Dodaj do ulubionych

piski i wrzaski

22.04.03, 22:34
chicałam poprosić Was o radę. Ola ma 9 m-cy i chyba próbuje nas terroryzować.
Do niedawna uwielbiała spacery. Od jakiegoś czasu przeraźliwie piszczy w
wózku i się wygina. Spacery stały się więc koszmarem. Nie pomaga inne
ustawienie oparcia, zabawecza czy zagadywanie. Przestaje piszczeć gdy się ją
wyjmie z wózka - najchetniej na rączki sad Czasem trochę pochodzi (za rączki)
ale jak się zmęczy próbuje siadać i.... piszczy.
Dodam, że już od dawna sama wstaje, raczkuje i porusza się przy meblach.
W domu również zdarzają się "piszczące" sytuacje sad Zwłaszcza jak wracam z
pracy i nagle zniknę np. w łazience
Nie wiem jak mam reagować na te wrzaski - czy powinam je ignorować?
Przecież to jeszcze nie bunt 2-latka więc co???????
Obserwuj wątek
    • jola-zet Re: piski i wrzaski 23.04.03, 14:34
      Podejrzewam, że to wynik tęsknoty. Piszesz, że jak wracasz z pracy i znikniesz
      nagle to krzyczy - ona się boi, że znowu gdzieś pójdziesz i ją zostawisz. Moja
      niunia też miawała takie reakcje - szczególnie jak wróciłam do pracy - wtedy
      jak wracałam do domu to musiałam się tylko nią zajmować, wciąż chciała na ręce,
      musiałam ją jedną ręką nosić i drugą robić w kuchni to co trzeba.
      Myślę, że Twoje dziecko potrzebuje bardzo Twojej bliskości, Twojego ciepła -
      dlatego nawet w wózeczku nie chce siedzieć. Nie broń jej tego, przytujaj kiedy
      tylko masz okazję, głaszcz po główce, ciepło przemawiaj tak, żeby mogła poczuć
      się bezpieczna - ja tak robię przy każdej okazji (zresztą obie to lubimy - moja
      córeczka i ja wink) - i z czasem te lęki ustaną.
      Wyczytałam gdzieś, że nie można odrzucać w takich chwilach dziecka, bo na kogo -
      jeśli nie na Ciebie - może liczyć w potrzebie.
      Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka