mroweczkaaha
04.06.08, 22:27
Trochę wstydliwy temat, ale zdecydowałam się go upublicznić. Mój Jaś
od kilku tygodni dysponuje poszerzonym słownictwem, tym mniej
chlubnym,bo zawiera ono słówka typu "kuźwa mać","cholera jasna"
czy "dupa".Przyznam się, że kilka razy pod nosem sobie zaklęłam, ale
czy on tak szybko by to załapał? Ostatnio pochwalił się tym przy
teściowej, gdy młodszy Staś wyrywał mu zabawkę,on stanowczo
krzyknął "kuźwa mać". Ręce mi opadały, gdy taką "wiązankę"
wykrzyczał w sklepie, bo zabroniłam mu samodzielnego robienia
zakupów. Nie zareagowałam, bo wiedziałam, że gdybym zwróciła mu
uwagę,to by go dodatkowo to nakręcało. Widziałam kilka osób jak
spojrzało na mnie i Jasia, ciekawe co sobie pomyśleli......może "ale
matka, w ogóle nie zwróciła na to uwagi...", albo "ale przeklęta
rodzina..."