gosiap_01
06.05.08, 13:28
Witam, mam problem z moją córeczką (2,5 roku). Uwielbia się kąpać
ale już po kolacji pada sakramentalne pytanie "Głowy nie umyjemy?"
Jeśłi odpowiedź jest wyraźnie negatywna to jest syuper wieczór i
super kąpiel. Ponieważ staram się jej nie okłamywać mówię jej, że
głowę dziś umyjemy i zaczyna się histeria, spazmy i zawodzenia.
Próbowaliśmy już różnych sposbów: zabawy, robienia tubisiowych
antenek na głowie z mydła, ronda kąpielowego, trzymania na rękach,
żeby główka była odchylona. Nic nie pamaga. Tym bardziej, że Ola
jest już tak negatywnie nastawiona, że żadne tłumaczenia, zachęty,
przekupstwa, próby obrócebnia kąpieli w zabawę nic nie dają - już
przed kąpielą jest histeria i trwa przez całą kąpiel i jeszcze
chwilę po. Jak ją pytam co jej w tym myciu głowy przeszkadza to nie
bartdzo jest w stanie powiedzieć o co chodzi. Jeszcze nie dawno
myłam jej głowę codziennie na stojąco pod prysznicem, moda z mydłem
lała jej się po twarzy a ona się z tego śmiała. Prawie z dnia na
dzień jej się odmieniło i jest coraz gorzej. Każde mycie głowy to
koszmar. Jak poradzić sobie z taką histerią?