Dodaj do ulubionych

na golasa czy w majtkach?

12.06.07, 16:54
Witam,
Właściwie nie miałam pomysłu jak nazwać wątek. Chciałabym poznać Waszą opinię
na temat uczenia dziecka zakrywania częsci intymnych ciała.
Staram się wychowywać moją obecnie 3 i pół roczną córkę w atmosferze
otwartości, tzn. nie ma pytań bez odpowiedzi, czy tematów "tabu", także w
sprawach intymnych. To są oczywiście raczej założenia na przyszłość, bo na
razie tematyką seksualności nie jest jeszcze zainteresowana, choć
oczywiście "skąd się biorą dzieci i jak się rodzą" mamy już za sobą (jestem
obecnie w ciąży). Z łazienki też jej nie wyganiam - po prostu od zawsze mi w
niej towarzyszyła - w przeciwnym razie szanse na poranny prysznic byłyby
znikome. Mąż zresztą zaskoczony wkroczeniem córki do łazienki też z reguły
odwraca się, zamiast kazać jej wyjść lub próbować się zasłonić powodując
zamieszanie. Oczywiście tłumaczę, że załatwianie potrzeb fizjologicznych
powinno odbywać się w samotności - i ona to przyjmuje do wiadomości,
wycofując się np. z toalety, gdy przez przypadek do niej wejdzie. Uczymy, że
pupy się nie dotyka (bo może potem boleć) i że nikomu nie można dotykać jej
pupy, itp.
Ostatnio zdarzyła mi się jednak zabawna historia, która dała mi do myślenia,
czy nie powinnam uczyć córki zakrywania części intymnych i pewnego
rodzaju "poczucia wstydu" w tych sprawach (oczywiście w tym pozytywnym
znaczeniu). Odwiedził nas starszy od mojej córki o rok chłopiec z sąsiedztwa.
Dzieci kąpały się w baseniku w ogrodzie. Moja córcia w 2-częściowym stroju
kąpielowym, którego noszenie jest bardziej próbą naśladowania mnie, niż
potrzebą. Po wyjście z wody, moje dziecko bezpretensjonalnie zdjęło strój,
żeby się wytrzeć. Na co nasz gość ze zdziwieniem i zaskoczeniem
powiedział "Ale tego - tu wskazując palcem TO - się nie pokazuje" i
porozumiewawczo popatrzył na mnie. Córcia nie za bardzo wiedziała o co chodzi
a ja ostatecznie stwierdziałam (w myślach), że trochę w tym racji,
tymbardziej, że Mała od września idzie do przedszkola. Jakie są Wasze opinie
i zapatrywania? Jak wychowujecie swoje dzieci w tym obszarze?
Pozdrawiam
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 12.06.07, 17:20
      Moje bliźniaki w zeszłym roku na plaży przy każdym wejściu do wody ściągały
      stroje kąpielowe. Zastanawiałam sie czemu. My w strojach, reszta dzieci też a
      one wolały na golasa. Teraz myślę że kąpiel w jeziorze kojarzyła im się z
      wieczorną kąpielą w wanniesmile
      > Chciałabym poznać Waszą opinię
      > na temat uczenia dziecka zakrywania częsci intymnych ciała.
      Sama mam z tym problem. Z jednej strony podoba mi sie taka naturalność u
      dzieci(u nas w domu też nie ma zbędnego wstydu) a z drugiej strony w
      dzisiejszych czasach trzeba jednak być ostrożnym.
      • marghe_72 Re: na golasa czy w majtkach? 12.06.07, 21:12
        Chciałabym poznać Waszą opinię
        > > na temat uczenia dziecka zakrywania częsci intymnych ciała.

        nagośc w określonych sytuacjach jest naturalna
        zwłaszcza w przypadku dzieci wink

        a uczucie wstydu samo przyjdzie
        • aka10 Re: na golasa czy w majtkach? 12.06.07, 23:29
          marghe_72 napisała:

          > Chciałabym poznać Waszą opinię
          > > > na temat uczenia dziecka zakrywania częsci intymnych ciała.
          >
          > nagośc w określonych sytuacjach jest naturalna
          > zwłaszcza w przypadku dzieci wink
          >
          > a uczucie wstydu samo przyjdzie

          Tez tak uwazam.
    • mama_zuzi5 Re: na golasa czy w majtkach? 12.06.07, 22:40
      Dziękuję za Wasze opinie. Jak widzę nie jestem osamotniona w moim sposobie
      myślenia - bo już się nawet zaczęłam zastanawiać, czy robię błąd. Może ktoś
      jeszcze właczy się do dyskusji?
      • potosia Re: na golasa czy w majtkach? 13.06.07, 08:44
        Jestem mamą dwóch chłopców. Nigdy będąc na wakacjach czy działce nie kapali się
        w basenie, biegali, czy już napewno nie siedzieli w piasku bez bielizny a to
        dlatego, że jest to bardzo niehigieniczne. Drobinki piasku, bakterie z ziemi
        mogą doprowadzić do wielu zakażeń.
      • edycia_s Re: na golasa czy w majtkach? 13.06.07, 09:28
        Na plazy stanowczo w majteczkach, glownie ze wzgledow higienicznych ale nie bede
        ukrywala ze media opisujace przypadki pedofilskie zrobily swoje.
        W domu, ogrodzie - dowolnie, takze na golasa.

        Chce zeby dzieci odroznialy momenty kiedy mozna sie pokazac w calej krasie a
        kiedy zakladamy okrycie. Nie ma co zawracac kijem wisly - takie sa zwyczaje i
        ich nie zmienimy.
        W kazdym razie nie ksoztem moich dzieci.

        pozdrawiam.
        • tolka11 Re: na golasa czy w majtkach? 13.06.07, 12:16
          Ale przecież na plazy piasek i tak dostaje się do kąpielówek i nie da się tego
          uniknąć.Moją najstarszą strasznie ten piasek obcierał w pupę i ściągała strój
          przy każdej okazji.
          Teraz widzę, że poczucie wstydu przychodzi samo i powoli. Z synem nie mam
          problemu. Nigdzie i za żadne skarby [nawet w domu] nie pokaże się bez majtek i
          podkoszulki. Wyjątek stanowi wanna.
      • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 18:21
        mama_zuzi5 napisała:

        > Dziękuję za Wasze opinie. Jak widzę nie jestem osamotniona w moim sposobie
        > myślenia - bo już się nawet zaczęłam zastanawiać, czy robię błąd. Może ktoś
        > jeszcze właczy się do dyskusji?

        uważam, że intymnych części ciała się nie pokazuje smile
        moje Dzieci wiedzą, że na pupie nosi się majtki, a duże dziewczynki i kobiety
        noszą staniki. wiedzą, że nikt nie może Ich dotykać w 'te' miejsca, że owszem -
        po kąpieli w baseniku przy domu, w jeziorze czy morzu może skończyć się
        wycieraniem nago, ale chodzimy po plaży w majteczkach itd.

        nie robimy afery, kiedy Maluchy wejdą nam do łazienki podczas kąpieli, ale
        tłumaczymy, że kąpiel czy załatwianie potrzeb fizjologicznych to prywatna sprawa
        i nie przeszkadzamy sobie wtedy nawzajem smile


        aha - na plaży moje Dzieci obowiązkowo mają zakładane majtki albo strój
        kąpielowy - nie wyobrażam sobie, żeby tarły gołą pupą po piachu i nabawiły się
        jakichś przykrych dolegliwości smile
    • mamawiki98 Re: na golasa czy w majtkach? 13.06.07, 13:00
      Niemal od zawsze na plaży co najmniej w majtkach. Wyłącznie ze względu na
      zboczeńców, na punkcie których jestem przeczulona.
      • molla7 Re: na golasa czy w majtkach? 14.06.07, 08:42
        mamawiki98 napisała:

        > Niemal od zawsze na plaży co najmniej w majtkach. Wyłącznie ze względu na
        > zboczeńców, na punkcie których jestem przeczulona.

        znak naszych czasów, wszędzie czają się zboczeńcy, niewinne dotądpostacie z
        bajek stają się dwuznaczne, głupia torebka może stać powodem do
        międzynarodowej, debilnej chryi. Jezzzu, gdzie uciec przed takim zidiociałym do
        cna światem.
        • aneta.sz-k Re: na golasa czy w majtkach? 18.07.07, 13:34
          no ale chyba nie chciałabyś aby twój mały nagusek został sfotografowany na plaży
          przez jakiegoś zboka, który będzie się potem ślinił na widok tej fotografii,
          albo umieści ją w internecie.....
          • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 18.07.07, 13:48
            aneta.sz-k napisała:

            > no ale chyba nie chciałabyś aby twój mały nagusek został sfotografowany na
            plaż
            > y
            > przez jakiegoś zboka, który będzie się potem ślinił na widok tej fotografii,
            > albo umieści ją w internecie.....

            A Ty bys chciała żeby Twoje dziecko sfotografował jakis zboczeniec i potem
            zrobił sobie fotomontaż dziecka na golasa i tez sie ślinił albo umieścił w
            internecie?.
      • gringo68 Re: na golasa czy w majtkach? 14.06.07, 08:56
        mamawiki98 napisała:

        > Niemal od zawsze na plaży co najmniej w majtkach. Wyłącznie ze względu na
        > zboczeńców, na punkcie których jestem przeczulona.

        A najlepiej w kombinezonie maskującym...

        No bo na plaży co drugi to zboczeniec, a krzki z tyłu trzęsą się od
        podglądających pedofilów...

        • edycia_s Re: na golasa czy w majtkach? 14.06.07, 10:17
          Nie ma co kpic, to raczej objaw tego z nami robia media.
          Trzeba miec duzo samozaparcia albo zdrowego rozsadku zeby nie dac sie zwariowac.
          Albo nie ogladac wiadomosci...
    • soemi Re: na golasa czy w majtkach? 14.06.07, 11:14
      Ciekawy temat ale
      >> pupy się nie dotyka (bo może potem boleć)>> czy metoda zastraszania to nauka?
    • kosheen4 Re: na golasa czy w majtkach? 14.06.07, 12:54
      młoda faktycznie jeszcze za młoda może na wstyd wink potem się pojawi w trójnasób
      z własnego doświadczenia - są w domu zdjęcia, na których paraduję li tylko w
      chusteczce na głowie - mam na nich jakieś dwa lata
      a z rzeczy które pamiętam - już jako ok. pięciolatka występ w samych majtach
      traktowałam jako sprawę maksymalnie wstydliwą, chociaż jeszcze nie było czego
      się wstydzić. wryło mi się w pamięć uczucie dyskomfortu kiedy rodzice
      zasugerowali tylko majtki podczas gorącego dnia na działce. i ulgę kiedy
      zakryłam się koszulką smile
    • weronikarb Re: na golasa czy w majtkach? 18.06.07, 09:23
      Mojego uczylam od malego ze w domu i w ogrodzie przy swoich moze latac na
      golasa, wyjscie do duzej grupy ludzi (plaza, maisto, czy nawet do sklepu) to
      sie ubieramy. Dlaczego? Wytlumaczylam mu, ze pop pierwsze nie kazdy chce
      ogladac gola pupe i "fifolka", po drugie beda sie smiac (co utwierdzilo go jak
      przyszedl sasiad i w dobrej wierze mowil "fitfit" smiejac sie).
      Jakos nie bawia mnie latajace golasy po plazy.
      • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 18.06.07, 09:40
        > Jakos nie bawia mnie latajace golasy po plazy.

        Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy że biegające nago po plaży dziecko mogło by
        komuś przeszkadzać.
        • saturinka Re: na golasa czy w majtkach? 20.06.07, 23:48
          A mogłoby mogło ... nawet można sie zdziwić jak wielu ...
          • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 20.06.07, 23:53
            > A mogłoby mogło ... nawet można sie zdziwić jak wielu ...

            Czemu? Od zawsze małe dzieci na plaży puszczano na golasa. Brzydzi to kogoś? Czy
            gorszy?
            • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 27.06.07, 13:23
              Brzydzi, zniesmacza.Nie lubie epatowania genitaliami obcych dzieci, zwlaszcza
              chlopców, nawet gdy sa calkiem male.Taki widok jest odpychajacy- lata taki
              golas, dynda mu miedzy nogami, czesto tez chlopcy maja zwyczaj mietolic
              siusiaka- widok zgola niesympatyczny.Uwazam, ze kultura wymaga, by dzieci mialy
              majtki.
              • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 27.06.07, 13:48
                lola211 napisała:
                > Brzydzi, zniesmacza.Nie lubie epatowania genitaliami obcych dzieci, zwlaszcza
                > chlopców, nawet gdy sa calkiem male.Taki widok jest odpychajacy- lata taki
                > golas, dynda mu miedzy nogami, czesto tez chlopcy maja zwyczaj mietolic .......

                To się nie gap jak sroka w gnat! Chyba ze Ci wszyscy goli chłopcy z plaży świat
                przesłonili.
                • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 27.06.07, 14:22
                  Nie mam w zwyczaju SIE GAPIC.Trudno jednak NIE WIDZIEC, gdy jeden z drugim lata
                  nmi na wysokosci oczu- na plazy , na basenie lezy sie/siedzi na reczniku, a
                  dzieciaki biegaja przed nosem.
                  Ja natomiast dam ci rade- ubieraj dzieciaka, zeby innych nie katowac takim
                  watpliwej jakosci widokiem.
                  • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 27.06.07, 14:36
                    > Ja natomiast dam ci rade- ubieraj dzieciaka, zeby innych nie katowac takim
                    > watpliwej jakosci widokiem.

                    Powiem Ci tak. Nie muszę sie wstydzić moich dzieci. Są pierwszej jakości. Pewnie
                    po mamie i tacie. I jeszcze jedno, plaża to nie teatr rządzi sie trochę innymi
                    prawami. Tu odrobina golizny jest dozwolona. Dla dzieci do 3 lat golizna jest
                    bardziej naturalna niż najbardziej modny strój kąpielowy.
                    • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 28.06.07, 15:25
                      Z golizna -na plaze nudystow.
                      Na normalnej plazy norma jest zakrycie genitaliow i nie ma znaczenia wiek.
                      Nagie dzieci moga wzbudzac niesmak i to jest wystarczajacy powod, by mialy
                      majtki na sobie.Dla rodzicow ich dzieciak jest najslodszy na swiecie, dla
                      innych niekoniecznie, czego niektorzy nie potrafia niestety pojac.
                      • acorns Re: na golasa czy w majtkach? 28.06.07, 17:22
                        > Nagie dzieci moga wzbudzac niesmak i to jest wystarczajacy powod, by mialy
                        > majtki na sobie

                        A mój niesmak wzbudzają stare grube baby. Czy to jest wystarczający powód żeby
                        nakazać im zakładanie habitów przysłaniających cellulit i wylewające się fałdy
                        tłuszczu?
                        • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 02.07.07, 10:14
                          Nie, to nie jest powod.
                          W odróznieniu od publicznego neglizu.
                          W naszej kulturze norma jest zakrywanie genitaliow w miejscach publicznych, a
                          jak komus nie pasuje to zapraszam na plaze dla nudystow.

                          • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 02.07.07, 10:46
                            > W naszej kulturze norma jest zakrywanie genitaliow w miejscach publicznych

                            O ile wiem w naszej kulturze niemowlaki i małe dzieci zawsze mogły biegać po
                            plaży na golasa. Właściwie dopiero od niedawna zrobiła sie moda na stroje
                            kąpielowe dla często bardzo małych dzieci i fobia na tle pedofilii (z którą
                            akurat się zgadzam).
                            • acorns Re: na golasa czy w majtkach? 02.07.07, 12:19
                              > fobia na tle pedofilii (z którą akurat się zgadzam).

                              Żadna fobia nie jest dobra. Fobia i psychoza przesłania ludziom logicznego
                              myślenia. No bo taki pedofil przecież nie zaatakuje dziecka na plaży tylko
                              dlatego że biega sobie na golasa. Jakby miał to zrobić jak jest kilkaset innych
                              osób? O wiele większą szansę dziecko ma na utopienie się niż na bliskie
                              spotkanie z pedofilem. Jednak rodzice zamiast nauczyć pływać i w ten sposób
                              przynajmniej częściowo chronić dziecko przed realnym zagrożeniem, wolą chronić
                              je przed wyimaginowanym pedofilem poprzez wtłaczanie go w uciskający kostium
                              kąpielowy czy slipy. Tak właśnie działa fobia. Młoda na golasa łaziła po plaży
                              nie naturystycznej nawet jak miała 8 lat i więcej, za to pływać potrafiła
                              świetnie. Żaden pedofil jakoś jej nie zaczepił, a z niebezpiecznej sytuacji na
                              wodzie musiała się wybronić kilka razy.
                            • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 03.07.07, 10:19
                              Kiedys nie bylo po prostu w Polsce takich luksusow jak stroje kapielowe dla
                              maluchow.Bo niewiele w ogole bylo.
                              Ale teraz juz nie ma z tym problemu.A moze po prostu z oszczednosci rodzice nie
                              kupuja dzieciom majtek?
                              • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 03.07.07, 11:00
                                > Ale teraz juz nie ma z tym problemu.A moze po prostu z oszczednosci rodzice nie
                                > kupuja dzieciom majtek?

                                Hmmm... Wiesz, myślę ze zupełnie nie rozumiesz o co mi chodzi. Dla mnie nagość
                                malutkiego dziecka jest naturalna a nie obsceniczna. To ze kilka dwuletnich
                                golasków biega nad wodą nie jest dla mnie nieprzyzwoite i sprośne. A tym
                                bardziej nie budzi we mnie wstrętu. Gapie się też na własne dziecko a nie na
                                genitalia innych dzieci. Proponuje nie chodź na plażę bo zawsze znajdzie sie
                                matka która nie zechce maluszka upychać dziecka w kostium. Bynajmniej nie z
                                oszczędności. Plaża to takie specyficzne miejsce publiczne.
                                • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 10:11
                                  Na plaze oczywiscie chodzic bede, nie zamierzam pozbawiac sie tej przyjemnosci
                                  z powodu jakis niezbyt rozumnych rodzicow.
                                  Dla mnie ten widok jest nieestetyczny , a nie sprosny.
                                  i nie wmawiaj mi, ze oprócz wlasnego dziecka nie widzisz zadnego innego.
                                  Wiesz, niektorych nie brzydza wlasne brudne nogi i czarne pazury- czy to
                                  oznacza, ze moga innych uszczesliwac takim widokiem?
                                  • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 10:26
                                    > Dla mnie ten widok jest nieestetyczny , a nie sprosny.
                                    > i nie wmawiaj mi, ze oprócz wlasnego dziecka nie widzisz zadnego innego.

                                    W centrum mojego zainteresowania jest moje dziecko.
                                  • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 10:39
                                    lola211 napisała:

                                    > > Wiesz, niektorych nie brzydza wlasne brudne nogi i czarne pazury- czy to
                                    > oznacza, ze moga innych uszczesliwac takim widokiem?

                                    A własciwie ktos im zabrania??
                                  • ewula36 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 10:04
                                    Jak człowiek sam może uznać że ciało ludzkie jest nieestetyczne?? Rozumiem, że
                                    jak patrzysz na siebie w lustrze to się brzydzisz??
                                    • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 11:06
                                      ewula36 napisała:

                                      > Jak człowiek sam może uznać że ciało ludzkie jest nieestetyczne?? Rozumiem,
                                      że
                                      > jak patrzysz na siebie w lustrze to się brzydzisz??

                                      No... i te genitalia... takie brzydkie i nieestetyczne smile
              • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 18:28
                lola211 napisała:

                > Brzydzi, zniesmacza.Nie lubie epatowania genitaliami obcych dzieci, zwlaszcza
                >
                > chlopców, nawet gdy sa calkiem male.Taki widok jest odpychajacy- lata taki
                > golas, dynda mu miedzy nogami, czesto tez chlopcy maja zwyczaj mietolic
                > siusiaka- widok zgola niesympatyczny.Uwazam, ze kultura wymaga, by dzieci mialy
                >
                > majtki.

                podpisuję się pod lolą.
                bardziej od miętolenia brzydzi mnie jednak, kiedy takie dziecko leci brzegiem
                morza i sika... uncertain
                albo kiedy załatwi się obok mojego parawanu... uncertain
      • marghe_72 Re: na golasa czy w majtkach? 18.06.07, 14:25
        weronikarb napisała:
        po drugie beda sie smiac (co utwierdzilo go jak
        > przyszedl sasiad i w dobrej wierze mowil "fitfit" smiejac sie).
        > Jakos nie bawia mnie latajace golasy po plazy.
        >
        możesz jaśniej?
        Kto się będzie śmiał i dlaczego?
        • weronikarb Re: na golasa czy w majtkach? 19.06.07, 08:12
          No cóż z tego że lata goły, syna staram sie traktować jak człowieka a nie jak
          nic nie rozumiejące bezmózgie dziecko. Ja sie dobrze nei czułabym latając nago
          po ogrodzie, nawet po domu nie lubie, o czym syn wie jak mu tlumaczylam
          dlaczego mama nie chodzi tak jak on.
          Wytłumaczyłam tez ze ludzie bedą się śmiać jak będzie chodził nago, tak jakby
          się śmiali i z mamy czy taty, że tak nie chodzi nikt (no jak wiadomo 3,8l ma
          ograniczony zasob slow i wywody na temat mentalnosci i kultury jeszcze nie
          bardzo by cos daly). Syn zrozumial o co chodzi, a w miare powiekszania zaasobu
          slów których rozumie znaczenie, bede jego wiedze poglebiac.
    • asidoo Re: na golasa czy w majtkach? 18.06.07, 09:30
      Ja uważam, że lepiej dla dziecka jest jednak nie zdejmować majtek przy obcych
      ludziach. Nigdy nie wiadomo, kogo i do czego taki widok zainspiruje. Stosuję w
      życiu zasadę ograniczonego zaufania.
      Małej bym wyjaśniła, że już urosła i nie może zdejmować bielizny w towarzystwie.
      • marghe_72 Re: na golasa czy w majtkach? 18.06.07, 14:27
        asidoo napisała:

        > Ja uważam, że lepiej dla dziecka jest jednak nie zdejmować majtek przy obcych
        > ludziach. Nigdy nie wiadomo, kogo i do czego taki widok zainspiruje.

        naprawdę sądzisz, ze majtki uchornią nasze dzieci przed niebezpieczeństwem?
        • panna.sarabella Re: na golasa czy w majtkach? 25.06.07, 16:36
          nie sądzę że majtki uchronia przed zboczeńcem, ale wyrobią w dziecku poczucie,
          że jeśli ktoś mu kaze te majteczki zdjać to dzieje się cos niedobrego. To też
          ważne zeby dziecko zdawało sobie sprawę że coś jest nie tak.
          A poza tym, niedobrze mi się robi na mysl że jakiś zboczeniec patrząc na pupcie
          mojego dziecka może się ślinić.
    • rycerzowa Re: na golasa czy w majtkach? 18.06.07, 10:53
      Co wy z tymi zboczeńcami?! Jeśli sądzicie,że noszenie majtek przed nimi uchroni,
      to jesteście w błędzie!

      Po drugie - dlaczego "wstyd"? Dziecko powinno być uczone uczucia wstydu, gdy
      zrobi coś złego, brzydkiego. Nagość nie jest przecież sama w sobie zła.

      Ale jest coś takiego jak dres code.
      Po prostu w naszej kulturze ludzie chodzą ubrani w majtki.
      Jak kiedyś powiedziały moje dzieci - "dobrze,że Adam i Ewa zjedli to jabłko,
      skoro nie wiedzieli, że chodzić bez majtek jest głupio".

      "Tego się nie pokazuje" - powiedział mały chłopczyk, i miał rację.
      Nie powiedział, że to jest brzydkie, albo wstydliwe, tylko, że tego się nie
      pokazuje.

      Nie pokazuje się też gołych brzuchów na ulicy, ale na plaży - owszem.
      Nie chodzi się w mini-minispódniczce na msze pogrzebowe, ale na dyskotekę - jak
      najbardziej.
      Nie wypada się rozbierać do naga wobec (zwykłego) gościa w domu, ale wobec
      lekarza - wypada.

      Dziecko po prostu powinno być nauczone, kiedy pewne rzeczy się pokazuje a kiedy
      nie pokazuje. Nie powinno mieć to związku z "atmosferą otwartości" i z
      odpowiadaniem na drażliwe pytania.
      Taka jest nasza kultura. W gorącym klimacie afrykańskim to i owo "się pokazuje"
      i nie robi to wrażenia.
      • weronikarb Re: na golasa czy w majtkach? 19.06.07, 08:15
        Rycerzowa napisałaś idealnie to co ja miałam na myśli, a nie potrafiłam ubrać
        teo w słowa smile

        Popieram w 100%
      • karola1008 Re: na golasa czy w majtkach? 27.06.07, 12:10
        Rycerzowa, święta racja w 100%. U mnie wygląda to taK: mój synek jak miał 2
        lata na plaży wyskoczył z majtek. Nie zauwazyłam, by komukolwiek to
        przeszkadzało, a na jego widok inne maluchy też z majtek wyskoczyły. Teraz
        synek ma 4 lata i po domu generalnie goły niechodzi. Poza sytuacjami, gdy przed
        kąpielą robi rundkę po domu na golasa, ale jest to naprawdę słodki widok. Nie
        robi tego, gdy są goście (zależy jeszcze oczywiście jacy, przy dziadkach się
        nie krępuje). Plaża, odkryty basen-bezwzględnie domaga się majteczek, ale w
        dmuchanym baseniku u dziadków w ogrodzie, w obecności tylko najbliższych, kąpie
        sięna golasa. Mąż i ja nie latamu po domu na golasa, ale też nie dostajemy
        ataku histerii, gdy synek wejdzie do łazienki jak któreś z nas się kąpie. Choć
        go w takich sytuacjach do łazienki nie zapraszamy i raczej się zamykamy.
        Wydaje mi się, że warto dziecko uczyć, że nagość nie jest zła, ale nie zawsze
        jest stosowna, a w pewnych przypadkach wręcz niepożądana. No i że w naszej
        kulturze może być krępująca dla innych. O ile widok małego golutka w wieku do
        lat 6 jest sympatyczny, to starsze dziecko chyba może zrozumieć że widok
        sisiaka lub cipci może krępować choćby inne dzieci.
        Nie sądzę, by te mamy, które powołują się strach przed zboczeńcami były
        przewrażliwionymi histeryczkami. Obawiam się, że jednak na plaży znajdą sie
        osoby, które na nagie dzieci będą patrzeć nie tylko z sympatią i czułością, ale
        niestety, także jako na obiekty seksualne.
      • ewula36 Re: na golasa czy w majtkach? 03.07.07, 11:55
        Świetnie powiedziane rycerzowa. Głos rozsądku na wagę złota
    • mela-blonda Re: na golasa czy w majtkach? 20.06.07, 01:53
      Mówię synowi (4,5), że nago się nie chodzi (generalnie), ale w pewnych
      okolicznościach (ogródek, woda na uboczu) dzieci mogą być nago. On to zresztą
      uwielbia. Ale jeśli na basenie muszę mu zmienić majtki nie chowamy się po
      krzakach. Wstyd przychodzi naturlanie.
    • ulka13 Re: na golasa czy w majtkach? 21.06.07, 11:33
      Mnie nie podobaja się dzieci biegające na golasa po plaży. Rozumiem, maluszek
      faktycznie roczny, choć ja zawszem ajteczki wolałam ubrać, ale jak już widzę
      starsze to mnie trafia. W zeszłym roku na plazy codziennie spotykalismy tatę z
      dwójką dzieci w wieku moze 6,7 lat. I wcale nie było mi miło jak któres z tych
      dzieci staneło przede mną i po coś sie schylało wypinając du.....
      • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 21.06.07, 11:54
        > dwójką dzieci w wieku moze 6,7 lat. I wcale nie było mi miło jak któres z tych
        > dzieci staneło przede mną i po coś sie schylało wypinając du.....

        Raczej poleciłabym im plażę nudystów. Małe dzieci (do 3 lat) mi nie
        przeszkadzają absolutnie. Pod żadnym względem. Może dlatego że jestem matką i
        widok nagiego maluszka nie gorszy mnie ani nie brzydzi? A może dlatego ze do
        pewnego wieku nagość jest zgodna z naturą?
        • ellylilli Re: na golasa czy w majtkach? 21.06.07, 14:32
          A co sądzicie o przebieraniu się na plaży? Siebie zakrywam ręcznikiem, ale nie
          jakoś kurczowo go trzymam, jak jakiś kawałek ciała będzie widoczny to dla mnie
          nie tragedia. Pięcioletnia córeczka przebiera się rozbierając się do naga i
          zakładając następnie strój, przez małą chwilę pozostaje naga. Nie skarży się,
          że się wstydzi, traktuje to naturalnie, ja też. Za zachodnią granicą wszyscy,
          dorośli również rozbierają się i następnie zakładają strój, chwilowo świecąc
          golizną i jest to tam całkowicie naturalne. Natomiast niedawno na polskiej
          plaży widziałam rodzinę, która łącznie z dziećmi przebierała się okutana w
          ogromny ręcznik, który zakrywał totalnie całą sylwetkę od szyi po stopy.
          Przyznam, że to motanie się pod ręcznikiem bardziej mnie raziło, niż sposóby
          zachodnich sąsiadów. Ale każdy może mieć inne poczucie wstydu.
      • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 28.06.07, 15:29
        I wcale nie było mi miło jak któres z tych
        > dzieci staneło przede mną i po coś sie schylało wypinając du.....

        A co powiesz na 3 latke, ktora przy tobie kuca i sie wypróznia?
        Normalnie narobilaby najwyzej w majty, a tak - publicznie po prostu wali
        kloca.Bo rodzice z tych co to na golaska puszczaja, bo to takie slodkie, takie
        naturalne.Błe...
        • acorns Re: na golasa czy w majtkach? 28.06.07, 17:19
          > A co powiesz na 3 latke, ktora przy tobie kuca i sie wypróznia?

          Ja osobiście wolę srayącą mi pod nosem trzylatkę niż ekipę dresiarzy
          wjeżdżających na plażę jakimś stuningowanym szrotem, wydzierających się,
          chlejących piwo, smrodzących grillem i napier. basami z subwoofera.
          • cyborgus Re: na golasa czy w majtkach? 28.06.07, 20:47
            no, ale chyba nikt ci nie daje wyboru, mozesz trafic na jedno i drugie w tym
            samym czasie. to dopiero wakacje!.smile)
          • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 02.07.07, 10:15
            Ja zdecydowanie wole nie byc narazona zarowno na jedno jak i na drugie.
            • acorns Re: na golasa czy w majtkach? 02.07.07, 12:24
              Pójdziesz na odkryty basen to też przecież dzieciaki się przebierają na kocyku
              na trawie i musisz na to patrzeć. Pójdziesz do parku to pewnie napotkasz
              lejącego faceta, czasem też kobietę. Wsiadając do autobusu czy tramwaju możesz
              trafić na spoconego grubasa, który się od tygodnia nie mył i jeszcze zionie
              czosnkiem i papierosami, czasem na pijanego żula który Ci będie smędził nad
              głową że mu się podobasz, że jesteś jego ideałem kobiety itp. Świata nie
              dostosujesz do siebie.
              • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 02.07.07, 14:54
                Na basenie czy kapieliskach jesli ogladam gole dzieci to sa to tylko i
                wylacznie maluchy, takie do 3 lat.Wiekszosc jest w kapielowkach, czasem
                niestety zdarzy sie golas.Przebieranie sie na kocyku bym zniosla, szybko
                zalatwia sie sprawe i nie musze koniecznie na to patrzec.Ale taki biegajacy
                przed oczami malec, co i rusz lapiacy za siusiaka niestety nie juz tak latwy
                do zignorowania, pojawia sie i znikasmile.
                Nie wymagam dostosowywania sie do mnie- daje sobie jednak prawo do oceny.A jest
                ona negatywna jesli chodzi o kwestie golych dzieci w miejscach publicznych.
                majteczki sa rozwiazaniem estetyczniejszym, w zasadzie to nie wiem po kiego je
                zdejmowac?
                • wnukol lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było OK?? 02.07.07, 23:14
                  droga lolu - bardzo mnie dziwi sposób w jaki się wysławiasz... czy jesteś może
                  mamą? albo zamierzasz nią zostać???

                  polecam wizyte u specjalisty - może poprostu z powodu jakiś przeżyć nie jesteś
                  w stanie poprawnie oceniac otaczającej cię rzeczywistości...

                  wydaję mi sie że przesadzasz... ale to tylko moje zdanie...
                  • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 10:17
                    A w jakiz to dziwny sposob sie wyslawiam, ze az tak to cie dziwi? Chetnie sie
                    dowiem.Styl, slownictwo ci nie odpowiada?
                    Mama oczywiscie jestem.Faktycznie- moze dziwna w porownaniu do tych, ktore nie
                    potrafia zrozumiec, ze nie zawsze ich dziecina jest obiektem milym do ogladania
                    dla innych.I ze cudowny golasek mamuni moze obrzydzac postronne osoby.
                    No ale coz, kwestia kultury w Polsce pozostawia wiele do zyczenia.
                    • mama303 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 10:57
                      lola211 napisała:

                      I ze cudowny golasek mamuni moze obrzydzac postronne osoby.
                      > No ale coz, kwestia kultury w Polsce pozostawia wiele do zyczenia.
                      Gołe dziecko obrzydza?? Dziwne.
                      Mnie bardzie obrzydzają niektórzy otyli ludzie ... w kostiumach kapielowych
                      aale to tez nie powód aby nie mogli sobie przyjśc na plażę.
                      Gołe dzieciaki na plaży raczej mnie smieszą niz obrzydzają no ale kazdy ma
                      prawo miec własne gusty, upodobania i obrzydzenia

                      • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 11:03
                        > Gołe dziecko obrzydza?? Dziwne.

                        Alez skad, wiele osob tak ma.Tak jak np. obrzydza je widok karmiacej matki,
                        zwlaszcza gdy dziecko jest juz spore.
                        Mnie dziwi, ze ktos moze nie posiadac takiej swiadomosci.
                        • kropkacom Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 11:10
                          > Alez skad, wiele osob tak ma.Tak jak np. obrzydza je widok karmiacej matki,
                          > zwlaszcza gdy dziecko jest juz spore.
                          > Mnie dziwi, ze ktos moze nie posiadac takiej swiadomosci.

                          Na prawdę masz dziecko? A kobiety w ciąży Ciebie nie brzydzą? Jakieś takie
                          kołtuniarskie poglądy masz.
                          • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 12:39
                            Poglady mam calkowicie zdrowe.Intymnosc nie jest tym, co nalezy wystawiac na
                            widok publiczny,tylko prostak tego nie zrozumie.
                            • ibulka Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 05.07.07, 18:53
                              lola211 napisała:

                              > Poglady mam calkowicie zdrowe.Intymnosc nie jest tym, co nalezy wystawiac na
                              > widok publiczny,tylko prostak tego nie zrozumie.


                              lolu, jeśli z Twoim dzieciństwem jest coś nie tak, to chyba wychowywałyśmy się
                              na jednym podwórku smile
                              mamy identyczne poglądy na temat nagich dzieci latających po plaży - a ja mam
                              troje małych Dzieci, więc już w ogóle spaczona jestem i dziwna smile
                        • mama303 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 11:19
                          lola211 napisała:

                          > Alez skad, wiele osob tak ma.Tak jak np. obrzydza je widok karmiacej matki,
                          > zwlaszcza gdy dziecko jest juz spore.
                          > Mnie dziwi, ze ktos moze nie posiadac takiej swiadomosci.

                          Nie no mam swiadomość o róznych dziwactwach ludzkich. Ale żeby az sie tym
                          chwalić.
                          • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 12:41
                            Zgadzam sie- ekshibicjonizm faktycznie moze dziwic..
                    • acorns Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 12:24
                      > ze cudowny golasek mamuni moze obrzydzac postronne osoby.
                      > No ale coz, kwestia kultury w Polsce pozostawia wiele do zyczenia.

                      Jak kogoś coś obrzydza to jest problem tego kogoś. Nikt nie ma prawa oczekiwać
                      że otoczenie dostosuje się do jego fanaberii. To znaczy prawo ma, ale np. ja
                      nie mam obowiązku spełniać oczekiwań wszystkich osób. Nie urodziłem się po to
                      żeby wszystkim robić dobrze. Jeśłi więc kogoś brzydzi goły tyłek dziecka na
                      plaży to ma dwa wyjścia:
                      1) znaleźć sobie jakąś ustronną dziką plażę gdzie nie będzie gołych dzieci
                      2) podwyższyć sobie próg tolerancji i przestać zwracać uwagę na dwuletnich
                      chłopców tarmoszących sobie siusiaki. Dziewczynki zostawiamy w spokoju bo nie
                      mają czego sobie tarmosić, więc są nieco mniej "uciążliwe" smile
                      • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 12:38
                        Mylisz sie.Dostosowac sie maja matki golasow, a to dlatego, ze publicznie nie
                        nalezy sie obnazac i juz, bez wzgledu na wiek.Przejdz sie po ulicy nago to cie
                        zwina.
                        • kropkacom Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 12:50
                          > nalezy sie obnazac i juz, bez wzgledu na wiek.Przejdz sie po ulicy nago to cie
                          > zwina.

                          Plaża to nie ulica. Jak już pisałam, tereny wypoczynkowe to takie specyficzne
                          miejsca publiczne. Można i dozwolone jest tam więcej swobody w ubiorze i w
                          zachowaniu. Powinnaś to wiedzieć bo w końcu nie jesteś dzieckiem.
                          • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 14:10
                            Golizna jest dopuszczalna tylko na plazach wyznaczonych dla naturystow.Na
                            plazy "normalnej" ludzie sie nie obnazaja.
                            • kropkacom Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 14:30
                              > Golizna jest dopuszczalna tylko na plazach wyznaczonych dla naturystow.Na
                              > plazy "normalnej" ludzie sie nie obnazaja.

                              Owszem golizna dorosłych i starszych dzieci nigdy nie była w Polsce na plażach
                              akceptowana. Jednak od kiedy pamiętam małe dzieci i niemowlaki biegały bez
                              kostiumów. Popraw mnie jeśli sie mylę.
                              • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 19:49
                                Tak, faktycznie-NIEKTORZY niestety podtrzymuja taka tradycje..
                                • kropkacom Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 20:36
                                  lola211 napisała:
                                  > Tak, faktycznie-NIEKTORZY niestety podtrzymuja taka tradycje..

                                  Skoro ta (jak to nazywasz)tradycja jest nadal obecna znaczy że jest przez
                                  większość akceptowana. Radzę to wziąć pod rozwagę.
                                  • wnukol Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 20:47
                                    kropkacom napisała:

                                    > Skoro ta (jak to nazywasz)tradycja jest nadal obecna znaczy że jest przez
                                    > większość akceptowana. Radzę to wziąć pod rozwagę.

                                    popieram w 100% - obstawiam że zdecydowana większość dziwi się podejściu loli
                                  • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 04.07.07, 10:14
                                    Przez wiekszosc? Nie zauwazylam.Golych dzieci jest mniejszosc.
                                    • kropkacom Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 04.07.07, 10:23
                                      > Przez wiekszosc? Nie zauwazylam.Golych dzieci jest mniejszosc.

                                      To tym bardziej nie rozumiem o co Ci chodzi.
                                      • lola211 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 04.07.07, 10:40
                                        A co jest dla ciebie niejasne?
                                        Przeciez nie napisalam, ze zewszad atakuja mnie gole dzieci, tylko ze ZDARZAJA
                                        sie takie przypadki .I o tych przypadkach pisze.
                                  • ibulka Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 05.07.07, 19:06
                                    kropkacom napisała:

                                    > lola211 napisała:
                                    > > Tak, faktycznie-NIEKTORZY niestety podtrzymuja taka tradycje..
                                    >
                                    > Skoro ta (jak to nazywasz)tradycja jest nadal obecna znaczy że jest przez
                                    > większość akceptowana. Radzę to wziąć pod rozwagę.


                                    radzę wziąć pod uwagę, że gdyby na całej plaży, jak załóżmy - Półwysep Helski -
                                    długi i szeroki, zebrać wszystkie osoby, które nie lubią widoku nagich dzieci,
                                    albo takie widoki je obrzydzają, to powoli zniknęły by maluchy świecące gołymi
                                    tyłkami.
                                    niektórzy tego nie akceptują, ale nie mają odwagi żeby się przeciwstawić i
                                    głośno o tym powiedzieć -bo zostaną na forum zlinczowani i wzięci za dziwaków z
                                    dziwnymi przekonaniami tudzież złym dzieciństwem... :]
                        • acorns Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 12:57
                          Na ulicy to zwiną, ale na plaży to już niekoniecznie. I tam dzieci mogą sobie
                          być na golasa i nikt nie ma obowiązku ubierać je w kąpielówki.

                          > ze publicznie nie nalezy sie obnazac i juz, bez wzgledu na wiek

                          A co miałem zrobić z pięcioletnią Młodą która koniecznie chciała się wykąpać w
                          fontannie a nie byliśmy przygotowani na to? Gorąco było, dzieciaki się tam
                          taplały, niektóre na golasa. Jakoś nie miałem ochoty psuć jej humoru i marnować
                          szansy na fajną zabawę tylko dlatego że nie ma kostiumu. A co miałem zrobić jak
                          jej się zachciało siku czy kupę na ulicy? Miała iść ze skrzyżowanymi nogami do
                          najbliższej bardaszki, bo komuś przeszkadza że się publicznie obnaży i wypnie
                          tyłek? Sorry ale mam to w dupie. Nie bedę robił dobrze garstce estetów, a na
                          pewno nie kosztem komfortu i dobrego samopoczucia mojego dziecka.
                          • myelegans Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 14:01
                            >A co miałem zrobić jak jej się zachciało siku czy kupę na ulicy?
                            To juz podchodzi chyba pod nieco inne kategorie niz estetyczne. Mam nadzieje,
                            ze te kupe pozbierales jednak do plastikowej torebeczki i zutylizowales gdzies.

                            Do fontanny mogla w ubraniu wskoczyc, skoro byla taka upalna pogoda, ubranie
                            szybko schnie
                            • acorns Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 14:10
                              > Mam nadzieje, ze te kupe pozbierales jednak do plastikowej torebeczki i
                              > zutylizowales gdzies.

                              Nie czuję się w obowiązku zbierać kupy ani jej utylizować. Skoro setki tysięcy
                              właścicieli psów tego nie robi, ja również nie będę zbierał po moim dziecku.
                              Czym różńi się goowność goowna psiego od ludzkiego? Pamiętasz tę scenkę z "Dnia
                              Świra"?

                              > skoro byla taka upalna pogoda, ubranie szybko schnie

                              No niby tak, ale jakoś łatwiej wysuszyć ciało niż majtki w kroku gdzie słońce
                              nie dociera. A w mokrych to nie jest chyba za przyjemnie.
                              • wnukol Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 03.07.07, 20:46
                                troche "pojechałeś z koksem" acorns z tym porownaniem rodziców do właścicieli
                                psów...

                                1 - dziecko nie piesek i czym za młodu przesiąknie na starość trąci
                                2 - po psie należy OBOWIĄZKOWO posprzątać!!! - po dziecku tym bardziej

                                >Skoro setki tysięcy
                                > właścicieli psów tego nie robi, ja również nie będę zbierał po moim dziecku.

                                mniemam że się zapędziłeś... taka juz rola rodzica, żeby dawać mu dobry
                                przykład a nie uczyć brać ten zły (no chyba ze te psie kupy Ci nie
                                przeszkadzają)

                                p.s.: oczywiście solidarność plemnikow nie pozwala mi nie widzieć pozytywnych
                                stron Twojego rozumowania ale pogadamy sobie o tym kiedyś przy piwku (możebig_grin -
                                ja bedzie okazja, bo to chyba nie to forum big_grin)

                                Pozdrawiam klejnego tatebig_grin!
                                • mama303 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 04.07.07, 09:12
                                  wnukol napisał:


                                  > p.s.: oczywiście solidarność plemnikow nie pozwala mi nie widzieć pozytywnych
                                  > stron Twojego rozumowania ale pogadamy sobie o tym kiedyś przy piwku (możebig_grin -

                                  Z ta solidarnoscia plemników to żeś sie udał. Nie ma co, Naprawde takie to
                                  ważne czy zdanie wypowiada własciciel plemników czy komórek jajowych?
                          • funny.groupie Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 04.07.07, 12:59
                            W takim razie acorns jesteś po prostu chamem.
                          • pani_pasztetowa78 Re: lola - czy z twoim dzieciństwem wszystko było 18.07.07, 16:24
                            acorns napisał:

                            > Na ulicy to zwiną, ale na plaży to już niekoniecznie. I tam dzieci mogą sobie
                            > być na golasa i nikt nie ma obowiązku ubierać je w kąpielówki.
                            >
                            > > ze publicznie nie nalezy sie obnazac i juz, bez wzgledu na wiek
                            >
                            > A co miałem zrobić z pięcioletnią Młodą która koniecznie chciała się wykąpać w
                            > fontannie a nie byliśmy przygotowani na to? Gorąco było, dzieciaki się tam
                            > taplały, niektóre na golasa. Jakoś nie miałem ochoty psuć jej humoru i marnować
                            >
                            > szansy na fajną zabawę tylko dlatego że nie ma kostiumu. A co miałem zrobić jak
                            >
                            > jej się zachciało siku czy kupę na ulicy? Miała iść ze skrzyżowanymi nogami do
                            > najbliższej bardaszki, bo komuś przeszkadza że się publicznie obnaży i wypnie
                            > tyłek? Sorry ale mam to w dupie. Nie bedę robił dobrze garstce estetów, a na
                            > pewno nie kosztem komfortu i dobrego samopoczucia mojego dziecka.

                            Widziałam kiedyś, jak na środku chodnika 5- letnia dziewczynka kucnęła i zrobiła
                            siku, przy radosnych pokrzykiwaniach ojca. To byłeś Ty?
                    • saturinka Do lola211 i innych !!! 10.07.07, 00:43
                      Chcę powiedzieć że takich mam jak lola211 jest wiele, ja podpisuję się pod tym
                      wszystkim co moja poprzedniczka napisała (dot. golasków na plaży, nad jeziorem
                      czy kąpieliskach) Całe szczęście, że na basenach jest wymóg regulaminowy na
                      pieluszki "wodne" lub strój. Jakie argumenty ROZSĄDNE mogą tu napisać
                      mamy-zwolenniczki golasków. Ja nie widzę żadnych.
                      • kropkacom Re: Do lola211 i innych !!! 10.07.07, 08:38
                        > Całe szczęście, że na basenach jest wymóg regulaminowy na
                        > pieluszki "wodne" lub strój

                        O ile wiem wymóg pieluszek do pływania dla niemowlaków na basenie ma
                        uzasadnienie czysto higieniczne a nie estetyczne.

                        • ibulka Re: Do lola211 i innych !!! 29.07.07, 11:49
                          kropkacom napisała:

                          > > Całe szczęście, że na basenach jest wymóg regulaminowy na
                          > > pieluszki "wodne" lub strój
                          >
                          > O ile wiem wymóg pieluszek do pływania dla niemowlaków na basenie ma
                          > uzasadnienie czysto higieniczne a nie estetyczne.
                          >

                          na plaży też z tego względu - higienicznego - Dzieci powinny nosić majtki, abo
                          stroje kąpielowe. piach wetrze się w cipkę albo siurka, i boli.
                          poza tym piach za czysty nie jest - wyobraź sobie, że jakiś pijak naszcza na
                          piach, a Twoje Dziecko kilka minut później usiądzie na tym gołą pupą. jak dla
                          mnie fuj.
    • dorota711 Re: na golasa czy w majtkach? 26.06.07, 22:46
      chyba byłam jakimś specyficznym dzieckiem wink
      na działce (wieś, lasy, trochę działkowiczów) biegałam w samych majtkach do
      wieku prawie 10 lat (są dowody - zdjęcia z datą)...po prostu byłam absolutnie
      płaska i nie miałam czego ukrywać smile a zupełnie nago po domu zdarzało mi się
      biegać jeszcze w wieku 9 lat (przy najbliższej rodzinie)
      moja mama i tata nie paradują nago, ale jeśli się przebierają a ja jestem w
      pobliżu nie robią problemów (mam 22 lata)
      takie podejście jest moim zdaniem zdrowe... w końcu wstyd kiedyś przyjdzie jako
      naturalna sprawa smile)

      • hanka_m Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 08:53
        Strasznie naskakujecie na lolę, a ja też nie przepadam za widokiem całkiem
        gołych dzieci na plaży, nie żeby mnie to brzydziło. po prostu każdy człowiek ma
        własne poczucie estetyki ja akurat wolę nie patrzeć na goliznę w miejscach
        publicznych, ani całkiem małych dzieci ani dorosłych.
        • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 09:15
          > Strasznie naskakujecie na lolę, a ja też nie przepadam za widokiem całkiem
          > gołych dzieci na plaży, nie żeby mnie to brzydziło. po prostu każdy człowiek ma...

          .....prawo mieć swoje fobie i obrzydzenia. Tylko nie można wymagać od całego
          świata że będzie się do nich stosował.
          • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 10:07
            Alez oczywiscie, ze moge tego wymagac.Bo chodzi o kwestie intymnosci i
            GOLIZNY.A ta w naszej kulturze podlega pewnym regulom.Negliz w miejscach
            publicznych jest NIESTOSOWNY.Dotyczy to takze dzieci.Bo niby dlaczego nikt nie
            puszcza na golasa 7 latkow? Ale juz 2-3 latki tak?
            Jedni plazuja w bieliznie osobistej, inni nie przejmujac sie otoczeniem
            eksponuja wszem i wobec genitalia dzieci wykazujac calkowity brak wyczucia.
            • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 12:12
              lola211 napisała:

              > Alez oczywiscie, ze moge tego wymagac.Bo chodzi o kwestie intymnosci i
              > GOLIZNY.A ta w naszej kulturze podlega pewnym regulom.Negliz w miejscach
              > publicznych jest NIESTOSOWNY

              Niestosownośc to rzecz względna. A co powiesz na temat paradujacych
              wszędzie "gołych pępków". To juz stało sie normą chociaz dla niektórych moze
              byc wciąz niestosowne
              • hanka_m Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 12:38
                To nie chodzi o żadną fobię ani obrzydzenie, ale jak widzę tutaj matki
                zakochane w swoich dzieciach tego nie rozumieją. Miejsce publiczne jest
                miejscem publicznym i wypadałoby sie stosować do pewnych reguł. A te pepki na
                wierzchu to fakt to jest właśnie dobre porównanie trzeba mieć w tym wszystkim
                troche umiaru.
                • funny.groupie Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 13:00
                  Oto głos rozsądku.
                  Lola - z Toba też się zgadzam bo uważam, że dziecko to nie powód do naruszania
                  norm społecznych, które przed urodzeniem dziecka respektowałam.
                  • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 13:11
                    Na plaży normy społeczne są trochę inne. To nie ulica a już na pewno nie teatr.
                    Trochę rozsądku.
                    • funny.groupie Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 13:47
                      Dla mnie niesmak na plaży jest taki sam jak na ulicy.
                      • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 14:00
                        > Dla mnie niesmak na plaży jest taki sam jak na ulicy.

                        Ale normy są jednak inne.
                        • papryczka_ag Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 14:32
                          IMHO nie są. I jak widać nie tylko według mnie. Poza tym o jakich normach
                          mówisz? Polskich, międzynarodowych?
                          Bo są kraje, gdzie przy plażach wiszą stosowne napomnienia.
                          • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 16:23
                            papryczka_ag napisała:

                            > IMHO nie są. I jak widać nie tylko według mnie. Poza tym o jakich normach
                            > mówisz? Polskich, międzynarodowych?
                            > Bo są kraje, gdzie przy plażach wiszą stosowne napomnienia.

                            No a Ty o jakich normach mówisz bo ja na zachodzie spotkałam sie jednak z
                            większym "rozluźnieniem" w kwestii stroju na plazy niz u nas.
                            >
                            >
                          • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 16:24
                            > IMHO nie są. I jak widać nie tylko według mnie. Poza tym o jakich normach
                            > mówisz? Polskich, międzynarodowych?
                            > Bo są kraje, gdzie przy plażach wiszą stosowne napomnienia.

                            Popraw mnie jeśli się mylę. Czy na ulicy w środku miasta normą jest pani w
                            bikini? Czy facet może chodzić tam w kąpielówkach? Wydaje mi się że nie.

                            Jeszcze na żadnej plaży na której byłam nie widziałam napromień aby małych
                            dzieci nie poszczać na golasa.
                          • ewula36 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 10:32
                            na tych samych plażach panie opalają się topless i co??
                    • saturinka Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 00:52
                      Golaski na plażę nudystów(naturystów). Temat zakończony
                • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 13:15
                  hanka_m napisała:

                  > To nie chodzi o żadną fobię ani obrzydzenie, ale jak widzę tutaj matki
                  > zakochane w swoich dzieciach tego nie rozumieją. Miejsce publiczne jest
                  > miejscem publicznym i wypadałoby sie stosować do pewnych reguł.

                  Pewnych reguł.... jakich? ktos to gdzieś spisał?

                  A te pepki na
                  > wierzchu to fakt to jest właśnie dobre porównanie trzeba mieć w tym wszystkim
                  > troche umiaru.

                  Jak to troche umiaru? pokazaywać te pepki tylko trochę?
                  • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 14:13
                    Pepek w pracy, szkole, kosciele razi.Na ulicy ani troche.

                    Nagosc na plazy naturystow jest oczywista, wszedzie indziej w miejscach
                    publicznych jest niestosowna.
                    • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 16:21
                      lola211 napisała:

                      > Pepek w pracy, szkole, kosciele razi.Na ulicy ani troche.

                      Lola zapomniałas dodać słowa "mnie".

                      Mnie ostetyczny goły pepek nie razi nawet w kościele a tym bardziej nagość
                      dziecka /nawet na ulicy/ nie tylko swojego dziecka
                      A czy dzieczynki 3 letnie powinny juz nosic wg Twoich norm staniczki, czy nie
                      muszą, bo jak sie domyslam dorosłe dzieczynki bez stanika na plazy tez Cie rażą?
                      • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 13:51
                        Nie,nie MNIE.Nietaktem jest ubrac sie w taki sposob do kosciola.Kazdy, kto ma w
                        sobie choc odrobine wyczucia o tym wie.A inni potrzebuja jak widac pisemnej
                        instrukcji.

                        > A czy dzieczynki 3 letnie powinny juz nosic wg Twoich norm staniczki, czy nie
                        > muszą, bo jak sie domyslam dorosłe dzieczynki bez stanika na plazy tez Cie
                        rażą

                        Nie, piersi to nie genitalia.
                        • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 15:56
                          lola211 napisała:

                          > Nie,nie MNIE.Nietaktem jest ubrac sie w taki sposob do kosciola.

                          Tak, TOBIE bo MNIE NIE - sprawa taktu to inna kwestia, zreszta tez względna nie
                          ma pojęcia TAKT OBIEKTYWNY lub WYCZUCIE OBIEKTYWNE.
                          Poprostu Tobie cos sie podoba lub Cie razi a innych nie. Czy pod katem TWOICH
                          upodobań lub obrzydzeń maja byc jakies normy, to w takim razie pod katem MOICH
                          upodobań te normy beda inne

                          > Nie, piersi to nie genitalia

                          Aha to te genitalia Cie tak strasznie obrzydzają , a mówisz o gołych tyłkach.
                          Co powiedz na goły tyłek w stringach na plaży, Takt czy nie takt?
                          • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 17:19
                            > Tak, TOBIE bo MNIE NIE - sprawa taktu to inna kwestia, zreszta tez względna
                            nie
                            >
                            > ma pojęcia TAKT OBIEKTYWNY lub WYCZUCIE OBIEKTYWNE.

                            Cos chrzanisz.
                            fakt oczywisty to taki, Ze NIE WYPADA do kosciola, do szkoly , do biura chodzic
                            z golym brzuchem.Tu nie ma miejsca na subiektywne odczucia- nie wypada i koniec
                            kropka.
                            Stringi? Prosze bardzo.
                            • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 06.07.07, 14:19
                              lola211 napisała:

                              > Cos chrzanisz.
                              > fakt oczywisty to taki, Ze NIE WYPADA do kosciola, do szkoly , do biura
                              chodzic
                              >
                              > z golym brzuchem.Tu nie ma miejsca na subiektywne odczucia- nie wypada i
                              koniec
                              >
                              > kropka.

                              E tam chrzanię.... Fakt oczywisty i koniec i kropka ale DLA CIEBIE. Na mnie
                              goły brzuch w kościele ani w biurze nie robi wrażenia. Kropka.
                              Oceniasz wszystkich swoją miarką
                              • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 14:18
                                A zatem, po prostu jestes calkowita ignorantka w kwestii savoir vivre.Coz,
                                naprawde, nie ma sie czym chwalic.
                                • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 14:38
                                  lola211 napisała:

                                  > A zatem, po prostu jestes calkowita ignorantka w kwestii savoir vivre.Coz,
                                  > naprawde, nie ma sie czym chwalic.

                                  No może i jestem. faktycznie jest to dla mnie rzecz drugorzedna
                                  Ty za to jestes strasznie przesadna w tej kwestii i masz tzw. klapki na oczach.
                                  Też nie ma sie czym chwalić.
                                  Dwa rózne spojrzenia na pewne kwestie. Czyli jak juz pisałam wszystko jest
                                  względne, w zależno kto na co kładzie nacisk.
                                  • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 16:13
                                    Nie, nie jest wzgledne, w tej akurat kwestii.
                                    Albo jestes dobrze wychowana albo nie.
                                    Jezeli nie rozumiesz, ze ubior powinien byc dostosowany do miejsca to niestety,
                                    ale do osob o wysokiej kulturze raczej sie nie zaliczasz.Oczywiscie , mozna z
                                    tym zyc, wielu Polakow ma spore braki w tym zakresie, nie jestes osamotniona.
                                    IMO w szkolach powinni wprowadzic lekcje dobrego wychowania,bo skad dzieci maja
                                    brac przyklad, jesli sami rodzice nie bardzo wiedza jak sie zachowac w
                                    okreslonych sytuacjach?
                                    • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 16:26
                                      lola211 napisała:

                                      > Nie, nie jest wzgledne, w tej akurat kwestii.
                                      > Albo jestes dobrze wychowana albo nie.

                                      No i znowu wracasz do punktu wyjscia, dla Ciebie nie jestem dobrze wychowana bo
                                      nie przywiązuję wagi kto sie w co gdzie ubrał, albo z czego rozebrał. Raczej
                                      interesuje mnie co ten ktoś ma w głowie, w sercu itd.

                                      > Jezeli nie rozumiesz, ze ubior powinien byc dostosowany do miejsca to
                                      niestety,
                                      >
                                      > ale do osob o wysokiej kulturze raczej sie nie zaliczasz.
                                      Dla Ciebie pewnie nie, trudno. Ty np jak dla mnie także należysz do srednio
                                      kulturalnych, co widac po sposobie wyrażania myśli.


                                      Oczywiscie , mozna z
                                      > tym zyc, wielu Polakow ma spore braki w tym zakresie, nie jestes osamotniona.

                                      Ty tez nie jestes osamotniona w tym, że wszystkich oceniasz wg
                                      swoich /powierzchownych/ kanonów dobrego czy złego wychowania

                                      > IMO w szkolach powinni wprowadzic lekcje dobrego wychowania,bo skad dzieci
                                      maja
                                      >
                                      > brac przyklad, jesli sami rodzice nie bardzo wiedza jak sie zachowac w
                                      > okreslonych sytuacjach?

                                      Takie lekcje bardzo by sie przydały oraz lekcje tolerancji
                                      • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 17:49
                                        Raczej
                                        > interesuje mnie co ten ktoś ma w głowie, w sercu itd.

                                        W głowie pewnie sieczke, skoro do kosciola czy do pracy w biurze pojdzie w
                                        szortach czy z odkrytym brzuchem.

                                        >dla Ciebie nie jestem dobrze wychowana

                                        Pomyłka.
                                        Zasady sa uniwersalne (dla danego spoleczenstwa) i tu nie ma miejsca na
                                        subiektywne odczucia.Albo je znasz i umiesz sie zachowac, albo jestes dosadnie
                                        mowiac "burakiem".
                                        Kulturalny czlowiek nie mowi z pelnymi jedzenia ustami i nie idzie
                                        rozneglizowany w miejsca, gdzie to nie uchodzi.Proste jak konstrukcja cepa.
                                        Ciebie nie razi , bo po prostu nie zdajesz sobie sprawy z popelnianych gaf- nie
                                        masz tej swiadomosci.
                                        Ale to naprawde nie jest powod do zadowolenia, wrecz przeciwnie.
                                        • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 08:52
                                          lola211 napisała:

                                          > Raczej
                                          > > interesuje mnie co ten ktoś ma w głowie, w sercu itd.
                                          >
                                          > W głowie pewnie sieczke, skoro do kosciola czy do pracy w biurze pojdzie w
                                          > szortach czy z odkrytym brzuchem.

                                          Oceniać kogos pod wzgledem tego w co sie ubrał np do koscioła... żałosne.
                                          Nigdy nie oceniam nikogo po sposobie ubierania.

                                          > Zasady sa uniwersalne (dla danego spoleczenstwa) i tu nie ma miejsca na
                                          > subiektywne odczucia.Albo je znasz i umiesz sie zachowac, albo jestes
                                          dosadnie
                                          > mowiac "burakiem".

                                          No i wg tych Twoich 'uniwersalnych" zasad mozna mówic o kims "burak" a w/g
                                          moich - to mało kulturalne /mówiac oglednie/

                                          > Kulturalny czlowiek nie mowi z pelnymi jedzenia ustami i nie idzie
                                          > rozneglizowany w miejsca, gdzie to nie uchodzi.Proste jak konstrukcja cepa.
                                          > Ciebie nie razi , bo po prostu nie zdajesz sobie sprawy z popelnianych gaf-
                                          nie
                                          >
                                          > masz tej swiadomosci.

                                          Bardzo uproszczony sposób poimowania kultury człowieka.

                                          • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 12:19
                                            > Oceniać kogos pod wzgledem tego w co sie ubrał np do koscioła... żałosne.
                                            > Nigdy nie oceniam nikogo po sposobie ubierania.

                                            Zalosne jest przychodzenie do kosciola niestosownie ubranym.I do biura i do
                                            szkoly.
                                            Dochodzi do tego, ze przed wejsciem wieszane sa stosowne informacje, a nawet
                                            rozdawane chusty do okrycia dla osob, ktore nie sa w stanie zrozumiec, ze w
                                            pewnych miejscach wypadaloby nie swiecic golizna.

                                            No i wg tych Twoich 'uniwersalnych" zasad mozna mówic o kims "burak" a w/g
                                            > moich - to mało kulturalne /mówiac oglednie/

                                            Oczywiscie ze mozna- skoro na to zasługuje? Moze byc prymityw, jesli razi cie
                                            potoczne okreslenie buraka pastewnego.

                                            > Bardzo uproszczony sposób poimowania kultury człowieka

                                            To znaczy?
                                            • ewula36 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 12:44
                                              Aż prosi się o przypomnienie pewien wierszyk cudownego twórcy dziecięcych
                                              książek o pewnej " krowie która zaprosiła gości by nauczyć ich grzeczności",
                                              ale czy była dobrze wychowana oceń sama idealna Lolu? Po za tym Droga Lolu dla
                                              mnie właściwy strój w miejscu kultu religijnego i np. teatrze wynika z mojego
                                              szacunku dla treści religijnych( nie tylko mojej wiary) i sztuki a nie dlatego,
                                              że każą mi to jakieś "zasady". Nauka o etyce nie dotyka spraw mody i urody.
                                              Tobie przeszkadzają nad wodą gołe dzieci, mi grillujący i smrodzący, a komu
                                              innemu puszczona głośno muzyka ale nie rób z tego ideologii. Dość już
                                              Giertychów!
                                              • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 14:02
                                                Stosujesz te zasady ze wzgledu na szacunek.I o to wlasnie chodzi.Na tym gruncie
                                                one powstaly.Takim osobom jak Ty nie trzeba nic tlumaczyc, w odroznieniu od
                                                tych, ktorzy nie maja wpojonych pewnych zachowan czy nawkow, a sami tez tego
                                                intuicyjnie nie czuja.

                                                "Kwoka " nietrafiona zupełnie.
                                            • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 13:53
                                              lola211 napisała:

                                              > Zalosne jest przychodzenie do kosciola niestosownie ubranym.

                                              Myslisz że Pan bóg sie obrazi?...

                                              > No i wg tych Twoich 'uniwersalnych" zasad mozna mówic o kims "burak" a w/g
                                              > > moich - to mało kulturalne /mówiac oglednie/
                                              >
                                              > Oczywiscie ze mozna- skoro na to zasługuje? Moze byc prymityw, jesli razi cie
                                              > potoczne okreslenie buraka pastewnego.

                                              No to mozna "burak" czy sie w końcu wycofujesz. Słowo sie rzekło....niesmak
                                              pozostał
                                              Prymityw tez nie zalicza się do okresleń kulturalnych chyba ze w/g tych TWOICH
                                              zasad.


                                              > > Bardzo uproszczony sposób poimowania kultury człowieka
                                              >
                                              > To znaczy?

                                              np jedzenie z pełnymi ustami i niestosowny /wg Twoich zasad/ ubiór to brak
                                              kultury a rzucanie "burakami" i "prymitywami" to juz kultura wysokiego lotu

                                              • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 14:06
                                                A jak mam pisac? "Kulturalny inaczej"?
                                                Wyrazam sie dosadnie,taki mam styl.
                                                Jednakze wiem, co gdzie przystoi i co gdzie mozna , w odroznieniu od osob,,
                                                ktore nad wyraz swobodnie zachowuja sie bez wzgledu na sytuacje.I to nas
                                                wlasnie rózni.
                                                • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 14:27
                                                  lola211 napisała:

                                                  > A jak mam pisac? "Kulturalny inaczej"?
                                                  > Wyrazam sie dosadnie,taki mam styl.

                                                  No własnie - masz taki styl, nie przejmujac sie czy to kulturalne czy nie
                                                  chociaż niektórych może to razić a ja nie przejmuję sie strojem i nie zaprzatam
                                                  sobie głowy zastanawianiem sie co gdzie przystoi włozyć, wkładam to w czym
                                                  czuje sie dobrze. To MÓJ styl
                                                  • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 16:19
                                                    A rozrózniasz net od reala czy ci sie to miesza?

                                                    Nic nie rozumiesz, no ale nie szkodzi, jakos specjalnie sie nie dziwie.
                                                  • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 17:47
                                                    > A rozrózniasz net od reala czy ci sie to miesza?
                                                    > Nic nie rozumiesz, no ale nie szkodzi, jakos specjalnie sie nie dziwie.

                                                    Lola, chyba już wszyscy rozumieją że się brzydzisz i sobie nie życzysz. Tyle
                                                    piszesz co wypada czego nie. Jednak zapominasz że na plaży obowiązuje inny kod
                                                    ubraniowy-im mniej masz na sobie tym lepiej.
                                                  • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 18:07
                                                    Mama 300 nie rozumie pewnych spraw.

                                                    Nic nie zapominam- pisalam o tym wielokrotnie- na normalnej plazy ma sie na
                                                    sobie stroj plazowy, na plazy nudystow- nic.
                                                  • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 20:49
                                                    lola211 napisała:

                                                    > Mama 300 nie rozumie pewnych spraw.

                                                    A jakichże to?...
                                                  • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 11.07.07, 12:32
                                                    Tłumaczyc ci nie bede, zbedny trud.
                                                  • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 11.07.07, 12:53
                                                    lola211 napisała:

                                                    > Tłumaczyc ci nie bede, zbedny trud.

                                                    I bardzo duży trud, jak sądze. Może faktycznie Cie przerasta.
                                                  • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 29.07.07, 11:57
                                                    mama303 napisała:

                                                    > lola211 napisała:
                                                    >
                                                    > > Tłumaczyc ci nie bede, zbedny trud.
                                                    >
                                                    > I bardzo duży trud, jak sądze. Może faktycznie Cie przerasta.

                                                    Lola próbuje ci przekazać, że nie rozumiesz, iż w pewnych miejscach nie wypada
                                                    świecić gołym tyłkiem i brzuchem [kościół], a w pewnych głupio jest siedzieć w
                                                    bluzce i spodiach [plaża].

                                                    amen.
                                                  • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 29.07.07, 21:46
                                                    ibulka napisała:

                                                    > Lola próbuje ci przekazać, że nie rozumiesz, iż w pewnych miejscach nie wypada
                                                    > świecić gołym tyłkiem i brzuchem [kościół], a w pewnych głupio jest siedzieć w
                                                    > bluzce i spodiach [plaża].
                                                    >
                                                    > amen.
                                                    >
                                                    Niech próbuje dalej, bo cos jej nie wychodzi.
                                                  • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 29.07.07, 23:02
                                                    mama303 napisała:

                                                    > ibulka napisała:
                                                    >
                                                    > > Lola próbuje ci przekazać, że nie rozumiesz, iż w pewnych miejscach nie w
                                                    > ypada
                                                    > > świecić gołym tyłkiem i brzuchem [kościół], a w pewnych głupio jest siedz
                                                    > ieć w
                                                    > > bluzce i spodiach [plaża].
                                                    > >
                                                    > > amen.
                                                    > >
                                                    > Niech próbuje dalej, bo cos jej nie wychodzi.

                                                    wychodzi wychodzi, tylko ty coś mało kumata jesteś smile
                                                    albo baaaardzo odporna na wszelkie argumenty.
                                                    albo wychodzisz z założenia, że tylko ty masz rację.
                                                  • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 29.07.07, 23:20
                                                    ibulka napisała:


                                                    > wychodzi wychodzi,
                                                    Ale co wychodzi???
                                                    >tylko ty coś mało kumata jesteś smile
                                                    > albo baaaardzo odporna na wszelkie argumenty.
                                                    Na byleargumenty jestem faktycznie odporna
                                                    > albo wychodzisz z założenia, że tylko ty masz rację.
                                                    Nie wychodze z takiego założenia ale jakos tak sie składa że akurat jestem w
                                                    kwestii pod tytułam "co wypada a co nie wypada przywdziac do koscioła czy gdzie
                                                    tam" oprzekonana o swojej racji.
                                                    A Ty o czyjej racji jesteś przekonana? pewnie tez o swojej? no to mamy podobnie
                                                    smile
                                                  • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 30.07.07, 00:28
                                                    mama303 napisała:

                                                    > A Ty o czyjej racji jesteś przekonana? pewnie tez o swojej? no to mamy podobnie
                                                    > smile


                                                    nie zawsze smile
                                                    czasami nie jestem do końca pewna swojego zdania na jakiś temat, zdarza się.
                                                    tym razem popieram Lolę. są pewne hmm... reguły, wytyczne? kościół - jako
                                                    miejsce spotkania z Bogiem - obowiązują ubrania zakrywające brzuch,
                                                    sukienki/spódnice nieco dłuższe niż te za pośladki itd.
                                                    plaża - strój kąpielowy, nawet skąpe bikini, ale nie nago - nago na plaży
                                                    nudystów, jak najbardziej. jeśli będę chciała popatrzeć na penisy, cipki i tyłki
                                                    innych ludzi, to pójdę na plażę nudystów. na zwykłej pragnę cieszyć się słońcem,
                                                    wiatrem, piaskiem itd., a nie obserwować siurki obcych chłopców czy pipki
                                                    dziewczynek - nawet jeśli sama jestem Mamą trójki Maluchów i uważam, że Ich
                                                    ciałka są przesłodkie i prześliczne smile)

                                                    to raz - estetyka.
                                                    a dwa - higiena, bezpieczeństwo. piasek wtarty w cipkę to nic przyjemnego -
                                                    spróbujcie same... wink istnieje ryzyko zakażenia itd.
                                                    w stroju czy majtkach piach ma jednak trochę utrudnione zadanie.
                                                    no i łatwiej jest wywalić ewentualną kupę z majtek, niż zbierać klocki po plaży,
                                                    np. sprzed czyjegoś koca wink))))
                                                    a o zboczeńców się nie martwię, równie dobrze mogą być w sklepie.


                                                    żeby była jasność - nie mam nic przeciwko nagości itd., ale w wyznaczonych
                                                    miejscach smile przyjęło się, że pewne części ciała zakrywamy, pewne możemy odkryć,
                                                    i powinno się tego przestrzegać - nie ważne, czy delikwent ma 2 lata, 22, 42 czy
                                                    78 smile
                                                    dodam jeszcze, że nie raz i nie dwa zdarzyło mi się gonić po piachu czy trawie
                                                    uciekającego golasa, który postanowił dać dyla Rodzicom, albo opłukiwać
                                                    upapranego jagodami ze słodkiej bułki nagiego Chłopczyka smile
                                                    [mówię o swoich Dzieciach!]
                                                    pilnuję jednak, żeby Golas nie klepnął tyłkiem w piach i oszczędził i Sobie, i
                                                    Nam nieprzyjemnych doznań... smile)

                                                    takie jest moje zdanie. i trzymam się go.
                                                  • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 30.07.07, 08:08
                                                    ibulka napisała:

                                                    > czasami nie jestem do końca pewna swojego zdania na jakiś temat

                                                    Czasami nie jestes pewna? ja też.

                                                    > takie jest moje zdanie. i trzymam się go.

                                                    To sie trzymaj, ja sie będe trzymac swojego zdania.
                                                    W kwestii ubierania do koscioła i rozbierania na plaży mam zdecydowanie mniej
                                                    sztywne reguły.
                                                  • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 30.07.07, 18:02
                                                    mama303 napisała:


                                                    > W kwestii ubierania do koscioła i rozbierania na plaży mam zdecydowanie mniej
                                                    > sztywne reguły.

                                                    co człowiek, to zdanie smile
                    • ewula36 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 10:36
                      A dlaczego nie? Mnie naprzykład bardzo u tłustej nastolatki, które ma o 2 nr-y
                      za ciasne spodnie. Oczywiście to żart na cześć Loli, bo tak naprawdę wszystko
                      mi jedno. To nie moja sprawa jak kto się ubiera.
    • 0golone_jajka Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 12:59
      Małe na golasa, starsze w majtkach. A lola to pewnie jakas fundamentalistka katolicka jest, nie?
      • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 13:02
        Pudło , kolego.
        • hanka_m Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 13:28
          Wiadomo, ze jest mnóstwo niespisanych norm społecznych i obyczajowych, a nie
          tylko to co jest wydane w Dzienniku Ustaw, a poza tym to już wolna amerykanka.
          • jogo2 Re: na golasa czy w majtkach? 04.07.07, 23:56
            A ja popieram acornsa. Lola sobie wymyśliłaś jakiś problem z tymi dziećmi
            powołując się przy okazji na jakies nieistniejące normy. Jeju, gdyby wszyscy
            reagowali tak jak ty, to życie stałoby się straszne. Dzieci są małe i jest
            tysiące powodów dla których czasem na plaży można zobaczyć gołe dziecko (bo
            może zabrakło już suchych majtek, bo może zmarzło w mokrych majtkach a nie
            będzie siedzieć na kocu spokojnie i czytać gazety, bo może się właśnie
            przebiera, tylko przy okazji robi kółko po plaży). Dziwi mnie twoja
            fundamentalna surowość akurat w tej sprawie.
            A co powiesz na ohydne cielska staruchów i grubasów ubranych w normalne
            kostiumy kąpielowe. Mnie na przykład może nie raził ale ubawił widoczek, jaki w
            tym roku zaobserwowałam na plaży. Para, widać zza granicy, jak przyszła pora
            powrotu do domu to zaczęła się normalnie przebierać, bez żadnego tam owijania
            się w ręczniki. Swoją drogą ręcznika w rozmiarze, który otuliby panią, chyba
            jeszcze nikt nie wyprodukował. Robili to na samym skraju plaży, więc ok. Pani
            miała posturę wieloryba i nic a nic nie była skrępowana przez dobrą chwilę
            świecąc gołym dupskiem. Jeszcze sobie ręcznik wzięła i poprzeciągała go sobie
            pomiędzy udami, żeby się z piasku dokładnie pootrzepywać, bo wiadomo u grubasów
            to są przepaście jak Rów Mariański i wiele tam może nawpadać. A potem
            naciągnęła gacie namioty.
            Nie o to chodzi mi, że to takie gorszące. Ale jak lola tak naskakuje na gołe
            dzieci, to mi się na przykład to nie podoba. Mogę podać szereg argumentów, dla
            których uważałabym za uprawnione się krzywić z niesmakiem na widok obleśnych
            pań a czasem i panów niestosownie ubranych w zwykły kostium, zwłaszcza, że
            bardzo często one jeszcze potrafią przejawiać kokieterię przy tym, to jest
            dopiero ohyda. Należałoby im tego zakazać, po pierwsze: społeczenstwa się
            starzeją i takich widoków przybywa, natomiast golutkich dzieci statystycznie
            ubywa. Po drugie, otyłość (sama też nie jestem szczupła ani przepiękna) to nie
            grypa, grubasy same sobie są winne, że są grubasy. W przeciwieństwie do dzieci,
            do dorosłych powinny trafić racjonalne argumenty, powinni je zrozumieć,
            ponadto, poruszając się raczej jak mamuty nie mają potrzeby co chwila wskakiwać
            do wody i z niej wyskakiwać, więc na prawdę mogą te swoje spacerki po plaży
            odbywać w sukienkach.
            I co, lola, zadowolona??
            Na każdy temat można się zaperzyć i udowadniać całemu światu, że własny punkt
            widzenia jest jedynie słuszny.
            Swoją drogą dziwię Ci się, że Tobie akurat padło na dzieci.
            • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 08:08
              jogo2 napisała:

              Mnie na przykład może nie raził ale ubawił widoczek, jaki w
              >
              > tym roku zaobserwowałam na plaży. Para, widać zza granicy, jak przyszła pora
              > powrotu do domu to zaczęła się normalnie przebierać, bez żadnego tam owijania
              > się w ręczniki.

              takie widoki na plażach zagranicznych zdarzają się dośc często a juz Niemcy to
              w ogóle sie nie wstydza nagości.
              • hanka_m Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 08:54
                Różne widoki się zdarzają na plaży, wiadomo, ale trzeba mieć trochę kultury i
                wyczucia gdybym była "wielorybem" tak jak piszesz to na pewno nie rozbierałabym
                się na plaży do rosołu wiedząc właśnie, ze nie jest to miła rzecz dla innych,
                ale cóż wszelkie normy zanikają ostatnio i chyba trzeba się z tym pogodzić.
                • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 09:01
                  hanka_m napisała:

                  > Różne widoki się zdarzają na plaży, wiadomo, ale trzeba mieć trochę kultury i
                  > wyczucia gdybym była "wielorybem" tak jak piszesz to na pewno nie
                  rozbierałabym
                  >
                  > się na plaży do rosołu wiedząc właśnie, ze nie jest to miła rzecz dla innych,

                  A jakbys była szczuplutką laską /zreszta nie wiem - moze jesteś/?
                  • hanka_m Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 09:51
                    Nie o to chodzi, jak masz krzywe nogi to paradujesz w mini czy raczej starasz
                    się jakoś ukryć niedoskonałości? A w poście powyżej może niepotrzebnie użyłam
                    słowa do rosołu, miałam na myśli wogóle rozbieranie się i pokazywanie czegoś co
                    nie jest zbyt miłe dla oka.
                    • moofka Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 10:07
                      hanka_m napisała:

                      > Nie o to chodzi, jak masz krzywe nogi to paradujesz w mini czy raczej starasz
                      > się jakoś ukryć niedoskonałości? A w poście powyżej może niepotrzebnie użyłam
                      > słowa do rosołu, miałam na myśli wogóle rozbieranie się i pokazywanie czegoś
                      co
                      >
                      > nie jest zbyt miłe dla oka.


                      nie podoba mi sie taki sposob myslenia
                      ludzie na ogol nie sa piekni, szczupli i opaleni jak modelki na okladkach
                      malo kto jest - dlatego jest na okladce
                      maja waleczki nadmiary blizny i krotkie nogi
                      ich swiete prawo czuc sie swobodnie
                      to w naszej polskiej mentalnosci zakorzenione sa chichy za ludzmi - jak ona
                      wyglada
                      wyglada i wyglada - jej sprawa
                      nagosc oczywiscie - kwestia obyczajnosci wsrod obcych nie nalezy nia epatowac
                      bo to niekulturalne, ale srednio by mnie obchodzilo komu sie podobaja moje
                      posladki w stroju kapielowym
                      z nagoscia dziecieca na plazy ogromna pomylka jest mowienie o tym w kwestiach
                      estetyki
                      dzieci sa na ogol ladne i w majtusiach czy nie wygladaja estetycznie i ladnie
                      jednak dopoki same nie maja oporow i nie krepuja sie - co jest zreszta
                      naturalne to my jako opiekunowie powinnismy o te ich intymnosc dbac
                      przez okrywanie golych pup
                      dla zdrowia bezpieczenstwa i poszanowania malego czlowieka
                      nie razi mnie widok golej pupy dziecka ale zawsze zastanawiam sie dlaczego
                      matka czy ojciec swoej geniatalia przykrywszy nie mysla ze moze ich dziecko tez
                      by powinno, bo ma takie samo prawo do intymnosci jak i on
                      sama wsrod obcych nie puszczam bez majteczek od zawsze - w domu natomiast
                      calkiem na luzie sie bez gaci czujemy
                      a maly wie, ze to jest jego, sie obcym nie pokazuje i "trzeba chronic
                      siusiaczka" tongue_out
                      dlatego ze to intymne a nie dlatego, ze brzydkie czy nieestetyczne, bo to
                      pomylka no sorry wink
                      stad juz tylko krok do kompleksow, zahamowan i bzykania po ciemku, skoro
                      dzieciom sie wmawia ze to co maja w majteczkach jest brzydkie i nie wolno
                      pokazywac bo razi tongue_out
                      • hanka_m Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 10:22
                        Czy ja pisałam, że nagość dziecka jest brzydka, nie. Chodzi mi tylko o to, że
                        ja osobiście nie akceptuję nagości ani dzieci ani dorosłych w miejscach
                        publicznych. A jeśli chodzi o różne ludzkie niedoskonałości to absolutnie nie
                        mam zamiaru sie wyśmiewać, i jasne, ze jest sprawą każdego jak wygląda, nikt
                        nie jest doskonały, to raczej wcześniej któś podał przykład widok grubej pary
                        na plaży jako bardziej gorszący niż gołe dziecko. Tak to zrozumiałam. Ale
                        uważam też, że właśnie ta swoboda w zachowaniu i pokazywaniu wszystkiego i
                        wszędzie jest trochę zbyt duża, ale kto wie może niedługo dojdziemy do tego, ze
                        nikt niczym nie będzie sie przejmował i świecenie golizna na plaży będzie
                        normą, nie wiem, mnie to nie pasuje chociaż nie jestem jakaś strasznie
                        wstydliwa czy pruderyjna.
                    • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 10:45
                      Z Twoich słów wyraźnie wynika że inne sa normy jesli chodzi o nagość dla super-
                      modelki i inne dla kobiety o pokaźniejszych gabarytach.
                      Więc wszystko jest wzgledne
                    • sylwiamich Re: na golasa czy w majtkach? 13.07.07, 11:30
                      Nie chciało mi się czytać wszystkich wypowiedzi..więc może juz ktoś to
                      napisał.Ja rozgraniczam sytuacje domowe i "na zewnątrz".I to dzieciom staram
                      się sprzedać.
            • lola211 Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 13:48
              Jogo:
              - temat watku i w ogole forum dotyczy DZIECI i tego tematu sie trzymam
              - jesli juz zeszlo na doroslych, to oczywiscie rowniez zniwesmacza mnie widok
              golego dupska osoby doroslej, a jesli jest gruba i brzydka to w dwojnasób
              -co do dzieci: otóz wielu rodziców jakims dziwnym sposobem dostaje zacmienia
              umysłu, gdy sie juz rozmnozy i zaciera im sie granica dobrego smaku- tak
              wlasnie jest w przypadku tu opisywanym- im sie chyba wydaje, ze ich slodkie
              dziecie wzbudza tylko i wylacznie pozytywne reakcje, a goly bobasek to sam miod
              (co jest oczywista nieprawda).
            • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 19:23
              jogo2 napisała:

              > Po drugie, otyłość (sama też nie jestem szczupła ani przepiękna) to nie
              > grypa, grubasy same sobie są winne, że są grubasy.


              bardzo mi się przykro zrobiło po przeczytaniu twojego postu o ludziach grubych.
              moja Mama zawsze była gruba, nie ze swojej winy - z powodu choroby. wypowiadasz
              się o ludziach otyłych bardzo chamsko - wieloryby, rów mariański...?
              Boże, żebyś nigdy nie musiała cierpieć, kiedy ktoś tak nazwie ciebie -piszesz ,
              że nie jesteś szczupła, być może na starość przytyjesz niewyobrażalnie...

              jesteś po prostu chamska.
              • kropkacom Re: na golasa czy w majtkach? 05.07.07, 20:05
                > jesteś po prostu chamska.

                No i widzisz każdego co innego oburza. A mnie naprzykład zacietrzewiaja takie
                wypowiedzi :
                > Ja natomiast dam ci rade- ubieraj dzieciaka, zeby innych nie katowac takim
                > watpliwej jakosci widokiem.
                albo
                > Taki widok jest odpychajacy- lata taki
                > golas, dynda mu miedzy nogami, czesto tez chlopcy maja zwyczaj mietolic
                > siusiaka- widok zgola niesympatyczny.
                Obie wypowiedzi są loli211
                • ibulka Re: kropko 05.07.07, 22:27
                  lola211 nikogo nie obraża wyrażając swoje zdanie i broniąc go, a także
                  wyjaśiając co miała na myśli.

                  ta osoba pisząca o ludziach otyłych obraziła ich, wypowiadała się o nich z taką
                  pogardą, że naprawdę przykro było to czytać - wieloryby, rów mariański itd - nie
                  wrócę do tego posta żeby przytoczyć coś jeszcze...
                  lola nie jest chamska - lola ma swoje zdanie i go broni. a to o tych
                  grubasach... poniżej krytyki., prostackie i chamskie.

                  mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że życzę autorce postu o grubasach,
                  żeby była taka gruba i brzydka i żeby usłyszała, jak ktoś w ten sam sposób albo
                  gorszy wypowiada się o niej.



                  nie róbmy już offtopa, to temat o dzieciach - nagich lub nie.
                  zapraszam na maila jeśli chcesz podyskutować.
                  pozdrawiam smile
    • myelegans Re: na golasa czy w majtkach? 06.07.07, 01:01
      Zasade golizny u mojego dziecka stosuje tak jak u siebie. W domu bieganie na
      golasa jest OK, poza domem nie. Pokazywanie sie na golasa przy rodzicach jest
      OK, przy innych nie, moze z wyjatkiem babc.
      Dla mnie to sfera intymna i szanuje to u mojego dziecka chociaz sam nie ma
      jeszcze poczucia wstydu, i w nim tego nie wyzwalam. Mowie mu po prostu, na plazy
      nie chodzimy nago i juz, bez kwalifikowania dlaczego.
      Ja po prostu nie chce zeby nikt obcy patrzyl na intymne czesci ciala mojego
      dziecka w kontekscie czy bez.

      Oczywiscie, ze jak go przebieram na plazy, to robie to dyskretnie na kocu jak
      nie ma w poblizu przebieralni, tak samo jak ja sie przebieram.
      Musze przyznac, ze tu gdzie mieszkam dotychczas widzialam tylko jedno dziecko,
      ktore bylo nago w jeziorze, i mama zaraz go zwinela w recznik jak wyszlo. Mialam
      wrazenie, ze nie byli przygotowani na kapiel i dziecko im sie do wody wyrwalo.
      Chlopcy nawet mali sa ubrani w kapielowki, dziewczynki nawet roczne wystepuja w
      strojach jednoczesciowych, ktore rowniez spelniaja podwojna role ochrony przed
      sloncem. Moj maly, ktory ma bardzo jasna karnacje, czesto bawi sie w piasku w
      plytkiej wodzie w kapielowkach i t-shircie.
      • ibulka Re: na golasa czy w majtkach? 06.07.07, 14:45
        myelegans napisała:

        > Moj maly, ktory ma bardzo jasna karnacje, czesto bawi sie w piasku w
        > plytkiej wodzie w kapielowkach i t-shircie.

        u nas jest podobnie. siedzimy na plaży długo, i potem Dzieci nie noszą już
        kostiumu, tylko majtki i koszulki.
        nie puściłabym Dziecka nago na piasek - pomijając zboczeńców i to, że komuś może
        się to nie podobać - nie pozwoliłabym, żeby piach wcierał się w pupę, i siśki
        moich Dzieci!
    • myelegans Re: na golasa czy w majtkach? 08.07.07, 22:51
      No i bylismy wczoraj i dzisiaj na plazy. Wczoraj na morskiej, a wlasciwie
      oceanicznej, przeszlam sie z malym tak z km w obie strony. Dzieci jak mrowkow, w
      przedziale wiekowym chyba 2miesiace do nastolatkow i ... nie widzialam zadnego
      golasa, w tym przedziale wiekowym, w starszym zreszta tez nie.
      Te najmniejsze mialy na sobie pieluchy do plywania, albo spodenki, albo tycie
      jednoczesciowe kostiumy.
      Dzisiaj spedzilismy dzien nad jeziorem na strzezonej plazy i obserwacje podobne.
      Nadal rozebralibyscie dziecko na golasa?
      • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 08:38
        myelegans napisała:

        > Nadal rozebralibyscie dziecko na golasa?

        No pewnie, to wielka frajda przynajmniej dla mojej małej jak była młodsza, bo
        teraz by się pewnie wstydziła /4,5 roku/
        • myelegans Re: na golasa czy w majtkach? 09.07.07, 16:51
          No to ile tutaj z nas wystepuje topless? Nie mowie, o Saint Tropez czy Costa
          Brava, ale nad naszym polskim Baltykiem, albo jeziorem mazurskim?
          Przeciez tez wygodniej, paski sie nie placza, i rowna opalenizna?
          • kaja2002 Z innej beczki, dlaczego 09.07.07, 17:02
            "uczymy, że
            pupy się nie dotyka (bo może potem boleć) " ??!!
            Czy założycielka wątku nie dotyka swojej "pupy", żeby jej nie bolała???
            • marysienka110 Fontanna 10.07.07, 22:34
              bylam pare dni temu z synkiem w miescie,
              zobaczylismy dzieci kapiace sie w fontannie. wlasciewie czemu nie
              rozebralam Karola do golaska (tak jak robimy nad jeziorem), zreszta sam chcal zdjac pieluche.
              No ale wiekszosc dzieci byla w majteczkach. Majteczek karol jeszcze nie nosi, zalozylam mu pieluche i
              kapal sie dalej ale mi jakos tak ciezko bylo na duszy. Bo taka mokra pielucha to nic przyjemnego.
              Wskoczylo pare dzieci w wieku Karola (2 latka) no i jedenchlopczyk byl na golasa a dwoje innych dzieci
              wpieluszkach.
              I ciagle nie wiem. Nad jeziorem jest dla mnie oczywiste ze golaskujemy, tak wygodnie a poza tym nie
              chce zeby latal w mokrych majtasach, a tak ciagle przebierac to bez sensu.
              Ale w centrum miasta?
              I tak ciagle sie zastanawiam miedzy jedna a druga opcja.
            • ziolo1974 Re: Z innej beczki, dlaczego 13.07.07, 11:14
              Dzieci najczęściej nie zastanawiają się czy mają czyste ręce czy nie. A
              dziewczynki dotykając się i badając swoje genitalia mogą bardzo łatwo
              rzeczywiście spowodować jakiś stan zapalny. Z chłopcami nie wiem - nie mam
              doświadczenia wink. Dlatego mojej córce mówie to samo - dotykać się i badać może
              tylko w domu po kąpieli, kiedy jesteśmy sami. I też mówie że dlatego że będzie
              bolało, ale nie w sensie "kary za grzechy"wink!
              A co do nagości to uważam że nie ma co przesadzać. Lepiej jak dziecko jest
              ubrane w miejscach publicznych, ale jak przez chwilę pobiega na golasa - i w
              tym czasie jest w stanie się jednak nie zsikać i nie zobić kupy sąsiadowi na
              koc - to też chyba żadna tragedia.
          • mama303 Re: na golasa czy w majtkach? 10.07.07, 11:49
            mnie się zdarza.
    • camel_3d no to naucz jeszcze corke, ze... 29.07.07, 11:57
      mieszkacie w Polscesmile)))
      i na wszelki wypadek nie pownna przed nikim obycm sie nago pokazywacsmile))
      choc to obowiazuje na calym swiecie..tele ze moze nie do konca dotyczy 2 latkowsmile
      Moze lepiej niech si eprzyzwyczaja, ze przed obcymi czy nawet znajomymi raczej
      sie nago nie pokazujemy, bo niew aidomo jak abedzie reakcja - wyjatkiem sa
      przeboeralnie i prysznice na basenach..choc tu tez wiydzielm (na razei tylko w
      Polsce) jak mezczyzni biora prysznic w kapielowkachsmile))) i robia gimnastyke zeby
      zmeinic slipy przykrywajac sie i owijajac recznikamismile heheheh czasme warto
      popatrzec, bo to smiesznie wygladAsmile
      • kropkacom Re: no to naucz jeszcze corke, ze... 29.07.07, 12:05
        > mieszkacie w Polscesmile)))
        > i na wszelki wypadek nie pownna przed nikim obycm sie nago pokazywacsmile))
        > choc to obowiazuje na calym swiecie..tele ze moze nie do konca dotyczy 2 latkow
        > smile

        Napisałeś to tak jakby w Polsce obnażenie sie małego dziecka na plaży groziło
        czymś strasznym.
        • camel_3d Re: no to naucz jeszcze corke, ze... 29.07.07, 21:42

          > Napisałeś to tak jakby w Polsce obnażenie sie małego dziecka na plaży groziło
          > czymś strasznym.

          a wiadomo..moze ktos uzna, ze poczul sie urazony goliznasmile)) albo ze zostly
          obrazone jego uczucie relingijnesmile
          • kropkacom Re: no to naucz jeszcze corke, ze... 29.07.07, 22:08
            > a wiadomo..moze ktos uzna, ze poczul sie urazony goliznasmile)) albo ze zostly
            > obrazone jego uczucie relingijnesmile

            Mówimy o nagości na plaży. Jakie uczucia religijne? Polska to nie Iran.
            • camel_3d Re: no to naucz jeszcze corke, ze... 29.07.07, 23:20
              > Polska to nie Iran.

              no nie wiem...

              wielkiego mulle juz Polaka masmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka