Dodaj do ulubionych

Katolizycm i duchy

27.11.07, 12:49
Jak to jest z wiarą w duchy w katolicyzmie? Pyta mnie o to mój synek i widzę (po lekturze niektórych forów), że informacje są sprzeczne. Z jednej strony katolicy wierzą w Ducha św., dusze, demony (w końcu egzorcyzmy wyganiają złe duchy, nie?!), ale z drugiej czytałem że nie wierzą w duchy, które straszą, chodzą po domu itd. Jak to w końcu jest? Ja synkowi powiedziałem, że ja nie wierzę i nigdy żadnego ducha nie widziałem, ale powiedziałem też że wielu ludzi wierzy. Dałem przykład babci katoliczki, a tu, niespodzianka!, babcia powiedziała małemu że w duchy nie wierzy. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii.
Obserwuj wątek
    • gabi_10 Re: Katolizycm i duchy 27.11.07, 14:41
      Przecież katolicyzm pozwala wierzyć w duchhy! a co z obcowaniem
      świętych? Nie każe tylko wierzyć w przepowiednie i inne czary mary-
      ale w duchy-jak najbardziej!
    • samson.miodek Re: Katolizycm i duchy 27.11.07, 15:32
      Ni o wydaje mi sie zes dobrze powiedzial.a jak dzieciak sie bedzie
      dopytywal jak z ta babcia to powiedz jak bylo - ze byles swiecie
      przekonany ze babcia wierzy, okazalo sie ze nie.
      I ta kwestia jest chyba indywidualna dla kazdego.Bez wzgledu czy to
      katolik czy nie.
      pozdrawiam
      • mgla_jedwabna Re: Katolizycm i duchy 28.11.07, 12:55
        " I ta kwestia jest chyba indywidualna dla kazdego.Bez wzgledu czy
        to
        > katolik czy nie."

        Określanie się jako katolika pznacza przyjęcie do wierzenia tego, co
        podaje KK. Tak więc dla katolika sprawa wiary w duchy nie jest
        indywidualna. Za to jest sprawą indywidualną, czy ktoś
        jest katolikiem, czy nie.
        Też pozdrawiam
        • asia_i_p Re: Katolizycm i duchy 01.12.07, 17:47
          Ale kościół katolicki nie podaje pełnego opisu całego świata.
          Dogmaty dotyczą dośc wąskiej grupy pojęc i zjawisk, poza tym masz
          swobodę. Możesz wierzyc w kosmitów albo nie. Podobnie w duchy,
          medycynę naturalną i tak dalej. Kościół tylko wyraźnie zakazuje
          niektórych praktyk, w przypadku duchów nie wolno ich wywoływac, ale
          to co twoim zdaniem tupie koło starego młyna (jeż czy biała dama) to
          wyłącznie twoja sprawa.
    • mgla_jedwabna Re: Katolizycm i duchy 28.11.07, 12:51
      Poziom niewiedzy na tematy religijne jest w tym kraju proporcjonalny
      do deklarowanego przywiązania do katolicyzmu...Zgroza.

      "Świętych obcowanie" oznanza istnienie i funkcjonowanie jako takich,
      ale - uwaga - w niebie. Mówiąc najprościej - po śmierci człowiek
      (tzn dusza, bez ciała) idzie albo do piekła albo do nieba
      (najczęściej z czyśćcem po drodze) i nie pojawia się już więcej na
      tym świecie. Zgodnie z tym żadne duchy po domach straszyć nie mogą
      ani przemawiać do ludzi we śnie itp.

      Duch Święty jest trzecią osobą w Trójcy Świętej, czyli jest to Bóg
      po prostu. Jest więc wszechobecny.

      Dusze, które następnie wymienia autor wątku, zachowują się jak
      powyżej. Albo stanowią jedność z ciałem - tak jak u mnie, autora
      wątku i szanownych czytających, czyli przed śmiercią. Każdy człowiek
      posiada duszę nieśmiertelną.

      To, co się właściwie wygania, a właściwie ten, którego się wygania
      (lub też ci, których... itd., KK wyraża się tu osobowo) to szatan
      nie żadna dusza. Szatani sa to zbuntowani aniołowie, strąceni za
      karę do piekieł.

      Na koniec dodam, że jestem pod wrażeniem stwierdzenia: "widzę (p
      > o lekturze niektórych forów), że informacje są sprzeczne". Otóż
      informacje nie sa sprzeczne, sprzeczne mogą być przekonania. Ew.
      należałoby dodać, że "informacje różnych osób" sa sprzeczne.

      Aha, to wszystko, co wyjaśniłam powyżej, powinno wiedzieć już
      dziecko przygotowujące się do komunii. Tym bardziej dziwi mnie to,
      że dorosłe osoby mówią bzdury i mieszają pojęcia wypowiadając się
      przy tym z całkowita pewnością swoich racji...Mówię tu o tego
      rodzaju rozmowach w ogóle, nie tylko w tym wątku.
      • ewa.z1 Re: Katolizycm i duchy 28.11.07, 16:52
        bardzo trafnie wyjaśnione. Sedno sprawy.
      • gabi_10 Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 10:07
        mgła-jedwabna-pisząc "świętych obcowanie"-dokłdnie to miałam na
        myślismile
        A kościół katolicki pozwala wierzyć w duchy-tylko nie takie, jakie
        pewnie większośc z nas sobie wyobrażą- powtórze- żadne czary-mary. I
        kościół katolicki pozwala wierzyć w to, że dusze będące w niebie się
        z nami kontaktukją, a jeszcze bardziej pozwala na taki kontakt
        duszom czyścowym. Sama rozmawiałam na ten temat z księdzem
        9proboszczem), i ten potwierdza- że kościół jak najbardziej
        akceptuje i przyznaje wiare świadectwom kontaktów z duszami
        czyścowymi, które moga mówić o swoim cierpieniu i prosić o modlitwe.
        O żadnym straszeniu czy przepowiadaniu przyszłości nie ma mowy....
        A kontaktowanie sie z Duchem świetym?Że jest trzecią osoba boską-to
        jasne!Ale nie istnieje sam dla siebie. bóg jest wszechobecny-Jasne!
        ale przecież poprzez dar języków objawia sie w postaci ducha
        świętego. Różne są wiec weyobrażenia "duchów"-i nie możesz mi na
        przykład zabronic traktowania daru języków jako "nawiedzin" ducha
        świętego. jest to metafizyka-nie zaprzeczysz?
        • mgla_jedwabna Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 10:59
          Nikomu niczego nie zabraniam smile

          Większość osób mówiąc "wiara w duchy" ma na myśli zjawę z cmentarza
          albo ducha prababci, który przyszedł ostrzec, że będzie wypadek.
          Wszystkie te bajeczki o nawiedzonych miejscach, białych damach,
          poświacie nad czyjąś głową, upiorach itp. i inne tego rodzaju
          historie, które opowiada się nocą na koloniach wystraszonym
          koleżankom. Naprawdę mało kto ma na myśli dar języków, pytając "czy
          wierzysz w duchy".

          Pozdrawiam
          • 0golone_jajka Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 12:44
            No ale czy dusza to nie duch? Co to w ogóle jest duch? Czy byty niematerialne, a takimi są chyba dusze, to duchy?

            > Większość osób mówiąc "wiara w duchy" ma na myśli zjawę z cmentarza
            > albo ducha prababci, który przyszedł ostrzec, że będzie wypadek.

            I właśnie o to mi chodzi. O tego ducha prababci. Czy dusze zmarłych mogą się, wg teorii katolickiej, kontaktować z żywymi i coś im "doradzać"?

            No i jeszcze kwestia zabraniania w katolicyzmie (być może nie tylko w tej wierze, nie wiem) wywoływania duchów. Czytałem, że to może być niebezpieczne, że demony mogą człowieka opętać. Czy mam rozumieć, że duchów nie ma, ale demony (czyli Szatan w różnych postaciach?) tylko czyha na kogoś kto próbuje wywoływać duchy i "korzysta" z sytuacji by go opętać?
            • gabi_10 Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 13:02
              cp do zmarłych-kościół pozwala wierzyć, że ich dusze zyjąsmile więc
              pozwala wierzyć, że są-tylko że kontakt z nimi jako taki-to o czym
              ty piszesz-ostrzeganie przez nie, czy przewidywanie przyszłości-nie
              jest możliwy...Mogą ostrzegać przed złym życiem-bo np. sami cierpią
              męki w czyśćcu, ale pojawiac się jak upiór, dotknąc zimnymi rękami i
              zniknąc to już nie...
              Ja tam w duchy=dusze wierze-ale we wszelkie przepowiednie i strachy
              to już niesmile
              Co do zabraniania wywoływania duchów-to jak najbardziej. Skoro siły
              zła istnieja- a istnieją niewątpliwie-to każda próba wtargnięcia w
              ten świat ludziom zyjącym niedostępny jest korzystaniem z mocy tych
              złych sił, a więc- w świetle nauki kościoła jest grzechem, może sie
              skończyć opetaniem.

              Czy mam rozumieć, że duchów nie ma, ale demony (czyl
              > i Szatan w różnych postaciach?) tylko czyha na kogoś kto próbuje
              wywoływać duch
              > y i "korzysta" z sytuacji by go opętać?

              Możesz rozumieć to jak chcesz. dla mnie duchy=dusze istnieją, i
              istnieją złe siły, niekoniecznie demony, upiory, itp. ale właśnie
              szatan i wszystko co z nim związane- i każda próba ingerencji
              człowieka w świat dla niego niedostępny jest korzystaniem z tych
              złych sił...zresztą zaczęłam sie chyba powtarzać....
            • a_weasley Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 16:20
              0golone_jajka napisał:

              > No ale czy dusza to nie duch? Co to w ogóle jest duch? Czy byty niematerialne,
              > a takimi są chyba dusze, to duchy?

              Tak. W tym sensie w szczególności duchem (nieskończenie doskonałym) jest Bóg.
              Duch ma rozum i wolną wolę, ale nie ma ciała.
    • olamazur Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 13:51
      > Poziom niewiedzy na tematy religijne jest w tym kraju
      > proporcjonalny do deklarowanego przywiązania do katolicyzmu...
      > Zgroza.

      Wiara z wiedzą nt. wiary ma niewiele wspólnego. (Może to i zgroza).

      Wiarę katolicką przejmuje się z domu. Wiarę w duchy, zabobony
      i inne takie też. Chyba mało kto rozumowo to sobie organizuje w
      stylu: przejrzę sobie, co tam zaleca KK - i będę w to wierzył i tak
      postępował. Albo się wierzy, albo nie, od dzieciństwa. Trudno tak
      sobie postanowić: od dziś (nie) będę wierzyć w...

      Moja katolicka na wskroś rodzina uważa, że duchy się śnią,
      ostrzegają, chodzą po domu i ogrodzie. Co tam, uważa. Dla nich to
      nie jest kwestia opinii. Moja katolicka na wskroś rodzina WIE, że
      żyje z duchami w jednym domu.
    • a_weasley Re: Katolizycm i duchy 29.11.07, 16:18
      0golone_jajka napisał:

      > Jak to jest z wiarą w duchy w katolicyzmie? Pyta mnie o to mój synek i widzę (p
      > o lekturze niektórych forów), że informacje są sprzeczne. Z jednej strony katol
      > icy wierzą w Ducha św., dusze, demony (w końcu egzorcyzmy wyganiają złe duchy,
      > nie?!), ale z drugiej czytałem że nie wierzą w duchy, które straszą, chodzą po
      > domu itd. Jak to w końcu jest?

      Dokładnie tak, jak napisałeś.
      A że są katolicy, którzy wierzą? Są też niewierzący, którzy się boją duchów, są
      zwolennicy światopoglądu naukowego, którzy chodzą do wróżek...
    • e-ftalo Re: Katolizycm i duchy 01.12.07, 16:38
      >Pyta mnie o to mój synek i widzę (po lekturze niektórych forów), że informacje
      są sprzeczne.

      Trzeba było sprawdzić na katolickich forach,ale najlepiej w samym katechiźmie
      lub w Biblii.

      >Tym bardziej dziwi mnie to,
      >że dorosłe osoby mówią bzdury i mieszają pojęcia

      Nic dziwnego skoro księża tak mało czasu poświęcają na pzypomnienie
      elementarnych prawd wiary a więszość na sprawy przyziemne.
      Tak to już jest z tym naszym katolicyzmem ,że nie ma żadengo przymusu,nie ma
      twardych reguł,każdy robi co chce.Smutne to jest....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka