Dodaj do ulubionych

Czy kupić dziecku komórkę?

18.10.07, 11:11
Mam duży dylemat. Kupić dziecku (syn 9 lat) telefon komórkowy, czy poczekać,
aż będzie starsze? Jest dużo argumentów za i przeciw. I nie wiem, czy to nie
spowoduje jakiejś rywalizacji w klasie, albo nie wpłynie na jego osobowość
(żeby materialista nie wyrósł...). Co myślicie? W jakim wieku warto kupić telefon?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 18.10.07, 11:26
      u nas był lekki dylemat w tym temacie, bo z jednej strony mnie często nie ma w
      domu (długo pracuję i wyjeżdżam po kilka dni) a Duża jako dziecko dwubiegunowe
      jak złapie fazę to kontakt z mamusią MUSI być i już (przedłużone lęki
      separacyjne i takie tam...). Ale z drugiej strony chodziło o nie nakręcanie
      spirali popisywania się sprzętem. Dostała zatem mojego starego Siemensa
      pozbawionego paru klawiszy zresztą... Zadowolona, pracuje nad obsługą.
      • kolodziejo Re: Czy kupić dziecku komórkę? 24.10.07, 17:09
        Jeśli już telefon musi być, a dziecko ma być dzięki temu bezpieczniejsze, trzeba
        kupić aparat, którym nie będzie mogło szpanować. Polecam np. Motorolę F3 (można
        ją kupić za nieco ponad 100 zł, nawet w marketach, a jakość jest przyzwoita. Nie
        ma nic poza dzwonieniem, sms i budzikiem) lub Motorolę W208 (kolorowy
        wyświetlacz, ogromna pamięć sms, w obu modelach bdb bateria) za 200 zł nową.
        Pozdrawiam
    • sir.vimes Kupić, jeżeli jest potrzebna 18.10.07, 12:17
      i nie trzeba kupować wypasionej z wszystkimi opcjami tylko prosty telefon do
      dzwonienia.

      traktując komórką jako jakis hiper-gadżet, który może wpłynać na osobowość
      dziecka ryzykujesz, że ono też zacznie przywiązywać do niego nadmierną wagę.

      IMO telefon kupuje się po to by telefonować (dziecko może powiadomić, że idzie
      do kolegi, może zadzwonić np. na policję czy na pogotowie , jeżeli znajdzie się
      w jakiejś wymagającej tego sytuacji itp) - i warto kupić go gdy dziecko ma do
      kogo i kiedy telefonować. Jeżeli jest wszędzie odprowadzane/przyprowadzane -
      raczej jeszcze mu nie potrzebny.
      • karmoon Re: Kupić, jeżeli jest potrzebna 18.10.07, 13:36
        Trudny temat. Nie obawiałabym się kradzieży, ani rywalizacji w szkole, teraz
        dużo dzieciaków ma telefony. Bardziej wstępu do uzależnienia od techniki, jaką
        prezentują dzisiejsze dzieci. Komórka, komputer, telewizor i bez tego żyć nie
        mogą. Grunt to rozmowa z małym i przedstawienie mu powodów, dla których ma
        komórkę. Jakieś zasady korzystania. I kupiłabym coś prostego, taniego, ale z w
        miarę nowymi funkcjami, jak moją KG130, ma aparat i wyświetlacz kolorowy, a
        kosztowała trochę ponad 100 zł. Jak się zniszczy, to nie szkoda.
        • ginny22 Re: Kupić, jeżeli jest potrzebna 19.10.07, 09:48
          > Trudny temat. Nie obawiałabym się kradzieży, ani rywalizacji w
          > szkole, teraz dużo dzieciaków ma telefony. Bardziej wstępu do
          > uzależnienia od techniki, jaką prezentują dzisiejsze dzieci.
          > Komórka, komputer, telewizor i bez tego żyć nie mogą.

          Na wakacjach podrózowałam w jednym wagonie z grupą harcerzy (10-15
          lat), jadących na obóz na Mazury. Mieli mp3, mp4, konsole do gier,
          aparaty cyfrowe, komórki, któryś tachał laptopa. Trochę mnie
          przerazili. wink
          Ale zwykła komórka raczej nie powinna namieszać dziecku w głowie.
          Zresztą, traktuję ją jako telefon, a nie gadżet - mam niemodną, bez
          gier i wodotrysków. Jeśli przekaże się takie podejście dziecku, nie
          powinno być problemów.
        • owocoskala Re: Kupić, jeżeli jest potrzebna 13.09.08, 11:01
          Bardziej wstępu do uzależnienia od techniki, jaką
          > prezentują dzisiejsze dzieci. Komórka, komputer, telewizor i bez
          tego żyć nie
          > mogą
          No a skąd to uzależnienie się bierze? My tak samo mamy, przecież
          właśnie siedzimy przy kompie, komórki mamy. Większość dzieci dostaje
          przy pierwszej komunii jeśli nie dostała wcześniej, to dobry moment.
          My kupiliśmy ładne, kolorowe komórki. Niestety dziewczyny głównie w
          nie "pikają" i robią zdjęcia a jak czekają na oddzwonienie często
          właśnie całkiem gaszą telefon. Nie wiem czy sa do tego dojrzałe, ale
          mają.
          • cyrkonia11 Re: Kupić, jeżeli jest potrzebna 13.09.08, 23:13
            ja wiem i obiecuję sobie że nigdy nie kupię telefonu swojemu dziecki w wieku
            7-8-11 lat. uważam ze to zdecydowanie za wcześnie. chcialabym aby moje dziecko
            miało dzieciństwo podobne do mojego, uczyło się samodzielności i
            odpowiedzialności za siebie. nie chcę aby było na tej przysłowiowej smyczy..
            jestem nauczycielką w szkole podstawowej i ostatnio chłopiec z 2 klasy wyjął
            zaraz po skończeniu lekcji telefon i zaczął dzownić do mamy.. . nie wiem ale
            raziła mnie w oczy taka sytuacja, ten telefon był wiekszy od niego samego... po
            co, na co.. czy nie warto zaczekac?
    • ewa2233 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 18.10.07, 14:01
      Wszystko zależy od tego, czy komórka dziecku jest POTRZEBNA.
      Zdecydowaliśmy się kupić ją synowi gdy miał 12 lat, tylko dlatego,
      że często musiałam się z nim skontaktować, gdy był poza domem.
      Wcześniej nie było to konieczne.
      Zdecydowaliśmy się nie na abonament (nie ma możliwości zablowkowania
      dzwonienia, po przekroczeniu pewnej kwoty), ale na kartę w Plusie.
      Jest możliwość przelewania pieniędzy między sobą (20 zł na miesiąc
      max). Doładowujemy więc swoje telefony na zmianę (musi się doładować
      min. raz na 3 miesiące) i przelewamy między sobą.
      ---------------------------------------------------------------------
      çççç§Ăç§Ă (Janosch, "Wielki bal dla Tygryska") çççĂççĂç
      Miś obudził się o czwartej rano z pytaniem: - Tygrysku,co to
      właściwie jest ten bal? - Pumpernikiel - mruknął Tygrysek i spał
      dalej. - Tak,to jasne - szepnął Miś i spokojnie zasnął.
      • verdana Re: Czy kupić dziecku komórkę? 18.10.07, 15:06
        Nie widzę problemu. Skoro jest dziecku potrzebna - kupić. Chce tylko
        mieć - kupić albo nie. Komórka to telefon, a nie szatan wcielony.
        Technika dobra rzecz.
        Szpanować komórka juz raczej nie będzie, bo spowszedniała.
        • karmoon Re: Czy kupić dziecku komórkę? 19.10.07, 13:55
          Można przyszpanować komórką, ale nie faktem jej posiadania, tylko modelem. Na
          forum Telefony jakiś facet pytał, jaką komórkę kupić 12-sto letniej córce,
          wybierał między nokią N90, a LG Pradą. To są świetne, funkcjonalne i nowoczesne
          telefony, ale dla dorosłych ludzi, którzy potrzebują więcej opcji i rozwinięte
          systemy przesyłania danych. Nie wyobrażam sobie dziecka z takim telefonem...
          • acorns Re: Czy kupić dziecku komórkę? 19.10.07, 16:37
            > Telefony jakiś facet pytał, jaką komórkę kupić 12-sto letniej
            > córce, wybierał między nokią N90, a LG Pradą

            Pewnie potrzebowała dobrej kamery w telefonie i dlatego ojciec takie
            telefony brał pod uwagę. Mógł jej kupić SE W900i. Tańszy i ma
            wszystko co przeciętnej nastolatce potrzeba. Sony Ericsson robi
            takie własnie telefony bardziej młodzieżowe - niedrogie
            i "wszystkomające", pozbawione za to zaawansowanych funkcji
            biznesowych, które wpływają na cenę wyższych modeli Nokii.
            • marina2 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 19.10.07, 19:20
              pytanie czy jest potrzeba ,żeby miał komórkę
              moje dzieci używają ,bo dowożę je do szkoły-czasem kończą lekcje
              wcześniej,czasem po lekcjach mają zajęcia dodatkowe,czasem umawiamy
              się w jakimś punkcie miasta-tel ułatwia komunikację.np. zamawiam
              cóce taksówkę podaję jej dane ,upewniam się,że wsiadła itd.np.
              wczoraj przeciągnęła się jej zbiórka harcerska na drugim końcu
              miasta tak się złożyło,że byłam akurat w pobliżu -dostałam
              sms "wracam" było zimno wracałaby do domu godz
              autobusem,podjechałam po minucie dosłowenie.
              i dla takich sytuacji komórka jest idealna,nie musi być
              wypasiona.sms i tel i jest ok.w czasie lekcji dzieci mają obowiążek
              wyłaczyć tel.wlączają po ostatniej lekcji.
    • lola211 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 19.10.07, 15:49
      > (żeby materialista nie wyrósł...).

      Ubawilas mniesmile)).
      Komorka obecnie to zaden luksus, kupic o ile jest potrzeba, a nie
      kaprys.
    • ik_ecc dla anglojezycznych: komorka a zdrowie 19.10.07, 23:00
      articles.mercola.com/sites/articles/archive/2007/09/22/just-five-minutes-on-a-cell-phone-can-trigger-cancer.aspx


      • sun_of_the_beach Re: dla anglojezycznych: komorka a zdrowie 19.10.07, 23:30
        No o czymś w końcu trzeba pisać, a najlepiej przekopiować jakiś stary artykuł, o którym już wszyscy zapomnieli (ech - te "najnowsze badania"...). W XIX w. dowodzono, że jazda pociągiem z prędkoćią >60 km/h stanowi śmiertelne zagrożenie dla pasażerów...
        • ik_ecc Re: dla anglojezycznych: komorka a zdrowie 21.10.07, 03:09
          Papierosy tez nie szkodzily kiedy zaczely byc popularne i zaczeto na
          nich robic pieniadze...
    • e-ftalo Re: Czy kupić dziecku komórkę? 20.10.07, 16:26
      komórka to coś co absorbuje dziecka czas i zamiast np uczyć sie czy rozmwaić z
      tobą czy z kolegami to będzie w tym czasie grał czy sms-ował na komórce.To
      zbędny przedmiot,do komórki trzeba dojrzeć psychicznie.Rywalizają się nie
      przejmuj,w życiu jest tak z e jeden ma a drugi nie,a decyzja należy do
      rodziców.Jakoś jeszcze 5 lat temu dzieciaki nie miały komórek i nikt nie
      narzekał że jest źle.

      Po prostu nie warto wariować na punkcie elektroniki,gadżetów,tego wszystkiego co
      przereklamowane.To jest jakaś obsesja,a komórka jak sama zauwazyłaś powinna
      służyć komunikacji z rodzicem,a przecież dobrze wiemy jakim celom dzieciaki
      wykorzystują komórki
      • verdana Re: Czy kupić dziecku komórkę? 20.10.07, 21:01
        A zwykly telefon czasu nie zabiera? Zlikwidujmy w ogole telefony,
        stacjonarne także, bo rozmowa dziecka z przyjaciółka zajmuje czas,
        niezaleznie od rodzaju telefonu. Zabierzmy też dzieciom gry
        telewizyjne i komputery - gra się jeszcze lepiej...
        Ja bardzo narzekałam , że jest źle 10 lat temu, dzwoniąc na policje
        i do szpitali, gdy syn nie wrocił na czas do domu, nie z własnej
        winy.
        Rozumiem też, że powinnam zacząć prać recznie i gotowac na ognisku -
        kiedys nie było kuchenek gazowych i pralek i nikt nie narzekał.
        Ciekawe zjawisko!
        • moniowiec Re: Czy kupić dziecku komórkę? 24.10.07, 12:18
          kupic jak naprawdę jest potrzebna. ale kupić tzw. cegłę. teleffon z smsem i dzwonieniem i niczym wiecej. nawet bez gierek, bo po co. nie mam stacjonarnego - dzwonie z komórki tylko jak chcę się z kimś skontaktować. nie dzwonie często - od komunikacji codziennej mam komunikatory (komunikuję się nimi z siostrą, mamą, szwagierkami, czasem mężem, z koleżankami). teraz w dobie internetu dziecko nie wisi na telefonie z koleżanką, nie oszukujmy się. ja telefon dostałam jak jechałam na studia - jesli dziecko jest daleko albo ma wiele zajęc pozalekcyjnych to bym kupiła nawet 9-latkowi (najlepiej na 10 urodziny w sumie - z podtekstem że to dla nastolatka big_grin)
    • zetbeel Re: Czy Polacy 20.10.07, 22:59
      są aż, tak zacofanym narodem????
      • ik_ecc Re: Czy Polacy 21.10.07, 03:06
        Czemu zacofanym..?

        Ja z podziwu wyjsc nie moge jaka komorka zrobila w Polsce furore. W
        takiej np. Kanadzie duzo mniej ludzi ma komorki niz w Polsce. Moja
        siostra dostala komorke w wieku 17 lat (nie prosila o nia, matka sie
        uparla) i twierdzila ze u niej w klasie malo kto komorke mial
        (mieszkamy w stolicy). Ja mialam przez jakis czas i sie pozbylam, bo
        zniesc nie moglam tego, ze ciagle dzwonila. Moj maz komorki nigdy
        nie mial. Nie jestesmy odosobnieni (dodam ze oboje pracujemy w tzw.
        hich tech).

        Nie twierdze, ze komorka jest niepotrzebna, na pewno w wielu
        przypadkach sie przydaje, ale od razu mowic ze narod zacofany bo sie
        matka zastanawia czy dac dziecku komorke..?
        • ratyzbona Re: Czy Polacy 21.10.07, 12:55
          Moim zdaniem komórka to nie jakaś fanaberia tylko przedmiot nadzwyczaj uzyteczny
          zwłaszcza w przypadku dzieci - kiedyś żeby przejśc z podwórka na podwótrko
          musielismy krzyczec przez okno do mamy albo korzystać z zdezelowanego domofonu -
          teraz wystarczy telefon. Ile razy wsiadłwszy w autobus do domu pojechałam za
          daleko albo odprowadzając koleżanke wylądowałam wieczorem pod dworcem wschodnim
          ( pojechałam w złą stronę) - wtedy nie miałam komórki a verdana omal nie miała
          zawału. Kiedy kupujemy dzieciakowi komórke to tak naprawdę kupujemy sobie
          odrobinę sopokoju więcej a to jak każdy rodzic wie rzecz bezcenna
          • sir.vimes Też takie sytuacje pamiętam:) 23.10.07, 10:49
            Choćby notoryczne zmiany trasy tramwajów (oczywiście jako dziecko nie
            sprawdzałam pilnie co tam ztm szykuje, więc zawsze mnie zaskakiwały) i brak
            możliwości poinformowania rodziców...

            kiedyś żeby przejśc z podwórka na podwótrko
            > musielismy krzyczec przez okno do mamy albo korzystać z zdezelowanego domofonu
            > -
            > teraz wystarczy telefon. Ile razy wsiadłwszy w autobus do domu pojechałam za
            > daleko albo odprowadzając koleżanke wylądowałam wieczorem pod dworcem wschodnim
            > ( pojechałam w złą stronę) - wtedy nie miałam komórki a verdana omal nie miała
            > zawału.
          • camel_3d Re: Czy Polacy 02.11.07, 11:02

            > zawału. Kiedy kupujemy dzieciakowi komórke to tak naprawdę kupujemy sobie
            > odrobinę sopokoju więcej a to jak każdy rodzic wie rzecz bezcenna

            to wyobraz sobie, ze komus sie ta komorka spodoba i dzieciaka
            nafutruje...zabierze komorke i tyle masz ze spokojem.
        • esmeralda_pl Re: Czy Polacy 23.10.07, 14:24
          Droga IK_ecc, skoro podajesz przykład Kanady, to chyba sama dobrze
          wiesz dlaczego w Kanadzie niewiele osób ma komórki... Sprawa
          banalna: działają na małym terenie, więc zwyczajnie nie opłaca się
          ich mieć
          • ma.pi Re: Czy Polacy 02.11.07, 13:34
            esmeralda_pl napisała:

            > Droga IK_ecc, skoro podajesz przykład Kanady, to chyba sama dobrze
            > wiesz dlaczego w Kanadzie niewiele osób ma komórki... Sprawa
            > banalna: działają na małym terenie, więc zwyczajnie nie opłaca się
            > ich mieć


            Chyba Ci sie cos pokielbasilo :o)

            Pozdr.
    • xkx Re: Czy kupić dziecku komórkę? 21.10.07, 18:35
      Dyskusja na ten temat była już wiele razy. Ogólnie jestem zdania, iż
      komórka jest rzeczą, która przydaje się dziecku, które samodzielnie
      funkcjonuje np. wraca samo ze szkoły do pustego domu wychodzi samo
      na dalsze odległości. Czyli funkcjonuje samo bez rodziców. Wtedy w
      miarę prosty aparat na kartę lub w mix – e jest jak najbardziej
      użyteczny. W przeciwnym razie to zbędny gadżet do niczego niesłużący
      poza zabawą. A komórka to nie jest zabawka.
    • e-ftalo Re: Czy kupić dziecku komórkę? 22.10.07, 17:17
      verdana ciesz się że nie widzisz tego co ja mam okazję zaobserwować.I wyobraź
      sobie że komórki były przeczyną marnowania w sposób beznadziejny dzieci z mojego
      otoczenia w czasie wakacji.Otóż dzieci zamiast bawić sie,mgrac w gry ruchowe,czy
      aktywnie spędzac czas,traciły godziny na stukanie jakiejś beznadziejnej gry na
      komórce,a niektórzy bezustannie smsowali.Czy to ma być ta normalność do której
      zmierzamy.Czy można nazwać że jest lepiej skoro wszystko schodzi na psy.dzici
      zamiast się rozwijać ,nic nie robią.

      Jeśli chcecie aby wasze dzieci aktywnie wykorzystywały wolny czas,aby roziwjały
      jakiekolwiek zainteresowania,to nie kupujcie im komórek bo to jest krok ku
      zatrzymaniu rozwoju,szczegółnie dla młodszych dzieci,które jeszcze nie mają
      rozeznania co jest dobre a co złe.

      Komputera nikt na dwór nie weźmie,komputer raz jest włączony a raz nie,nie nosi
      sie go w kieszeni,więc żadne porównia.

      I nie oceniaj mojej wypowiedzi jako przywoływanie dawnych czasów gdy nie było
      nie było różnych urządzeń.Ja mowię o różnicy 5 lat,uwierz że przez ten czas
      polskie dzieci,młodzież mocno się zminiły,bynajmniej nie na lepsze.
      To tylko propaganda głosi że polakom żyje sie coraz lepiej,być może tak ale
      patrząc pod pewnym specyficznym kątem.
      Ale cóż może powiedzieć osoba która widzi tylko własne dziecko i nie wie co się
      dziej w tym środowisku tylko ulega manipulacji reklamy,mediów i szuka
      najbardziej wypasionej komórki.

      Przed wczoraj rozmawiałem z bardzo inteligentną dziewczynką,10 lat z pytaniem co
      sądzi o komórkach,Stwiedziła że ma ale jej niepotrzebna,dlatego że to strata
      czasu,ponieważ ma pełno zainteresowań.

      Z tego wniosek sam wypływa że ludzie na poziomie nie mają takich problemów engeene.
      • sir.vimes Hm, wiesz, że są telefony bez gier? 23.10.07, 10:50
        A smsy są często tańsze niż rozmowa?
        • engeene Re: Hm, wiesz, że są telefony bez gier? 23.10.07, 11:03
          e-ftalo, toś trochę przesadził. Nie sądzisz, że to nie jest kwestia poziomu,
          tylko jakości wychowania? I że dziecko można nauczyć rozsądnie korzystać z
          telefonu? Nie chodzi o to, żeby dać małemu w łapę zabawkę i niech się odczepi,
          cały wieczór z głowy. Jako rodzic chcę mieć możliwość kontaktu z dzieckiem, gdy
          mnie przy nim nie ma i pokazaniu, że jest to przydatne urządzenie, które nie
          zastępuje jednak kontaktu z ludźmi. Przecież dzieci są ciągle narażone na
          reklamy gadżetów i innej techniki. To rodzic musi pokazać mu alternatywę od
          siedzenia przed kompem/telewizorem. I nie kupowanie mu komórki jest żadnym
          rozwiązaniem. To też pójście na łatwiznę.
          I kupiliśmy ten tani LG KG130. Tomek zadzwonił do nas na razie z raz, jak
          wcześniej skończył lekcje w szkole. Napisał też parę smsów do cioci i brata
          ciotecznego. My nie nadużywamy telefonów i widzę, że on też tego nie robi. A
          dziś po południu jedziemy do Łazienek.
        • zetbeel Re: Hm, wiesz, że są telefony bez gier? 23.10.07, 16:55
          Widzisz jakie te dzieciaki są oszczędne i nie narażają rodzicow na
          kosztysmile
          • zetbeel Re: Hm, wiesz, że są telefony bez gier? 23.10.07, 17:03
            Powyżej do ser.vimes
          • zania77 Telefon komurkowy niezbedny dla spokoju rodzicow!! 24.10.07, 15:06
            Moja corka ma 9 lat czesto spotyka sie z przyjaciolkami,mieszkajac w
            Berlinie nie wyobrazam sobie zastanawiac sie dlaczego spoznia sie
            pol godz.My jako rodzice bywamy czesto poza domem i nigdy nie wiemy
            co do godz kiedy wrucimy do domu cos pieknego ze moge zadzwonic do
            mojej corki i powiedziec Kochanie nie moge odebrac cie ze szkoly
            bede dopiero za godz w domu lub stoje w korku czekaj na mnie!!!!Moja
            corka ma nowy telefon zaden wypas zwykla nokie za 30euro z karta na
            doladowywanie jak zgubi lub jej ukrada kupie nowa anie bede sie
            stresowac ze tel jest nowy.Dla mnie telefon musi byc latwy w
            obsludze a nie najnowszy model ktorego beda znajomi zazdroscic!!
            Piekne jest tez to ze gdy jestem zla na moja Ksiezniczke i nakrzycze
            moge jej napisac smsa Kocham cie!!!I wiem ze znow sie usmiecha i wie
            ze ja kochamy!!A co do gier w komorkach to jesli chce to niech zagra
            czego nie robi,nie pozwalam mezowi na kupna playstation,telewizora
            lub innych codow bo dbam o jej przyszlosc i nie mamy czasu na tego
            typu rozkojarzanie dziecka!!Pozdrawiam
            • zania77 Re: Telefon komorkowy niezbedny dla spokoju rodzi 24.10.07, 15:08
              Przepraszam za bledy wyjechalam z polski gdy bylam malym dzieckiem
              ale staram sie jak moge.
            • sir.vimes Własnie, przydaje sie po prostu rodzicom 24.10.07, 16:46
              i dzieciom - nie ma sytuacji typu zaryczane dziecko czekające pół godziny po
              treningu a tatuś klnący w korku - które kiedys były bardzo częste...
        • jakw A które? 11.09.08, 20:28
          Bo parę lat temu sobie usiłowałam kupić telefon bez zbędnych bajerów
          i mi się nie udało.
      • zetbeel Re: e-ftalo 23.10.07, 16:54
        e-ftalo napisał:
        > Komputera nikt na dwór nie weźmie,komputer raz jest włączony a raz
        nie,nie nosi
        > sie go w kieszeni,więc żadne porównia.

        Jak nie???.
        Czy ty naprawdę nie widziałaś komputera, którego mozna nosić w
        kieszeniu, łącznie z internetem???? i na dworze grać i nadawać???
        Może nawet TV nie widzialaś w zegarku????sad


        > I nie oceniaj mojej wypowiedzi jako przywoływanie dawnych czasów
        gdy nie było
        > nie było różnych urządzeń.Ja mowię o różnicy 5 lat,uwierz że przez
        ten czas
        > polskie dzieci,młodzież mocno się zminiły,bynajmniej nie na lepsze.

        A ja uwarzam, że dzisiejszy rozwój dzieci jest bardzo wysoki, bez
        porównania kiedyś. Poruwnaj liczbę studentów kiedyś, a dzisiaj.


        > Ale cóż może powiedzieć osoba która widzi tylko własne dziecko i
        nie wie co się
        > dziej w tym środowisku tylko ulega manipulacji reklamy,mediów i
        szuka
        > najbardziej wypasionej komórki

        Właśnie takiej szukam dla dziecka, aby od małego uczyło się obsługi
        niezbędnego sprzętu, a nie tak, jak inni tylko potrafią wysylać SMS
        i odbierać je.
        Nie tylko, po to jest telefon, wolę widzieć dziecko, kiedy z nim
        rozmawiam i usmiechnąć się do niego. To dopiero frajda dla dziecka
        móc rozmawiać z rodzicami i widzieć ich.
        Jak widzisz technika to nie tylko według ciebie "głupota" ale i
        radośc.


        > Z tego wniosek sam wypływa że ludzie na poziomie nie mają takich
        problemów enge
        > ene.

        Według ciebie to znaczy, że Polski naród jest nie na poziomie,
        ponieważ używa komórek????
        Proszę nie gniewaj się, ale takiego zacofania to jeszcze nie
        czytałam i nie widzialam.
        Najlepiej kupić tubę i krzyczeć, oraz dużo świeczek, aby umysły się
        oświeciły tym co mają komórki.
        A nie pomyslałaś, że dziecko mające komórkę, może nie jednemu
        staruszkowi na ulicy uratować życie, dzwoniąc na pogotowie, lub
        nawet samemu sobie, kiedy zostanie pobite przez kolegów, może nawet
        tobie, kiedy upadniesz w ciemnej ulicy, bez mozliwości wstania i
        powiadomienia pogotowia?????
        Tak własnie moja 6 letnia córka uratowała zycie opiekunce, ponieważ
        miała telefon przy sobie, kiedy były na spacerze w lesie. Oczywiście
        opiekunka nie miała. Po tej sytuacji, odręcznie kupiła sobie
        komórkę, wiedząc, że jest niezbędna.
        Nie pisz takich bzdur, bo mozna pomyśleć, że ......

        • mallard Re: e-ftalo 24.10.07, 08:41
          zetbeel napisał:

          > Poruwnaj liczbę studentów kiedyś, a dzisiaj.

          A porUwnaj ich poziom, z dawniejszym, łącznie z kulturą języka...
          • zetbeel Re: mallard 29.10.07, 14:21
            A słuszałeś o pewnych dysfunkcjach, nawet studentow i byłych
            studentów?
            • alexpark Re: mallard 03.11.07, 19:02
              nie zaslaniaj sie dysfunkcjami tylko pocwicz ortografie. no chyba ze
              nie masz czasu bo sie bawisz swoja superwypasiona komorka.
      • dorotaszumiel Re: Czy kupić dziecku komórkę? 24.10.07, 08:59
        Moja córka jeździ na kolonię, gdzie zabierają dzieciakom komórki i dają 2 razy
        dziennie na godzinę lub pół tak żeby zadzwoniły do rodziców i uspokoiły
        ich.Świetne rozwiązanie. I nie dzwonią ciągle i nie przeszkadzają jak jesteś w
        pracy. Wystarczy. Abonament w Plusie, dwa numery bezpłatnie do oporu w Plusie w
        abonamencie.
        Kontakt z dzieckiem, które skończyło lekcje i pyta czy może iśc do koleżanki, od
        której po pracy ją odbieram big_grin. Dodam że muszę dojeżdżać spoza miasta do pracy i
        dowozic córkę do szkoły. Z komórka życie stało sie prostsze.
    • naprawdetrzezwy Nie wiesz po co? Może na komunię kup? 23.10.07, 14:36
      Telefony, komputery, rowery i tak dlaej to tradycyjne katolickie obrzędowe prezenty.
      ;>>>


      Jeśli nie wiesz po co, to znaczy, że on nie potrzebuje.
      Proste i działa.
    • samson.miodek Re: Czy kupić dziecku komórkę? 23.10.07, 15:53
      Rozwaz wszystkie arhumenty za i przeciz.Ktore sa mocniejsze ZA czy
      PRZECIW.Syn sie przemieszcza sam ?NA jakies zajecia chodzi sam, czy
      go dowozicie sami?CZy decyzja zakupu komorki jest raczej podyktowana
      presja otoczenia - bo prawie wszyscy dookola maja to on tez musi
      miec?
      NAjwazniejsze to odpowiedziec sobie na pytanie czy synowi ta komorka
      jest potrzebna.Jak jeszcze nie to sie wstrzymac.A jak jednak tak -
      to kup prosty model zeby byla funkcjonalna, a nie zbita tysiacem
      bajerow i zeby syn tylko myslal o tym zeby sie pochwalic co to jego
      komorka nie ma.
    • arras_1333 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 23.10.07, 16:07
      Ja miałem 15 lat kiedy dostałem pierwszą komórkę, wczesniej spokojnie się bez
      niej obywałem, dziś nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej. To na kogo
      dziecko wyrośnie na pewno nie zależy od tego czy ją dostanie czy nie, niech
      będzie na kartę to nie nabije ci wielkich rachunków. Pozdro.
    • mayonnaise Gdzie postawić granicę? 23.10.07, 21:21
      Na dzień dzisiejszy komórka to podstawowy sprzęt. Jak zauważyło kilka osób, nie
      należy pozbawiać dziecka (ni rodzica) możliwości prostego i nieograniczonego
      kontaktu, szczególnie w wypadku nagłych wypadków albo po prostu codziennych
      dojazdów, które, jak wiadomo, zajmują coraz więcej czasu. Z drugiej strony nie
      należy przesadzać i może niekoniecznie należy dziecko zaopatrywać w telefon
      wyposażony we wszystkie możliwe dodatki i akcesoria, bo wtedy zacznie traktować
      go jak zabawkę.

      Zauważyłem, że problem drogich zakupów dla dziecka, mogących w interagować z
      jego rozwojem psychicznym, powraca na forum regularnie. Czy można kupić dziecku
      telefon komórkowy? A telewizor? A podłączyć internet? A kiedy pierwszy samochód,
      nowy czy używany? A jeśli telefon, to jaki, starą nokię 3310 czy nową motorolę
      V8? Kino domowe do pokoju? Podejrzewam, że tego typu dylematy to widoczny znak
      problemów, przed jakimi stajemy jako raczkujące społeczeństwo konsumpcyjne.
      Oczywiście nie ma tu prostej recepty, każda rodzina musi ustalić własne reguły
      spełniania zachcianek najmłodszych, postawić granice.

      A zatem, czy Ty kupił{a}byś swemu dziecku kino domowe do pokoju?
      • gwynedd Re: Gdzie postawić granicę? 24.10.07, 10:43
        Córka moich znajomych (13 lat) dostała w prezencie urodzinowym kina domowe warte
        ponad 1000 PLN (taki Samsung x250: www.ceneo.pl/654443 ), sama go
        wcześniej wybrała i "zamówiła" u rodziców, a także dołożyła ok. 400 złotych z
        własnych oszczędności. Wykazała się sporą odpowiedzialnością i moim zdaniem jak
        najbardziej zasłużyła na tak hojny prezent. Jeżeli dziecko wykazuje się
        odpowiednią postawą, nie widzę przeszkód, by zafundować mu podobny prezent.
        Oczywiście bez przesady, trzeba mieć pewność, że dziecko będzie przestrzegać
        ustalonych wspólnie zasad korzystania ze sprzętu, nie zniszczy go itp. Takie
        same reguły dotyczą moim zdaniem zakupu telefonu komórkowego.
    • po_prostu_ala1 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 23.10.07, 21:52
      Kupilismy. Wlasnie synowi w wieku chyba okolo 10 lat choc pierwsza zdaje sie
      wygral majac lat 9.

      Zakup przemyslany, uzasadniony potrzeba kontaktu przede wszystkim. Koszty
      kontrolowane. Poczatkowo traktowany jako gadzet do zabawy/gier/itp, z czasem to
      szczegolne zainteresowanie po prostu minelo.
    • zetbeel Re: Dzisiaj w wiadomościach 23.10.07, 22:20
      usłyszałam, że 3 latek uratował życie swojej mamie w domu. Mając
      komórkę, był nauczony, że jak się coś stanie to ma nacisnąć
      odpowiedni klawisz i ponformować o zdarzeniu.
      Jak by nie umiał się posługiwać komórką to może nawet stracił by
      własną mamę.
      • zetbeel Re: Dzisiaj w wiadomościach link 23.10.07, 22:23
        Podaję link
        fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/3-latek-wezwal-pomoc-do-chorej-mamy,998598,2943
    • behemotka2 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 23.10.07, 23:56
      Wszystko zależy od sytuacji. Chociaż komórka dla 9-latka to moim
      zdaniem zbędny wynalazek. Jakoś kilka lat temu ludzie żyli bez tego
      i mieli się całkiem dobrze.
      Ja swoją komórkę dostałam na 18 urodziny (tzn. 4 lata temu). Mój
      brat jest w klasie maturalnej i nie ma komórki i jakoś nikt nie
      odczuwa potrzeby zmiany tego, a rodzice zaopatrzyli się w takową
      tylko dlatego, że cały urlop spędzają na działce, gdzie nie ma innej
      możliwości kontaktu. Ale jakoś nigdy moja mama nie odczuwała
      potrzeby dzwonić z pracy do domu jak byłam w podstawówce, aby się
      upewnić czy wróciłam i czy zjadłam coś na przykład.
    • ruda.samotna Re: Czy kupić dziecku komórkę? 24.10.07, 00:06
      mysle ze to zalezy i od dziecka i od środowiska w jakim jest. mojej siostry
      dziecko ma 8 lat i ma już komórke od roku. nie jest to jakiś wypasiony model
      tylko taki zwyczajny. nie wiem czy szpanuje w klasie grami ale raczej to nie
      taki typ dziecka.
      jest bardzo odpowiedzialny- sam sobie doładowuje z kieszonkowego (ma na karte w
      Heyah)
      moim zdaniem jesli potrzebujesz byc w kontakcie z dzieckemi i dowiedzieć sie
      gdzie jest co robi itp to kup. ale jesli to dziecko tylko cie meczy i powodem
      jest to ze wszyscy mają a ono nie... to sie zastanów
      • smn1977 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 24.10.07, 02:55
        Zastanówcie się czy chcecie narażać dziecko na stres /szczególnie w młodym
        wieku/ spowodowany pierwszą stratą komórki na ulicy?
        Dam przykład:dzieciak dzwoni do domu,że właśnie wraca na obiad.Ja natomiast
        wysiadam za nim z autobusu i za chwile wasze dziecko "sika po nogach" bo jakiś
        drab strasząc je pobiciem/lub nie tylko straszy/odbiera piękny telefonik a przy
        okazji może coś jeszcze.
        To podstawowy sposób zarobku na litr wódki czy inne używki...telefon oddaje
        szybko w "komis" za grosze /30pln/ i po strachu...więc pomyślcie czy warto
        narażać swojego dzieciaka na takie przeżycia za młodu...
        Telefon to teraz podstawowy sposób komunikacji jak też szybkiego
        "zarobku"...takie czasy a wasz wybór.
        • sir.vimes Teraz juz tak bardzo nie kradną 24.10.07, 16:47
          bo to groszowa sprawa.
    • bestyjaa Re: Czy kupić dziecku komórkę? 24.10.07, 10:08
      mój brat (tez 9l) kupuje sobie komórke sam, dostał sporo pieniędzy na komunie i rodzice postanowili ze jezeli chce komórkę, musi sam w nią zainwestować. to wg mnie dobry pomysł,bo będzie bardziej dbał o nią wiedząc że nie otrzymał jej za darmo.
      czy kupowac dziecku komorke-zalezy od dziecka. wiadomo ze w szkole wszyscy sie popisuja swoimi telefonami, kto ma lepszy itp, a i dziecko tez moze telefon zgubic-to jest zły aspekt
      ale z drugiej strony moze zawsze wezwac pomoc czy zadzwonic do ciebie gdy bedzie chciał powiadomic o czymkolwiek, ze chce wstąpic z babcią do sklepu i wroci pol godzin pozniej, lub ze powiedzmy po drodze ze szkoły chce wpasc do kolegi, itd itp. poza tym im wczesniej dzieci maja kontakt ze sprzetem , komputerem, sportem np, tym szybciej "dorastaja" i pozniej komórka nie bedzie to juz dla niego jakas fascnujaca atrakcja, o którą trzeba "drżec" - po prostu stanie sie ona zwykłym użytkowym sprzętem ( im wczesniej sie przyzwyczai tym wczesniej przestanie do niej przywiazywac zbytnia uwage i w przyszłosci nie bedzie podatny na komórkowy szał- tak mysle)

    • proces7 Kupić ale na kartę 24.10.07, 11:40
      Nigdy nie na abonament z umową.
      • mama04 Re: Kupić ale na kartę 24.10.07, 14:42
        no zgadza sie.
        jeśli nawet dziecko zgubi telefon czy gorzej- ukradną mu to nie będzie mógł ktoś
        nabić rachunku

        z prepaidów to Heyah chyba najlepsza
    • mangold Mój syniu ma.... 24.10.07, 16:46
      Nie bierze do szkoły....wczesniej sie wybawił naszymi telefonami wiec nie było
      problemu ze szpanowaniem nowością...wraca wczesniej do domu i telefon przydaje
      się bardzo do kontaktu...

      engeene napisała:

      > Mam duży dylemat. Kupić dziecku (syn 9 lat) telefon komórkowy, czy poczekać,
      > aż będzie starsze? Jest dużo argumentów za i przeciw. I nie wiem, czy to nie
      > spowoduje jakiejś rywalizacji w klasie, albo nie wpłynie na jego osobowość
      > (żeby materialista nie wyrósł...). Co myślicie? W jakim wieku warto kupić telef
      > on?
      • kurczak1 Re: Mój syniu ma.... 25.10.07, 10:22
        Dałam synowi mój stary telefon i zakazałam chwalenia się, bo dzieci
        sa biedne i nie maja. A on na to :" no co ty mamo, wszyscy mają"
        Olek ma 7 lat. Komórki uzywamy zamiast stacjonarnego, albo jak idzie
        do kolegi bierze smycz ze sobą. Ja mu kaze
    • pawel_zet Re: Czy kupić dziecku komórkę? 26.10.07, 11:23
      Osobiście bym nie dał dziecku komórki. To beznadziejny wynalazek.
      Wcisnął mi ją mój pracodawca, jakieś 4 czy 5 lat temu. Do niczego mi
      się nie przydaje, przydaje się mojemu pracodawcy, bo jako posiadacz
      komórki służbowej, muszę ją odbierać nawet wtedy, gdy nie mam na to
      ochoty, np. podczas zakupów w hipermarkecie czy jedzenia obiadu w
      restauracji. Mam też drugą komórkę, bez simlocka, którą biorę w
      podróże zagraniczne (takie z plecakiem), żeby w razie czego móc
      zadzwonić gdzieś po pomoc czy zadzwonić do hotelu, żeby zapytać, czy
      mają miejsca. Na miejscu kupuję kartę pre-paid. W Polsce leży w
      szufladzie. Moja żona nie ma komórki (jako jedyna osoba w liczącym
      30 czy 40 osób dziale). Jestem dumny ze swojej żony, że nie dała się
      zwariować. Dziecko też mam zamiar wychować na normalnego człowieka,
      a nie na dzieciaka tłukącego od rana do wieczora durnowate smsy. Za
      moich czasów dzieci czytały książki i grały w piłkę, a nie traciły
      czas na takie dyrdymałki.
      • zetbeel Re: Czy kupić dziecku komórkę? 26.10.07, 14:18
        Skoro jest to

        pawel_zet napisał:
        >To beznadziejny wynalazek.
        > Wcisnął mi ją mój pracodawca, jakieś 4 czy 5 lat temu.

        To dlaczego masz ???

        >Mam też drugą komórkę, bez simlocka, którą biorę w
        > podróże zagraniczne (takie z plecakiem), żeby w razie czego móc
        > zadzwonić gdzieś po pomoc czy zadzwonić do hotelu, żeby zapytać, >
        > czy mają miejsca.

        To znaczy że, nie jest to tak beznadziejny wynalazek, skoro
        zabierasz go ze soba, wydajesz pieniądze na kartę. Sam zaprzeczasz
        sobie. Beznadziejne rzeczy się wyrzuca, a nie zabiera ze sobąsmile)
        A po co tobie telefon, skoro żona i dziecko nie ma telefonu.
        Czy ciebie nie interesuje, czy są np.zdrowi, czy masz dobre
        wytłumaczenie, że nie dzwonisz bo żona i dziecko nie mają telefonu.
        Przecież dziecko także, może wezwać pomoc do mamy, jak upadnie w
        bramie i nikogo nie będzie, czy rodzica na pomoc, lub powiadomić, że
        np. został pobity przez kolegę idąc do domu.

        > Na miejscu kupuję kartę pre-paid.

        I jeszcze na ten cyt."beznadziejny wynalazek" wydajesz
        pieniadze????smile)


        >Moja żona nie ma komórki (jako jedyna osoba w liczącym
        > 30 czy 40 osób dziale). Jestem dumny ze swojej żony, że nie dała
        > się zwariować.

        A może nie ma, aby odpocząć od ciebie i twoich telefonów, kiedy
        jesteś w pracysmile) Pomyślałeś o tym?smile, dumna to może być żona z
        tego, że udało jej się wyzwolić od twoich telefonówsmile i spokojnie
        może pracować, czy bywać u znajomych. Bez wydzwaniania do niej i
        przeszkadzaniasmile)



        >Dziecko też mam zamiar wychować na normalnego człowieka,
        > a nie na dzieciaka tłukącego od rana do wieczora durnowate smsy.

        To zalezy od ciebie, czego go nauczysz i jak będzie korzystało ze
        sprzętu. A sms-y to tylko oszczędności, wiesz, że są także darmowe??
        czy nie wiesz. Powinieneś pochwalić dziecko za oszczędności, a
        wydzwanianie kosztuje. Czyli sms to całkiem mądry pomysł, niż
        narażanie rodziców na kosztysmile Pochwalam dzieciaki za mądre pomysły.
        Czy dla ciebie każde dziecko i dorosły posiadający komórkę jest
        nienormalny??? Bo jeżeli tak, to po co ci ta komórka, skoro jesteś
        madrym czlowiekiem a pozostali nie??
        Nienormalny to ten rodzic, który nie nauczył dziecko odpowiednio
        korzystać z telefonu. Jeżeli znaczenie telefonu porownujesz tylko z
        sms-ami to gdzie ty się wychowujesz.

        Twoje dziecko, będzie także szczęśliwe, że "staruszkowie nie
        wydzwaniają do niego, gdzie jest i dlaczego jeszcze nie wróciłsmile)
        Tylko zadam pytanie, czy ty i twoja żona będziecie szczęsliwi, nie
        wiedząc dlaczego dziecko po szkole nie wraca do domu zbyt długo????

        >Za moich czasów dzieci czytały książki i grały w piłkę, a nie
        >traciły czas na takie dyrdymałki.

        A co??, dzisiaj dzieci nie czytają książek i nie grają w piłkę???
        To napisz jakie to były czasy, może zamiast pralki w domu, żony
        miały taręsmile



      • michal_powolny12 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 01:13
        Mój syn pierwszą komórkę dostał w wieku 17 lat. Ja sam piewrszą i
        ostatnią komórkę dostałem od pracodawcy. W rodzinie są trzy katy sim
        z czego służbowe dwie. Komórka syna-najprostrza z najprostrzych, ma
        ją od paru lat, cena w komisie jakieś 15-20 złotych (stary chyba 7
        letni Sagem w dobrym stanie). Tak samo było z każdym sprzętem
        elektronicznym.W domu rodzinym/moim pojawiał się wtedy gdy naprawdę
        stał się potrzebny.
        PS. Na moje szczęście od przysżłego roku zmieniam pracodawcę który
        potrzebuje tylko jednego-abym dwa razy dziennie sprawdził swoją
        skrzynkę e-mailową. Ot taki fajny wynalezek. Komórka idzie precz.
        Zostanie tylko telefon żony i syna.
        • zetbeel Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 13:35
          michal_powolny12 napisał:

          > PS. Na moje szczęście od przysżłego roku zmieniam pracodawcę który
          > potrzebuje tylko jednego-abym dwa razy dziennie sprawdził swoją
          > skrzynkę e-mailową. Ot taki fajny wynalezek. Komórka idzie precz.
          > Zostanie tylko telefon żony i syna.


          No widzisz, jak to pracodawca naraża cię na koszty, teraz musisz
          kupić komputer i opłacać internetsmile lub biegać do kawiarenki
          internetowej, aby odebrać pocztę od szefa, inaczej cię zwolnismile

          Ciekawe co jest tańsze komputer i opłata za internet na potrzeby
          procodawcy kupiony przez ciebie, czy otrzymanie za darmo telefonu od
          szefasmile
          • zetbeel Re: michal_powolny12 powyżej także do ciebie 28.10.07, 13:38
            michal_powolny12, masz naprawdę mądrego i oszczędnego szefa. Pewnie
            jego firma dobrze pracuje, kiedy nie ponosi kosztów za telefony
            pracownikówsmile)
            Pogratuluj szefowi pomysłu.
          • michal_powolny12 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 14:52
            Mamy jeszcze ulgę podatkową na internet nieprawdaż?
            Tak więc w końcu wychodzę na swoję. Koszt internetu niemal w całości
            odliczam sobie. Nikt mnie nie dręczy telefonami.
            A co najważniejsze odpada strach że ukradną/zgubię aparat. Karta
            telefoniczna jest lepszym rozwiązaniem.

    • e-ftalo Re: Czy kupić dziecku komórkę? 27.10.07, 15:11
      zetbeel,nie widziałem takich cudów,bo sie tym nie interesuję,dla mnie zbędny
      przedmiot,który wcale nie przyczynia się do rozwoju emocjonalnego dziecka.
      Dzisiejsze dzieci są takie że niby mocno rozwinięte,ale niekonieczne we
      właściwym kierunku.
      3 lata obserwacji dzieci,które nie potrafią sobie zupełnie zorganizować wolnego
      czasu,miedzy innymi w czasie wakacji,natomiast uwagę skupiają na durnych
      reklamach i chwytach reklamowych sieci komórkowych.To każe mi wątpić w ten
      rzekomy wysoki poziom.Dzieci które mają w d. wszystko i wszystkich,nie mają
      żadnych autorytetów.Mają problemy w kontaktach międzyludzkich,zatem łatwiej im
      uciec w smsy ,gg,internet,a te żywe kontakty mniej,bo tak im wygodniej.

      Fajnie jeśli rodzic uzupełnia swój kontakt z dzieckiem sms-em czy rozmową przez
      komórkę.Z tym poziomem,to tylko wynik moich obserwacji,po prostu porównuję obraz
      dzieci bez komórek i z komórkami,uważam że poziom spadł,poziom
      zachowania,kultury,poziom relacji.

      Ostatnio gdy trzeba było zadzwonić na policję i zgłosić przestępstwo nikt
      spośród 10-ro nie zadzwonił,bo coś tam im nie pasowało.Gdyby chodziło o życie
      pewnie byłoby podobnie,każdy miałby to gdzieś.Jak widzisz mamy do czynienia z
      różnymi dziećmi.Gratuluję
      • verdana Re: Czy kupić dziecku komórkę? 27.10.07, 17:21
        Spodnie też nie przyczyniają się do rozwoju emocjonalnego dziecka, a
        własnie dziś kupiłam synowi parę.
        Dlaczego? Bo są potzebne.
        Nie wszystko, co człek posiada, ma się przyczyniać do jego rozwoju -
        sa rzeczy, ktore na rozwój nie wpływają, a jednak są użyteczne. Na
        przykład telefon, niezaleznie od tego, czy jest przyczepiony
        sznurkiem do ściany, czy tez nie.
        Teoria, ze korzystanie z telefonu przyczynia się do upadku
        autorytetów jest co najmniej zaskakująca.
        A dziecko bez telefonu na 100% na policje nie zadzwoni...
        • pawel_zet Re: Czy kupić dziecku komórkę? 27.10.07, 23:44
          Komórki nie są neutralne dla rozwoju dziecka. Podobnie jak komputer
          działają na rozwój negatywnie. Dzieci dzisiaj nie kontaktują się z
          innymi dziećmi, ale z jakimiś wirtualnymi bytami. Czy nie rzuca Ci
          się w oczy np. brak kultury w dyskusjach internetowych? W prawdziwym
          życiu nikt tak przecież z nikim nie gada, z wyjątkiem marginesu
          społecznego, jak to mają w zwyczaju czynić niektóre osoby w
          Internecie, bo każdy wie, że to niekulturalne. Ja jeszcze się
          wychowałem na zabawach na podwórku i na książkach, a nie na
          Internecie i komórach. Poza tym jestem z wykształcenia humanistą.
          Potrafię z jednej strony wczuć się w emocje innych osób, a z drugiej
          strony zrozumieć, dlaczego ktoś zachowuje się w Internecie w
          stosunku do mnie w sposób dość obcesowy i wziąć na to poprawkę. Czy
          dzieci to potrafią, wątpię.
          A co do dzwonienia na policję, to za moich czasów dziecko po prostu
          zwracało się po pomoc do dorosłego i to wystarczało.
          • sir.vimes Hehe 28.10.07, 10:59
            "Ja jeszcze się
            wychowałem na zabawach na podwórku i na książkach, a nie na
            Internecie i komórach."

            Za pomocą ksiązki nie da sie poinformować rodziców np. o odwołaniu zajęć czy
            złym samopoczuciu. Mylisz różne zjawiska po prostu - telefon jest do dzwonienia,
            nie do wychowywania.
            • pawel_zet Re: Hehe 28.10.07, 23:13
              To Ty - zdaje się - nie jesteś świadom wpływu nowoczesnej techniki
              na zmiany kulturowe, które nie zawsze idą w pożądanym kierunku.
              Naprawdę nie słyszaleś o badaniach na temat wpływu oglądania
              telewizji na dzieci? O wpływie komórek na dzieci też pewnie
              powstanie niejedna praca doktorska i niejeden artykuł zostanie na
              ten temat wydrukowany w "Wiedzy i Życiu" czy "Focusie". Kiedyś -
              wtedy nagle okaże się, że dla opinii publicznej jest to nie lada
              zaskoczenie. Ja bez tego rodzaju artykułów mam swoje przypuszczenia
              na ten temat.
              A jeśli chodzi o telefony i korzystanie z nich, to są jeszcze budki
              telefoniczne.
              • zetbeel Re: Hehe 28.10.07, 23:34
                pawel_zet napisał:
                > A jeśli chodzi o telefony i korzystanie z nich, to są jeszcze
                >budki telefoniczne.

                smile))) tylko słuchawek brakuje, lub spia w nich bezdomni.
                Wiesz czlowieka spiącego nie nalezy budzićsmile)

                Tak i maluch, aby zadzwonić do kolegi zapytać o lekcje, ponieważ z
                powodu choroby byl w domu, to będzie biegał i szukał czynnej budki
                telefonicznej. Plus dochodzą koszty płacenia za karte.
                Chyba żartujeszsmile) albo sam robisz wszystko za dzieci, wtedy biegaj
                sobie i dzwoń, ja wolę jak dziecko jest w domu i zadzwoni,
                a osobiście to wolę posiedziec wygodnie w fotelu i zadzwonić.
                A jak opiekunka będzie sama z dzieckiem i cos się stanie dziecku, to
                także zabierze bardzo chore dziecko ze sobą do budki, aby wezwać
                pogotowie, czy zostawi samo w domu, aby wyjśc i zadzwonić z budki po
                pogotowie.
                A jak będziesz sam w domu i upadając polamiesz sobie nogi, to także
                pobiegniesz, do budki, aby wezwać pogotowiesmile))
                Będziesz leżal w bolach tak dlugo, aż ktoś przyjdzie do domu,
                pobiegnie do budki i zadzwoni po pogotowie.
                No, ale mocny z ciebie facet, to i bol zniesieszsmile)
                Ale masz pomysły, tylko nie wiem czy się śmiac czy płakać.
                • pawel_zet Re: Hehe 29.10.07, 10:52
                  Czy musisz komentować moje posty? Widzisz, że ja nie odpowiadam na
                  Twoje. Czy zastanowiłaś się dlaczego? Chyba nie, wiec może ja Ci
                  pomogę. Otóż Twoje posty są niezbyt grzeczne (co jest, nawiasem
                  mówiąc, świetnym dowodem na to, że człowiek, który rozmawia z
                  wirtualnym bytem, a nie z żywą osobą nie ma pewnych hamulców, które
                  działają podczas normalnego kontaktu twarzą w twarz), ale są przy
                  tym mało rzeczowe. Jeśli chodzi o budki, od dawna nie widziałem
                  takiej, w której byłaby urwana słuchawka. Teraz są takie
                  technologie, że budkę naprawdę trudno jest zniszczyć. Jakoś też nie
                  udało mi się zobaczyć bezdomnych śpiących w budkach. Mam telefon
                  stacjonarny, więc do dzwonienia żadna komórka żadnemu z moich
                  domowników nie jest potrzebna - po co płacić wyższe rachunki? Itd.
                  itp. Wybacz, ale naprawdę uważam, że to, co wypisujesz, nie
                  zasługuje nawet na odpowiedź.
                  • zetbeel Re: Hehe pawel_zet 29.10.07, 12:57
                    pawel_zet napisał:
                    >Wybacz, ale naprawdę uważam, że to, co wypisujesz, nie
                    > zasługuje nawet na odpowiedź.

                    Więc skąd powyższa odpowiedz??
                    I nie zapominaj, że to jest forum i każdy, kto ma ochotę
                    odpowiedzieć, ma do tego prawo. Jak stworzysz sobie prywatne forum,
                    zamknięte, to masz pelne prawo, odmówić włączenia się kogoś z
                    forumowiczow do dyskusji.

                    A nawiasem mówiąc, jak piszesz czasami takie ...... to nie można
                    pominąc i wstawić własnej opini, na temat twojego zdania. To jest
                    właśnie forum, gdzie każdy może pisać, pamiętaj o tym.
                    • alexpark Hehe zetbeel 03.11.07, 19:12
                      otoz nie, to Ty piszesz takie .... ze az sie slabo robi, w dodatku z
                      uporem godnym lepszej sprawy.
                      w pelni sie zgadzam z pawlem_zet.
    • xkx2 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 07:02
      Temat był wałkowany bardzo wiele razy i przeciwnicy zakupu nie
      przekonają entuzjastów i na odwrót.
      Osobiście jestem i byłem zdania, iż komórka ma sens w przypadku
      dziecka, które samo funkcjonuje. Natomiast, jeśli dziecko nigdzie
      samo nie chodzi (ba często gęsto nawet ze szkoły jest odbierane
      przez kogoś dorosłego np. samochodem - a są to wcale nie rzadkie
      przypadki) to komórka jest rzeczą zupełnie zbędną. Alternatywą w
      takiej sytuacji może być karta do automatu telefonicznego, który
      zapewne jest w szkole, jeśli dziecko z jakiś powodów niezmiernie
      rzadko będzie zmuszone skontaktować się z rodzicem to automat do
      tego celu wystarczy w zupełności. Tak, więc wszystko zależy od
      sytuacji. Natomiast kupowanie komórki, aby ją kupić w charakterze
      gadżetu przynajmniej moim zdaniem niema najmniejszego sensu.
    • lola211 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 08:20
      Wiecie co- to jest po prostu smieszne.
      Z TELEFONU robi sie wielkie , ekhem., HALO,dorabia jakies wydumane
      teorie..Obecnie telefon komorkowy to zaden luksus, praktycznie kazdy
      moze go miec.Ułatwia zycie, pozwala skontaktowac sie z wlascicielem -
      to w czym w ogole problem?
      • pawel_zet Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 10:38
        No właśnie bez przerwy piszemy, w czym problem.
        A że nie luksus i każdy może mieć, to żaden argument. Tanie wino to
        też nie luskus i każdy je może mieć. Kupiłabyś tanie wino dziecku?
        • sir.vimes Kiepska analogia 28.10.07, 10:57
          "Tanie wino to
          też nie luskus i każdy je może mieć. Kupiłabyś tanie wino dziecku?"

          • pawel_zet Re: Kiepska analogia 28.10.07, 23:15
            A ja uważam, że bardzo dobra. Nie wszystko, z czego z umiarem
            korzystają dorośli, jest zdrowe dla dziecka, które po prostu o
            pewnych sprawach jeszcze nie wie.
        • zetbeel Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 13:31
          pawel_zet napisał:

          > No właśnie bez przerwy piszemy, w czym problem.
          > A że nie luksus i każdy może mieć, to żaden argument. Tanie wino
          to
          > też nie luskus i każdy je może mieć. Kupiłabyś tanie wino dziecku?


          A co to wogóle za porównanie telefonu z alkoholem.
          A znasz ustawę o sprzedaży alkoholu i rozpijaniu młodzieży. Przecież
          jesteś humanistą, to ustawa powinna ci być znajoma.
          Natomiast telefo nie demoralizuje dzieci a alkohol demoralizuje
          dzieci.
          Skąd wziełeś takie porownanie??? Człowieku pomyśl najpierw i dopiero
          wyszukuj porównań.
          Od kiedy to alkohol jest dopuszczony do kupna przez dzieci???
          Natomiast telefon może każde dziecko kupić sobie samo.
          Co ma alkohol do telefonu, co to za skrajności i nieadekwatne
          porównanie.
        • lola211 Re: Czy kupić dziecku komórkę? 28.10.07, 18:01
          Tak, piszecie, tylko ze te problemy sa WYDUMANE.
          Kiedys, gdy komorka sluzyla do szpanu, faktycznie istnial calkiem
          racjonalny argument, by dziecko jej nie posiadalo.Ale gdy taki tel.
          stal sie powszechny w uzyciu i naprawde ulatwia zycie, ten argument
          stracil racje bytu.Co do zlodzieja czasu- nie zauwazylam.Moja cora i
          jej kolezanki, koledzy posiadaja komorki i ich NIE NADUZYWAJA.To nie
          gry komputerowe, pochlaniajce godziny.
          • aesma_deva Doświadczenie moje 03.11.07, 20:03
            Sam miałem komórkę dopiero od etapu gimnazjum (14 lat) - i nie
            uważam, żeby to było złe. Rodzice skutecznie mnie oduczyli ciągłego
            bycia 'pod telefonem' - dzwoniąc bez przerwy i pytając gdzie
            jestem/co robię - kończyło się wyciszeniem telefonu i oddzwanianiem
            (taki nawyk mam do dzisiaj). Nie uważam żeby mnie to zepsuło pomimo
            faktu zmieniania telefonu dwa razy do roku (dopiero teraz mam
            zadowalający mnie model z wszystkimi potrzebnymi mi funkcjami).
            Moją ośmioletnią teraz siostrę zacząłem oswajać z elektroniką i
            nowinkami technicznymi już dwa lata temu - własny komputer, telefon
            komórkowy, szerokopasmowy internet itd.; w najbliższym czasie
            planuję zaopatrzyć ją w GPS i pager - przerażające jest że w
            dzisiejszym świecie są jeszcze osoby, które mają problem z obsługą
            telefonu (o takich umiejętnościach jak samodzielna obsługa komputera
            czy biegłość w posługiwaniu się Internetem nie wspominam).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka