m0nalisa
03.08.08, 16:43
dzis mam chyba pierwszy poporodowy zjazd.
rycze.
nie umiem sie dziecmi zajac. jak nie jedno to drugie. jedno poloze drugie cos
chce. jesc kupa bawic sie, zepsuc. zabrano mi wolnosc osobista.
chcialam prasowac, dwa ciuchy mati sie obudzil, zanim juz wkurwiona- trwalo to
chwikle zajelam czyms- micvhal glodny.
na jednego zla bo zelazko ciekawe i gadanie, odganianie, na drugiego zla bo
zarl pol godziny wczesniej.
a potem wyrzuty, w ogole mam faze ze mati do mnie nie lgnie mimo ze tluka mi
do lba ze to nieprawda a jak juz lezie to akurat cos robie i odganiam go. bo
wyolbrzymiam tylko te chwile kiedy musze go odstawic i skonczyc to co robie.
pojebana jestem- wiem.
zla matka