Dodaj do ulubionych

Fajny kawał :)

06.03.07, 10:08
"Facetowi zona zaczela mówic przez sen. Jakies jeki i imie
Rysiek... Bez dwóch zdan doprawiala mu rogi i facet szybko
doszedl do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzic, pewnego
dnia udal, ze wychodzi do pracy i schowal sie w szafie. Patrzy,
a tu zona idzie pod prysznic, uklada sobie wlosy, maluje sie,
perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do lózka. W tym
momencie otwieraja sie drzwi i wchodzi Rysiek... Super
przystojny, wysoki, sniada cera, czarne, bujne wlosy - jednym
slowem bóstwo. Facet w szafie mysli: "Musze przyznac, ze ten
Rysiek ma klase!". Rysiek zdejmuje powoli koszule i spodnie, a
na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdrozsze w tym
sezonie. Facet w szafie mysli: "szlag, ale ten Rysiek, to
jednak jest zajebisty!". Rysiek konczy sie rozbierac od pasa w
góre, a tu na brzuchu miesnie krateczka-kaloryfer,
wysportowany, a na klatka gladiatora. Facet w szafie
mysli: "ten Rysiek, to ekstra gosc!". Rysiek zdejmuje super-
trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa. Facet w
szafie mysli: "O zesz ty, Rysiek jest rewelacyjny". W tym
momencie zona zdejmuje koszule nocna i pojawia sie cialo z
cellulitisem, obwisle piersi, rozstepy... Facet w szafie
mysli: "Ja pierdole! Ale wstyd przed Ryskiem".

big_grin
Obserwuj wątek
    • gopio1 Re: Fajny kawał :) 06.03.07, 10:45
      Co mówi kobieta po wyjsciu z łazienki?
      - Ładnie wygladam?
      Co mówi mężczyzna po wyjsciu z łazienki?
      - Na razie tam nie wchodz.

      ***
      Kobieta pyta inną kobietę w tramwaju:
      - Proszę pani, ile przystanków jest do dworca?
      - Dwa.
      Kobieta przejeżdża dwa przystanki i upewnia się zwracając się do tej samej pani:
      - Teraz wysiadam, prawda?
      - Nie. Teraz cztery.

      ***
      Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
      - Dzień dobry!
      - Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz???
    • jopi76 I jeszcze jeden :D 06.03.07, 12:21
      Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety
      mieć dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca.
      Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek
      wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie
      "specjalisty". Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku
      zjawił się objazdowy fotograf, specjalizujący się w zdjęciach
      dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek.
      - Dzień dobry, madame, ja jestem...
      - Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
      - O oo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani,
      specjalizuję się w dzieciach...
      - Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i
      po chwili pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
      - No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się
      zupełnie na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w
      kąpieli, tak ze dwa - trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na
      kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe
      efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę można się
      wyluzować...
      "Dywan w salonie..." - Myśli kobieta. - "Nic dziwnego,
      że mnie i Harry'emu nic nie wychodziło..."
      - Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. -
      kontynuuje fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji,
      jeżeli strzelę z sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem
      pewien, że będzie pani zadowolona z rezultatu... Kobieta z wrażenia
      zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
      - Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas
      roboty, człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę
      i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi
      wierzyć, że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
      Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
      - Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
      Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
      współpracy...
      - Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
      - Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do
      parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby
      zobaczyć mnie w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
      TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i
      jęczała tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu
      musiałem się spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę
      się wkurzyłem, kiedy wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
      - Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan
      powiedzieć, że wiewiórki naprawdę obgryzły panu... k hem.. sprzęt..?
      - He He He, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak
      hartowana stal... No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i
      możemy się zabierać do roboty.
      - STATYW ?
      - No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby
      ją stale nosić... Proszę pani! Proszę pani! Jasna cholera, ZEMDLAŁA

      ;DDD
    • krzemyczka Re: Fajny kawał :) 18.03.07, 16:19
      A tu jeszcze kilka:

      Jak się nazywają żona i teściowa, siedzące razem w samochodzie?
      - Jest to oczywiście zestaw głośnomówiący.

      Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:
      - "Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?"
      - "Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję."

      Mąż do żony:
      - "Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty!"
      - "Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził! Herbata jest w apteczce, w
      puszce po kakao, z nalepką "sól"."


      - "Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą!"
      - "Spróbuj włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę!"
      - "Już tak zrobiłam!"
      - "I nie pomogło?"
      - "Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!"


      Kowalska dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy, nie znajduje ani
      jednego kobiecego włoska i mówi:
      - "No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!"


      Mąż i żona jedzą obiadek, żona paskudnie oblała się zupą:
      - Popatrz jak ja wyglądam - jak świnia!
      - No, i jeszcze się zupą oblałaś.


      Mąż zwraca się do żony:
      - Kochanie, przyniesiesz mi herbatę?
      Żona (zalotnie):
      - A czarodziejskie slowo?
      Mąż:
      - Biegiem!



      Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
      - Co się u was dzieje, kumie?
      - Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
      - Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha
    • gopio1 Re: Cytaty z czatów 02.04.07, 10:09


      <SonicShift> michal ma takie grube szkla, ze jak patrzysz przez nie na mape to mozesz zobaczyc ludzi
      jak ci machaja rekoma

      <pretor> wiesz ilu jest żebraków w Łodzi?
      <stachu> ze studentami czy bez ?

      <zaper> Kaśka idziemy do mnie uprawiać sex ?
      <magda> Mam na imię Magda, a nie Kaśka ! :[
      <zaper> I co z tego ? przecież nie o to pytałem...

      <pedro_2z> slyszeliscie kiedys o tym banku Dominet ? wink
      <kret> do czego?!

      <fEnIo> Przeszła ponoć ustawa, że ubranka do 150cm będą miały mniejszy VAT. Kaczyńscy tylko
      kurwa o sobie myślą uncertain

      <piotrasS> gosciowka ma opis: Kocham mojego misia! Cala reszte pierdole!!!!
      <zielu> i kto tu ma lepiej... misio czy ta reszta?:]

      xxxxxxxx> dlaczego piszesz cukier przez u zamknięte??
      <yyyyyyyy> zeby sie nie wysypał...smile

      <Feratoin> idzesz ze mna do weterynarza?
      <Cheyou> a co ci jest?

      <renka> arni jak sprawdzic czy ktos nie wlamal mi sie do kompa?
      <arnold> rozkrecic obudowe i zobaczyc czy w srodku nie siedzi jakiś dupek

      <Zokor> jak maszna imie ?
      <FAJNA20> iwona
      <FAJNA20> aty
      <Zokor> Krzysiek
      <Zokor> skad jestes Iwonko ??
      <FAJNA20> skad znasz moje imie ???

      <k25> cześć smile
      <aOna> cze
      <aOna> znamy sie?
      <k25> no jeszcze nie, ale zagadałem do Ciebie celem stricte ekonomicznym :-]
      <aOna> ??
      <k25> znaczy chodzi o kasę ...
      <aOna> no?
      <k25> ustalmy fakty.... jesteś pełnoletnia?
      <aOna> tak mam 21 lat
      <k25> ok. to teraz tak...czy chciałabyś w miły i przyjemny sposób zarobić 1000 złotych? wink >>
      <aOna> a jak?
      <k25> słyszałaś może o tzw "Becikowym"? ;-]

      <<RuneMaiden> Kto pierwszy wymyślił hasło 'Teraz Polska'?
      <RuneMaiden> Adolf Hitler w roku 39-tym...

      <<martoocha> parkiet to mój żywioł
      <ja> hehe, ukladasz czy cyklinujesz?

      <Spoon> OK to daj mi swój numer telefonu
      <Sylwka> wiec... 0-700-7...>>
      <Spoon> Sylwia ale nie do pracy...

      <xal>masz moze jakis pomysl jak 'przeciazyc' karte dzwiekowa?
      <gotrek>wlacz mandaryne

      <vpak> Ostatnio nastąpiła całkowita zmiana hierarchii w świecie zwierząt:
      Kaczor rządzi, Lisa słuchają miliony, Lew siedzi
      • jopi76 Filmik tygodnia :)))))))))))) 04.04.07, 17:20
        Co dzieci lubią najbardziej
        www.youtube.com/watch?v=TZERFZB8FUM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka