Dodaj do ulubionych

Znacie większego pechowca???

19.03.08, 13:07
A zarazem szczęściarza.....
Wątek pod natchnieniem spowodowanym wątkiem Marysiowej smile

Mój brat, historia jego przygód:
- 2 latka, najadł się tabletek antykoncepcyjnych mojej mamy (mam nie wiedziała że 2latek potrafi tak wysoko na segment się wspiąć?!) - płukanie żołądka

- 5 lat, dokuczał jedzącemu psu, 5 szwów pod okiem, dziąsło samo się zrosło bo nie dał sobie zaszyc, pogryzł lekarza....

- 6 lat, poszedł z kolegą do kotłowni zobaczyć jak węgiel do pieca się wsypuje, rozżarzony węgielek wpadł mu do kozaka -> wypalona dziura w nodze

- 8 - lat, przeszył sobie palca na wylot maszyną do szycia..

- 9 lat - dokuczał koleżance, ugryzł go jej pies, rana pod drugim okiem

- 11 lat - lekarz przepisał mu za dużą dawkę augmentinu, wylądował w szpitalu, okazało się że jest uczulony na penicylinę

- 14 lat, wpadł pod żuka motorynką (po co się zatrzymywac przed skrzyżowaniem?!) 13 czerwca o godz 13... Założyli mu gorset (złamany obojczyk i chyba dwa żebra) i gips na całą lewa nogę, na 5 tygodni, pół wakacji z głowy...

-ujawniła się u niego łuszczyca, ma na jej koncie kilka pobytów w szpitalu

- 17 lat - rozwalił sobie na pile tarczowej małego palca, miał duuuuuużo szczęścia że mu nie obcięło wszystkich palców...

Tak w ogóle to chyba większy z niego szczęściarz niz pechowiec.
Brat aktualnie ma się dobrze.
Tabletki anty większych szkód mu nie poczyniły, jest szczęśliwym tatą 3 tyg młodszego od Majki Mateuszka.
big_grinDD

Znacie kogoś podobnego???
Obserwuj wątek
    • 24lena Re: Znacie większego pechowca??? 19.03.08, 13:22
      dzika prosze Cie nie pisz o pechu bo sie powiesze uncertain
    • marysiowamama dzika znowu mi głupio :) 19.03.08, 13:47
      bo sie usmiałam, zwłaszcza z pogryzienia lekarza.
      A brata pozdrawiamy !!!
      • gimel4 Re: dzika znowu mi głupio :) 19.03.08, 14:06
        tak, serdeczne pozdrowienia dla brata i życzenia zdrowiasmile Ale on
        już chyba wyczerpał limit pecha?
        No i poza tym wierzę w zasadę z filmu "Pechowiec", że anioł stróż
        pechowców jest wyjątkowo dobrze wyszkolony i mimo takich przypadków
        nic im się ostatecznie nie dzieje. Moja córka urodzona 13 w piątek
        ma takiego Anioła Stróża - jak była niespełna rocznym dzieckiem,
        siedziała pod drzwiami, które zatrzasnęły się i szyba się sypała
        wkoło niej - w podłogę wbijały się trójkątne ostrza, a ona siedziała
        jak pod parasolem. Jak byłam w ciąży z najmłodszym - potrącił ją
        samochód ciężarowy, leciała ok. 8 metrów i spadła na asfalt - bez
        jednego otarcia, tylko wstąśnienie mózgu. Generalnie samochód miał
        większe obrażenia, niż ona.
        • dzika41 gimel :OOOOO 19.03.08, 14:42
          pozazdrościć takiego Anioła Stróża....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka