Dodaj do ulubionych

to moje, nie dam!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 15:52
Opowiedzcie jak reagujecie na takie zachowanie dziecka.
Moja 5 letnia córka jedynaczka czasem zachowuje sie jak okropny sobek. Ma
duzo zabawek, one leżą, ale niekiedy nie pozwala innemu dziecku nawet do
nich sie zblizyc. Dotyczy to w zasadzie młodszych dzieci, ale i rówiesnikom
nieraz tez nie pokaze. Dodam, ze staram sie jej tłumaczyc, ze zaraz odda, ze
sama wczoraj bawiła sie u kolezanki jej zabawkami, itd., ale po prostu nie
dociera. Wczoraj urządziła takie przedstawienie ze miałam ochote udusic!Nie
karze ja fizycznie, kara jest odmowa przyjemnosci(słodyczy).Ale mimo takiej
kary nie widze efektów.
Czy to wina jedynactwa, czy z tego wyrosnie?
Obserwuj wątek
    • niedzwiedziczka Re: to moje, nie dam! 24.09.03, 15:55
      Obawiam się, że może już być trochę za późno. Mojej 3,5
      latce od początku tłumaczyłam, że może np. zamienić się
      zabawką z innym dzieckiem. I jak na razie są efekty.
      • Gość: lola Re: to moje, nie dam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 16:03
        Ale ja swojej tłumacze od malutkiego!Nie czekałam 5 lat. Tak sie jej zdarzało
        zachowywac kiedys, zdarza sie i dzis.Nie zawsze, ale sie zdarza.No chyba tak
        jej juz nie zostanie???
        • aka10 Re: to moje, nie dam! 24.09.03, 17:27
          Jest na to dosc drastyczna rada,sama probowalam na moim dziecku(bylo duzo
          mlodsze).Jesli przyjdzie kolezanka,szczegolnie taka, ktora Twoja mala sama
          sobie zaprosila do domu i ona nie da tej dziewczynce ruszyc swoich zabawek,to
          po prostu wyprowadz swoja corke z pokoju i daj sie tamtej bawic.Swojej
          wytlumacz,ze jezeli nie daje sie innemu dziecku bawic,to sama tez nie bedzie.I
          wtedy dac jej wybor:albo bedzie siedziec np. w kuchni sama,albo bedzie sie
          bawic swoimi zabawkami z kolezanka.Za trzecim razem juz nie bedziesz musiala
          jej wyprowadzac,ale pierwsze 1-2 razy przygotuj sie na wrzask i badz
          konsekwentna.Pozdrawiam.
          Ps. Z drugiej strony,5 lat,to juz duze dziecko,ktore nie powinno robic takich
          fanaberii z dzieleniem sie swoimi zabawkami.Czy ona nie chodzi do przedszkola?
          • maak3 Re: to moje, nie dam! 24.09.03, 18:42
            po pierwsze dziecko ma prawo nie miec chcęci ''pozyczać'' swoich zabawek innym
            dzieciom - tak samo jak my nie mamy ochoty, by nasi goście uzywali naszego
            kremu wink
            warto z małą ustalać przed przyjściem gości, których zabawek nie chce dzieciom
            dawać do zabawy i na czas wizyty je po prostu chować
            po drugie jesli nadal nie bedzie chciała użyczyć swoich zabawek dzieciom to
            pokazać jakie są tego konsekwencje,że dzieci nie będą chciały do niej
            przychodzić i bawic się z nią
            a moze warto,zeby miała kontakty z dziećmi nie na swoim terenie i zeby odczuła
            jak to jest, kiedy inne dzieci nie chca dac zabawek
            a wyprowadzanie do kuchni nie wydaje mi sie najlepszym pomysłem, dziecko ma
            poczucie krzywdy i tak naprawde później nie będzie dzieliło sie zabawkami z
            poczucia checi zabawy tylko z lęku przed sankcjami, co ma jednak krótkie nogi
            a czynienie ze słodyczy karty przetargowej czyni ze słodyczy źródło
            pocieszenia.... a przecież nikt nie chce wu dziecka zrodzic początków zaburzeń
            odzywiania a do tego na dłuższą metę może to prowadzić...
            pozdrowienia
          • Gość: lola Re: to moje, nie dam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 20:19
            Nie chodzi do przedszkola ze wzgledów zdrowotnych, ale ma duzo okazji do zabaw
            z dziecmi.Zdarzenie z wczoraj dotyczyło 2 letniego dziecka, zastanawiam sie
            czy nie chodzi tu o to, ze to małe dziecko było.
            Co do twojego sposobu, to fajnie, tylko ze jak ja wyprowadze to ona sama za
            chwile przyjdzie, juz to przerabiałam.
    • ariana1 Re: to moje, nie dam! 24.09.03, 22:40
      Ja obserwuję identyczne reakcje w piaskownicy. I zastanawiam się skąd takie
      zachowanie u dzieci, że swojego wiaderka nie da ,ale chętnie bierze cudze. Moja
      córka ma prawie 2 latka i na razie chętnie się dzieli. Zachęcam ją do tego
      zresztą, ale zachowanie innych dzieci szokuje mnie. Najgorzej jest gdy dziecko
      bawi się akurat czymś innym i moja córka dotyka jego leżącego rowerka. Dziecko
      natychmiast porzuca tę inną zabawę, pędzi z drugiego końca placu zabaw i wyrywa
      mojej córce rowerek. Ta stoi zszokowana , aż mi jej żal. Dziecko jeździ chwilkę
      po to ,żeby porzucić rower i zająć się czymś innym. Koszmar!
      • Gość: lola Re: to moje, nie dam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 23:00
        U mojej zaczeło sie jak miała jakies 3 lata, wczesniej tego nie było.Poza tym
        nie zawsze tak jest, jak dzieci do niej przychodza to daje te zabawki choc nie
        wszystkie, natomiast zabiera maluszkom, i tłumaczy mi ze one biora te zabawki
        do buzi i je obslinia- co moze i miało miejsce, ale nie da jej sie wytłumaczyc
        ze maluchy tak robia, w koncu to tez jeszcze dziecko.
    • Gość: paula Re: to moje, nie dam! IP: 213.17.162.* 24.09.03, 22:51
      Czasami widze takie zachowania u mojego 2,5 letniego synka, na szczescie raczej
      sporadycznie i nigdy nie bylo (odpukac) histerii z tego powodu. A sprawe
      zalatwiam w ten sposob, ze mowie synkowi: pozyc Kubusiowi autko, bo ty sie nim
      teraz nie bawisz, Kubus wie, ze to twoja zabawka i jak sie pobawi to ci odda. A
      ty zapytaj Kubusia czy mozesz wziac jego foremki(ktorymi sie w tej chwili nie
      bawi). Poki co skutkuje!
      Moze Ty, zapraszajac kolezanki corki zachec je, zeby przyniosly swoje zabawki i
      sie wymienialy (jesli bawia sie osobno) lub zabawki, ktorymi beda mogly bawic
      sie wspolnie (np. jedna ma lalke a druga przynosi do niej ubranka). Moze corcia
      Twoja nie ma takiego poczucia, ze cos jest jej niezaleznie od tego, czy ktos to
      wezmie na chwile do zabawy. Moze taki "handel wymienny" na chwile pomoze?
      Czego zycze i pozdrawiamsmile
      CZESC!
      • byhanya Re: to moje, nie dam! 24.09.03, 23:43
        robilam tak. jak moje dzieci nie pozwalaly sie bawic zadnymi(nawet takimi
        wybranymi do wspolnej zabawy) zabawkami z innymi goszczacymi dziecmi, to nikt
        nie mogl sie nimi bawic. dawalam wszystkim po cukierku, a od pokoju z zabawkami
        wara. dostawaly kredki i papier - bylo OK
        • Gość: lola Re: to moje, nie dam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 00:52
          Kurcze, tylko ze ona wcale nie chce sie nimi bawic.Schowa i tyle, a dzieci sie
          upominają.To wtedy kara dla nich, nie dla niej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka