Dodaj do ulubionych

Mały Gryzoń

01.08.03, 10:04
Może któraś z Was miała podobny problem i zna jakiś sposób ?
Od miesiąca (z przerwami) mój 2,5 letni synek chodzi do przedszkola.
Świetnie sobie radzi, jest samodzielny, nie płacze, do przedszkola chodzi
bardzo chętnie.
Ale ... Mniej wiecej raz dziennie zdarza mu się ugryźć inne dziecko.
Synek wie, że gryźć nie wolno. Wie, że to boli, że dzieci się nie gryzie, że
jak nie będzie mógł się z kimś dogadać to pani chętnie pomoże. Zawsze
przeprasza ugryzione dziecko. I jak się z nim rozmawia to obiecuje, że już
nigdy więcej. Więc myślę, że tak teoretycznie to rozumie, że gryzienie jest
złe.
Jednak gryzie i już. I to nie w kłótni tylko tak ni z tego ni z owego, więc
paniom nawet trudno zapobiec ugryzieniu bo nie bardzo da się wcześniej wyczuć
momentu kiedy nastąpi atak.
Miał już trzy dni z rzędu kiedy nikogo nie ugryzł i panie chwaliły go, że był
grzeczny a potem znowu haps sad.
Rozmawiałam z paroma osobami i słyszałam, że niektóre dzieci tak po prostu
mają ale że z tego wyrastają.
Może ktoś jednak wie jak mu pomóc szybciej z tego wyrosnąć.
Nie chcę żeby robił krzywdę innym dzieciom (przecież takie ugryzienie jest
bolesne). Na razie inni rodzice reagują dosyć spokojnie ale nie zdziwiłabym
się gdyby mieli pretensje. W końcu dziecko nie chodzi do przedszkola aby
zostać pogryzionym...
No i dla synka to też przykre przeżycie bo wie, że robi źle a chciałby żeby
wszyscy byli z niego zadowoleni ...
Dodam, że to gryzienie zdarza się najczęściej po południu. Synek jest już
wtedy bardzo zmęczony (do tej pory spał w dzień 1,5 godziny a w przedszkolu w
czasie wakacji dzieci nie śpią).

Liczę na Wasze rady albo chociaż opinie co o tym myślicie ...

Pozdrawiam Ola

PS. Nie bardzo mam możliwość zabrania synka z przedszkola, no chyba żeby
inaczej się już zupełnie nie dało...
Obserwuj wątek
    • mama_adaska Re: Mały Gryzoń 01.08.03, 10:55
      Mam podobny problem. Mój prawie dwuletni Adaś szczypie i drapie. Znienacka
      wbija pazurki w najchętniej gołe ciało, zaciska ząbki, zacietrzewia się i nie
      ma rady żeby go od siebie "odczepić". Jest dzieckiem niezwykle żywym więc
      początkowo myślałam że to oznaka nadpobudliwości, ale pani doktor nie
      potwierdziła moich obaw. Zauważyłam, że robi to zazwyczaj kiedy jest zły (mści
      się), ale zdaża mu się także bez wyrażnej "winy" zaatakowanego. Czasami wtula
      się słodko w czyjeś ramiona żeby po chwili zostawić na jego twarzy kilka
      nieładnych zadrapań... Nie mam już pomysłu jak z tym walczyć. Próbowałam
      tłumaczyć, nie reagować, łaskotać, nawet zdarzało mi się uderzyć go po rączkach
      i albo efektu nie było albo był krótkotrwały. Mam już dość znajomych, ktorzy na
      widok mojej podrapanej twarzy, szyi dekoltu, rąk itd. pytają czy kupiłam
      dziecku małego kotka...
      Muszę jednak zaznaczyć, że w żłobku Adaś zachowuje się "normalnie" - nie
      szczypie i nie drapie.
      e-mamy, pomóżcie!
      Dominika
    • nanai Re: Mały Gryzoń 01.08.03, 14:41
      mysle,ze to gryzienie jest odruchem,przyzwyczajeniem.to tak jak ze
      spaniem.nasze dzieci kiedy sa male zasypiaja i budza sie (np.za dnia)
      praktycznie zawsze o tej samej porze.nie znaja zegarka,nie posluguja sie nim a
      jednak ich organizm zachowuje sie w pewien regularny sposob.to tez mozna
      zaliczyc do pewnego rodzaju przyzyczajenia,ktore powstaje jesli sie ta sama
      czynnosc powtarza przez jakis czas.na takich przyzwyczajeniech nasze dzieci
      funkcjonuja dosyc dlugo.mysle,ze to gryzienie (zwazywszy,ze pojawia sie ono
      mniej wiecej o tej samej porze) jest takim wlasnie przyzwyczajeniem nad ktorym
      Twoj synek nie panuje,gryzienie "wyrywa" mu sie jakby
      samo,codziennie,regularnie.to tyle jesli chodzi o zrozumienie problemu.

      rozwiazanie problemu to juz bardzo indywidualna sprawa,bo nie znam Twojego
      dziecka.jesli zalozyc,ze kiedy gryzie jest juz senny,to odruch jest jakby
      trudniejszy do opanowania,bo bardziej nieswiadomy i trudny do
      wytlumaczenia.moze Twoj synek nawet zapomina o tym,ze ugryzl zaraz potem jak
      to sie dzialo.jesli sprawa tak bardzo wiaze sie z przedszkolem,to moze i warto
      na czas wakacji zabrac stamtad chlopca.byloby o wiele latwiej zmienic to jego
      zachowanie gdyby zmienil mu sie rytm dnia.mozliwe,ze po kilku dniach i snie w
      dzien wszystko ulegloby samoistnej zmianie i synek przestalby gryzc.

      moze byc tez inaczej.moze synek przestanie gryzc za jakis czas sam.bo takie
      odruchy czasem szybko wygasaja.pytanie czy jestescie w stanie i chcecie
      cierpliwie na to poczekac.

      pozdrawiam

      nanai
      • ewalm Re: Mały Gryzoń 02.08.03, 23:02
        No nie wiem Nana, czy bym sie z ta teorią zgodziła. Mój mały też gryzie.
        Również szczypie na różne wyrafinowane sposoby oraz drapie. I myslę, że on po
        prostu lubi to robic. (Nawiasem mówiąc ja w dzieciństwie szczypałam. No ijuż
        wiadomo po kim to ma wink)) Filipek tez wie że nie wolno, że boli itd, itp. Ale
        on po prostu musi od czasu do czasu kogoś ugryżć wink To taka forma rozładowania
        roznoszącej małego człowieka energii. Wcale mi się to nie podoba. Wcale a
        wcale. Zwłaszcza że występuje w sposób nieprzewidywalny. Na przykład jak się
        przytula to wgryza się w szyję znienacka i aż się same niecenzuralne słowa
        cisną na usta. A jak odczepić dziecko od łydki kiedy rece masz zajete garnkiem
        z goracą zupą? I tez nie mam juz pomysłów co zrobić. I chodzę posiniaczona
        oraz podrapana.
        buziaczki dla wszystkich mam gryzoni
        ewalm
        • nanai Re: Mały Gryzoń 03.08.03, 11:05
          ewalm ale Twoja sytuacja i haneczki roznia sie od siebie.jej synek nie tyle
          lubi gryzc robiac to sobie od czasu do czasu (i nie szczypie,nie drapie wiec
          nie nalezy widocznie to do jego ulubionych zabaw) ale gryzie najczesciej raz
          dziennie i w okreslonej porze,okreslonym miejscu,bedac w tym samym stanie
          (zmeczenia,sennosci).nie wszystkie dzieci robiac to samo (np.gryzac) robia to
          z tej samej przyczyny i dla takiego samego efektu.czasem taki odruch jak
          gryzienie jest jak tik a czasem tak jak wydaje mi sie byc w Twoim przypadku
          celowym zachowaniem,zabawa,rodzajem przyjemnosci.

          pozdrawiam smile)

          Nana
        • nanai Re: Mały Gryzoń 03.08.03, 11:10
          i wspolczuje tych sinkakow i zadrapan.czasem bycie mama jest widoczne od stop
          do glowy wink

          ale co poradzic? wyrosna z tego.. chyba wink

          Nana smile
      • haneczkaz Re: Mały Gryzoń 04.08.03, 09:53
        Dziekuję za odpowiedź.

        Nie wiem czy jest to przyzwyczajenie bo nie jest to tak zawsze o tej samej
        porze. Raczej zmęczenie po południu utrudnia mu zapanowanie nad sobą.
        Synek wie, że to jest zły sposób radzenia sobie gdy nie może się np. z kimś
        dogadać. Jak z nim rozmawiamy to obiecuje, że już nie będzie a jak by nie mógł
        sobie w jakiejś sytuacji poradzić to ma prosić o pomoc panią.
        Nie chcę znowu tak często o tym z nim rozmawiać aby nie utrwalić mu takiego
        zachowania i aby nie zrobić z tego większego problemu niż jest w
        rzeczywistości.

        Dzisiaj poszedł do przedszkola po tygodniowej przerwie, trzymajcie kciuki za
        małego gryzonia, może mu się uda ...
        A jak nie dzisiaj to może jutro. Ja to mogę cierpliwie czekać aż gryzienie
        ustąpi ale czy zechcą poczekać inne dzieci i panie przedszkolanki ? Mam
        nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać.

        Aha postanowiliśmy też jak najbardziej "uspokoić" poranki tzn. ten czas kiedy
        trzeba szybko zjeść, ubrać się i wyjść z domu może to też mu troszkę pomoże.

        Pozdrawiam Ola
    • archiwald4 Re: Mały Gryzoń 05.08.03, 14:15
      Może to nie jest zbyt pedagogiczny sposób, ale czasem się sprawdza. Moja córka
      bardzo ciągnęłą za włosy czy psa za sierść, tłumaczenie nie pomagało, pomogło
      dopiero odpłacanie tym samym: ona mnie za włosy - ja ją i pytałam czy
      przyjemnie, czasem przestawała zaraz, czasem powtarzała kilkarazy, więc ja też
      coraz mocniej, aż w pewnym momencie nie było jej już fajnie i przyjemnie i
      przestawała.
      • pelik Re: Mały Gryzoń 06.08.03, 23:32
        Zuza (2,5) kiedyś szarpała za włosy (okrutnie!!!), drapała, biła - nas, innych
        dorosłych dzieci. Dziś w zasadzie nie szarpie i nie drapie. Bije - ale
        rzadziej. I od razu na siebie skarży - "Zuzia bije Jasia". Próbowaliśmy
        różnych metod - klaps w rączkę, raz czy dwa pokazanie jak to jest na Zuzi,
        tłumaczenia itd. Nie wiem, czy te zespolone zabiegi coś dają, czy po prostu
        nasze dziecko z takich zachowań wyrasta. Obserwujac sytuacje, w jakich to sie
        zdarza raczej jestem skłonna przypuszczać, że to forma wyładowania napięcia,
        złości, niż przyzwyczajenie. Podobnie jak twój synek reaguje tak, gdy jest
        zmęczona, senna, podenerwowana, gdy coś jej nie wychodzi lub kiedy nie może
        osiągnąc tego, co chce. Staramy się ograniczać takie stany (w miarę rozsądku,
        i nie mam tu na myśli ustępowania dziecku we wszystkich jego zachciankach)-
        ale w przedszkolu napewno trudniej nad tym panować. Też się trochę boję, bo
        Zuza od września będzie przedszkolakiem. Przetrzymamy i pozdrawiamy!
    • magdawro Re: Mały Gryzoń 08.08.03, 02:28
      Mój gryzon stał się nim kilka miesięcy temu. Działał głównie w przedszkolu.
      Dowiadywałam się od pan i strasznie mi było za niego wstyd. Zdawało mi się,że
      nic zupełnie do niego nie dociera z moich tłumaczen. Potem mu stopniowo
      przeszło i w wakacje już jako 4latek próbował tego samego z nowym dziadkiem.
      Gdy wrócił, tłumaczył mi, że on dzieci w przedszkolu i dziadka też gryzł, bo
      chciał się z nimi bawić!!!
      • haneczkaz Re: Mały Gryzoń 08.08.03, 08:58
        Muszę się pochwalić, a właściwie to muszę pochwalić mojego Gryzonia, który
        przez cały tydzień nikogo nie ugryzł ...
        Jak to miło przychodzić do przedszkola i słyszeć, że wszystko w porządku smile
        Może to tylko takie początki w przedszkolu były ... Oby.

        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi (zawsze to raźniej jak się przeczyta, że to
        nie tylko nasz problem , wink hi,hi, no i że z tego się wyrasta )

        Pozdrawiam Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka