Dodaj do ulubionych

"oddawaj to moje"

17.04.07, 10:04
słyszę to codziennie co chwilę - ręce mi opadają i zupełnie moja koncepcja że
zabawki są wspólne poszła w niepamięć. I teraz to już nie wiem co mam robić
bo Bartek już jest taki nieznośny że nie działa nic...
Poradźcie!
Obserwuj wątek
    • natalia433 Re: "oddawaj to moje" 17.04.07, 12:43
      bardzo bym chciala cos poradzić ale sama mam podobną sytację w domu, muszę
      kupować wszystko jak dla bliźniaków bo jak nie to i tak każde będzie chciało
      bawić się własnie ta jedna zabawką.
      • oliwia244 Re: "oddawaj to moje" 17.04.07, 20:32
        u nas podobnie.
        dzis bój w piaskownicy o łopate
        wyszlismy bez pieniedzy i musiałam z kiosku drugi komplet brać na kreche...
        • malabru Re: "oddawaj to moje" 17.04.07, 22:12
          U nas podobnie. Natalka ma kilka ulubionych zabawek, którymi za chiny nie chce
          się podzielić. Zrobiłam tak, że wybrałam kilka zabawek Tomka, kórych Natalka też
          ruszać nie może. A reszta jest dalej wspólna choć o nie też się kłucą
          najcześciej dlatego że Natalka bardzo chce się bawić tym co akurat wziął Tomek
          do ręki. Kilka zabawek kupiłam podójnie i do tego w identycznych kolorach, żeby
          potem nie było awantur, że Tomek wział np. "moją łopatkę". Jak obie łopatki są
          zielone to już wszystko jedno którą Natalka dostanie do ręki.
    • ewetka Re: "oddawaj to moje" 20.04.07, 09:15
      Dziewczyny, ja sobie radzę tak:
      Jeśli nie umiecie się dogadac i podzielić to mama konfiskuje zabawkę. I zabwka
      idzie na szafę. Już coraz rzadziej zdarzają się awantury i nawet nie płaczą jak
      im coś zabieram. Ida sie bawić czymś innym big_grin
    • anna_sla Re: "oddawaj to moje" 26.04.07, 07:37
      Moja córcia jest wrażliwa bardzo na czyjeś uczucia, ale braciszkowie jeszcze są
      mali (9m-cy) i kiedy coś jej zabiorą pytam czy mogą się trochę pobawić i
      nakłaniam ją do tego by odpuściła, bo pobawią się chwilę i zostawią. Jeśli się
      nie zgodzi, wtedy im zabieram, oddaję jej i mówię, że chłopcom jest teraz
      przykro i smutno, że nie mogą się tym pobawić i to najczęściej skutkuje, bo sama
      im oddaje smile)
      • housewife1 Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 01:56
        no nie wiem anna sia, trochę obawiam się, że wyrabiasz z niej
        konformistkę...poza tym powstaje niebezpieczeństwo, że wszystko co w życiu
        osiągnie, będzie miała okupione poczuciem winy, że innym jest przykro, że tego
        nie mają i powinna oddać, a wiadomo, że człowiek chce mieć coś swojego, no i jak
        jest starsza to raczej te zabawki jej sie chyba należa, nie im? Przynajmniej
        taka jest naturalna hierarhia. Nie chcę się wymądrzać, ale tak jakos dziwnie...
        • housewife1 Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 01:57
          ja raczej stosuje metodę jak ewetka.
          • andziulindzia Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 22:22
            Housewife, mam podobne wrażenia jeśli chodzi o metody Anny.
    • gopio1 Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 08:35
      Mam już na tyle duże dzieci, że potrafią wiele zrozumieć.
      Jak jest problem z zabawkami to daję im taki wybór:
      - albo bawicie się razem
      - albo ustalacie (sami) kolejność zabawy
      - albo zabawka ma kwarantannę - nie chcemy zabawek, które was skłócają

      No i z reguły sami ustalają kolejność.

      To samo jest jak w coś gramy - ja chcę czerwone pionki! Ja też chcę czerwone! No i afera gotowa.
      Wtedy odkładam grę i spokojne mówię, że chyba nie zagramy.
      Wtedy jedno z nich ustępuje i wybiera inny kolor.

      Gosia
      • volta2 Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 10:44
        Fajnie, że podrzuciłyście pomysł z konfiskatą zabawki, u nas zazwyczaj idzie
        wszystko na zamianę. Ze starszym idzie się lepiej dogadać(jakiś argumetnt byle
        logiczny), młodszy wyje długo, więc staram się, by to ten starszy jednak
        ustąpił. Ale jak bardzo nie chce to nic na siłę - odwracam im uwagę.

        I też kupujemy zabawki podwójnie, też najlepiej w identycznym kolorze i też
        zdarza się im o taką zabawkę pokłócić, bo np. autobus ma w jednym popsute
        drzwi, i na tej zadsadzie jest identyfikacja.
        • agamamaani Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 10:47
          ja zazwyczaj mówię podobnie jak gopio ( a moje dzieci mają 2,10 i 8 miesiecy) -
          albo sie bawicie razem albo zabieram i sama się bawię z tatą big_grin
          albo chowam na szafę i jak sie bedziecie umieć razem /kolejno bawić to oddam,
    • andziulindzia Re: "oddawaj to moje" 10.05.07, 22:20
      Ja staram się pilnować żeby nie wyrywały sobie zabawek z rąk. Jeśli jedna
      drugiej zabiera zabawkę to każę oddać. Uczę też techniki wymiany. Jak na razie
      skutkuje.
      Do piaskownicy mamy obowiązkowo podwóny komplet wiaderek, łopatek i innych
      cudawianków. Na spacer zawsze zabieramy rowerek i wózek dla lalek, zeby obie
      miały coś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka