Dodaj do ulubionych

pauza w spaniu

10.07.07, 15:16
Witam,

jestem mamą 11 miesięcznego smyka. Od kilku dni mały budzi się w nocy -
przeważnie około 22 - 23 i żąda zabawy. Niedalej jak wczoraj próbowałam go
nie brać na ręce ani do łóżka ale zostało to okupione 2 godzinnym wyciem -
tak dokładnie to próbowałam przez dwie godziny ale nic to nie dało - po czym
wzięłam go do siebie i od razu była zabawa. Jak się wyszalał to poszedł
spac . W swoim lóżku! I co ja mam robić? Przejdzie mu czy może trzeba jakoś z
tym walczyć. Boimy się z mężem że potem trudniej go będzie odzwyczaić , więc
może teraz coś można zrobić? Było tak u Was? Co robiliście?
Obserwuj wątek
    • alexxa6 Re: pauza w spaniu 10.07.07, 18:37
      może kłaść dziecko trochę później spać?
      vanilla-cafe.net/
      • kinia-p Re: pauza w spaniu 10.07.07, 19:55
        niestetyobawiam się że nie o godzinę tu chodzi. Kilka razy zdarzyło mi się
        położyc małego np. około 21:30 to wtedy robił "imprezkę" koło 1 - 2 w nocy.
        • 13monique_n Re: pauza w spaniu 11.07.07, 11:06
          Moja siostrzeniczka miała taki zzwyczaj - siostra brała ja do siebie do łóżka,
          ale zasypiała mówiąc "Domciu, ale mamusia śpi, mamusia jest zmęczona".
          Generalnie Domka po chwili zasypiała koło niej.
          Z opowieści mojej mamy wynika, że siostra też miała takie próby. Widac to
          rodzinne, ale mija.
    • wiedzma15 Re: pauza w spaniu 11.07.07, 22:43
      witaj,
      chyba muszę ci podać telefon do mojej mamy bo ona to przerabiała ze mną. jak skończyłam rok zaczęłam spać w cyklach 4-godzinnych (w nocy, bo w dzień w ogóle!) - czyli kładła mnie o 21, ja się budziłam o 1 i do 3 się bawiłam, sama, wymagając tylko jej obecności w zasięgu wzroku. Moja mama wtedy zrobiła mnóstwo sweterków na drutach i czapek szydełkowych, pocerowała wszystkie zapomniane dziury a paznokcie miała wypielęgnowane do granic absurdu. Po prostu, kiedy nadchodziła 3 kładłam sie i grzecznie zasypiałam. I tak do ukończenia 3 lat!. Potem się odzwyczaiłam. mama niestety nie i nadal jest najbardziej przytomna między 1 a 3 w nocy, choć minęło prawie 30 latsmile))
      a ja nadal budzę się po 4 godzinach od zaśnięcia, jakbym miała budzik wewnętrzny. Jeśli nie muszę wstać, zasypiam... na kolejne cztery godziny, fajnie, co?
      No cóż, może wypróbujesz szydełkowanie, albo nadrobisz zaległości w lekturze?
    • rosemary4 Re: pauza w spaniu 11.07.07, 23:34
      Oj nastraszyła Cię chyba przedmówczyni. Moja córka, tak właśnie mniej więcej w
      wieku twego synka urządzała sobie spacery dookoła łóżeczka około drugiej w nocy.
      Zajmowało jej to ok godziny, gadała sobie po swojemu, nie płakała. Minęło ...
      Z moim maluchem było tak, że zanim zdążyłam zarejestrować w głowie, że jakieś
      zjawisko zaczyna się powtarzać, ona zmieniała zwyczaje.
      Ale jej spacery nocne zapamiętam - miała wtedy ślicznie poukładane ubranka, bo
      mamuśka musiała czymś się zająć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka