Dodaj do ulubionych

Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki!

21.01.08, 09:23
Nasz syn skonczyl w listopadzie 4 lata i ani mu sie sni robienie kupy na
nocnik. Boi sie! Zrobil raz moze dwa, dostal oczywiscie wielkie brawa,
pochwaly, ale to jakby przez przpadek.. Gdy zbliza sie pora, koniecznie chce
by zakladac mu pieluszke.
Z siusianiem jest mniejszy problem za dnia. Ale w nocy dostaje rowniez
pieluche, bo nadal nie kontroluje oddawania moczu. Nie wiem, czy cos jest nie
tak, czy my robimy cos nie tak?
Jak przekonac go do robiena na nocnik kupy?
A sisuanie noca w pieluche? Czy dobrym pomyslem jest wysadzanie go na spiaco
na nocnik co np 2-3 godziny?
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 21.01.08, 09:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=53869362&v=2&s=0
    • ankagoz Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 23.01.08, 07:52
      U nas też nocnik był i był. Troszkę nadpęknął i miałam okazję.
      trochę mu pomogłam - ale tak by jeszcze był ok i poprostu
      obrzydziłam dziecku (że popękany, że śmierdzi już bo tyle lat i nie
      daje się wyparzyć itp.). Ku mojemu zdziwieniu postanowiła wyżucić na
      śmietnik i od razu tak zrobiłyśmy. Spacer na śmietnik i musiałam ją
      podnieść a ona sama go wyrzuciła. Tylko na drugi dzień aż mi było
      żal, bo była biegunka i ganiałam z dzieckiem do łazienki - ale w
      sumie dobrze się skończyło, bo jak bym jej podsunęła to byłoby od
      nowasmile
      • gringo68 4 lata i nocnik!? 23.01.08, 11:38
        w tym wieku powinien już być dawno na etapie zwykłej muszli
        klozetowej...
    • desna Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 23.01.08, 12:00
      Mój syn miał 3,5 roku jak zaczął robić kupę do sedesu (z nocnikiem
      nigdy nam się nie udało) z pieluchą do siusiania rozstał się rok
      wcześniej. Jeżeli chodzi o siusianie nocne to oczywiście po
      odstawieniu pieluch w dzien, w nocy miał je jeszcze zakładane przez
      5 m-cy. Kiedy stwierdziliśmy, że są suche, zaczął spać bez pieluchy
      ale profilaktycznie był wysadzany ok. 24-tej (tak na śpiąco). Teraz
      jest tak, że nie zdarza mu się świadome wybudzenie - bo chce mu się
      siusiu, ale po prostu jak wybudzi się w nocy i nie może szybko
      ponownie zasnąć to wyprowadzamy go do łazienki i po siusianiu
      spokojnie zasypia.
      Z kupą było znacznie gorzej, bo kiedy zaczęliśmy na niego naciskać,
      że czas odstawić pieluchę to dzieciak się zablokował i wogóle odmówł
      wypróżniania się. I to dopiero była jazda, której nie życzę nikomu.
      Dlatego z moich doświadczeń wynika, że nic na siłę. Mogę tylko
      zasugerować, żebyś zamiast nocnika zaproponowała mu nakładkę na
      sedes (tak jak wspomniałam u nas nocnik praktycznie nie był
      używany).
      • des4 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 12:42
        ludzie, przecież to dziecko w wieku przedszkolnym, idźcie do
        lekarza, poraradni psychologicznej itp, bo coś z waszym dzieckiem
        musi być nie tak
        • kropkacom Re: 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 13:15
          Czemu ja wiedziałam że takie komentarze sie pojawią?
          • makurokurosek Re: 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 14:27
            ale kropko przyznasz, że wypadałoby pójść do lekarza aby ustalić przyczynę
            niechęci do załatwiania sie na kibelek czy nocnik. Są róża przyczyny od
            fizjologicznych po psychiczne, ale według mnie każda z nich wymaga pewnych reakcji.
            Na miejscu autorki spróbowałabym poznacz przyczyny takiej sytuacji, wiedząc o co
            chodzi możesz wyeliminować pewne rzeczy, możesz stworzyć warunki sprzyjające
            "zaprzyjaźnieniu" sie z kibelkiem . Jeżeli jest to przyzwyczajenie to po prostu
            z dnia na dzień pozbyłabym sie pieluch. Rozwiązań jest kilka każde jednak zależy
            od przyczyny . Poszukaj więc przyczyny
            • blanka_32 Re: 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 14:29
              Przedw wzystkim powinnaś skonsultowac się z pediatrą albo
              psychologiem.
              A po drugie - my wydalamy kał i stolec, jak już coś.
              • blanka_32 Re: 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 14:29
                Miałam napisać: przede wszystkim
            • kropkacom Re: 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 16:16
              makurokurosek, dzieci maja czas do piątego (plus minus) roku na uregulowanie
              tych czynności a zwłaszcza chłopcy. I jeżeli nie ma przyczyn fizjologicznych to
              po prostu się czeka. Potem faktycznie można gnać do psychologa. Wiem bo też mam
              problemowego syna i rozmowę z pediatrą za sobą.
              • kropkacom Re: 4 lata i do pieluchy???? 23.01.08, 16:24
                I żeby było jasne syn jest odpieluchowany.
              • makurokurosek Re: 4 lata i do pieluchy???? 24.01.08, 00:45
                > makurokurosek, dzieci maja czas do piątego (plus minus) roku na uregulowanie
                > tych czynności a zwłaszcza chłopcy.

                ależ ja temu nie zaprzeczam.

                I jeżeli nie ma przyczyn fizjologicznych to
                > po prostu się czeka.

                ale najpierw te przyczyny fizjologiczne należy wyeliminować, a to chyba należy
                do lekarza
                • kropkacom Re: 4 lata i do pieluchy???? 24.01.08, 09:10
                  Raczej chodziło mi o stwierdzenie forumki - "z waszym dzieckiem musi być nie
                  tak". Owszem większość dzieci nabiera samodzielność w załatwianiu swoich potrzeb
                  na ubikacje szybciej niż przed piątym rokiem. Jednak wiele ma z tym problemy do
                  tego czasu (widać to nawet w postach na tym forum). I jest to normalne.

                  A do lekarza udać się ale może nie od razu do psychologa.
              • burza4 Re: 4 lata i do pieluchy???? 08.02.08, 16:10
                kropkacom napisała:

                > makurokurosek, dzieci maja czas do piątego (plus minus) roku na
                uregulowanie > tych czynności a zwłaszcza chłopcy. I jeżeli nie ma
                przyczyn fizjologicznych to > po prostu się czeka.

                fantastyczne są teraz te teorie. Niedługo się okaże, że niczego nie
                trzeba dzieci uczyć, samo przyjdzie.

                a mi się zawsze wydawało, że normą były plus minus 2 lata a o ile
                nie ma przyczyn zdrowotnych to u starszych dzieci tego typu problemy
                wynikały bardziej z lenistwa rodziców, którym się nie chce tego u
                dzieci wyćwiczyć
                • kropkacom Re: 4 lata i do pieluchy???? 08.02.08, 18:00
                  > a mi się zawsze wydawało, że normą były plus minus 2 lata a o ile
                  > nie ma przyczyn zdrowotnych to u starszych dzieci tego typu problemy
                  > wynikały bardziej z lenistwa rodziców, którym się nie chce tego u
                  > dzieci wyćwiczyć

                  Ulżyłaś sobie? Pytam poważnie.
                  Nauka samodzielności to nie tresura. Mam dwójkę dzieci (bliźniaki) i do obu
                  wychowania przyłożyłam się tak samo. Córka opanowała siusiu i kupkę w wieku
                  kiedy robi to większość (miała 2 lata i trzy miesiące) a syn potrafi mieć
                  jeszcze teraz problemy z kupką. Odpieluszkowany też jest dawno. Im bardziej
                  naciskałam tym było gorzej. Więc czekam i wiesz co? Widzę postępy smile Więc myśl
                  sobie co chcesz.
          • rica52 Dziekuje za sugestie... 23.01.08, 14:30
            Mama_kotula - dziekuje za link. Bardzo interesujaca i zabawna lektura. Uspokoily mnie te wypowiedzi i wzbudzily przekonanie, ze naszy syn potrzebuje czasu, zwlaszcza ze jego rozwoj generalnie jest wolniejszy niz u rowiesnikow.

            A z nakladka na sedes tez juz probowalismy. Niestety syn jest tak spiety i przestraszony, ze nawet siusiu w tej pozycji nie pojdzie.
            ... A do psychologa, i za te rade dziekuje, (ze z moim dzieckiem cos nie w porzadku smile, na razie sie nie wybieramy, nie widzimy potrzeby.
            Przejrzalam jeszcze niemiecka siec i tam rowniez dostepne sa informacje, ze i do 5-6 roku zycia, zwlaszcza u chlopcow sa problemy z wyproznianiem sie do ubikacji czy nocnika. Moj syn nie jest wyjatkiem.
            Bedziemy nadal stosowac slowna propagande, ale bez przesadnego nacisku. Mama_kotula, mam nadzieje, ze i u nas pewnego dnia syn dojrzeje do decyzji - koniec z pielucha.
            Kropkacom - a mnie sie wydawalo, ze raczej nie, ze nie bedzie takich komentarzy. Srednio milych zreszta..smile.
            • rica52 Re: Dziekuje za sugestie... 23.01.08, 14:33
              Traumatycznych przezyc, zwiazanych z wydalaniem nie bylo. Podejrzewam, ze jest
              to przyzwyczajenie.
              Z pediatra rozmawialismy, stwierdzila, ze mamy przeczekac i nadal probowac go
              delikatnie przekonac, za kazdym razem gdy chce sie zalatwic.
              • mmala6 Re: Dziekuje za sugestie... 23.01.08, 17:29
                Mój syn, co prawda trzylatek, do nocnika i ubikacji (na stojąco, na siedząco, z nakładką, bez nakładki) siku zrobi. Kupy nie ma mowy, musi być pielucha. Jakiś czas temu próbowałam go przetrzymać, to skończyło się kilkudniowym zatwardzeniem i płaczem przy załatwianiu. Nie ma lęku przed sedesem czy nocnikiem, bo siada bez problemu. Ale kupy nie zrobi za Chiny Ludowe. Też czekam....
              • anka981-2 Re: Dziekuje za sugestie... 05.02.08, 23:26
                Miałam ten sam problem z moim synem- z siusianiem nie było problemu ale kupa zawsze w majtki. Po każdej wpadce mówiłam mu że trzeba wołac zanim się zrobi a nie po, on potakiwał i potem było to samo. Nie naciskałam na niego i w końcu gdy miał 3,5 roku po prostu "załapał" - oczywiście wpadki się zdarzały, ale teraz gdy skończył 4 lata nie ma z tym problemu. Po prostu na wszystko przychodzi pora. Dodam jeszcze że moja córka wcześnie zaczęła sama się załatwiac -problem ten chyba częściej dotyczy chłopców.
                • ca.melia Re: Dziekuje za sugestie... 07.02.08, 20:43
                  4 latek w pieluchach???!!!!!!

                  To się nazywa patologia.
                  • harrypotter Re: Dziekuje za sugestie... 07.02.08, 23:05
                    dobrze ze mamy te a nie inne czasy smile jeszcze 10 lat temu 2latek powinien
                    korzystac z nocnika a moczyc w nocy mogl sie do 3 roku zycia tongue_out
                    wiem ze dzieciaki mojej sasiadki mialy pieluchy do 5lat! a w nocy do lat 8! ale
                    to jej sprawa w koncu
                    mysle ze synkowi w koncu zrobi sie nie wygodnie i zacznie wyprozniac sie normalanie
                  • kropkacom Re: Dziekuje za sugestie... 08.02.08, 09:18
                    > 4 latek w pieluchach???!!!!!!
                    >
                    > To się nazywa patologia.

                    A dla mnie Twoja wypowiedz to patologia.
                    • dobrakobieta3 Re: Dziekuje za sugestie... 09.02.08, 13:40
                      No niestety, to JEST patologia - przynajmniej społeczna. Po co
                      dzieciak ma się uczyć, skoro dobrze wie, że mu wygodniej tak, jak
                      jest a i matkę trzyma w szachusmile Tyle tu mądrości wypisujecie... Już
                      wiecie, że 2-latek doskonale manipuluje rodzicami a tu się
                      zastanawiacie na 4-latkiem??? Postanowił sobie, że będzie stawiał na
                      swoim dokąd się da (a że nie wie, dokąd się da...) i już. I
                      oczywiście natychmiast bezmyślne (tak, bezmyślne, bo spychające
                      problem na innych) porady z cyklu "leć do lekarza a najlepiej
                      psychologa". Rany, proponuję, abyście zaczęły nagrywać po 2-3 dni z
                      waszego życia rodzinnego, następnie usiadły wygodnie w fotelu i
                      sobie to obejrzały. Inaczej to masakra.
                      • kropkacom Re: Dziekuje za sugestie... 09.02.08, 16:51
                        > No niestety, to JEST patologia - przynajmniej społeczna. Po co
                        > dzieciak ma się uczyć, skoro dobrze wie, że mu wygodniej tak, jak
                        > jest a i matkę trzyma w szachusmile

                        Mojemu synowi wcale nie jest z tym dobrze i wygodnie. Stara się jak może.
                        Korzysta z ubikacji, dawno odpieluszkowany, w nocy nie popuszcza (też już dawno
                        bez pieluchy) ale zdarza mu się co jakiś czas kupa do majtek. Mam wrażenie że
                        nadużywasz słowa patologia. A może nie wiesz co to słowo naprawdę znaczy?
                      • mama_kotula Re: Dziekuje za sugestie... 12.02.08, 17:24
                        dobrakobieta3 napisała:

                        > No niestety, to JEST patologia - przynajmniej społeczna. Po co
                        > dzieciak ma się uczyć, skoro dobrze wie, że mu wygodniej tak, jak
                        > jest a i matkę trzyma w szachusmile Tyle tu mądrości wypisujecie... Już wiecie, że 2-latek doskonale manipuluje rodzicami a tu się
                        > zastanawiacie na 4-latkiem??? Postanowił sobie, że będzie stawiał na swoim dokąd się da (a że nie wie, dokąd się da...) i już. I
                        > oczywiście natychmiast bezmyślne (tak, bezmyślne, bo spychające
                        > problem na innych) porady z cyklu "leć do lekarza a najlepiej
                        > psychologa".

                        Cudnie. Opowiem tę bajkę mojemu synkowi z zaburzeniami SI i Zespołem Aspergera, przez które walił kupę w pieluchy do 4 roku życia.
                        Jak ja mogłam tak sobą dać przez 4 lata manipulować, no jak!!!???

                        > Rany, proponuję, abyście zaczęły nagrywać po 2-3 dni z
                        > waszego życia rodzinnego, następnie usiadły wygodnie w fotelu i
                        > sobie to obejrzały. Inaczej to masakra.

                        Rany, proponuję tobie, żebyś sobie kupiła młotek w celach wiadomych.
    • mama_bonia Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 11.02.08, 19:27
      zrób mu zdjęcie brudnej pupy i pokaz, to nie żart.
    • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 12.02.08, 16:14
      przeczytałam ten wątek i baardzo sie zdziwiłam..aż wyciągnęłam album
      ze zdjeciami i sprawdziłam: mój syn i stadko dzieci koleżanek(w
      wieku niewiele ponad rok)bawią się latem w piaskownicy. Wszystkie
      mają na sobie koszulki i majteczki..i żadne nie ma pieluchy!!! Ja
      swoje dzieci wysadzałam na nocnik od momentu kiedy zaczynały pewnie
      siedzieć, podstawiałam z przodu stołeczek na którym dziecko oglądało
      bajeczki lub mogło się chwilke pobawić autkiem czy klockami(to po to
      by znudzone nie protestowało, że musi chwilke posiedziec w jednym
      miejscu)Oczywiście każde posiedzenie zakonczone sukcesem było
      nagradzane zachwytami i oklaskami..Najłatwiej dziecku było zapanować
      nad robieniem kupki(silniejsze odczucie parcia) i od kiedy moi
      synowie konczyli rok sami wołali o nocniczek..z siusiu było trudniej
      szczególnie kiedy dziecko było zaaferowane zabawą, ale i z tym po
      ukończeniu 1 roku w zasadzie to były już tylko "awarie", a problem
      się rozwiązywał ostatecznie ok 2 lat i dotyczyło to tez nocy!! Nie
      wiem czy to "znak czasów" czy dziecko chodząc w "pampersach" nie
      odczuwa dyskomfortu, czy nie zaleca się wczesnej nauki opanowywania
      potrzeb fizjologicznych ale w moich czasach dziecko 4-letnie,
      któremu zakłada się jeszcze pieluchę budziło by co najmniej
      zdziwienie a na pewno wymagało by konsultacji z lekarzem. Można tego
      nauczyc dziecko dużo wcześniej i to w formie zabawy..
      • spacey1 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 12.02.08, 19:24
        I co wniosłaś do tematu swoim postem? Pochwaliłaś się, lepiej?
        Koleżanka nie ma już dziecka rocznego ani półrocznego, więc twoje opowieści na
        nic jej się zdadzą.
        • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 12.02.08, 20:25
          za to przeczytałam dokładnie cały temat i znalazłam sporo "dziwnych"
          teorii np. ze dziecko nie jest w stanie przed 4-tym rokiem zycia
          zapanować nad ptrzebami fizjoligicznymi!! Kłóci mi sie to nie tylko
          z własnymi doswiadczeniami ale równiez z tym jakie były stosowane
          metody pokolenie temu..i nie było to katowanie biednego maluszka
          lecz najnormalniejsza nauka (czesto przez zabawę) tak jak uczenie
          samodzielnego jedzenia, mycia się czy ubierania! Fakt, że koleżanka
          juz nie skorzysta z tych doświadczeń ale może inne mamy..
          • spacey1 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 12.02.08, 21:13
            Chwila, nikt nie powiedział, że "dziecko nie jest w stanie", tylko że są dzieci,
            które mają z tym problem nawet do 4-5 roku. Widzisz różnicę?
            • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 00:35
              cytuję:makurokurosek, dzieci maja czas do piątego (plus minus) roku
              na uregulowanie
              tych czynności a zwłaszcza chłopcy.
              • spacey1 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 11:00
                No właśnie, dzieci mają czas, a nie że żadne nie jest w stanie przed 5 rokiem.
                Bardzo dowolna ta twoja interpretacja
              • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 11:50
                > cytuję:makurokurosek, dzieci maja czas do piątego (plus minus) roku
                > na uregulowanie
                > tych czynności a zwłaszcza chłopcy.

                Co nie oznacza że teraz 90 procent czterolatków lub pięciolatków chodzi w
                pieluchach. Po prostu są takie jednostki którym do tego czasu nie udaje sie
                opanować załatwiania potrzeb fizjologicznych na toaletę. I nie jest to patologia.
          • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 12.02.08, 21:26
            w dużej mierzę ciebie popieram ,jest jednak pewne ale. pomijając już przyczyny
            fizjologiczne istnieją też przypadki psychicznej blokady, co ciekawsze te
            pierwsze łatwiej wyeliminować niż te drugie.
            • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 00:52
              masz rację, zawsze istnieja wyjątki i z tymi nie ma co "dyskutować"
              ale przejżałam sporo wątków na ten temat..i mam wrażenie, ze wiele
              mam odpuszcza sobie ten "temat" w czasie który jest najlepszy do
              nauczenia dziecka "czystości" a potem dziwi się, ze dziecko ma z tym
              problemy w wieku kilku lat. Pampersy oddalają problem na lata,
              bo "robienie w majty" nie stanowi dyskomfortu dla dziecka i jest
              małym problemem dla mam..a mamy często zapominają, ze tak jak trzeba
              dziecko nauczyc pić z kubeczka czy samodzielnie jeść..trzeba tez
              nauczyć kontrolowania potrzeb fizjologicznych..i że im wcześniej się
              to zacznie tym łatwiej o sukces..dla dobra obojga..i mamy i dziecka.
              Potem dochodza problemy czysto psychologiczne..im bardziej rodzice
              naciskają..tym bardziej dziecko się "zamyka" i łaczy się z buntem w
              czasie którego nie chce "oddać" czegoś co jest jego i nad czym może
              samo zapanowac..tzn.nie wykonać tego czego od niego się oczekuje..im
              później tym trudniej i gorzej..wyjątki trudne, które wymagają pomocy
              lekarza w tym psychologa istniały od zawsze..ale teraz trochę ich
              zbyt dużo. Kolezanka, która w latach 80-tych była gosposią w Szwecji
              opowiadała mi, ze tam dziecko 6-letnie jest jeszcze często z
              pieluchą i wymaga pomocy dorosłego przy elementarnych zabiegach
              higienicznych..delikatnie mówiąc zdziwiłam się..ale jak widać te
              obyczaje zaczynaja docierać równiez do Polski..
              • spacey1 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 11:05
                Jedna rzecz jest dla mnie zadziwiająca - Twoim zdaniem robienie kupy w majty
                jest dyskomfortem dla dziecka, a do pampersa nie jest? Z pewnością jedno i
                drugie jest dyskomfortem i dlatego też dzieci jednak wyrastają z pieluch. Jedne
                wcześniej, inne później.
                Poza tym nie ma co robić problemu ogólnonarodowego z wyjątków, którym trudniej
                się wcześnie przestawić z pieluch na kibelek. To są dzieci, którym trzeba pomóc,
                a nie odsądzać matki od czci i wiary, że coś tam zaniedbały.
                Większość dzieci (w tym moje) wychodzą z pieluch około 2 roku życia, a Twoja
                wizja jest taka, jakby co najmniej 50% chodziło w pieluchach do 5 roku zycia.
                Bez przesady.
                Autorka wątku też sobie na pewno poradzi z dzieckiem, ale trzeba przyznać, że
                należy do wyjątków, a nie do jakiejś masy matek, które gremialnie popełniają
                błędy nie nocnikując dziecka od 6 miesiąca życia.
                • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 11:33
                  Nie żyjemy w latach 60 XX wieku kiedy to matki bały sie przyznać że dziecko ma
                  problem z załatwianiem swoich potrzeb fizjologicznych. Mój ojciec nabawił sie
                  ciężkiej nerwicy bo jego matka tak sie tego wstydziła że wyżywała sie na nim
                  swoje frustracje. Bo ZAWSZE były dzieci z "takimi" problemami. A to forum jest
                  po to żeby o nich mówić. A nie pisać że to patologia.
                  • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 12:12
                    trzeba jednak przyznać , że sa matki którym nie chce sie, nie tylko pomóc
                    dziecku w załatwianiu potrzeb na kibelek ( czyli zrzucenie pieluch i wyjaśnienie
                    sprawy) ale również którym nie chce się zobaczyć problemów dziecka. Sama miałam
                    okazję poznać dwie takie mamusie. jedna która jak jej 2,5 letni syn chciał
                    zrobić siku pod krzaczek bo jego kolega tak robił, zrugała malca i powiedziała
                    że ma pieluchę. Za kilka miesięcy był wielki problem bo chłopca nie chcieli
                    przyjąć do przedszkola. Druga, która niestety bardziej mnie dotyka, do żłobka
                    małej przyjęli prawie 3 latkę ( kwietniówka), mała chodzi w pieluszce, w dodatku
                    ma duże problemy z wymową ( konkretnie mówi bardzo niewyraźnie, nie potrafi
                    poprawnie powiedzieć ani jednego słowa). Cóz matka nie widzi problemu, a szkoda
                    bo problem jest kolosalny.
                    • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 12:26
                      Dla mnie akurat większym wygodnictwem za strony rodzica jest tresowanie
                      niespełna rocznego dziecka aby siusiało na nocnik niż trzylatka w pampersie.
                      Przypomnę że nauka siusiania ma wtedy sens kiedy dziecko już samo może
                      sygnalizować swoje potrzeby i samodzielnie siąść na nocniku.
                      • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 13:07
                        nie zrozumiałaś mnie kropka.
                        Chodziło mi o to, że matki olewające swoje obowiązki były , sa i będą. kiedyś po
                        prostu dzieciak chodził cały dzień w mokrych gaciach czy pieluszce dziś chodzi
                        cały dzień w jednym pampersie, bo matce nie chce sie go przeprać czy wysadzić.
                        Podając dziewczynki ze żłobka bardziej niż o pieluchę chodziło mi o jej wadę
                        wymowy całkowicie lekceważoną przez matkę. a dlaczego ta sprawa dotyczy mnie
                        bezpośrednio, bo odkąd mała przyszła do grupy córki ta zaczęła naśladować jej
                        wymowę.
                        • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 13:16
                          Ok, rozumiem. Jednak obie dobrze wiemy że ani pampers na pupie dziecka ani wada
                          wymowy nie musi być zależny od lenistwa rodzica. Pozdrawiam.
                          • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 13:45
                            oczywiście,że tak.
                            Jednak brak podjęcia wczesnej terapii logopedycznej, czy brak reakcji na chęć
                            zrzucenia przez dziecko pampersa jest już oznaką lenistwa.
                            • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 15:37
                              Tylko że często trzeba dać czas i nie naciskać a tu już przez wielu z boku jest
                              interpretowane jako brak reakcji. Mówię oczywiście o pampersie.
                              • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 22:50
                                dla kazdego dziecka w pewnym wieku nauka moze byc rodzajem zabawy!!
                                Jeżeli przegapi sie ten moment samemu szykuje się kłopoty sobie i
                                dziecku!! Moje dzieci kiedy wyrazały taka chęć myły naczynia i
                                obierały ziemniaki(obieradełkiem)..fakt, że mi to zajęło by kilka
                                minut i nie musiałabym poprawiać..o lęku, że stłuką talerz i
                                skalecza się juz nie wspomnę..podobnie było przy nauce siadania na
                                nocnik..zamiast wymyslać zabawy przy siedzeniu na nocniku (zeby
                                utrzymać niecierpliwego malucha na miejscu)łatwiej byłoby zmienic
                                pieluchę!! Nie wiem czy to na tym wątku, ale jedna z mam opisała jak
                                babcia w czasie 2 tygodniowego pobytu nauczyła córkę korzystac z
                                nakładki sedesowej (z pominieciem nocnika) przez
                                konsekwentne "wysadzanie" co kilka godzin..Konsekwentna nuka nie ma
                                ni wpólnego z tresowaniem!! Mozna wykorzystać zainteresowanie
                                ksiązeczkami..a te kilka minut wystarczy na "posadzenie" malucha na
                                nocnik..a jeżeli się uda wołając psssssiiiii lub eee coś do niego
                                złapać..nauczyc dziecko kojarzenia czynności fizjologicznych z
                                prodzeniem o nocnik i sygnalizowaniem potrzeby. Jeżeli sie to
                                przegapi w odpowiednim momencie..to im dalej tym bedzie trudniej!!!
                                A wracając jeszcze do pieluch jednorazowych..dziecko nie odczuwa
                                takiego dyskomfortu jak niegdyś przy tetrowych, bo pielucha wchania
                                większośc wilgoci i nie jest "zimna"..ciepły "klocek" w pieluszce
                                przy dobrze zabezpieczonej kremami i maściami pupce nie stanowi
                                problemu!! Nie ma się co dziwić, że dziecku to nie przeszkadza!
                                Późniejkiedy dziecko ma kilka lat..niestety im więcej powieca się
                                uwagi "problemowi" tym bardziej dziecko się "blokuje" lub traktuje
                                to jako sposób zwrócenia na siebie uwagi..szczególnie jeżeli pojawi
                                sie konkurencja w postaci nowego rodzeństwa! Wtedy pozostaje
                                konsultacja z psychologiem..i czekanie..ale co dziecko przezyje
                                kiedy rówieśnicy zaczną sie zniego namiewać..to może zostac juz na
                                całe zycie!!..niestety miałam takiego kolegę(poznałam gojako
                                dorosłego człowieka)..do dziś, choć juz nie żyje, wiele osób go
                                wspomina jako tego co w wieku 5 lat jeszcze robił w majty..przykre
                                ale prawdziwe!!
                                • mika_p Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 18.02.08, 23:17
                                  babcia47 napisała:
                                  > nauczyc dziecko kojarzenia czynności fizjologicznych
                                  > z prodzeniem o nocnik i sygnalizowaniem potrzeby

                                  Ale ty chyba źle przeczytałas te wszystkie wątki, których przeczytaniem się tak
                                  szczycisz.
                                  Te dzieci, których matki zgłaszają problem "kupa do pieluchyw wieku x lat" to
                                  są dzieci, które KONTROLUJĄ swoje potrzeby fizjologiczne (i potrafią się nie
                                  wypróżnić przez kilka dni, gdy nie ma sprzyjających warunków) i SYGNALIZUJĄ
                                  rodzicom, że trzeba stworzyć warunki do wypróżnienia.
                                  Tylko demonizujesz pieluchę i gloryfikujesz nocnik. Nie chcąc zauwazyć, że
                                  kwestia nocnik vs pielucha to tylko szczegół techniczny, bo dziecko kontroluje i
                                  sygnalizuje, tylko nie uzywa JEDYNEGO STOSOWNEGO NACZYNIA.
                                  Dzieci opsiywane w takich watkach jak ten nie chodza w pampersie non-stop, tylko
                                  proszą o nią, żeby się komfortowo wypróżnić. A po chwili dalej chodzą bez pieluchy.

                                  Trzeba być bardzo zaciekłym w swoim przekonaniu, żeby zaprzeczac oczywistym
                                  faktom i problem "4-letne dziecko robi kupe tylko do pieluchy" wrzucac do
                                  jednego wora z "dziecko w wieku przedszkolnym nie kontroluje swoich potrzeb
                                  fizjologicznych".
                                  • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 19.02.08, 00:11
                                    w sumie masz racje..ale tolerowanie latami tego, że dziecko zamiast
                                    o nocnik lub pójście do łazienki prosi o założenie pieluchy, bo
                                    akurat odczuwa potrzebe zrobienia kupki jest normalne??? równie
                                    dobrze mogło by sie np. zamknąć w szafie, albo usiąść pośrodku
                                    łóżka! Gdzieś czegoś zabrakło lub gdzieś czegoś było za dużo! za
                                    mało pób nauczenia wcześniej lub za dużo emocji w momencie kiedy
                                    rodzice uznali, ze czas by dziecko juz nabyło tej umiejętności i
                                    zbytnio nalegali..tyle, że robili to na przymus zamiast wykorzystać
                                    wcześniej czas gdy dziecko samo może osiągnąć tą umiejętność...przez
                                    zabawę co cały czas podkreślam!!! Na wszystko jest czas, miejsce i
                                    sposób wykonywania..można "sposobem" ale czy na pewno jest to zdrowe
                                    na dłuższą metę? W domu mozna sobie na to pozwolić lecz problem
                                    zaczyna się kiedy dziecko wkracza w społeczna sferę życia, mam na
                                    mysli przedszkole, grupy rówieśnicze..nie mam zamiaru udowadniać,
                                    że "mój diabeł starszy" ale chęć wypowiedzenia się na ten temat
                                    zdodziła się po kilkumiesięcznym trafianiu na tego typu wątki na
                                    różnych forach i portalach, a także w codziennym życiu..nie mam
                                    obsesji na punkcie pieluch i nocnika..jedynie zdziwienie, że albo
                                    moje dzieci i ich "koledzy" byli w tej materii wyjatkowi albo coś
                                    jest "nie tak" z obecnymi wzorcami nauki "czystości", bo jeżeli moje
                                    dzieci i dzieci znakomitej większości moich koleżanek były w stanie
                                    kontrolowac się same w wieku ok. roku (pomijam "awarie") w czym
                                    różnią sie dzieci urodzone obecnie???
                                    • mama_kotula Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 19.02.08, 00:27
                                      babcia47 napisała:

                                      > w sumie masz racje..ale tolerowanie latami tego, że dziecko zamiast
                                      > o nocnik lub pójście do łazienki prosi o założenie pieluchy, bo
                                      > akurat odczuwa potrzebe zrobienia kupki jest normalne???

                                      Jest normalne, Babciu. I jest zdrowsze dla dziecka niż naleganie, stosowanie sposobów i tak dalej.

                                      > Gdzieś czegoś zabrakło lub gdzieś czegoś było za dużo! za
                                      > mało pób nauczenia wcześniej lub za dużo emocji w momencie kiedy
                                      > rodzice uznali, ze czas by dziecko juz nabyło tej umiejętności i
                                      > zbytnio nalegali..tyle, że robili to na przymus zamiast wykorzystać
                                      > wcześniej czas gdy dziecko samo może osiągnąć tą umiejętność...przez zabawę co cały czas podkreślam!!! Na wszystko jest czas, miejsce i sposób wykonywania..można "sposobem" ale czy na pewno jest to zdrowe na dłuższą metę? W domu mozna sobie na to pozwolić lecz problem zaczyna się kiedy dziecko wkracza w społeczna sferę życia, mam na mysli przedszkole, grupy rówieśnicze...


                                      Babciu.
                                      Zdejmij klapki z oczu i z pozycji "beton mentalny" przestaw się na pozycję "aktywne słuchanie".
                                      I poczytaj uważnie.
                                      Większość - zdecydowana większość dzieci z problemem "kupa do pieluchy" - to dzieci z zaburzeniami SI, na które to zaburzenia rodzice nie mają wpływu. Wpisz sobie w wyszukiwarkę "integracja sensoryczna" i doczytaj, co to takiego.

                                      Nauka "przez zabawę", prośbę, groźbę czy inne srety bzdety nie przynosi tu żadnych efektów, bo chodzi o odblokowanie pewnej klapki w mózgu.
                                      Jeszcze raz powtórzę: rodzice nie mieli tu żadnego wpływu.

                                      No tak, ale ja sobie mogę pisać, sobie a Muzom, a ty dalej będziesz swoje: ko ko ko, dziub, dziub, dziub, i ko ko ko, i dziub, dziub, dziub...
                                      • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 19.02.08, 16:13
                                        "Terapia integracji sensorycznej ma postać „naukowej zabawy” w
                                        której dziecko chętnie uczestniczy i ma przekonanie ,że kreuje
                                        zajęcia wspólnie z terapeutą. Podczas terapii nie uczy się dzieci
                                        konkretnych umiejętności lecz poprawiając integrację sensoryczną
                                        wzmacnia procesy nerwowe leżące u podstaw tych umiejętności , a one
                                        pojawiają się w sposób naturalny jako konsekwencja poprawy
                                        funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego. Terapeuta nie tyle
                                        kieruje zachowaniem dziecka ile kreuje takie wymagania by dziecko
                                        było w stanie odpowiadać na nie coraz bardziej złożonymi reakcjami
                                        adaptacyjnymi" to cytat..a ja odnoszę się w wypowiedziach do okresu,
                                        który występuje wcześniej, kiedy dziecko wszystko chłonie i kiedy
                                        jest mozliwośc nauczenia dziecka przez zabawę bez uciekania się
                                        (jeszcze) do niepotrzebnych nacisków i emocji, które w wieku
                                        póxniejszym mogą skutkowac właśnie narastaniem stanów "chorobowych"
                                        ale nie będe znów rozwijac tego bo jak widac mozna w kółko tak :
                                        kokoko i dziób, dziób, dziób..jeżeli kazdy czyta w cudzym
                                        tekście..to co chce zobaczyć..
                                        • mama_kotula Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 19.02.08, 18:27
                                          babcia47 napisała:

                                          > ..a ja odnoszę się w wypowiedziach do okresu,
                                          > który występuje wcześniej, kiedy dziecko wszystko chłonie i kiedy
                                          > jest mozliwośc nauczenia dziecka przez zabawę bez uciekania się
                                          > (jeszcze) do niepotrzebnych nacisków i emocji, które w wieku
                                          > póxniejszym mogą skutkowac właśnie narastaniem stanów "chorobowych"

                                          Jeszcze raz, powoli i uważnie:
                                          Zaburzenia integracji sensorycznej NIE są skutkiem tego, że rodzice NIE uczyli
                                          dziecko przez zabawę w odpowiednim wieku "chłonnym".
                                          Rodzice mogli uczyć dziecko przez zabawę przez kilka dobrych lat, niemniej
                                          jednak wyżej dupy podskoczyć się nie da.

                                          Czytałam to, co pisałaś o swoich dzieciach. To może ja napiszę o moich. Moje
                                          dzieci umiały czytać przed ukończeniem trzeciego roku życia, samoobsługę miały
                                          opanowaną również w tym wieku - jedno i drugie bez ingerencji z mojej strony
                                          (ewentualnie - tak jak pisałaś - odpowiedzi na pytania: jaka to literka), w tej
                                          chwili "nauka" występuje spontanicznie - przez zabawę, odruchowo, bez większych
                                          zabiegów z mojej strony.
                                          No i patrz, takie zdolne, mądre, pochłonęły wszystko, co się dało - a jednak syn
                                          walił w pieluchę do 4 lat (mówię o robieniu kupy, kontrolę czynności
                                          fizjologicznych miał opanowaną w wieku niespełna dwóch lat - bez ŻADNEJ nauki,
                                          odrzucił pieluchę z dnia na dzień - kontrolował wydalanie, ale kazał zakładać
                                          sobie pieluchę).

                                          Więc Babciu, ja rozumiem, że chcesz dobrze - natomiast wybacz, ale nie masz
                                          pojęcia na temat mechanizmu problemu z tego wątku. I nadal będę twierdzić, że
                                          jedynym sposobem - albo inaczej, najbardziej skutecznym sposobem, polecanym
                                          przez psychologów - jest przeczekanie, aż dziecku odblokuje się odpowiednia
                                          klapka w mózgu i dziecko SAMO zdecyduje o walnięciu tej nieszczęsnej kupy do
                                          kibelka. Oczywiście, można poprowadzić odpowiednią terapię, ale jaką terapię
                                          można w tym przypadku? stymulację zwieraczy? wink
                                          • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 20.02.08, 01:10
                                            ..że zacytuję samą siebie:"Fakt, że koleżanka juz nie skorzysta z
                                            tych doświadczeń ale może inne mamy.."
                                            "zawsze istnieja wyjątki i z tymi nie ma co "dyskutować""
                                            ..i inne osoby:"dzieci maja czas do piątego (plus minus) roku na
                                            uregulowanie tych czynności a zwłaszcza chłopcy." nigdzie tu nie
                                            twierdziłam, że nie ma wyjątków i stanów, które wymagaja pomocy
                                            fachowców i czasu! Niestety czesto sie spotykam z teorią, że własnie
                                            te stany są normą! tzn, że dziecko powinno zacząć się uczyć dopiero
                                            w wieku 3-4 lat a najlepiej poczekac aż samo zacznie odczuwac
                                            potrzebę zachowania czystości inaczej..mozliwe, że wypowiedziałam
                                            sie nie na tym wątku co trzeba, choć autorka sama wypowiedziała się,
                                            cytuję:"... A do psychologa, i za te rade dziekuje, (ze z moim
                                            dzieckiem cos nie w porzadku smile, na razie sie nie wybieramy, nie
                                            widzimy potrzeby. Przejrzalam jeszcze niemiecka siec i tam rowniez
                                            dostepne sa informacje, ze i do 5-6 roku zycia, zwlaszcza u chlopcow
                                            sa problemy z wyproznianiem sie do ubikacji czy nocnika. Moj syn nie
                                            jest wyjatkiem. Bedziemy nadal stosowac slowna propagande, ale bez
                                            przesadnego nacisku. Mama_kotula, mam nadzieje, ze i u nas pewnego
                                            dnia syn dojrzeje do decyzji - koniec z pielucha"...i właśnie to
                                            mnie skłoniło do wypowiedzi..jak widać chyba nie ma u niej problemu
                                            z zaburzeniami o których Ty piszesz..lub jego świadomości. Jeżeli
                                            rodzice nie widzą problemu w tym , że dziecko w wieku 4 lat nie
                                            opanowało jeszcze tej umiejętności to ich sprawa..mozna i
                                            tak..jeżeli nie byli i nie wybierają się do psychologa..to raczej
                                            dziecko nie uzyskało pomocy i nie jest zdiagnozowane..moge
                                            przypuszczać, ze po prostu zbyt późno rozpoczeto oswajanie dziecka i
                                            zbyt intensywnie, bo mały ma już związane z tym lęki i stresy..i
                                            wbrew pozorom ja rozumiem ten stan u dziecka i koniecznośc
                                            stosowania innych metod i "przeczekania"..gorzej(tak mi sie wydaje)
                                            jeżeli taka metodę przyjmuje sie gdy nie ma takiej potrzeby a
                                            niestety znam takie przypadki!!!!..i są one coraz częściej stosowane
                                            u dzieci, które żadnych problemów nie mają (jeszcze) za to w
                                            momencie kiedy mama musi wrócic do pracy a dziecko pójść
                                            do "placówki" zaczyna sie intensywny kurs, który wręcz wywołuje
                                            problemy!!..i o tym cały czas piszę..sad(
                                    • mika_p Re: Jak nauczyc 4 - do Babcia47 19.02.08, 00:49
                                      A uważasz, że bardziej normalne jest doprowadzenie dziecka do zaparcia,
                                      cholernego bólu przy wypróżnieniu i zaparć nawykowych? Bo najczęsciej taka jest
                                      alternatywa dla "tolerowania latami, że dziecko prosi o pieluszke".
                                      I ta prośba o pieluszkę odbywa się nie w sferze społecznej, przedszkolu czy
                                      grupie rówieśniczej, tylko w zaciszu własnego domu - bo dziecko ma już na tyle
                                      rozwiniętą potrzebę intymności i zdolnosć samokontroli, że w sytuacji
                                      niesprzyjającej po prostu sie po pampersa nie zgłasza.

                                      Skąd wiesz, ze dzieci twoich kolezanek nie miały podobnych rytuałów, tylko że
                                      koleżanki uznały, ze to zbyt intymny problem, by wynosić go poza dom?
                      • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 22:59
                        dziecko, żeby móc zasygnlizować potrzebę musi byc uczone, żeby ją
                        sygnalizować!! A żeby skojarzyc..musi byc wysadzane i
                        widzieć "urobek" w nocniczku..jak i po co ma wołać jezeli dotychczas
                        nie było tematu? czy woła o chusteczke kiedy płacze? albo o ręcznik
                        kiedy się poci? ale te wydzieliny nie sa na tyle "kłopotliwe" by
                        tego uczyc i można to zostawić na czas kiedy dziecko będzie czuło
                        potrzebę wytarcia się..z siusiu czy kupką jednak sytuacja jest inna..
                        • gaja78 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 23:12
                          babcia47 napisała:

                          > dziecko, żeby móc zasygnlizować potrzebę musi byc uczone, żeby ją
                          > sygnalizować!!

                          Nie zgadzam się.
                          Dziecko uczy się przede wszystkim przez obserwację rodziców.
                          Jedyna sytuacja, w której moja Ala nie ucieka na widok nocnika, to mój pobyt w
                          toalecie. Wtedy sama z własnej nieprzymuszonej woli siada na nocniku w otwartych
                          drzwiach toalety i udaje że sie załatwia. Czasem nawet trochę ten nocnik napełni
                          smile Nie ma takiej możliwości, żeby namówić ją do zbliżenia się do nocnika w jakiś
                          inny sposób. To swoją drogą rezultat tygodniowego kursu nocnikowania w wykonaniu
                          babci niespełna rok temu uncertain
                          • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 23:41
                            jedno (uczenie przez własny przykład) nie przeczy drugiemu..bywa,
                            ezieckoniechce usiąść na nocnik, bo np. kiedyś rozgrzane przysiadło
                            na zimny, lub po prostu mu się na nim nudzi..stąd moja sugestia z
                            podstawianiem stołeczka na którym moze się chwile pobawić..i nie
                            należy przetrzymywać dziecka na nocniku na siłę..to może wywołać
                            tylko protest i późniejsze "przyblokowanie"..cóż babcie maja dobre
                            chęci..ale nimi piekło wybrukowane..
                            • gaja78 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 00:00
                              babcia47 napisała:

                              > jedno (uczenie przez własny przykład) nie przeczy drugiemu..bywa,
                              > ezieckoniechce usiąść na nocnik, bo np. kiedyś rozgrzane przysiadło
                              > na zimny, lub po prostu mu się na nim nudzi..

                              Gdyby tak było, to nie siadałaby na nocniku w ogóle (a siada kiedy ja jestem w
                              toalecie)

                              > podstawianiem stołeczka na którym moze się chwile pobawić..

                              Właśnie po stosowaniu takich prób podejścia przez babcię Ala zaczęła mieć
                              nocnikową schizę big_grin

                              Ja nie twierdzę, że sama metoda jest generalnie zła. Po prostu na niektóre
                              dzieci działa, a u innych przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

                              Nie ma jednej dobrej dla wszystkich dzieci filozofii oswajania się z nocnikiem.
                              Rzeczy o których piszesz z pewnością są bardzo mądre w zastosowaniu do
                              niektórych dzieci. A do niektórych nie i dla nich lepszym sposobem jest ...
                              przeczekanie smile
                              • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 00:25
                                jednak kiedy z Tobą siada w kibelku to jest dla małej przyjemnośc i
                                jest dumna z siebie? każdy sposób jest dobry..nie twierdzę, że moje
                                metody idealne..grunt żeby próbować i stymulować dziecko w taki
                                sposób jaki mama uzna za najlepszy..im wcześniej (dostosowując do
                                wieku oczywiście) tym dla niego i mamy lepiejsmile)
                        • karen64 Re: babcia47 14.02.08, 23:22
                          racja,racja,racja!ja znam przypadek zdziwionej mamy prawie 3-latka,ktora zaklada
                          dziecku pieluche(zeby w razie "awarii" nie musiala go przebierac),a potem czeka
                          az on bedzie wolal siusiu i kupke...po coz on mialby wolac jak ma pampersa?brak
                          logiki,dziecko oglupiale.w dodatku przez 4 dni w tygodniu przez pol dnia maly
                          jest z babcia,ktorej latwiej uzyc pampersa.wiec jak w 3 pozostale dni mama go
                          uczy(durnowato,jak opisalam powyzej),to maly w ogole sie gubi!
      • mama_kotula Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 11:42
        babcia47 napisała:

        > mój syn i stadko dzieci koleżanek(w
        > wieku niewiele ponad rok)bawią się latem w piaskownicy. Wszystkie
        > mają na sobie koszulki i majteczki..i żadne nie ma pieluchy!!! z siusiu było
        trudniej, ale i z tym po ukończeniu 1 roku w zasadzie to były już tylko
        "awarie", a problem się rozwiązywał ostatecznie ok 2 lat i dotyczyło to tez nocy!!

        Czyli generalnie wszystko sie zgadza z tymi "nowoczesnymi teoriami" smile
        Napisałaś, że problem rozwiązał się ok. 2 roku życia = dziecko świadomie panuje
        nad zwieraczami jak ma ok. 2 lat. Nie widzę tu sprzeczności. A awarie były, jak
        mamusia zapomniała na nocnik wysadzić :o), a nie dlatego, że dziecko zapomniało
        zawołać wink

        BTW, moja mama ma nieco inne wspomnienia, czyli rzeczone sikanie +/- do 2-3 lat.
        Nie w pampersa, tylko w majtki. Właściwie żadna różnica. Tyle, że większość
        dzisiejszych babć ma pamięć wybiórczą i nie pamięta prania zasiuranych gatek
        przez rok tongue_out

        To, co opisane jest w tym watku, to sytuacja wyjątkowa, zapewne na podłożu
        psychicznym. Zdarza się. Nie tyczy się jednak ogółu. Zdecydowana większość
        dzieci na swoich drugich urodzinach nie ma już pieluchy.
        • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 23:15
          błąd w interpretacji!! od ok roku nie wysadzałam juz regularnie..bo
          dzieci wołały same!! po prostu nie było już takiej potrzeby by je
          wysadzać, bo same sygnalizowały potrzebę! Po to było te kilka
          miesięcy wczesniejszej nauki! Bywało, że w ferworze zabawy nie
          zauwazyły, że czas zawołać czy samemu siąść na nocnik..i to były
          awarie..ale zawsze dotyczyło to siusiu a nigdy kupki! Kiedy pojawił
          się młodszy syn starszy, wówczas w wieku 2 lata i 3 tygodnie zaczął
          ponownie robić w majty (kupkę też) była to typowa reakcja i chodziło
          o zwrócenie na siebie uwagi. Zaczęłam ponownie (bez komentarza)
          pieluchowac starszego..w 2-3 dni problem rozwiązał się sam, bo w
          pieluszce było mu niewygodnie i wszystko wróciło do normy.
          • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 14.02.08, 23:26
            ps. wkilkatygodni mozna szczeniaka naucz sygnalizowania potrzeby
            wyjcia na dwór w celuzałatwienia potrzeby fizjologicznej..w
            koncupies toistotanizsza w rozwoju niz człowiek..więc skąd pomysł,
            że mały człowiek nie jest w stanie opanowac tej umiejetności???
            Dzieci nie sa tak głupie i tak niesamodzielne jak sądzi o tym wielu
            ludzi..trzeba im tylko pomóc w rozwoju..najlepiej w czsie ku temu
            odpowiednim..mój starszy syn w wieku 4 lat nauczył sie SAM!!!
            czytać..moja rola ograniczyła sie jedynie do odpowiedzi na
            pytania..mama?..to literka? pytał pokazując na litere na lodówce..a
            wczesniej kiedy pytał czemu sie śmieję ogladając te czarne robaczki
            w książce (lubie czytać, akurat czytałam "Znaczy Kapitan"Borharda)
            odpowiedziałam, że te robaczki opowiadają mi śmieszne historie..był
            to wystarczający powód dla niego by poznac te robaczki..Dziecka nie
            trzeba tresować..wystarczy tylko pomóc mu poznawać świat!
            • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 08:51
              > ps. wkilkatygodni mozna szczeniaka naucz sygnalizowania potrzeby
              > wyjcia na dwór w celuzałatwienia potrzeby fizjologicznej..w
              > koncupies toistotanizsza w rozwoju niz człowiek..więc skąd pomysł,
              > że mały człowiek nie jest w stanie opanowac tej umiejetności???

              Bo dziecko to nie pies. A wychowanie to nie tresura. Mylę się? A tak poza tym to
              nawet niektóre psy sikają po kątach dłuuuugo. Czego miałam przykład w życiu smile)
              Niestety sad

              Dziecka nie
              > trzeba tresować..wystarczy tylko pomóc mu poznawać świat!

              Skąd więc ta pierwsza uwaga o psie?


              • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 09:34
                nawet niektóre psy sikają po kątach dłuuuugo. Czego miałam przykład w życiu smile)
                > Niestety sad

                To akurat jest błąd w tresurze psa. Pies po kilku tygodniach tresury potrafi
                sygnalizować potrzeby i załatwiać je na dworze. Psy opanowują tą sztukę dość
                szybko, na pewno wytresowany półroczny pies nie załatwia swoich potrzeb w domu,
                ale do tego potrzebna jest konsekwencja i czas.
                • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 09:46
                  > nawet niektóre psy sikają po kątach dłuuuugo. Czego miałam przykład w życiu smile)
                  > > Niestety sad

                  Znajomym to raczej bycia niekonsekwentnym zarzucić nie mogę.
                  • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 10:21
                    nie mów za kogoś, bo nie znasz całej sytuacji. Według ciebie są konsekwentni,
                    według mnie nie potrafili wytresować psa. jeżeli mają problem z wytresowaniem
                    psa w tak prostej sprawie jak załatwianie potrzeb na dworze, to co tu mówić o
                    wytresowaniu go i panowaniu nad jego agresją . źle wytresowany pies lub w ogóle
                    nie wytresowany stanowi duże zagrożenie dla ludzi.
                    Oczywiście możliwe, że ich pies jest upośledzony psychicznie, wszak ta choroba
                    nie dotyczy tylko ludzi, ale wówczas raczej zastanawiałabym sie nad jego
                    uśpieniem.
                    • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 10:38
                      makurokurosek, ile w twoich postach jest analiz postępowania innych ludzi to nie
                      zliczę smile) I właściwie tez miałam ochotę napisać już wcześniej że oceniasz nie
                      znając pełnej sytuacji.

                      Co do psa to być może faktycznie wariat bo sikał jak najęty smile)
                      • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 11:38
                        > makurokurosek, ile w twoich postach jest analiz postępowania innych ludzi to ni
                        > e
                        > zliczę smile)

                        Bo forum jest dla mnie odskocznią od pracy, a poza tym taka natura, bardzo
                        szybko oceniam. zresztą jak każdy, różnica jest jednak taka że ja raczej nie
                        zmieniam swoich opinii wyrobionych na podstawie pierwszego wrażenia. Raz mi sie
                        zdarzyło zmienić, facet nad zmianą mojej opinii pracował dwa lata, po czym po
                        roku stwierdziłam że pierwsze wrażenie było trafione smile
                        Co sie tyczy psa , sama miałam psa z odchyłami po 4 latach uśpiliśmy ją, urodził
                        sie młody i było zbyt niebezpieczne trzymanie nienormalnego psa ( suka miała non
                        stoper urojone ciąże i wychowywała urojone szczeniaki )

                        • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 11:51
                          A kto powiedział że opinia o właścicielach psa jest pochopna z pierwszego
                          wrazenia? Znam ich bardzo dobrze. Oczywiście ręki bym sobie obciąć nie dała.
                          • molla7 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 12:09
                            skonstatuję, cytując moją wówczas 2,5 letnią córkę:
                            Jak się ma pieluchę-to się sika
                            Jak się nie ma pieluchy to się nie sika...
                            rzecz wg również dotyczy kupy.

                            a BTW, jak by tego nie nazywać wychowanie zawsze jest formą tresury.
                            moze zwięrzeta są istotami niższymi, ale czesto zachowują się
                            rcjonalniej w stosunku do swoich młodych.
                            • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 12:17
                              > Jak się nie ma pieluchy to się nie sika...
                              > rzecz wg również dotyczy kupy.

                              To się mylisz. Mój już dawno bez a kupa do majtek idzie.

                              > a BTW, jak by tego nie nazywać wychowanie zawsze jest formą tresury.

                              Dla mnie nie.
                      • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 11:45
                        jeszcze jedno w życiu codziennym przeważeni skupiam sie na analizie sytuacji
                        dotyczących mnie bezpośrednio i na analizie swojego postępowania. Forum dla mnie
                        jest rozrywką i traktuje je bardziej jak książkę niż rzeczywistość.
                        Co sie tyczy oceniania sytuacji, nigdy nie znasz pełnej sytuacji, chyba że
                        sytuacja ciebie dotyczy osobiści ale i tak nie do końca jesteś w stanie poznać
                        zachowanie i pobudki pozostałych osób biorących w niej udział.
                        • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 11:56
                          Myślę że szybko wyrabiasz sobie zdanie o ludziach którzy Tobie na przysłowiowy
                          odcisk nadepnęli. Patrz rodzice dziewczynki z wadą wymowy.

                          A tak poza tym co myślisz jak widzisz że trzylatka w pampersie? Bo mam wrażenie
                          ze jego rodzicom przypinasz od razu plakietkę leniwych.
                          • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 14:02
                            > Myślę że szybko wyrabiasz sobie zdanie o ludziach którzy Tobie na przysłowiowy
                            > odcisk nadepnęli.

                            Błąd , szybko wyrabiam sobie zdanie o wszystkich ludziach, nie tylko o tych co
                            mi na odcisk nadepnęli.

                            "Patrz rodzice dziewczynki z wadą wymowy. "

                            I znów błąd, sama byłam dzieckiem z wadą wymowy i doskonale wiem jak jest trudno
                            takiemu dziecku, dlatego żal mi dziewczynki bo bez wczesnej terapii
                            logopedycznej jej wada będzie sie utrwalała i pogłębiała.

                            > A tak poza tym co myślisz jak widzisz że trzylatka w pampersie? Bo mam wrażenie
                            > ze jego rodzicom przypinasz od razu plakietkę leniwych.

                            W żłobku Tosi jest kilkoro dzieci w wieku 2,5 - 3 lat chodzących w pamperasch,
                            szczerze mi to wisi. Jakieś pół roku temu bardziej mnie to drażniło, teraz mi to
                            o zobojętniało. Część z tych rodziców jeszcze nigdy nie podjęła próby
                            odstawienia pampersów, a część bardzo szybko z tego rezygnowało, ale to ich
                            sprawa i ich problem.
                            Nie traktuje odpampersowania jako cel najwyższy, i gdyby ( był niedawno taki
                            problem na którymś z forum) Tosia miała robić kupę do wanny do zdecydowanie
                            wolałabym wrócić do pampersów , niż wyławiać kupę.
                            Sądzę jednak, że zdecydowanie łatwiej jest przyzwyczaić dziecko i oswoić je z
                            nocnikiem gdy ma rok niż gdy ma trzy czy cztery lata . Oczywiście jeżeli
                            nocnika nie traktuje sie jak zabawki, czy jak krzesełka dla dziecka.
                            pomijając fakt, że dla mnie uczenie trzy czy czterolatka zagławiania sie na
                            nocnik jest bezsensowne, bo to już wiek gdy dziecko uczy sie załatwiać potrzeby
                            na kibelek.
                            • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 14:48
                              > Błąd , szybko wyrabiam sobie zdanie o wszystkich ludziach, nie tylko o tych co
                              > mi na odcisk nadepnęli.

                              Jak kogoś dobrze nie znam to raczej staram się go nie wkładać w sztywne ramki.

                              Nie chce mi sie już po raz setny pisać tego samego. Dzieci są rożne. Jestem mamą
                              bliźniąt i wiem o tym aż nadto dobrze. I jeszcze jedno, odpieluchowanie dziecka
                              nie powinno być kwestią ambicjonalna dla matki. Bo to nie o ambicje chodzi, prawda?
                              • makurokurosek Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 16:26
                                oczywiście, że nie chodzi o ambicje.
                                Ja wysadzałam małą gdy skończyła roczek i dla mnie było to po prostu wygodne gdy
                                miała 14 miesięcy zaczęła świadomie sygnalizować potrzebę zrobienia kupy (
                                czytaj jako przyszła powiedziała ee, wytrzymała do czasu gdy ją rozebrałam i
                                posadziłam na nocniku, zrobiła co potrzeba i wypinała sie by ją podetrzeć). Dla
                                mnie to było po prostu wygodne , od tamtej pory nie musiałam oglądać całej pupy
                                czy też pół ciałka zafajdanego kupą.
                                Gdybym rozpatrywała to w kwestii ambicji pewnie od tamtej pory chodziłaby bez
                                pieluch, a tak jednak nie było. Pielucha poszła w zapomnienie przed 2
                                urodzinami. Bardziej od zrzucenia pieluch interesowało mnie zdrowie dziecka,
                                wolałam aby nie przeziębiała pęcherza siadając na zimnej podłodze.
                                Nie jestem zapatrzona we wczesne nocnikowanie, ma ono wady i zalety . Zaletą
                                jest to, że dziecko nie traktuje nocnika ani jako kary, ani zabawy , staje sie
                                on całkowicie normalnym przedmiotem. Wadą, że można sie zapędzić i wymagania
                                staja sie zbyt wygórowane w stosunku do możliwości dziecka
              • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 13:47
                tresura mi osobiście kojarzy się z wymuszaniem na zwierzęciu
                zachowań nienaturalnych np. uczenie psa chodzenia po
                drabinie..wszystkio inne..to po prostu nauka! Matka (suka)również w
                którymś momencie uczy szczeniaki załatwiania się poza gniazdem!! Nie
                widze nic nienaturalnego w rozpoczęciu nauki czystosci u dziecka w
                tym samym okresie, kiedy dajemy mu do ręki własną łyżeczke, żeby
                próbowało cos tam wcisnąć do buzi czy kiedy uczymy rozpoznawać
                postacie na obrazkach..tamto może byc zabawą..nauka czystości
                również..tylko trzeba próbowac a nie zostawiac to na czas niewiadomo
                jak odległy..
                • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 14:01
                  ps ktoś kiedyś napisał, że człowiek 90% wiedzy nabywa w pierwszych 3-
                  ech latach życia!! Spotkałam się również z opinią, ze jeżeli chodzi
                  o np. higiene czy nauke "czystości" dziecko uczy się właśnie do
                  trzeciego roku życia a później tylko utrwala się pozytywne nawyki
                  (mycie rączek przed jedzeniem czy po zrobieniu siusiu, mycie
                  ząbków,codzienne wieczorne mycie) ..nie ma się co dziwić, że
                  zaniechania z tego okresu później skutkuja różnymi
                  problemami..oczywiście próby rozpoczęte w 3-cim roku to już za późno
                  ponieważ jest to proces długotrwały..pozatym dziecko wchodzi w
                  międzyczasie w różne fazy rozwoju psychicznego w tym te
                  na "nie"..bywa, że wtedy na pewien okres się uwstecznia..albo akurat
                  ta dziedzina (kontrolowanie potrzeb fizjologicznych) nie jest
                  przedmiotem buntu..bo juz stało sie to naturalne jak sen czy
                  jedzenie..dlatego wcześniejsza nauka pozwala uniknąć później
                  problemów
                  • myelegans Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 14:22
                    >oczywiście próby rozpoczęte w 3-cim roku to już za późno

                    Znaczy przepadlo, juz do konca zycia na pieluchach pojedzie.

                    Moj syn nog nawet nie zgial zeby zostac posadzony na nocnik. Sam
                    wyszedl przed 3 urodzinami, bo dojrzal. Jak dojrzal do samodzielnego
                    ubierania, jedzenia itd.
                    Z drugiej strony takich wokolnocnikowych emocji jakie uprawiaja
                    polskie mamy nie widzialam w wielu krajach, w ktorych zdarzylo mi
                    sie zyc, nie robi sie sprawy, jakos wszystkie dzieci same do tego
                    dochodza.
                    Przyjaciolki synek byl wysadzany od 8 miesiaca, ma 3.5 roku i nadal
                    jest w pieluchach, tzn. na kupe zyczy sobie pieluche, w przeciwnym
                    razie trzyma i konczy sie na zatwardzeniach i lewatywie... juz byl
                    przez to hospitalizowany. Jest wiele dzieci z zaburzeniami
                    sensorycznymi, ktore trening czystosci przechodza dlugo i bolesnie.
                    Dlaczego wrzucac wszystkich do jednego worka, klasyfikowac matke
                    jako leniwa, a dziecko kalekie.
                    Troche tolerancji. Mojemu 3-latkowi na 2 dni do przedszkola (chodzi
                    na 3 godziny) nadal zakladam pieluchomajtki, on nie poprosi pani o
                    skorzystanie z toalety, najczesciej trzyma i czeka na mnie. Pediatra
                    powiedzial, zeby nie robic sprawy i nie naciskac.
                    • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 14:41
                      > Z drugiej strony takich wokolnocnikowych emocji jakie uprawiaja
                      > polskie mamy nie widzialam w wielu krajach, w ktorych zdarzylo mi
                      > sie zyc, nie robi sie sprawy, jakos wszystkie dzieci same do tego
                      > dochodza.

                      Pojedzie potem taka Polka do Szwecji i robi larum na forum co za okropni rodzice
                      tam smile
                      • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 15:01
                        fakt..takich problemów jak obecnie niegdyś nie było!! jak pisałam
                        wcześniej to, że dzieci w wieku do 2 lat miały opanowaną
                        naukę "czystości" było NORMĄ, dotyczy to wszystkich dzieci moich
                        koleżanek i znajomych, które miały dzieci w tym samym wieku (a były
                        to lata wyży demograficznego 1982-86)ale również inne były zalecenia
                        co do terminu rozpoczecia nauki!! Pewnie, że są dzieci, które mają z
                        tym problem..ale na ile wynika to z jakiś problemów psychicznych a
                        na ile po prostu z niepodejmowania prób przez mamy lub po chwilowym
                        niepowodzeniu..pozostawieniu problemu aż sam się rozwiąże????..a
                        dzieci np. w przedszkolu czy na podwórku bywają b.okrutne!! Dorosły
                        na to nie zwróci uwagi lub skomentuje "na boku" za to dzieci
                        potrafią "siusiumajtka" wręcz zaszczuć!!
                        • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 15:54
                          > fakt..takich problemów jak obecnie niegdyś nie było!! jak pisałam
                          > wcześniej to, że dzieci w wieku do 2 lat miały opanowaną

                          Były. Tylko się o nich nie mówiło.

                          > dzieci np. w przedszkolu czy na podwórku bywają b.okrutne!! Dorosły
                          > na to nie zwróci uwagi lub skomentuje "na boku" za to dzieci
                          > potrafią "siusiumajtka" wręcz zaszczuć!!

                          Mój syn chodzi normalnie do przedszkola i jak się zdarzy wpadka to nie ma z tego
                          powodu przykrości.
                          • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 16:11
                            Z mojego rocznika (końcówka lat 70) znam dwa przykłady takich problemów i oba u
                            chłopców. Z pokolenia wcześniej problemy miał mój ojciec. I żeby Cię zaskoczyć
                            obecnie tylko jedna miała znajoma miała problem też z synem i jego kupką.
                          • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 16:56
                            mówiło się!! ale nie był to problem tak nagminny..przeleć się po
                            sąsiednich forach a wszędzie znajdziesz wpisy pt. poradźcie moje
                            dziecko idzie do przedszkola i wymagają..a ono nie chce.., albo jak
                            nauczyć czterolatka??? na innych portalach jest to samo..stąd
                            moje "wtrącenie się w temat"..swoją drogą sama jestem ciekawa opinii
                            specjalisty!
                            a co do tego, że syn nie ma problemów..jeszcze!!.. i daj boże żeby
                            tak zostało!!
                            ..i jeszcze a'propos "szwedzkich" metod wychowywania..sporo juz
                            książek na ten temat napisano od superzachwytów na początku po mocno
                            krytyczne po pewnym czasie..mi ten model kojarzy się nie z
                            wychowywaniem a hodowaniem..rodzic ma zapewnić "ciepełko, jadełko i
                            śpiczek" i broń boże nie narażać biednego dziecka stresami czy
                            wymaganiami..
                            • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:10
                              i jeszcze..nauka to nie tylko wysadzanie dziecka i wymaganie
                              sukcesów..najpierw to zabawa nowym nocniczkiem, siadanie na niego w
                              ciuchach i oswajanie z siedzeniem "na podwyższeniu"..zabawa misiem
                              lub lalka, która robi na nocniczek potem próby sadzania na nocniczku
                              kiedy dziecko pręży sie do zrobienia kupki (najłatwiej to wyłapać),
                              potem puszczenie chodzacego juz malucha po domu z gołą pupka lub w
                              samych majteczkach (jeżeli jest ciepło)sam widzi lejący sie mocz i
                              zaczyna kojarzyć..bywa, że sam przysiądzie, w międzyczasie np po
                              drzemce kiedy pielucha jest sucha wysadzanie na nocnik i
                              pokazywanie "urobku" z głośnym chwaleniem...oczywiście to wszystko
                              rozłożone w czasie a nie szybki i intensywny kurs
                              • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:21
                                Ja się zgadzam że oswajać można wcześniej ale wymagać Bóg wie czego nie. I
                                jeszcze, ty nie widzisz co my rodzice dzieci z problemami robimy w domu. A
                                zapewniam Cię robimy sporo. Wszystko to co piszesz też przechodziliśmy.
                                • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:35
                                  nikt nie mówi o w wymaganiu bóg wie czego..ale "czego Jaś się nie
                                  nauczy tego Jan nie będzie umiał"..raczej chcę zwrócić uwage na to,
                                  że często zbyt późne rozpoczęcie oswajania dziecka i prób nauczenia
                                  go "czystości" może powodować, ze w wieku 3-4 lat jest na tyle
                                  późno, ze zaczyna być problemem juz nawet społecznym czy
                                  ekonomicznym, bo niektóre przedszkola nie przyjmują dzieci, które
                                  nie opanowały tej umiejętności. Nauka wymaga CZASU!! Dziecko, które
                                  jest nagle poddawane "szybkiemu kursowi", naciskom ze strony
                                  rodziców czy pań w przedszkolu przeżywa szok i blokuje się..i nie ma
                                  się co dziwić!! Wtedy niestety trzeba ten problem rozwiązywać juz z
                                  pomocą fachowców..i to wtedy dla dziecka jest to sytuacja
                                  traumatyczna!!
                                  • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:38
                                    Zaczęłam uczyć dwoje moich dzieci przed drugimi urodzinami. Wcześniej było
                                    oswajanie z nocnikiem. Więc to nie jest chyba późno smile
                                    • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:54
                                      nie i z tego co pisałaś wcześniej zakonczyło sie sukcesem smile wygląda
                                      na to, że dyskutuja dwie osoby, które w odpowiednim
                                      wieku "przyłożyły się" do tematu..smile) niestety wśród znajomych, z
                                      rozmów i na forach znajdują wpisy osób, które nagle zauwazyły
                                      problem i szukają pomocy..ja miałam doświadczenia z innej dziedziny
                                      z moja mamą..całe życie nazywało się Ty dziecko się tylko ucz!! a
                                      nagle mamie, po rozmowie z koleżankami wyszło, że powinnam jej w
                                      wielu czynnościach domowych pomagać i powinnam juz to wszystko
                                      umieć..tylko skąd?? Przeżyłam okres prób..niestety zauważyłam albo
                                      irytację nieudanymi moimi próbami albo wysmiewanie sie pod nosem z
                                      mojej niezgrabności czy niezaradności, więc w końcu ustawiłam
                                      sie "bokiem" i odmówiłam współpracy..może to dalekie porównanie ale
                                      potrafie wczuć się w odczucia dziecka, od którego nagle wymaga się
                                      własnie "niewiadomo czego" a ono po prostu nie umie i wymaga
                                      długiego treningu, nauki..
                                      • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 18:08
                                        Nie. Za pierwszym razem nie zadziałało smile Poczekałam do lata. Córka załapała
                                        wtedy od razu a u syna to trwało jeszcze rok z hakiem. Teraz pozostały problemy
                                        z kupką.
                                        • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 18:27
                                          dzieci tak czasem mają, że nie chcą "oddać"..bo to moje!!!..ale wie
                                          o co chodzi...chyba dr Spock o tym pisał..z tym, że nie jest to
                                          związane z płcią tylko z jego włąsnymi odczuciami..do osiemnastki
                                          się nauczysmile)
                                  • myelegans Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:56
                                    nie opanowały tej umiejętności. Nauka wymaga CZASU!! Dziecko, które
                                    > jest nagle poddawane "szybkiemu kursowi", naciskom ze strony

                                    Zgadza sie, nauka 3-latka trwa kilka dni, nauka kilkumiesieczniaka
                                    trwa nawet rok.
                                    FYI, najgorszy czas na rozpoczecie nauki nocnikowania jest wtedy,
                                    kiedy one fizjologicznie dochodza, bo tu naklada sie bunt dwulatka,
                                    wiec psychicznie to najgorszy czas.

                                    Mieszkam w kraju, gdzie nie ma takiego nacisku spolecznego i
                                    ekonomicznego, dzieci moga chodzic do przedszkola w pieluszce. W
                                    grupie mojego syna wszystkie dzieci zalapaly miedzy 2.5-3 lata i
                                    nauki trwaly od 3 dni do tygodnia. I NIKT z tego afery nie robil.
                                    5 lat jest magicznym wiekiem bo wtedy wchodzi "peer pressure" i
                                    dzieci pod wplywem rowiesnikow sei przestawiaja
                                    • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 18:21
                                      to że nie ma nacisku tam gdzie mieszkasz to raczej Twoje
                                      szczęscie..inna rzecz, że jak pisałam wyżej moje dzieci (sztuk 2)
                                      opanowały tą umiejętnośc w ciągu 4-5 miesięcy..wraz z okresem
                                      oswajania z nocnikiem itd. W tym samym czasie opanowywały sztukę
                                      samodzielnego jedzenia zupki z talerza..mładszy syn "wyciął"
                                      kapuśniaczek zanim zdążyłam ukroić chlebek, który miał byc
                                      dodatkiem..ale łyżeczke w łapkę również dawałam od momentu kiedy
                                      sadzałam go w krzesełku do karmienia..fakt, że na początku oboje
                                      wymagaliśmy po tym intensywnego mycia..podłoga również..jednak jak
                                      widać "ćwiczenie czyni mistrza"..kiedy dzieci poszły do żłobka i
                                      przedszkola po moim powrocie do pracy (2lata i 3 miesiące młodszy, 4
                                      lata i 4 miesiące starszy)ubierały sie juz same..ja tylko zapinałam
                                      szeleczki czy guziczki przy mankietach, pozostałe umiały zapiąć
                                      same! w wieku ok 2 lat umiały wiązać buciki na jedna kokardkę..i
                                      tego wszystkiego uczylismy sie "przy okazji" bez stresów, jako część
                                      zabawy..to samo dotyczyło pomocy w domu..kiedy dziecko
                                      zapragnęło "siamo" umyc naczynia czy obrac jarzynki..pozwalałam
                                      nawet jeżeli trwało to 5x dłużej i wymagało potem poprawek czy
                                      opanowania własnych lęków, ze zrobi sobie krzywdę..Młodszy syn źle
                                      zniósł pójście do żłobka (pani była niaprzyjazna dzieciom i potem, z
                                      tego co wiem, została zwolniona) i kiedy miał 2,5 roku został
                                      przyjety do przedszkola..na moje pytanie jak radzi sobie, bo w koncu
                                      był o rok młodszy od pozostałych dzieci, usłyszałam: żeby wszystkie
                                      były tak samodzielne!!!
                                      • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 18:38
                                        > opanowały tą umiejętnośc w ciągu 4-5 miesięcy..wraz z okresem
                                        > oswajania z nocnikiem itd.

                                        I ok. Tylko to cały czas są Twoje dzieci a nie dzieci wszystkich ludzi na świecie.
                                        • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 18:39
                                          Jeszcze raz powtórzę dzieci są rożne.
                                          • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 19:32
                                            czy gdzieś tu zaprzeczyłam?..raczej twierdzę, że mamy sa różne..ja
                                            jestem gadyła..i świetnie się sama bawiłam ze swoimi
                                            dziećmi..nauczona też na włąsnych problemach zawsze starałam się
                                            postawić na ich miejscu, wejśc w ich skórę..i nigdy nie robić nic na
                                            siłę..ale zawsze próbować i pozwalać im na włąsne "eksperymenty"
                                            sama też często się dziwiłam ich postępom, tak jak w przypadku nauki
                                            czytania..młodszy wzorując się na starszym też juz w wieku 6 lat
                                            czytał "poważne" książki" np. "Przygody profesora Gąbki"..ja tylko
                                            im nie przeszkadzałam!.. i w odpowiednim czasie dawałam możliwość..
                                            • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 19:40
                                              To czemu jedno z bliźniąt nauczyło się szybko a drugie miało problemy? Matka ta
                                              sama smile
                                              • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 19:55
                                                ale siusiu opanowało i wie o co chodzi? teraz tylko musi dojrzeć do
                                                tego by chcieć..podstawy jednak już ma! I w tym względzie piszę, ze
                                                mamy są różne..jedna podejmie próbę i reszta juz zależy od dziecka
                                                druga obudzi sie kiedy dziecio ma już 3-4 lata..i się dziwi albo
                                                martwi..a wtedy to już sa powody do zmartwienia, bo dziecku brakuje
                                                całego cyklu "przygotowań"
                                                • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 20:05
                                                  Syn opanował siusiu mając trzy lata z haczkiem.
                                                  • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 20:07
                                                    Z dużym hakiem smile Pieluchę na noc zrzucił wcześniej i to była tylko jego decyzja.
                                                  • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 20:24
                                                    czyli, jak pisałam wcześniej piszemy o tym samym! dziecko dostało
                                                    podstawe wcześniej i w swoim tempie dojrzało do określonej
                                                    czynności..ja cały czas piszę nie o tym, że dzieci moga dorosnąc do
                                                    tego wcześniej czy później tylko, że wiele mam zabiera sie za to o
                                                    wiele za późno! W "moich czasach" wskazane było by zacząć to w
                                                    momencie kied dzieco juz pewnie siedzi..i dawało to pozytywne wyniki
                                                    w przypadku większości dzieci, mimo terii, że dzieco woła świadmie
                                                    dopiero po skńczeniu 18 mesięcy..teraz pisze sie że lepiej w okresie
                                                    ok. 15 roku..cóż jeżeli to mamie i dziecku nie przeszkadza..czemu
                                                    nie..ale bywa, ze mamusiom wgodnie jest założyć "jednorazówkę",
                                                    dziecku też nie sprawia to dyskomfortu..i problem pojawia się nage w
                                                    wieku 3-4 lat..jest tu taki wątek na sąsiednim forum..a takimi
                                                    problemami spotkałam się też w realu..problem nie w tym kiedy
                                                    dziecko zadecyduje, że czas robić to inaczej..tylko kiedy mama
                                                    zdecyduje, że czas rozpocząć naukę
                            • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 15.02.08, 17:17
                              > sąsiednich forach a wszędzie znajdziesz wpisy pt. poradźcie moje

                              Po to są te fora, żeby o takie rzeczy pytać. Tutaj raczej wypowiadają się osoby,
                              które też mają takie problemy, a nie te, które problemów nie mają.
                              • babcia47 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 17.02.08, 23:35
                                prawda!! pisałam to wcześniej, ze moje uwagi nie są skierowane do
                                autorki wątku lecz do mam, które będą ten wątek czytać..dziecko
                                autorki należy pewnie do tego marginesu, który ma problem..moze dało
                                by się go uniknąć, może nie..ale moje wnuczę ma tylko 5 tygodni i
                                trafiłam tu by się douczyć, sprawdzić jakie są nowinki w pielęgnacji
                                i wychowywaniu dzieci..i trafiłam na ten temat..w zasadzie trafiłam
                                na niego wielokrotnie wcześniej, a tu się wypowiedziałam..Synowej,
                                jeżeli zechce się mnie poradzić w tej materii (a często się radzi)
                                poradzę by spróbowała mojej metody tj. nauki przez zabawę..przy
                                okazji gdzy dziecio będzie chłonne wielu wrażeń..a nóż się uda i
                                wierz mi, że jestem ostatnią osobą, która chciała by mojego malucha
                                narazić na niepotrzebne stresy..on jest taki kochany i taki
                                ładniutki..i wogóle..smile
    • camel_3d jezu..kaleke masz.... 14.02.08, 21:51
      sory, ale 4 letnie dziecko zalatwia sie do kibela, a nie na nocnik...
      jakiegos niedojde wychowalas...
    • mama-tb Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 18.02.08, 11:59
      hmmm... nie wiem czy jeszcze moge pomoc bo nie przeczytalam wszytskich
      odpowiedzi ale jesli tak to mama miala bardzo podobny problem tylko ze z 2
      latkiem na forum smyka
      smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=6099&Itemid=0
      i tam pani dokor radzila wiec moze i Tobie pomoze?
      • maria.nnka Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 18.02.08, 16:02
        Kurcze, mam nadzieję, że jak najszybciej uda Ci się rozwiązać ten problem, a
        mamy na tym forum dobrze gadają wink albo sama idź do lekarzza..
    • fania2 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 19.02.08, 16:22
      Ja tez mam problem z synem,skonczyl we wrzesniu 3 lata i we wrzesniu poszedl tez
      do przedszkola ,w przedszkolu sie wstydzi zawolac i robi w majtki.przez to
      wszystko zapomina w domu wolac siku bo z kupka nie ma problemow zawsze wołał
      nastepny problem jak usiadzie na nocniku to nie/chce z niego zejsc.zaczal do
      przedszkola nosic pampersa bo sie za bardzo przeziebial od mokrych majtek,w
      przedszkolu mowia mi ze sie nauczy ale kiedy?z nim jest czesto bo zrobil sie z
      niego maly buntownik
      • myelegans Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 19.02.08, 20:10
        Fania, u mnie jest podobnie. Maly przeszedl regres jak zaczal
        przedszkole. Z tym, ze on chodzi 2 razy w tygodniu po 4 godziny. Nie
        zawola siku, nie poprosi pani, zeby zaprowadzila do toalety, na
        pytanie, czy chce odpowiada, ze nie. Tak jest juz od wrzesnia i nic
        sie nie ruszylo w temacie. Trzyma, i czeka az ja przyjde, od tego
        trzymania zaczal popuszczac. Pediatra i psycholog polecily zakladac
        do przedszkola pieluche, co tez i robie, wiec teraz przynajmnije nie
        trzyma na sile, co powodowala niechec do chodzenia do przedszkola,
        bo maly bardziej sie skupial nad tym, zeby nie sikac, niz nad
        zajeciami. Teraz jest duzo lepiej. W domu jest zazwyczaj OK, ale tez
        mu sie zdarzaja mokre wypadki. Psycholog powiedziala "czekac",
        zreszta w przedszkolu jest kilka caloetatowych 3-4 latkow na
        pieluchach. Na szczescie, tu gdzie mieszkam nie robia z tego
        problemu i nie wystawiaja oceny za rodzicielstwo na podstawie daty
        odpieluszenia.
        Nasz syn jest egzemplarzem, ktory sam podejmuje decyzje i chce miec
        nad tym kontrole. im wiecej smrodu wokol tego robilismy, tym wiekszy
        regres nastepowal. Mam nadzieje, ze pewnego dnia sam zdecyduje, ze
        bedzie prosil w przedszkolu o skorzystanie z toalety, jak sam
        zdecydowal o pozegnaniu sie z pieluchami w domu.
        Powodzenia
        • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 19.02.08, 20:35
          > Fania, u mnie jest podobnie. Maly przeszedl regres jak zaczal
          > przedszkole. Z tym, ze on chodzi 2 razy w tygodniu po 4 godziny.

          U nas mały w przedszkolu potrafi zapomnieć o ubikacji i posiusiać się. Dzieje
          się tak po dłuższym niebyciu w tejże instytucji. Jednak szybko wychodzi na
          prostą i nie muszę odbierać mokrych rzeczy smile I tak do kolejnej absencji. Kupki
          nie robi w przedszkolu w ogóle (chodzi na 5h). W domu niestety najczęściej w
          majtki. Chociaż ostatnio jest lepiej i biega sam na ubikacje. Niestety trochę za
          późno.

        • karen64 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 19.02.08, 22:55
          myelegans napisała:
          Nasz syn jest egzemplarzem, ktory sam podejmuje decyzje i chce miec
          > nad tym kontrole. im wiecej smrodu wokol tego robilismy, tym wiekszy
          > regres nastepowal. Mam nadzieje, ze pewnego dnia sam zdecyduje, ze
          > bedzie prosil w przedszkolu o skorzystanie z toalety, jak sam
          > zdecydowal o pozegnaniu sie z pieluchami w domu.


          masz nadzieje,ze pewnego dnia....a jesli NIGDY,bo tak jest wygodniej?
          dzieci wami rzadza,ot to.
          podjely decyzje,maja nad WAMI kontrole...świat na glowie postawiony!!!
          • myelegans Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 20.02.08, 01:51
            Czy ja gdzies prosilam o rade? Po rade bylam u psychologa i pediatry, tutaj jej
            nie zasiegam.
          • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 20.02.08, 07:33
            > masz nadzieje,ze pewnego dnia....a jesli NIGDY,bo tak jest wygodniej?
            > dzieci wami rzadza,ot to.
            > podjely decyzje,maja nad WAMI kontrole...świat na glowie postawiony!!!

            A widziałaś zdrowego nastolatka robiącego kupę do pieluchy? Ja nie.
            • karen64 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 20.02.08, 09:54
              dla mnie widok 4 latka z pielucha jest co najmniej dziwny,dziwie sie rodzicom
              oczywiscie,ale poniewaz nie prosicie o rady to zycze powodzenia,jeszcze pare lat
              i wiek nastoletni sie do was nieublaganie zblizy,zaloze sie ze ze fakt tak
              poznego odpieluchowania bedziecie skrzetnie skrywac!pozdrowienia dla babcia47.
              • karen64 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 20.02.08, 10:22
                a jak wasze dzieci dojda do wieku nastoletniego to pewnie bedziecie im jeszcze
                pupy podcierac,no bo przeciez one maja jeszcze czas,nie wolno ich zmuszac....ani
                mowic o nich niedorajdy...nie cofajcie wlasnych dzieci w rozwoju.pomozcie im sie
                usamodzielnic!
                • mama_kotula To fascynujące 20.02.08, 10:30
                  Fascynujące jest, ile emocji wzbudza temat fizjologii przedszkolaka.
                  Ludzie, na litość boską - to tylko, za przeproszeniem, sranie.

                  I jak ktoś napisał wyżej - nie znam nastolatka, który by załatwiał się w pieluchę i nie umiał wytrzeć sobie tyłka.
                  Znam natomiast sporo nastolatków które np. nie potrafią jeść nożem i widelcem, nie znają podstawowych zasad savoir-vivre, znaczenia wielu wydawałoby się potocznych słów, nie umieją czytać ze zrozumieniem, nie wiedzą, jak się wymienia żarówkę czy jak się myje podłogę. IMHO to dużo bardziej poważne problemy niż ta nieszczęsna nauka kontroli potrzeb fizjologicznych, ale może (to będzie ironiczne odbicie piłeczki) rodzice bardziej skupiali się na tym, żeby odpieluchować dziecię do 15 miesiąca życia, niż na nauczeniu dziecięcia pożytecznych umiejętności.
                  • karen64 raczej żenujące 20.02.08, 10:50
                    jest nieuczenie dzieci samodzielnosci i dziwne,bo wiekszosc dzieci rwie sie by
                    swoje potrzeby zalatwiac sama sama i nasladowac doroslych!internet jest
                    anonimowy,ale wsrod rodziny i znajomych na pewno sie nie chwalicie 4 letnim
                    dzieckiem w pieluszce!żenada,rodzice nie dopilnowali,dzieci wami rzadza.wylaczam
                    sie z tej zas..... dyskusji.
                    • kropkacom Re: raczej żenujące 20.02.08, 11:09
                      > jest nieuczenie dzieci samodzielnosci

                      A kto nie uczy? Każda z forumek która tu napisała ma za sobą albo jest w trakcie
                      nauki swego dziecięcia. To że jeszcze jest w użyciu pampers i chwilowo dajemy na
                      przeczekanie nie oznacza zaniechania nauki. Takie są w większości zalecenia
                      lekarzy. Więc o co chodzi? A odnośnie żenady, to żenujące są komentarze babek
                      które o temacie nie wiedza nic i tylko piętnować potrafią.

                      > Wylaczam sie z tej zas..... dyskusji.

                      Dziękujemy z całego serca. Bo nic poza paroma inwektywami tu nie wniosłaś.
                      • karen64 Re: raczej żenujące 20.02.08, 11:19
                        ja nic nie wnioslam,a ty nic i tak nie wyniesiesz.piszac na forum nie mozesz
                        oczekiwac ze wszyscy cie poprą.trzeba sie z tym liczyc,ze reakcje moga byc
                        rozne,czasem skrajne,a nie oburzac.
                        • kropkacom Re: raczej żenujące 20.02.08, 11:21
                          Od nikogo nie wymagam poparcia, uwierz smile
                    • mama_kotula Re: raczej żenujące 20.02.08, 11:39
                      karen64 napisała:

                      > wsrod rodziny i znajomych na pewno sie nie chwalicie 4 letnim
                      > dzieckiem w pieluszce!

                      Ja się nie chwaliłam, mój syn sam o tym informował, kogo trzeba tongue_outP
                      Nie wzbudzało to kontrowersji. Być może po prostu mam normalnych znajomych,
                      wszyscy kibicowali Szymkowi w odstawieniu pieluchy, ale nie piętnowali mnie za
                      "niedopilnowanie" czegokolwiek (taaak, wiem, pewnie gadali za plecami tongue_out).
                • kropkacom Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 20.02.08, 11:00
                  > a jak wasze dzieci dojda do wieku nastoletniego to pewnie bedziecie im jeszcze
                  > pupy podcierac,no bo przeciez one maja jeszcze czas,nie wolno ich zmuszac....

                  Mam wrażenie że nie rozumiesz o co w tej rozmowie chodzi. Takie nieodparte
                  wrażenie smile
    • ewa-krystyna Babcia47 i Karen64 20.02.08, 13:19
      zgadzam sie z wami... oczywiscie sa wyjatki wsrod dzieci i zdarzaja sie,ktore
      maja problemy,ale wedlug mnie jest rzecza dziwna,ze tylko w tej jednej jedynej
      dziedzinie... poczekajmy jeszcze jedno pokolenie a bedzie nam sie wmawiac,ze i u
      nastolatkow jest to rzecza normalna...
      co do wypowiedzi jednej z mam,ze rodzina i znajomi problem rozumieja i
      wspieraja- mozliwe,ze sa zbyt dobrze wychowani,zeby wyrazic co na prawde mysla...
      sama pracuje w zlobko-przedszkolu i jest wiele dzieci 3-4 letnich a nawet
      kilkoro 5-cio letnich w 100% w pieluchach i uwierzcie mi,ze nauczycielki wcale
      nie sa takie skore do przebierania tych pieluch... moze majac jedno dziecko
      kilkuletnie mozna sie "bawic" w czekanie ale jak ma sie pod opieka w grupie 20
      dzieci i wiekszosc z nich w 100% w pampersach to juz inna para kaloszy...
      dla mnie cala ta propaganda z dorastaniem do rezygnacji z pieluchy jest po
      prostu super chwytem marketingowym producentow pieluch jednorazowych- w ten
      sposob zapweniaja sobie zbyt na dobre kilka lat zamiast na okres 1-2.... ale
      jest to moje zdanie i kilku moich znajomych majacych podobne doswiadczenia w
      opiece nad dziecmi...
      • kropkacom Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 13:39
        > zgadzam sie z wami... oczywiscie sa wyjatki wsrod dzieci i zdarzaja sie,ktore
        > maja problemy,ale wedlug mnie jest rzecza dziwna,ze tylko w tej jednej jedynej
        > dziedzinie... poczekajmy jeszcze jedno pokolenie a bedzie nam sie wmawiac,ze i
        > u
        > nastolatkow jest to rzecza normalna...

        Myślisz? Dla mnie to trochę z Twojej strony demagogia. Ja wiem ze problem był
        zawsze tylko pampersów nie było. Trochę mniej widowiskowo to wyglądało. Pisałam
        o tym wcześniej.

        A poza tym wolałabym aby w tym wątku wypowiadali się ludzie którzy mieli podobne
        problemy ze swoimi dziećmi. Bo w innym przypadku można czytać w nieskończoność
        takie wypowiedzi jak Twoja czy Babcia47, Karen64. A w czym one pomogą? O ile
        jeszcze Babcia próbowała coś rzeczowo radzić między zdaniami o lenistwie, to
        reszta nic.
      • mama_kotula Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 13:54
        ewa-krystyna napisała:

        > zgadzam sie z wami... oczywiscie sa wyjatki wsrod dzieci i zdarzaja sie,ktore maja problemy,ale wedlug mnie jest rzecza dziwna,ze tylko w tej jednej jedynej dziedzinie...

        Rany boskie, nie zdzierżę. Do tej pory byłam spokojna. Kropkacom, ja cię szczerze podziwiam za opanowanie.

        Coście się tak uczepili tego za przeproszeniem - srania? Z niektórych wypowiedzi wychodzi na to, że jest to kluczowa umiejętność dwu- trzylatka, która jest jedynym świadectwem na to, że Rodzice Nie Są Leniwi I Dbają O Dziecko. To nic, że dziecko jest samodzielne w każdej innej dziedzinie. Wali w pieluchy - czyli rodzice ponoszą porażkę wychowawczą, koniec i kropka. Bo nie nauczyli.


        > co do wypowiedzi jednej z mam,ze rodzina i znajomi problem rozumieja i wspieraja- mozliwe,ze sa zbyt dobrze wychowani,zeby wyrazic co na prawde mysla...

        Tu też się zgodzę.
        Albo i nie. Moje dziecko ma zespół Aspergera i zdiagnozowane zaburzenia SI. Czyli, jest to bądź co bądź, dziecko w jakiś sposób upośledzone, czego na pierwszy rzut oka nie widać, a wręcz przeciwnie, ponieważ umiejętnościami i wiedzą może konkurować z dziećmi z wczesnych lat szkoły podstawowej. I znajomi są nie tyle taktowni, co mają pewną wiedzę, której większości krytykantów tu brakuje. Kultury zresztą też im brakuje, znaczy się - krytykantom.

        > sama pracuje w zlobko-przedszkolu i jest wiele dzieci 3-4 letnich a nawet kilkoro 5-cio letnich w 100% w pieluchach i uwierzcie mi,ze nauczycielki wcale nie sa takie skore do przebierania tych pieluch... moze majac jedno dziecko kilkuletnie mozna sie "bawic" w czekanie ale jak ma sie pod opieka w grupie 20 dzieci i wiekszosc z nich w 100% w pampersach to juz inna para kaloszy...

        Help. Help. Help.
        Czy ktoś przeczytał, co jest tematem wątku?
        Tematem wątku nie jest czterolatek, który nie kontroluje swoich potrzeb fizjologicznych, tylko czterolatek, który chce mieć zakładaną pieluchę celem wykonania grubszej potrzeby.
        Proszę uwierzyć - 99% dzieci z tym problemem jest w stanie tak sterować swoim wydalaniem, że w przedszkolu problem pieluch nie istnieje.

        Nota bene - w przedszkolu, do którego uczęszczają moje dzieci jest jedno dziecko 4-letnie w pieluszce, dziecko z problemami natury fizjologicznej (nietrzymanie moczu - choroba to jest, przypominam). Na 8 grup po 25 osób to chyba nie jest jakieś szczególne zagęszczenie. Przykro mi, ze pani, Ewo-Krystyno, trafiło się aż tyle dzieci z problemami.

        --
        just a beginning of...
        • myelegans Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 15:06
          Tez nie moge wyjsc ze zdumienia, jak ta sfera jest przedmiotem
          takich emocjonalnych dyskusji i bardzo szybkiego formowania oceny i
          jakosci rodzicielstwa.
          Zaburzenia w tej sferze maja dorosli, duuuuzo doroslych, ale nie
          jest to temat, ktory porusza sie przy spotkaniach towarzyskich. To
          sprawa mocno intymna i wstydliwa. Swego czasu trafilam na angielsko-
          jezyczne forum ludzi z takimi problemami i to jest na prawde cos co
          przeszkadza w jakosci zycia, doprowadza do krepujacych sytuacji.
          NIe, zaden nie chodzil w pampersach, najczesciej odpieluszeni w
          slusznym wieku okolo 2 lat. Problemy z: wyproznianiem sie w
          miejscach publicznych, zablokowaniem strumienia moczu w takcie gdy
          np. ktos jest w kabinie obok, roznego rodzaju blokady . U doroslych
          ludzi, ktorzy cierpia w najlepszym wypadku na chroniczne obstrukcje
          bo np. nie potrafia sie zalatwic nigdzie poza wlasna lazienka. Moj
          rodzony maz, nie potrafi korzystac z publicznej toalety, o pisuarze
          moze zapomniec, po prostu chocby bardzo chcial nic nie poleci jak
          tylko ktos jest w kabinie obok.

          Jezeli wielu doroslych, ktorzy potrafia zracjonalizowac i maja inny
          poziom dojrzalosci niz dzieci maja takie klopoty, to co dopiero
          mowic o dzieciach. MOj syn nie potrafi zrobic kupy w przedszkolu.
          Zalatwia to tylko przy mnie, mezu lub niani, nawet babcia nie
          dostapila zaszczytu. Jest szansa, ze mu to zostanie na cale zycie,
          tak jak mnie. A rzecz wydawalo by sie taka prosta, ot zwykla
          fizjologia.
          Amen

          PS. prosze sie powstrzymac od nic nie wnoszacych komentarzy i
          opinii. To ma dac wsparcie w sytuacjach podobnych do moich.
        • babcia47 Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 15:37
          miałam sobie dac juz spokój z tym wątkiem ale Twoje zacietrzewienie
          mnie sprowokowało! Przeczytaj TY UWAŻNIE pierwotny wpis autorki
          wątku i następne..owszem dziecko wie, że coś z tym trzeba zrobić i
          nawet czasem mu sie udaje..ale jak pisze sama autorka..jakby przez
          przypadek..sama prosi o radę jak nauczyć dziecko robienia kupy na
          nocnik i czy jest sens wysadzanie go w nocy co 2-3 godziny!!! dla
          mnie jest jasne, że dopiero sie do tego próbuje zabrać na powaznie!
          Póżniej sama przyznaje, ze u lekarza nie była i nie zamierza (sic!)
          a znaleziony tekst na jakimś niemieckim forum o tym, ze chłopcy
          opanowuja tą czynność w wieku 5 lat na tyle ją usatyswakcjonował, że
          postanowiła dać sobie z tym spokój! Ty masz świadomośc co się z
          Twoim dzieckiem dzieje i podjęłaś kroki by go nauczyc, leczyc i
          robisz to z pełną odpowiedzialnością..Twój syn należy do tych
          wyjatków z którymi sie nie "dyskutuje" jak juz pisałam wcześniej!
          Przyłączam się jednak do uwag pani pracującej w przedszkolu, ze
          ostatnio sporo matek wogóle nie podejmuje tematu czyli nauki!! A
          informacje dotyczące czasu terminu kiedy dziecko może się nauczyć w
          sytuacji stanów patologicznych (w sensie psychiki dziecka lub innych
          trudności z opanowaniem tej czynności) TRAKTUJą JAK NORMĘ!! W moich
          czasach nie było internetu, był kryzys, więc nie mozna było dostac
          nawet poradników czy prasy fachowej w związku z tym siłą rzeczy mamy
          zasiegały porad u siebie nawzajem..mówiło się o tym wbrew temu co tu
          niektórzy piszą. Patologiczna sytuacja wystąpiła u jednego
          dziecka..ale cała reszta latała po placu zabaw w wieku ok roku bez
          pieluch..a spędzałyśmy tam w sporej koleżeńskiej grupie dużo czasu
          (małe miasto i było to jedyne sensowne miejsce dla maluchów do
          zabawy). Reagujesz bardzo emocjonalnie mimo, że Ciebie te wpisy nie
          dotyczą! Jednak kiedy widzę córcię ciotecznej siostrzenicy, która w
          wieku 2 lat nie ma nawet jeszcze nocniczka i mama twierdzi, że nie
          ma potrzeby, bo w pieluszce jej i dziecku wygodnie..no cóż tak tez
          mozna tylko ciekawe co zrobi jak za pół roku pójdzie do pracy.. a u
          nas warunkiem przyjecia do przedszkola jest
          opanowanie "czystości"..wtedy na "hura" zacznie sie naleganie,
          zmuszanie, zawstydzanie..i problem DLA DZIECKA!! gotowy..
          • kropkacom Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 15:47
            > Ty masz świadomośc co się z
            > Twoim dzieckiem dzieje i podjęłaś kroki by go nauczyc, leczyc i
            > robisz to z pełną odpowiedzialnością..

            Dajemy na przeczekanie i tyle.
          • myelegans Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 16:02
            Rozpoczynajac training czystosci kierowalam sie tym co napisali
            specjalisci (lekarze, psycholodzy rozwoju) nie mamy. Zreszta tymi
            samymi zasadami kierowala sie moja tesciowa 35 lat temu i wiele mam
            z jej pokolenia z daleka od Polski
            Poczytaj, zakladam, ze znasz ang.

            www.keepkidshealthy.com/parenting_tips/potty_training/index.html
            www.drgreene.com/54_19.html
            www.mayoclinic.com/health/potty-training/CC00060
            www.pottytrainingconcepts.com/Infant-Potty-Training.htm
            itd.itp.

            Bottom line, nie ma jedynej, wlasciwej metody nauki czystosci, kazda
            matka powinna wybrac taka jaka pasuje JEJ i JEJ rodzinie. NIektora
            zacznie od wysadzania 6-miesieczniaka, niektora zaczeka, az dziecko
            swiadomie zacznie kontrolwac, regulowac i komunikowac. Rezultat jest
            taki, ze wszystkie ostatecznie zegnaja sie z pieluchami.
          • kropkacom Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 16:11
            > miałam sobie dac juz spokój z tym wątkiem ale Twoje zacietrzewienie
            > mnie sprowokowało! Przeczytaj TY UWAŻNIE pierwotny wpis autorki
            > wątku i następne..owszem dziecko wie, że coś z tym trzeba zrobić i
            > nawet czasem mu sie udaje..ale jak pisze sama autorka..jakby przez
            > przypadek..

            Mam wrażenie że nad interpretujesz wypowiedzi autorki wątku. Ona wysadza małego i sedesu tez próbowała. I nadal będzie to robić. Za radą pediatry nie robi małemu dramatów i nie zmusza. W sumie to nie wiem o co Ci chodzi?

            > autor: rica52 23.01.08, 14:33
            > Z pediatra rozmawialismy, stwierdzila, ze mamy przeczekac i nadal
            > probowac go
            > delikatnie przekonac, za kazdym razem gdy chce sie zalatwic.
          • mama_kotula Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 16:21
            babcia47 napisała:

            > W moich czasach nie było internetu, był kryzys, więc nie mozna było dostac nawet poradników czy prasy fachowej w związku z tym siłą rzeczy mamy zasiegały porad u siebie nawzajem..mówiło się o tym wbrew temu co tu niektórzy piszą.

            Wiesz, skąd wnioskuję, że się jednak nie mówiło?
            Ano nie z wypowiedzi Kropkicom, która pierwsza taką tezę wysunęła.
            Z wypowiedzi Karen, która stoi po twojej stronie barykady wink))
            cytuję:
            "internet jest anonimowy,ale wsrod rodziny i znajomych na pewno sie nie chwalicie 4 letnim dzieckiem w pieluszce!"

            Myślę, że wiele osób właśnie tak się nie chwaliło. I być może te dzieci, które ochoczo biegały po podwórku w majteczkach, miały problem z robieniem kupy do sedesu, być może - jak to wyczytałam u kogoś w innym wątku - rodzice musieli odławiać tę kupę z wanny, a cały świat o tym nie wiedział, bo - z tego co czytam - jest to w oczach innych bardzo wielki problem i kryterium oceny rodzicielstwa.
            • babcia47 Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 16:31
              a co powiesz o przypadku córki kuzynki, który przytoczyłam???.. i
              wierz mi, że nie jest odosobniony!
              • myelegans Re: Babcia47 i Karen64 20.02.08, 16:43
                Dwuletnie dziecko ma jeszcze duzo czasu na nauke, wszystko w
                zakresie 18-36 miesiecy miesci sie w granicach normy. Po tym czasie
                dzieci moga jeszcze przechodzic regres.
                Tak jak niektore dzieci zaczynaja chodzic w wieku 9 miesiecy,
                niektore w wieku 18, niektore recytuuja wierszyki jako dwulatki,
                niektore jako 4-latki i to jest wciaz NORMA.

                Dzieci sa obserwatorami, wiedza, widza, obserwuja, pytaja,
                uczestnicza, zberaja dane. Nasz syn towarzyszyl nam w lazience,
                zagladal, pytal, ogladal filmy traktujace o nauce czystosci,
                podgladal rowiesnikow, czytalismy mu ksiazki o nocnikowaniu, od 12
                miesiaca, ale sam na nocniku nigdy dobrowolnie nie usiadl. Sam w
                pewnym momencie zdecydowal, mial nieco ponad 2 lata, ze bedzie to
                toaleta i tak zostalo.
                Zostaw kuzynke w spokoju, powstrzymaj sie od komentarzy, bo nikomu
                to na dobre nie wyjdzie. nie ma jednej, jedynie slusznej metody,
                kazda matka-dziecko-rodzina powinna wypracowac sobie sama, to co IM
                pasuje.
                IMO, roczne dziecko w majteczkach, to zasluga matki, ktora siuski
                lapie, nie dziecka.
                O pelnej kompetencji toaletowej mowimy kiedy: dziecko SAMO idzie do
                toalety, sciaga majtki, siada, zalatwia sie, wyciera, podciaga
                majtki, myje rece, wyciera rece, gasi swiatlo. Ktory roczniak to
                robi?
                • mama_kotula A już abstrahując od dojrzałości dziecka 20.02.08, 17:49
                  Właściwie to można przy okazji powiedzieć, że i wczesne wysadzanie na nocnik - popularne wśród pokolenia babć dzisiejszych czterolatków, i pozwalanie dziecku na używanie pieluch do 2-2,5 lat wynika między innymi - z WYGODY matki.

                  Wysadzenie roczniaka na nocnik i złapanie siuśków, a jeszcze lepiej - kupki - było wygodniejsze dla mamy, która przez to unikała prania i prasowania kilku tetrówek, co w przypadku nieposiadania pralki automatycznej było bardzo pożądane (oszczędność czasu, mniejsze zmęczenie). Podobnie - łatwiej było trzymać dziecię w majteczkach niż w tetrówce i spodenkach, bo przepłukanie zasiuranych gatek zajmowało pół minuty, mniej, niż przebranie mokrej pieluchy tetrowej.

                  Podobnie jest z pampersami - nie da się ukryć, że też jest to w pewien sposób wygodniejsze dla matki wink)

                  Czyli patrząc na to w ten sposób - na jedno wychodzi wink)

                  I nadal mnie fascynuje, dlaczego temat ten wzbudza tak wielkie emocje smile))
                  • babcia47 Re: A już abstrahując od dojrzałości dziecka 20.02.08, 18:30
                    hmm w tym ustępie masz kupe racji..co do wygody też..a skąd się
                    wzięły te emocje..pewnie wsadziłam kij w mrowisko..ale to chyba
                    lepiej niż gorzej, bo lepiej "przegadać" temat niz eksperymentować
                    na dziecku, człowiek uczy sie przez całe życie a instrukcji obsługi
                    do dziecka w szpitalu nie wydają.. jeżeli moje rady komuś sie
                    przydadzą, dobrze..jeżeli znajdzie potwierdzenie na to, że plotłam
                    kompletne bzdury..to chyba tez dobrzesmile)
                    • karen64 Re: mama_kotula 20.02.08, 20:42
                      temat ten wzbudza takie emocje,dlatego że dotyczy dziecka,które ma 4 lata i 3
                      miesiące,a nie np. 2 latka.
                      • mama_kotula Re: mama_kotula 20.02.08, 20:56
                        karen64 napisała:

                        > temat ten wzbudza takie emocje,dlatego że dotyczy dziecka,które ma 4 lata i 3 miesiące,a nie np. 2 latka.

                        Nie, Karen. Wg mnie temat wzbudza emocje niezależnie od wieku.
                        Pamiętam sama, mniej więcej po ukończeniu przez moje dzieci 15 miesięcy... jak myślisz, jakie było natychmiastowe pierwsze pytanie napotkanych osób po wyrażeniu zachwytu "o, jakie fajne maluchy!!"?
                        Czy znajomi pytali np. czy lubi się przytulać, czy chętnie ogląda książeczki, czy potrafi wspinać się na drabinki i zrobić dużą babkę w piaskownicy, albo czym najbardziej lubi się bawić, czy chętnie pije mleko? Nieee. Ależ skąd. Pierwsze pytanie było: "a na nocnik już robi?".

                        Temat wzbudza kontrowersje, ponieważ to temat w wielu kręgach jeszcze wstydliwy, temat tabu. Dzięki takim osobom jak ty, i parę innych wypowiadających się w tym wątku, które uważają, że pampers u 2-3-latka to sromota niechybna i oznaka porażki wychowawczej rodziców.


                        Wiesz, co dla mnie jest porażką wychowawczą? Np. to, że dziecko się nie kłania sąsiadom. To, że dziecko nie potrafi uszanować czyjejś własności. Choćby to, że dziecko po skorzystaniu z toalety nie myje rąk - bo te wszystkie rzeczy zależą ode mnie, czy dam dziecięciu dobry wzorzec.
                        Natomiast, choćbym bardzo, bardzo chciała - nie jestem w stanie prośbą czy groźbą zapanować nad zwieraczami mojego dziecka. Owszem, był taki uczony kiedyś, Pawłow się nazywał... ale czy o to nam chodzi? Podobnie, z tego co pamiętam z moich lat przedszkolnych - pewna część dwu-trzylatków bawiąca się na podwórku, po polaniu się w majtki zostawała natychmiastowo określona przez własnych rodziców mianem "siusiacza", "sikawy", "brudasa" i ręcznie poprzez pośladki miała tłumaczone, dlaczego lanie w majtki jest niestosowne.

                        I jeszcze przypomniało mi się - ktoś wspomniał w tym wątku, że kiedyś tego problemu nie było, a przynajmniej był na o wiele mniejszą skalę. Zapomina się jednak o tym, że kiedyś próbą statystyczną była jedna grupa przedszkolna/podwórkowa, czyli jakieś 25-30 dzieci, w tej chwili forum przegląda parę(naście) tysięcy osób - siłą rzeczy skala problemu może wydawać się większa.
                        • chrenata strach pytać 24.02.08, 22:07
                          miłe panie. Autorka postu zapytała, jak sobie radzą z tym problemem
                          inne mamy, które podobnie jak ona, często muszą wyławiać kupę z
                          majtek dziecka.
                          Nie oczekiwała analizy własnej osobowości, oceny jej marnym
                          matczynych umiejętności, ani, tym bardziej, Waszych się samochwaleń.
                          Oczekiwała, że inne mamy, które to przerabiały podpowiedzą, wskażą
                          drogę. A Wy, nieszczęsną matkę, zjechałyście okrutnie, moze nie
                          bezpośrednio, ale niektóre post były tak zjadliwe, że zastanawiam
                          się, czego ich autorki uczą swoje dzieci...
                          Tolerancja -zero, zrozumienie - zero. No i same ekspertki.
                          Dziękuję niektórym paniom za normalne wypowiedzi. Amen
    • anneta0 Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 04.03.08, 13:13
      daje znaki,że chce więc czuje. kategorycznie ściągnąć pieluchę! na noc też!
      Niech robi w majty wiem, że okrutnie ale niech sie bawi śmierdzący. dla mnie to
      jedyna rada. jeżeli pracujesz weź urlop zajmij sie tym. nagroda owszem ale nie
      róbcie z tego wielkiego halo.
      • bylinka Re: Jak nauczyc 4 latka robienia na nocnik- kupki 04.03.08, 17:43
        Nie zawsze dziala.
        Moj 3.5-latek przechodzi regres toaletowy, od 2 miesiecy sika w
        majtki, ostatnio pojawila sie w majtkach rowniez kupa. Nie uzywa
        toalety, na pytanie dlaczego nie chodzi do toalety, mowi, ze nie
        lubi, po sobie chetnie scierka sprzata, i w majtki dalej sika.
        Siedzi w zasikanych majtkach, albo sam rozbiera mokre majtki i
        spodnie i chodzi bez.
        Do pieluch nie wrocilam, sytuacja trwa od 2 miesiecy. Wyniki dobre.
        Masz jakies dobre rady?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka