ajak3
14.05.08, 11:29
czy coś takiego istnieje? Ja wszystko rozumiem, ze taki mlody
czlowiek chce nas wyprobować, na ile może sobie pozwolić. Jezeli mu
czegoś zabronimy, zrobimy coś nie po jego mysli, zaczyna sie placz,
mlody kladzie sie na podłodze, tupie nogmi, nie reaguje na to, co
mowimy. Co jakiś czas przerywa krzyk (czekając pewnie na reakcje) i
po chwili znowu. Podobno należy dziecko zostwić, ale w naszym
wydaniu trwa to wydaje mi sie za dlugo, dziecko jest tak zmeczone,
ze zaraz by zasneło. Czy mamy sie jednak nim zając, wziąc na ręce?
Ale wtedy bedzie wygrany i bedzie wiedzial, ze wszystko mu wolno i
wcale nie robi zle. Jak postepować?