akseinga 31.03.07, 19:49 CZy jest coś takiego? Moja grzeczna prawie 5- latka zmieniła się, dostaje napadów złości o byle co, zdarza jej się podnieś rękę na mnie . Co robić jak reagować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alexxa6 Re: Bunt 5-latka? 01.04.07, 14:46 przeczekać i mieć sporą cierpliwość,zbadać jakie są przyczyny tego buntu,co w środowisku dziecka zmieniło się że tak reaguje vanilla-cafe.net/ Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Bunt 5-latka? 01.04.07, 15:49 Byc cierpliwym i tlumaczyc, co robi zle i dlaczego nie powinna. Pozdrawiam, mama 5,5 latka Odpowiedz Link Zgłoś
marta_mamamaciunia Re: Bunt 5-latka? 03.04.07, 09:26 Qrcze dziękuję za ten wątek!!! mój wczoraj skończył 5 lat, i zrobił pierwszą w swoim życiu "akcję" na placu zabaw!!!! Krzyk, nerwy, szarpanina itp zaciągnęłam do domu i łapy mi opadły: gdzie ten mój grzeczny, spokojny, miły chłopczyk????!!! wydaje mi się, tak na intuicję, że trza trzymać się tego: dobre chwalić, złe negować dawać przykład swoim spokojem uffffffffffffffff ciężka droga mnie czeka bo nerwus jestem tak jak moje dziecko;-P pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mojekochanie6 Re: Bunt 5-latka? 04.04.07, 13:39 wiaj dziecko maja 5 lat ,wie że zbliza się dla niego czas szkoły , i dlatego mam różne wybyki , jet nie znośne , puyskate .ale gdy zmierzy sie z rzeczywistoscia szkołą zjego nieznoiśne zachowania ustąpią pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
misiek25 Re: Bunt 5-latka? 06.04.07, 22:53 Mam to samo z moją dotychczas aż za grzeczną 5 latką. Bywa złośliwa- oczywiście w znaczeniu potocznym, przeklina, zdarza się, że mnie kopnie...To nie jest fajne. Ale przede wszystkim zaskakujące dla nas. Staram się przeczekać i staram się tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Bunt 5-latka? 07.04.07, 15:12 Za karę niech przez 15 minut poklęczy na woreczku z grochem, to się odechce złego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Bunt 5-latka? 07.04.07, 23:53 asidoo napisała: > Za karę Czemu w tym przypadku proponujesz akurat karę? Potrafisz to uzasadnić? Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Bunt 5-latka? 08.04.07, 09:43 Uważam, że skoro chce się, aby dziecko było grzeczne - nie biło mamy, nie darło się o byle co... itp. a rozmowa nie pomaga, to kara jest uzasadniona. Jednocześnie na tyle nieprzyjemna i niewyrządzająca dziecku krzywdy, że aby jej uniknąć, może następnym razem dziecko przemyśli, czy opłaci się mu bić rodzica, żeby znowu na tym groszku klęczeć... Tak motywowane powinno znaleźć lepszą metodę na forsowanie swoich racji. Odpowiedz Link Zgłoś
misiek25 Re: Bunt 5-latka? 08.04.07, 13:55 No jakaś argumentacja to jest. Twoja oczywiście. Do mnie nie trafia wogóle. Uważam, że kary fizyczne nie nadają się do dzieci.Jeśli wogole to dla bardzo wąskiego grona dzieci, do których ten rodzaj argumentacji trafia. Ja nie znam ale może się zdarzają takie osobniki. Uważam że rodzic powinien być przekonany co do słuszności swoich metod. Klęczenie na grochu dla mnie jest poniżające po prostu. Poza tym bunt z czegoś wynika. Najczęściej jest zewnętrznym sygnałem dziecka dotyczącym moich- rodzica niedociągnięć. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Bunt 5-latka? 08.04.07, 19:56 Ja kary rezerwuję tylko na takie przypadki, kiedy dziecko robi coś umyślnie, albo nie przestaje mimo ostrzeżeń o niewłaściwości takiego zachowania. Kiedy dziecko wpada w złość - kara najczęściej jest niewskazana. Przedtem musi być próba aktywnego słuchania, nawiązania rozmowy, odwrócenia uwagi dziecka, zabawienia go, może przytulenia i pocieszenia. Może też trzeba po prostu pozostawić dziecko, niech samo upora się ze swoją złością, niech się wyzłości. Jeżeli już kara to tzw. technika przerwy (time-out), np. stosowany przez supernianię karny jeżyk - jako ostateczność. Klęczenie na grochu to dla mnie jakiś absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Bunt 5-latka? 08.04.07, 21:03 Dlaczego kara ma nie poskutkować na rozzłoszczonym dziecku? Nie zauważyłam takiego związku. Dziecko wie, że nie może bić nikogo - rodzica, zwierzęcia, rodzeństwa itd. W złości to robi - robi celowo. Gdyby tylko chciało się wyładować zbiłoby np. dużego pluszaka. Za uderzenie kogoś, kto czuje, należy się kara. I oby jak najgorzej kojarzyło takie zachowanie! Znam rodziców, których syn bije, mimo że nie jest już 5-latkiem a 15-latkiem. Do tej pory się z nim nie uporali i wciąż rozmawiają, szukają porad u psychologów. Dla mnie śmieszne, bo to oni nigdy nie byli stanowczy, nie umieli pokazać mu, że krzywdzenie innych boli... Słowa w wielu wypadkach nie wystarczają. Niektórzy mają w sobie wiele agresji i wiek tu nie ma dużego znaczenia. Dziecko bijące rodziców to naprawdę rozbestwiony potwór. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Bunt 5-latka? 08.04.07, 20:02 asidoo napisała: > Tak motywowane powinno znaleźć lepszą metodę na forsowanie swoich racji. Jeszcze co do tego: Aby dziecko znalazło lepszą metodę na forsowanie swoich racji niż bicie mamy i darcie się, skuteczniejsze jest motywowanie pozytywne, _korekcja_ zachowania dziecka. Korekcję rozumiem tak, że nie reaguję, kiedy dziecko się drze, nie pozwalam się bić, uprzedzam: tym tonem, w ten sposób na pewno się ze mną nie dogadasz. A kiedy dziecku przejdzie złość, _wymagam_, żeby podeszło do mnie i normalnym, kulturalnym tonem powiedziało mi, o co chodzi. Oczywiście nie jest to gwarancja, że prośba zostanie automatycznie spełniona, ale bez tego nawet gadać nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Bunt 5-latka? 08.04.07, 14:01 A mnie sie wydaje, że rozwój dziecka to fala - raz jest tak, raz inaczej. Zadziwiające jest, że na podobnym etapie rozwoju dzieci zachowują się bardzo podobnie. Kiedy płaczliwość i okazywanie złości u Koniczyny zaczynało mi mocno dokuczać rozejrzałam się po rówieśnikach - toczka w toczkę. ie oznacza to, że nie próbuję korygowac jej postępowania, ale przynajmniejw iem, że mi dziecko nagle nie zwariowało, tylko przechodzi akurat ten etap. Odpowiedz Link Zgłoś