Dodaj do ulubionych

Facet na urlopie wychowawczym.....

04.03.07, 20:57
Zdecydowaliśmy razem z żoną ,że po urlopie macierzyńskim wraca do pracy ja
zostaje z naszym 5-miesięcznym maluchem w domu....!Jednak mam mieszane
uczucia w końcu jak by nie było to kilka miesięcy wyrwanych z życiorysu...
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 04.03.07, 20:58
      No.
      Ale jak się przyłożysz, to może znajdziesz coś w internecie, handlowanie
      ciuszkami na allegro albo inszą telepracę. Matki mogą, to czemu ojciec mialby
      zgnuśnieć?
      • srpnov Wychowywani przez ojców są silniejszymi ludźmi 11.03.07, 00:56
        To trzeba wziąść pod uwagę
        • kszynka Re: Wychowywani przez ojców są silniejszymi ludźm 12.03.07, 14:51
          a moze wziąć?
          • falcon87 Re: Wychowywani przez ojców są silniejszymi ludźm 12.03.07, 15:47
            Kumpel spędził tak kilka lat z dziećmi i świetnie mu poszło. W międzyczasie
            rozkręcił handel w internecie smile
    • anna-pia Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 04.03.07, 21:42
      kuba272 napisał:

      > Zdecydowaliśmy razem z żoną ,że po urlopie macierzyńskim wraca do pracy ja
      > zostaje z naszym 5-miesięcznym maluchem w domu....!Jednak mam mieszane
      > uczucia w końcu jak by nie było to kilka miesięcy wyrwanych z życiorysu...

      Spójrz na to z innej strony - masz niepowtarzalną okazję nawiązać bardzo bliską
      więź z dzieckiem. To nie jest stracony czas.

      A z jeszcze innej strony: jakby twoja żona została w domu, to dla niej nie byoby
      to kilka miesięcy wyrwanych z życiorysu? Nie przesadzaj.

      Tak, jak napisała Mika - jakieś zajęcie znajdziesz, gnuśnienie to wybór osoby
      zajmującej się dzieckiem. Taki maluch spi parę razy dziennie, na pewno dasz radę
      coś jeszcze robic poza sprzataniem, praniem itp.
    • jkl13 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 05.03.07, 11:53
      Nie martw się. Pracy w domu przy dziecku jest tyle, że nawet nie poczujesz, jak
      minie te kilka miesięcy... Nie zdążysz się znudzić czy nawet pomyśleć o tym, że
      marnujesz czas...
    • zuzia3331 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 05.03.07, 12:00
      Boże jak ja bym chciała żeby u mnie tak było.
      • mmgos Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 05.03.07, 19:39
        Mój mąż też był na wychowawczym przez 8 miesięcy,oprócz tego pracował na 1/2
        etatu. Okres ten wspomina bardzo dobrze i do tej pory ma niesamowity kontakt z
        synem. Mówi, że gdyby trzeba było to następnym razem również chętnie zostanie z
        dzieckiem smile
        • des4 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 06.03.07, 10:58
          Tylko pozazdrościć pracy, w ktorej moga się obyć bez ciebie przez parę
          miesiecy....
          • kszynka Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 10.03.07, 11:54
            des4 napisał:

            > Tylko pozazdrościć pracy, w ktorej moga się obyć bez ciebie przez parę
            > miesiecy....

            bo tak powinno być wszędzie, a to że ludzie mają dzieci i chcą się nimi zajmować
            powinno przestać być takie dziwne
          • neptus Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 09:28
            Jest okazja sprawdzić, co ryzykują matki.
    • coco13 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 06.03.07, 17:53
      a ja Ci mówię, że za 15 lat będziesz wspominał ten czas z "łezką w oku"
      pozostanie z dzidziusiem w domu będzie sielanką - i dla Ciebie i dla niego
    • orald Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 06.03.07, 22:08
      Ja byłem na takim urlopie.
      Tylko i wyłącznie ze względów finansowych (żona zarabia lepiej).
      Nigdy więcej.
      Od tego czasu podziwiam wszystkie mamusie.
    • anias29 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 06.03.07, 22:50
      25 lat temu mój teść wziął rok wychowawczego, żeby zajmować się swoim młodszym
      synkiemsmile Niestety, to były inne czasy i potem musiał zmienić pracę.
    • silling Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 09.03.07, 17:19
      Moja zona wrocila do pracy po 2 tyg.
      i ja zostalem z dzieckiem.
      Bardzo fajne przezycie, ale wymagajace
      i daje czasem w kosc.

      Generalnie duzy respect dla wszystkich housewifes.

      Jezeli pracujesz na komputerze
      to da sie robic zdalnie na pol etatu.

      Powodzenia!
      • athom Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 09.03.07, 18:08
        Ja jestem na czyms w rodzaju takiego urlopu od prawie miesiaca. "Czyms w
        rodzaju" bo wlasciwie pracuje na pelny etat, ale prace mam taka, ze wyrabiam
        etat w jeden dzien, reszte moge robic w domu. Corka ma skonczone 9 miesiecy,
        wiec wlasciwie wszystko juz ma ustalone, kiedy spanie, jedzenie, ile, jak itd, z
        tej perspektywy jest mi znacznie latwiej niz zonie, ktora opiekowala sie nia do
        tej pory. Na poczatku bywalo rzeczywiscie roznie, ale teraz sobie chwale. Co
        prawda w parku zwykle jestem obdarzany dziwnymi spojrzeniami matek pchajacych
        swoje wozki (robie jak rozumiem za ciekawostke przyrodnicza) ale specjalnie mi
        to nie przeszkadza.
        Gdybym mial opowiadac o motywach decyzji to w sumie mniej mi zalezalo na
        poglebianiu kontaktu z corka (choc oczywiscie to tez jest wazne, nawet bardzo),
        bardziej na czyms w rodzaju spolecznej sprawiedliwosci. Naprawde nie moze byc
        tak, ze kobieta czuje sie zmuszona do opieki nad dzieckiem, opierania i
        gotowania a facet przychodzi i uznaje, ze jest ok, bo przeciez zarabia i daje na
        dom. Ja zarabiam trzykrotnie wiecej od mojej zony (co takze uwazam za
        niesprawiedliwe, natomiast tu juz pole do wplywania na zmiany mam mniejsze) ale
        wlasciwie od poczatku bylo dla mnie jasne, ze bedzie taki okres, w ktorym ja
        bede sie corka zajmowal a zona pojdzie do pracy. I wlasnie nadszedl. Mala mnie
        rano budzi, spedzamy pol dnia tylko we dwojke, spacerujemy po parku, czytamy
        gazety (no, ja czytam, ona je drze na kawalki). Calkiem to niezle doswiadczenie.
        • edzior1 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 09.03.07, 21:43
          byle wiecej takich facetow, i jakby bylo fajniej na tym swiecie....
      • pasqda1 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 12.03.07, 11:01
        Housewives! Rany, jak mnie wkurza, jak ktoś używa obcych słów, nie mając
        pojęcia, jak je napisać...
    • urszula.slo To będzie 5 09.03.07, 18:07
      najlepszych miesięcy twego życiorysu!!! Cała 'kobieca' Polska zazdrości twojej
      żonie. Bo naprawdę ma wspaniałego, inteligentnego męża/mężczyznę! To najlepsza
      inwestycja w wasz związek, w malucha, w przyszłość.
      Gratuluję i życzę powodzenia!
    • moherowy_majtek Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 09.03.07, 18:54
      Zatrudnij dyskretnie do pomocy jakąś sympatycznę studentkę, a wtedy mogą to być
      najwspanialsze miesiące w Twoim życiorysiesmile
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 10.03.07, 17:03
        moherowy_majtek napisał:

        > Zatrudnij dyskretnie do pomocy jakąś sympatycznę studentkę, a wtedy mogą to być
        >
        > najwspanialsze miesiące w Twoim życiorysiesmile


        Nie no, stary, Ty ostrzegaj jak piszesz, mało sie colą nie utopiłem. Respect wink))))
    • pavliktoja Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 09.03.07, 19:26
      wiesz...
      moze byc wesolo z dzieciakiem big_grin
    • rodowiczmaryla Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 09.03.07, 22:04
      Mój Mezo tez mi tak - "dobrze - zrobil".

      Moglam troche popracowac, a nie jak dotychczas,
      tylko dorywczo. Jestem "j"urnalistka.

      Planowalismy rok, ale zrobily sie z tego dwa.

      No, nie mial latwo (dwa witalne Bachorki) , ale przetrzymal. smile

      Fakt, to trzeba przyznac, ze w Jego zawodzie
      i na jego szczeblu (umiejetnosci i doswiadczenia)
      takie wyjscia i ponowne wejscia/wskoki sa mozliwe.

      Ja niestety tyle nie zarobie co On, ale tak wymyslilismy.

      Wiem, ze to wielki i rzadki luksus.

      "Dziala w" informatyce.

      I jest dzielny i superfajny.

      Jestem dumna z Niego.
      I baaaardzo zadowolona. smile
      • artful7 Zdecydowanie TAK 09.03.07, 22:22
        Życzę ci powodzenia. Na pewno się uda. Musisz być dojrzałym emocjonalnie
        facetem jeśli zdecydowałeś się na taki krok.
        Pomyśl o tym z innej strony, Twój synek będzie z osobą, która kocha Go
        najbardziej na świecie, czyli z Tobą. Nie będziesz musiał zatrudniać niań,
        które tak naprawdę mają inne poglądy niż rodzice i inaczej podchodzą do
        wychowania. Moja niania np. przesadza z ostrożnością (aczkolwiek rozumiem ją) i
        nie pozwala mojemu synkowi na eksperymenty na które ja udzielam
        błogosławieństwa. Pamiętaj także, że jest to okres dla dziecka kiedy kształtuje
        się wiele postaw i zachowań. I poczucie bezpieczeństwa, które mu zapewniasz.
        Taki okres w życiu małego już nigdy się nie powtórzy, a miłość i troska, którą
        przekażesz mu teraz zostanie. To jest czas kiedy bardzo mocno kształtuje się
        więź, która częstokroć zostaje na całe życie.
        Podziwiam Cię. Pewnie dlatego, że mój mąż, który mógł podjąć taką samą decyzję
        wolał przesiadywać całe dnie w pokoju przed komputerem (akurat miał przerwę
        zawodową) a ja zatrudniałam nianię. I rozmowy nic nie dawały. Po prostu nie
        chciał zrozumieć jakie to ważne dla dziecka i dla mnie.
        Dlatego też proszę Cię abyś się zdecydował, bo to w 100% słuszna decyzja, która
        na pewno zostanie wynagrodzona.
        Wierzę, że dasz radę.
    • michalfront też bym tak chciał... 09.03.07, 22:35
      niestety nie miałem wtedy takiej możliwości - za to teraz staram sie brać
      większość zwolnień "na dziecko"...

      np. teraz siedzę sobie z córeczką (ospa) i jest super - wcale mi pracy nie
      brakuje - jakbym miał odpoweidnią sumkę odłożoną to mógłbym tak cały czas w
      domu siedzieć!!!

      nie rozumiem czemu niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez pracy - jakby było
      za czym tęsknić...
      • agusia552 ja nie popieram 10.03.07, 07:05
        moim zdaniem ta nowomodna moda na siedzenie ojca z dzieckiem jest beznadziejna
        po urlopie facet dalej czuje sie jak kobieta w zwiazku
        a kobiete to tylko dołuje jak ktoś widzi w niej głowe rodziny a nnie kobiete
        tak jest pomiedzy moimi rodzicami i to jest do kitu
        • athom Re: ja nie popieram 10.03.07, 11:13
          Widzisz, stwierdzenie, ze facet czuje sie jak kobieta w zwiazku pokazuje Twoje
          schematyczne myslenie. Jak rozumiem w Twojej opinii pielegnacja niemowlaka,
          spedzanie z nim czasu i ogolnie ujmujac opieka to wylacznie domena kobiet? Nie
          wdajac sie w szczegoly - ironicznie gratuluje podejscia.
          "kobiete to tylko dołuje jak ktoś widzi w niej głowe rodziny a nnie kobiete". No
          gratuluje po raz kolejny. Po pierwsze - skad zalozenie, ze w rodzinie potrzebna
          jest tzw. glowa? I jakie zadania ma miec glowa, a jakie "reszta"? Wspolne
          podejmowanie decyzji, dzielnie sie obowiazkami to jak rozumiem takze, ze sobie
          pozwole na kolejny smaczek, "nowomodna moda"?
          Konczac - ok, to Twoja opinia i masz do niej prawo. Jesli ktos lubi model
          rodziny z lat piecdziesiatych ubieglego wieku - prosze uprzejmie. Problem lezy
          tylko w tym, ze spora czesc kobiet tego nie lubi a z koniecznosci w tym modelu
          zyje. I dopoki opinia spoleczna bedzie uwazala za dziwny fakt pozostawania w
          domu ojca z dzieciem, dopoty wszelkie zmiany beda mocno utrudnione. Jesli nie
          niemozliwe.
          • nineveh Re: ja nie popieram 11.03.07, 13:09
            Ja też nie popieram. Jestem zwolenniczką tradycyjnego modelu rodziny, i
            generalnie facet to ma by facet, a nie że tak powiem ci... Często dziecko jest
            wymówką dla leniwego tatusia, żeby zwyczajnie nie pracowac.
            • athom Re: ja nie popieram 11.03.07, 13:43
              I ok. To, ze tak powiem, Twoj problem. Moglbym oczywiscie ponabijac sie z
              Twojego tradycyjnego modelu, siatkowych podkoszulkow i piwka przed telewizorem
              "po robocie", ale po co. Powtorze - to Twoj wybor i Twoje zdanie. Mnie chodzi
              raczej o to, zeby nie bylo spolecznego nacisku na taki wlasnie model i zeby
              kazda rodzina mogla spokojnie wybierac to, co dla niej najlepsze. A bede sie
              upieral, ze teraz taki swobodny wybor jest co najmniej mocno utrudniony.
        • neptus Re: ja nie popieram 11.03.07, 09:40
          Rozumiem, że preferujesz arabski model rodziny. Uczyć też Ci się nie chciało,
          bo i bez tego znalazłaś męża? Na pewno to, co ma w domu Twój mąż, to nie
          jest "głowa". Pewnie też miewasz chroniczne migreny...
    • yennefer79 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 10.03.07, 07:22
      Zbyt długie przebywanie tylko z dzieckiem, nawet najukochańszym, w domu jest
      frustrujące i dla matki, i dla ojca, zwłaszcza jeżeli nie bardzo wchodzą w grę
      jakieś wakacje, weekendowe wyjazdy, kina itd. I dlatego myślę, że fajnie, że
      się tym podzieliliscie - żadne z Was nie zdąży się za bardzo sfrustrować, a
      dostaniecie to, co w tym najfajniejsze, czyli bliski kontakt z maluchem.
      A dla dziecka bliski kontakt z ojcem to jest bardzo ważna sprawa i szczerze
      mówiąc, nie wierzę, żeby dało się go nawiazać dopiero w wieku przedszkolnym.
      Ja w swojego tatę byłam zapatrzona jak w obraz, nawet teraz jako dorosła osoba,
      i myślę, że nie bez znaczenia miało to, że zajmował sie mną już jak byłam
      noworodkiem (mama bardzo chorowała, długo leżała w szpitalu).
    • barnaba75 Jak ja bym tak chciał... wyrwane z życiorysu???? 10.03.07, 08:05
      Może nie będzie to czas łatwy... ale jakiż piękny... próbuję przekonać żonę, by
      zgodziła się na dziecko i zaoferowałem, że pozostanę z dzieckiem w domu...
      • gabula777 Re: Jak ja bym tak chciał... wyrwane z życiorysu? 10.03.07, 08:56
        Jak można wogóle tak rozumować-"miesiące wyrwane z życiorysu",ludzie
        opamiętajcie się!!
        • clas_sic Re: Jak ja bym tak chciał... wyrwane z życiorysu? 10.03.07, 13:37
          niestety na mentalne "betony" nic nie poradzimy. Nie każdy facet (czy było to 20
          lat temu czy jest to teraz) musi się czuć ja kobieta czy jak kura domowa
          opiekując się na urlopie dziecmi. Mój ojciec 30 lat temu był w domu z moją
          siostrą i mną świeżo urodzoną - był po wypadku w kopalni, przez pól roku z ręką
          po poważnymm złamaniu w gipsie. I jakoś tą jedną ręką sobie z nami poradził (a
          nawet smażył naleśniki...). Kiedy ja urodziłam dziecko i wróciłam do pracy córka
          miała 2 miesiące. Typ pracy pozwalał mi na to, ze mąz wracał z pracy a ja
          jechałam do niej. Gdy dziecko było chore, zostawało w domu to z nas, które wtedy
          mogło (często było tak na zmiany).
          mój mąz zawsze miał dobry kontakt z dzieckiem. Teraz gdy drugie w drodze - nie
          miałby nic przeciwko temu, żeby odpocząć od pracy zawodowej w domu na urlopie.
          Męskości mu to w żaden sposób nie ujmuje.
          Oboje jesteśmy zdania, że gdyby "przymus" urlopu dotyczył obojga rodziców, to
          szanse na rynku pracy dla obu płci by się wyrównały. Ale raczej nie doczekamy
          czasów przymusowego urlopu dla tatusiów. A szkoda.

          wszystkim tatusiom, którzy zdecydowali się na urlop wychowawczy - gratuluję
          dorosłej decyzji.
    • kerry_weaver pytanie do ojcow na wychowawczym - pilne! 10.03.07, 14:53
      Drodzy tatusiowie, poszukuję do reportażu w miesięczniku dla rodziców ojców
      zajmujących się wychowaniem dzieci, siedzących w domu gdy matka pracuje
      zawodowo. Jeżeli ktoś z wypowiadających się w tym wątku ma ochotę wystąpić w
      reportażu (w tym sesja zdjęciowa), bardzo proszę o pilny kontakt na pocztę
      gazetową.
      • profescar Re: pytanie do ojcow na wychowawczym - pilne! 10.03.07, 15:16
        przewidujesz jakąś gratyfikację?
      • kuba272 Re: pytanie do ojcow na wychowawczym - pilne! 11.03.07, 12:51
        "poszukuję do reportażu w miesięczniku dla rodziców ojców
        zajmujących się wychowaniem dzieci, siedzących w domu gdy matka pracuje
        zawodowo"

        ......"siedzących w domu" to niefortunne sformułowanie, z siedzeniem nie ma to
        zadużo wspólnegosmile
    • pragmatyk11 www.antykaczy.blog.onet.pl 10.03.07, 20:57
      dlaczego wyrwanych z zyciorysu ? ! czy opieka nad Panstwa własnym
      ukochanymdzieckiem to okrwes wyrwany z zyciortysu ? !
    • vharia Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 10.03.07, 22:06
      Jest to pewnie sprawiedliwe, zwykle ekonomicznie uzasadnione. Pracuje średnio, bo nasze społeczeństwo nie dorosło do takiego rozwiazania. Wizja samca przynoszącego w zębach zaopatrzenie i samicy wymiatającej śmieci z chaty jest ciężka do przebicia.
      Ludzie muszą mieć predyspozycje, zeby się wyłamać. On z poczucia winy, że nie utrzymuje rodziny, ona, że "porzuciła" dziecko. Nawzajem też potrafią się obwiniać j.w., co dobrze związkowi nie robi.
      Jestem zdania, ze każdy pan potrafi się rewelacyjnie i w pelni wystarczająco zająć dzieckiem a pomysl z wychowawczym jest super. Tylko w zyciu nie zawsze tak różowo to wychodzi a co wyjdzie zalezy od Wassmile
      • luks82 byłem na takim 'urlopie' 11.03.07, 06:55
        kilka miesiecy gdy córa miała ok roku.. fakt,że była to bardziej opieka nad
        dzieckiem niż opieka nad domem hehe ale dawałem radę.. mogę się nawet pochwalić
        kilkoma sukcesami wychowawczymi big_grin
        teraz chude lata.. ja na emigracji a kobitki sprowadzę dopiero w maju .... ale
        gdybym mogł znowu iść na taki urlop - w każdej chwili...
    • neptus Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 10:05
      Kuba, nie będzie Ci może lekko, ale nie będziesz tego żałował. Mój mąż
      opiekował się dzieckiem przez rok (był bezrobotny). Przedtem trudno mu było
      pogodzić się z rolą ojca. Po tym doświadczeniu rozumieli się z córką bez słow.
      Teraz córka ma udany partnerski związek, a dziadek rwie się do wnucząt. suspicious
      Mężczyzna, który nie potrafi zaopiekować się własnym dzieckiem, nie jest w
      pełni mężczyzną. Gratuluję Wam obojgu, a właściwie trojgu. Żeby nie był to czas
      wyrwany z życiorysu, koniecznie znajdź sobie jakieś dodatkowe zajęcie.
      Dla mnie takie oderwanie od pracy zawodowej było bardzo trudne i musiałam potem
      zaczynać wszystko prawie od nowa (jestem programistą). Jesli masz także zawod
      wymagający stałego dokształcania, nie odrywaj sie od niego całkowicie, rób
      chociaż jakies fuchy. Oderwanie na 100% to błąd.
    • tosh6 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 10:52
      Nie dziwie sie,ze masz mieszane uczucia.Twoje zycie zapewne troche sie zmieni.
      Ale ja przylaczam sie do calego wsparcia,jakie uzyskales tu na forum.To,co
      robisz,jest BARDZO WAZNE dlaTwojego dziecka i w sumie dla calego spoleczenstwa,
      w ktorym trzeba zmieniac chore schematy.

      Osobiscie nie moge sie napatrzec na przyklad Szwecji. Sluchajcie,tam
      partnerstwo widac wszedzie i naprawde po rowno zajmuja sie dzieckiem.Kiedy
      pomysle sobie, ile klotni malzenskich unikaja szwedzkie pary dzieki temu, ze
      sytuacja jest jasna, a normy spoleczne przekazane sa w spojny sposob. U nas
      ciagle mieszaja sie wzory tradycyjne z nowoczesnymi i ci biedni faceci nie
      wiedza,jacy maja byc.Znam mase mezczyzn, ktorzy maja z tym problem. Bo z jednej
      trony czuja,ze powinni byc zaangazowanymi ojcami, a z drugiej nie wiedza,jak
      sie do tego zabrac,bo z domu nie wyniesli takiego wzoru.
      • kuba272 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 12:48
        Moi drodzy od poniedziałku zaczynam.....TRZYMAJCIE KCIUKIsmile
        • e.day Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 15:51
          Trzymam kciuki bardzo mocno... nie ma prawa się nie udać, jeśli podchodzisz do
          tego spokojnie, z dystansem, humorem i optymizmem! Będzie świetnie!
        • camparis Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 16:54
          D2aj znać jak ci idzie smile
          A dla swojego małżonka też przygotowałam "próbę" bo wyjeżdżam na kilka dni i
          musi zostać w domu sam z córeczką. Ciekawe jak mu pójdzie smile
        • niunia9911 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 22:00
          Pryłączam si.ę do życzeń. Wszystkiego najlepszego!!!!! Ja wychowywałam si.ę bez
          ojca i sama wiem najlepiej, ile straciłam. Twoje dziecko to szczęściarz, a żona
          na pewno jeszcze bardziej cię pokocha - ja bym w każdym razie tak czuła. Myślę,
          że większość facetów w skrytości ducha zazdrości Ci odwagi, nawet jeśli
          pokrywają to żarcikami.
          Żeby nie mieć poczucia miesięcy wyrwanych z życiorysu, może spróbuj utrwalać
          jakoś ten czas? Może lubisz fotografować? Albo pisać? Takie pamiątki mógłbyś
          potem pokazać dziecku i np. sprezentować na 18. urodzony. To dopiero byłoby coś!
          Jeszcze raz: trzymam kciuki. Dzięki takim jak Ty społeczeństwo się rozwija, nie
          daj sobie wmówić, że tracisz czas.
    • ziuteczek1976 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 11.03.07, 23:24
      witam

      ja jestem na wychowawczym i sobie chwalę, chwali sobie to także moja córa która
      woli mnie o wiele bardziej od opiekunki wink
      co prawda mam prace dorywczą więc zupełnie nie "zbabiałem" smile ale nawet gdyby
      nie to, to uważam że siedzenie z dzieckiem nie jest dziura w zyciorysie - wręcz
      przeciwnie to piękny czas dla mnie i dla dziecka

      pozdrawiam
    • monika.d.s Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 12.03.07, 07:50
      Cześć !!!
      Mój mąż właśnie wrócił do pracy (a właściwie poszedł do nowej) po rocznym
      pobycie z naszym synkiem w domu. Szymon miał dwa latka, kiedy mnie udało się
      wygrać konkurs na prezesa firmy (nieważne jakiej) i podjęliśmy decyzję, że
      zostanie z nim w domu Tata.
      Były dni lepsze i gorsze...
      Zdecydowanie jednak, jest to bardzo pozytywne doświadczenie i każdy facet
      powinien się z takim zadaniem zmierzyć. Oczywiście nie obyło się bez
      frustracji, typowego dołka ("co ja tutaj robię - mam już dość"). Tym bardziej,
      że nasza latorośl wyjątkowo jest "charakterna" i do tego rozpieszczona
      (jedynak, urodzony po 30-stce), więc nie ułatwiała Tatusiowi sprawy, ale dziś
      mój Mąż z rozczuleniem wspomina tamten rok (od dwóch miesięcy pracuje), a nawet
      mówi, że chętnie wróciłby do bycia nianią, bo synek już i pogada i w piłkę
      pokopie i generalnie jest już kontaktowym obywatelem, a czwarty rok życia
      dziecka przynosi konkretne (zauważalne)zdobycze cywilizacyjne w życiu małego
      człowieka.
      Przed Tobą trochę inne zadanie. Z jednej strony łatwiejsze, bo dzidzia młodsza
      i mniej z nią kłopotów, z drugiej strony bardziej monotonne, bo nie oszukujmy
      się katalog zabaw i rozrywek, który możesz wykorzystać w czasie codziennej
      opieki nieco ograniczony ze względu na wiek dziecka, ale... Na pewno dasz sobie
      radę.
      Dzidzię trzeba tulić i kochać i pokazywać jej świat najpiękniej, jak
      potrafisz... Intuicja sama Ci podpowie.. Faceci też ją mają - ma na to
      namacalne dowody.
      Jedno jest pewne, taki wychowawczy jest dla Taty i dziecka niepowtarzalną
      okazją do nawiązania kontaktu bez mała mistycznego, bo co innego codzienne
      popołudniowe zabawy, a co innego typowa codzienność - ból brzuszka, brak
      apetytu, śmiech do łez, bo "tata ma takie śmieszna uszy - można je wspaniale
      targać", pierwsze słowa, pierwsze niezdarne, ale najpiękniejsze na świecie
      kroczki, to będzie Twoje... itd.
      I to jest właśnie to, co daje poczucie bycia ojcem na 200%. Sam to przyznasz.
      Trzymaj się Kuba... Jak będziesz miał chwilę zwątpienia kliknij parę słow z
      Dzidzią na kolanach, na pewno odpiszemy...
      Całuski dla Dzidzi.
    • boason Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 12.03.07, 13:10
      Pare miesięcy spędzone z własnym dzieckiem uważasz za wyrwane z życiorysu ?
    • yola13 Re: Facet na urlopie wychowawczym..... 12.03.07, 13:46
      jeżeli kobieta zarabia duzo wiecej od mężczyzny to tak- jestem za, ale np. w
      moim przypadku mój mąż zarabia 6 razy wiecej ode mnie, wiec jakby on poszedł na
      wychowawczy to chyba musielibysmy gryźć ściany, bo z mojej wypłaty nie
      utrzymalibysmy się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka