nisar
26.03.07, 13:17
Tak sobie patrzę dookoła i wywodzę następujący wniosek: wiodącą tendencją w
wychowaniu dzieci w dzisiejszej Polsce jest stawianie dziecka na piedestale.
traktowanie go jak partnera, jakkolwiek dziecko z natury rzeczy partnerem nie
jest. alokacja dóbr rodzinnych w systemie 90%/5%/5% (udziały:
dziecko/matka/ojciec). Strach przed odmówieniem dziecku czegokolwiek (bo
poczuje się gorsze od innych), lęk przed daniem klapsa czy podniesieniem
głosu (bo będzie miało traumę na całe życie), absolutne przeświadczenie, że
rodzice są dla dziecka, a nie że jesteśmy dla siebie nawzajem. brak
oczekiwania od dziecka szacunku, wdzięczności (bo to spycha dziecko do
pozycji poddanego, a przecież wiadomo że samo zarobić nie może). Pozwalanie
na podejmowanie decyzji co do kierunku wyjazdu całej rodziny (o ile rodzinę
na to stać, jeśli nie - wiadomo że wyjedzie dziecko. Rodzice w tym czasie
odmalują mieszkanie), marki samochodu kupowanego dla rodziny itd. Pozwalanie
na jedzenie wyłącznie tego co lubi, choćby to były cztery produkty w sumie.
Długo bym tak mogła.
I już się nie dziwię, że dzieci czują się zdezorientowane.