Dodaj do ulubionych

dziecko bije rodzica... :-(

21.03.08, 10:13
Mój dwulatek mnie bije. Bije, kopie przy przewijaniu, bije kiedy się
zezłości. Przytrzymuję jego rączki i stanowczym głosem mówię, że to
boli, że niewolno. On się śmieje. Proszę aby mnie przeprosił- on
przeprasza, całuje, mówi że już nie będzie a za jakiś czas znów to
samo... Zaczęłam wiec stosować karę- za uderzenie mnie siedzi chwilę
w kacie. On tam siedzi, śpiewa sobie i nic sobie z tej kary nei
robi... Za chwilę przeprasza itd...
Generalnie jest dość bezproblemowym dzieckiem aczkolwiek widze, xe
jest nerwowy... Łatwo wpada w złosć, która jest gwałtowna i
krótkotrwała i za chwilę znów jest uśmeichniętym aniołkiem.
Tłumaczyłam mu, xe bicie boli, xe jest mi przykro kiedy to robi, że
rozumiem, xe jest zły i cos mus ie nei podoba ale nie wolno nikogo
bić itd. Ja go nigdy nei biję... Nikt go nie bije- ani my- rodzce,
ani dziadkowie... To trwa jux rok! Za każdym razem konsekwentnie
tłumaczę i nie widze rezultatów!
Dziś jux mairka sie przebrała- najpier ze złoscią uderzył mnie
drewnainą łyżką, którą akurat sie bawił. Położył sie na ziemi (tak
jakby schował się przede mną). NAchyliłam sie nad nim i zaczęłam mu
tłumaczyć, xe źle zrobił no i kopnął mnie w szczękę tak, że mi
swieczki stanęły w oczach...
Co robić??? Dlaczego on tak sie zachowuje?
Oprócz tego jest na prawdę grzeczny. Jak na dwulatka to nawet dosc
posłuszny i kulturalny chłopaczek. Skąd w nim taka agresja w
stosunku do mnie? Ojca też w złości kilka razy uderzył. Dzieci w
piaskownicy również...
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: dziecko bije rodzica... :-( 21.03.08, 10:16
      Taki wiek. Jest szansa, że potem mu przejdzie. Tłumaczenia dłuższe
      są doskonale zbędne, polecam krótkie komunikaty + fizyczną
      pacyfikację (przytrzymanie, odsunięcie).
    • marghe_72 Re: dziecko bije rodzica... :-( 21.03.08, 22:06
      pimpusia77 napisała:


      > Generalnie jest dość bezproblemowym dzieckiem aczkolwiek widze, xe
      > jest nerwowy... Łatwo wpada w złosć, która jest gwałtowna i
      > krótkotrwała i za chwilę znów jest uśmeichniętym aniołkiem.

      Może warto poszukać alternatywnych metod wink rozładowywania emocji?
      Niech wali w poduszke, w podłogę itp
    • lizzy Re: dziecko bije rodzica... :-( 21.03.08, 22:23
      Miałam ten sam problem z młodszą córką, która nigdy nie była
      uderzona przeze mnie czy starszą siostrę, nigdy też nie była
      świadkiem "przemocy", ale waliła nas od momentu kiedy zaczęła
      panować jako tako nad koordynacją rąk. Też jest impulsywna. Będąc
      ofiarą przemocy stosowałam różne sposoby, żeby zapanować nad
      sytuacją - perswazję, ławkę kar, tłumaczenie itd, itp, ale niestety
      impuls był zawsze silniejszy - nie mogąc poradzić sobie z emocjami
      waliła.I wyznam, że po zastanowieniu pomyślałam sobie, że jesli ona
      podnosi na mnie rękę to musi liczyć się z tym, że to wywoła moją
      natychmiastową reakcję przykrą dla niej- następnym razem, kiedy mnie
      uderzyła dostała klapsa. I klaps zadziałał. Dotarło, że nie może
      bezkarnie mnie okładać.Nie namawiam Cię do tego - opisuję tylko nasz
      przypadek. Wiem, że bicie dzieci jest niedpouszczalne, ale z drugiej
      strony nie mogłam dać się terroryzować i pozwolić na to, żeby ona w
      ten sposób kanalizowała swoje emocje.Problem się skończył.Dzisiaj
      ryczy, rzuca się na podłogę, tupie, rzuca zabawkami ( umówiłyśmy
      się, że jak jest zła, to może rzucić np: miśkiem o podłogę, czy
      tupać )ale przestała być agresywna w stosunku do nas ( z siostrą
      bywa różnie )
    • aneta-264 Re: dziecko bije rodzica... :-( 30.03.08, 22:51
      Twoje tłumaczenie go bawi,robi tak bo to dla niego fajna
      zabawa.Uderzy-pogadasz-przeprosi-uderzy-pogadasz-przeprosi i tak w
      kółko można się bawić.Pomyśl o jakiejś karze za takie
      zachowanie.Jeśli po takim incydencie będzie cie prosił np. o
      włączenie bajki.Wtedy powiedz,że nie włączysz mu bajki,ponieważ cię
      uderzył i za karę nie bedzie ogladał telewizji.Oczywiście może się
      buntować,ale należałoby być tutaj konsekwentnym.Kara w postaci
      siedzenia w kącie to dla niego też zabawa-siedzi i śpiewa.
    • danielitka Re: dziecko bije rodzica... :-( 03.04.08, 09:37
      Mój 3-letni synek też ostatnio zaczął podnosić na mnie rękę, a do
      tego mówił na mnie głupia. Rozmowy, kary nie pomagały. Tak jak lizzy
      nie mogłam pozwolić żeby tak mnie traktował. Za każdym razem jak
      powiedział na mnie brzydko albo mnie uderzył dostał klapsa w tyłek.
      Widze że ten sposób, aczkolwiek niezbyt popierany, zaczyna przynosić
      rezultaty bo zaczyna się hamować jak chce coś powiedzieć albo zrobić.
      • to.ja.kas Re: dziecko bije rodzica... :-( 03.04.08, 09:53
        I tak psychologia przegrywa z prostym, starym klapsem.smile)
        Moja Mała jak miała kilka lat tez probowała zastosowac rekoczyny.
        Klaps pomógł i wiecej nie zdarzyły sie takie sytuacje.
        Nie mam siły i checi latami walczyc o to co mozna wyeliminowac z
        zachowania w kilka chwil.
        • mim-grabarczyk Re: dziecko bije rodzica... :-( 12.05.08, 13:32
          Nie kazde dziecko, niestety, ma wytrzymalych i cierpliwych rodziców sad
          Klapsy odradzam.
    • maj18-98 Re: dziecko bije rodzica... :-( 12.05.08, 20:02
      Poczytałam sobie odpowiedzi, klapsy bym odradziła choć pewnie mogą
      być skuteczne, ale ta broń ma dwa ostrza i ryzyko jest duże. Wydaje
      mi się natomiast,że twoje dziecko traktuje całą tą sytuację jako
      zabawę. Nie doświadcza przecież żadnych konsekwencji złego
      zachowania, posiedzenie przez chwilę ze śpiewem na ustach może
      traktować jako interesujący przerywnik.Wydaje mi się,że trzeba
      przerwać zachowanie-przytrzymać jego ręce kiedy bije, głośno i z
      odpowiednią intonacją powiedzieć,żeby przestał i jak kara go czeka
      jeśli zachowanie się powtórzy, dobrze jeśli w przypadku kiedy
      startuje z biciem wobec ciebie a obecny jest przy tym jego tata -
      żeby i on reagował tak jak ty i nie próbował odwoływać nakładanej
      kary ani lekceważyć sytuacji. Spokojnie, podziała.Porozmawiaj z
      dzieckiem o złości, co to jest, kiedy ją odczuwamy, co wolno wtedy
      robić a czego nie.
    • dorota.konowrocka Re: dziecko bije rodzica... :-( 13.05.08, 13:11
      Też to przerabiałam, polecam stary dobry klaps smile Tłumaczenia i przytrzymywania
      uznawane były u nas za wstęp do świetnej zabawy. Klaps działa szybko, krótko,
      otrzeźwia natychmiastowo - wyeliminowaliśmy w ten sposób kopanie przy
      przewijaniu za drugim czy trzecim klapsem, a musiałam szybko coś przedsięwziąć,
      bo jestem w ciąży i kopanie mnie w brzuch musiałam ukrócić natychmiast.

      Natomiast jest też taki rodzaj "bicia", który toleruję... Wczoraj kupowałam w
      sklepie takie packi na muchy i komary i dwulatek wziął je i ze śmiechem zaczął
      mnie "pacać" w pupę. Miał wesołą minę i choć pacał dość mocno, to jednak była to
      chyba taka chłopięca zabawa. Powiedziałam parę razy z przesadną emfazą i
      uśmiechem "Ała!", a potem odwróciłam jego uwagę. Karanie go tutaj byłoby chyba
      nie na miejscu.

      Myślę, że generalnie nie należy dać się sterroryzować. Im dłużej takie
      niepożądane zachowanie trwa, im dłużej je tolerujesz, tym większy mętlik robisz
      dziecku w głowie, bo ono myśli sobie, ze tak można. Czterolatkowi już wiele
      wytłumaczysz, nawet dwulatek już wiele zrozumie, ale jak widzisz, że jego to
      bawi, a Ciebie wścieka (mazanie po ścianach na przykład przerabiałam ze
      starszym) i tłumaczysz trzeci raz bezskutecznie, to należy ukrócić szybko i
      skutecznie. Ja - klapsem. Może inni mają inne metody - jak są szybkie i
      skuteczne, to super, należy stosować. Ale jak tłumaczysz tygodniami bez skutku,
      to znaczy że tłumaczenie się nie sprawdza i trzeba poszukać innej metody - i to
      szybko.

      Dorota
    • szemtak Re: dziecko bije rodzica... :-( 13.05.08, 22:41
      dzieci w tym wieku chyba tak mają, trzeba do nich mówić stanowczo i
      jednocześnie wyraźnie jak do małego dziecka, nie używając trudnych
      słów, troskliwym rodzicielskim głosem. On próbuje siły, niech
      próbuje i niech wie, że siła okej ale tym nic u mamy nie wskóra.

      psychoterapia- www.pozacentrum.pl/
    • ma_dre Re: dziecko bije rodzica... :-( 28.05.08, 22:01
      i jeszcze tylko dorzuce : juz rok cie bije dziecko a ty nie radzisz sobie z
      tym??? to chore!
      Przyjrzyj sie sama sobie, z wielu twoich odpowiedzi w innym watku w tym samym
      temacie az bije wscieklosc!!! Ty jestes agresywna to jak dziecko ma nie byc???
      Przemysl to i wyciagnij wlasciwe wnioski. Wiem ze moj post nic nie da, bo
      nalezysz do ludzi, ktorzy nie przyjmuja krytyki... ale co tam!
    • desperackamama Re: dziecko bije rodzica... :-( 04.06.08, 18:26
      Moja dwuletnia córeczka nietylko nas bije ale również żądzi nami i
      rozkazuje mówiąc idź mama z tąd.Niewiem co robić próbowałam już
      różnych metod.
      • scher Re: dziecko bije rodzica... :-( 04.06.08, 19:09
        desperackamama napisała:

        > Moja dwuletnia córeczka nie tylko nas bije, ale również rządzi nami
        > i rozkazuje mówiąc: idź mama stąd.

        Weź dziecko zdecydowanie za ramiona, odwróć do siebie, popatrz głęboko i stanowczo w oczy (dziecko pierwsze musi odwrócić wzrok) i powiedz twardo:
        - Nie życzę sobie takiego zachowania! Tak robić nie wolno! Zabraniam!

        I tak konsekwentnie za każdym razem, do skutku.
        (Ewentualnie po ósmym razie zastanawiałbym się, czy nie włączyć jakiejś kary.)
    • marek.zajac Re: dziecko bije rodzica... :-( 05.06.08, 11:10
      Jest to dowód naturalności pewnych zachowań. Pierzesz bachora = wychowujesz
      dziecko zgodnie z naturą. Polecam dla Pań które stosują kosmetyki "naturalne",
      chcą naturalnie wyglądać, marzą o wyjazdach na łono natury, oraz odżywiają się
      zgodnie z naturą. smile
      • kanga_roo Re: dziecko bije rodzica... :-( 05.06.08, 15:27
        ale czy pokazujesz dziecku, że to boli? czy z męczeńskim
        uśmiechem/dobrą miną chwytasz za rączki i przytrzymujesz? i
        tłumaczysz, że nie wolno? bo ja reaguję bardzo (inna rzecz, że ja
        nawet zwykłe poklepywanie po pupie odczuwam jako ból),z reguły
        głośnym "ała", a kiedyś nawet trzepnęłam w rewanżu - przyznaję,
        trzepnęłam, zanim pomyślałam. to samo w sytuacji, kiedy dziecię
        rzuciło moją ulubioną, szklaną misą. poryczałam się bardzo i
        szczerze, mały razem ze mną, ale teraz potrafi uszanować czyjąś
        własność, słucha, kiedy powiem: nie dotykaj, to mamy/taty, albo
        zapytaj, czy możesz się pobawić.
        • aurita Re: dziecko bije rodzica... :-( 05.06.08, 20:46
          ja zastosowalam karny dywanik: posadzilam mala na dywaniku i miala
          1) przeprosic mnie za bicie
          2) powiedziec na glos ze mamy bic nie wolno

          WYLA godzine na dywaniku mowiac ze bic wolno, probowala wstac wiec sadzalam ja
          z powrotem (super niania na maksa)
          Najgorsza godzina w moim zyciu
          Pomoglo
          Juz mnie nigdy nie uderzyla, juz nigdy nie siedziala na karnym dywaniku

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka