lazania3
30.05.07, 21:07
dzisiaj wybrałam się z moją uroczą dwójeczką na spacer,jak uszliśmy około 20
minut od domu odpadło mi koło od wózka,no i wracałam z kółkiem w ręce i z
zakupami , Piotrus jechał w wózku bez koła przychylając się na jedną stronę,a
Zuzia urządziła histerię,że ją bolą nogi i nie pójdzie pieszo,a więc niosłam
ją jeszcze na plecach, żeby wrażeń było mało zaczął padać deszcz,wróciłam do
domu i się rozpłakałam ja matka Polka-siłaczka.