Witam!
Corka mojej przyjaciolki w tym roku idzie do podstawowki. Wszyscy
sie martwimy jak to bedzie, bo mala ma luszczyce. Choroba
nieprzewidywalna, raz spokoj, raz plamy na skorze. Najgorzej, ze
choroba jest widoczna i czasami naprawde zle to wyglada.
Jak przyjma ja obce dzieci? Jak jest z akceptacja w tym wieku?
Czy pedagog szkolny moze tu jakos pomoc?
Czy ja jakos specjalnie przygotowywac? Jak??
A moze prywatna szkola bylaby lepsza?
Moze znacie jakas podobna sytuacje?
Poradzcie, bo dziecko wspaniale i nie chcemy zeby przezyla jakas
tragedie.
Pozdrawiam ~ foretka ~ mama Paulinki
Zakątek Szczecińskich MaM
__
1% dla Mateuszka
Wakacje 2008