agatina8
03.09.08, 11:52
Witam zainteresowanych moim nieszczesciem....
Moje dziecko (obecnie 4,5 roku) w zeszlym roku poszlo do przedszkola.
Praktycznie caly rok byl z nim problem, bo nie sluchal i bil
dzieci....Teraz jest w innym, nowym przedszkolu i jest to samo...
Bylam u psychologa, zadnej diagnozy negatywnej. Na pewno nie
nadpobudliwy, moze ma problemy z adaptacja i dostosowaniem sie do
grupy. dodam, ze potrafi byc przemily, zwlaszcza u lekarza,
porozmawia, podziekuje , pozegna sie ladnie , super.
Wsrod dzieci czasami wpada w jakis nieposkromiony szal, czasami
potrafi sie ladnie bawic, jest grzeczny a sa dni (wiecej jest takich
dni), ze jest nie do zniesienia.
W domu takze roznie bywa, czasmi jest calkiem fajny i mysle, jaki
mam mile dziecko, a czasami daje popalic i smieje mi sie w nos
diableskim rechotaniem, doslownie rechocze jak diabel. Moze on
nawiedzony jest???????Wtedy kompletnie nie slucha, nie daje sie
ukarac, mam dosc.
Wczoraj dostal szlaban do konca dnia na bajki i telewizje za bycie
niegrzecznym w przedszkolu. Plakal pol godziny, ale nie ugielam sie.
Ciagle powtarza, ze chce byc grzeczny, zebym mu pomogla byc
grzecznym.
Rozmawiam z nim codziennie rano i wieczorem, tlumacze, prosze.
Jezeli ja nie moge sobie poradzic z czterolatkiem to co bedzie
pozniej???????????
Jezeli ktos ma jakies sugestie, propozycje naprawy, porady to prosze
sie wypowiadac.
Dziekuje wszyskim i pozdrawiam
Aga
PS. I mamy dzieci niebijacych czyt. grzecznych nie potepiajcie tych
dzieci bijacych i ich rodzicow, bo oni tez cierpia, a zwlaszcza
rodzice....zaufajcie mi.