jego matce, ze maly go opluł.Matka nie
      reaguje, mowi ze ona synka karcic nie bedzie bo "wychowuje go
      bezstresowo".Chlopak usiadl i olał sprawę.Kilka przystankow pozniej matka z
      chlopcem wysiadaja, a za nimi ów mlody chlopak.Chlopak pluje na głowe matce
      chlopca, a ta zbulwersowana krzyczy "No co zesz Pan, zwariował?". Chłopak
      spokojnie ; "Ja tez bylem wychowany bezstresowo". smile
      • shamsa Re: bezstraesowe-przeczytaj autentyk:) 05.02.07, 19:17
        jezeli jeszcze raz sie natkne na ten 'autentyk' to padne trupem uncertain

        polecam lekturę:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=29416150&a=29416150
        • bdx65 Wychowanie zawsze polega 05.02.07, 20:59
          na stosowaniu kar i nagród i "w tym temacie" nic nowego powiedzieć się nie da
          moi Państwo!
          • shamsa Re: Wychowanie zawsze polega 06.02.07, 00:24
            oj da sie.
    • babus_jagus Re: Co sądzicie o bezstresowym wychowaniu dzieci? 09.02.07, 16:07
      a co to znaczy "bezstresowy", zawsze sie zastanawialam?
      Wedlug znanych i madrych psychologow dzieciecych - dziecko sie stresuje, kiedy
      nei stawia mu sie granici wymagan, wiec moze zastanowmy sie nad paradoksem tego
      zwrotu "bestresowe wychowanie".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka