Dodaj do ulubionych

Boze, mam diabla w domu!Pomocy

03.09.08, 11:52
Witam zainteresowanych moim nieszczesciem....
Moje dziecko (obecnie 4,5 roku) w zeszlym roku poszlo do przedszkola.
Praktycznie caly rok byl z nim problem, bo nie sluchal i bil
dzieci....Teraz jest w innym, nowym przedszkolu i jest to samo...
Bylam u psychologa, zadnej diagnozy negatywnej. Na pewno nie
nadpobudliwy, moze ma problemy z adaptacja i dostosowaniem sie do
grupy. dodam, ze potrafi byc przemily, zwlaszcza u lekarza,
porozmawia, podziekuje , pozegna sie ladnie , super.
Wsrod dzieci czasami wpada w jakis nieposkromiony szal, czasami
potrafi sie ladnie bawic, jest grzeczny a sa dni (wiecej jest takich
dni), ze jest nie do zniesienia.
W domu takze roznie bywa, czasmi jest calkiem fajny i mysle, jaki
mam mile dziecko, a czasami daje popalic i smieje mi sie w nos
diableskim rechotaniem, doslownie rechocze jak diabel. Moze on
nawiedzony jest???????Wtedy kompletnie nie slucha, nie daje sie
ukarac, mam dosc.
Wczoraj dostal szlaban do konca dnia na bajki i telewizje za bycie
niegrzecznym w przedszkolu. Plakal pol godziny, ale nie ugielam sie.
Ciagle powtarza, ze chce byc grzeczny, zebym mu pomogla byc
grzecznym.
Rozmawiam z nim codziennie rano i wieczorem, tlumacze, prosze.
Jezeli ja nie moge sobie poradzic z czterolatkiem to co bedzie
pozniej???????????
Jezeli ktos ma jakies sugestie, propozycje naprawy, porady to prosze
sie wypowiadac.

Dziekuje wszyskim i pozdrawiam
Aga

PS. I mamy dzieci niebijacych czyt. grzecznych nie potepiajcie tych
dzieci bijacych i ich rodzicow, bo oni tez cierpia, a zwlaszcza
rodzice....zaufajcie mi.
Obserwuj wątek
    • brookeforrester Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 03.09.08, 12:53
      przepraszam, a Ty bijesz Malego? bo jesli tak, to widze przyczyne jego zachowania.
      • tuberosa77 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 03.09.08, 19:40
        A ja czasem moją córkę klepnę w pupę jak już nie daję rady. A Ty
        jakaś nawiedzona jesteś??? Czy masz w domu flegmatyka i dziecko
        spokojne? Jak nie pomagają tłumaczenia przez 30 min, dziecko nie
        chce się ubrać, ucieka a muszę właśnie wyjść do pracy to klepnę w
        pupę na otrzeźwienie i zawsze działa. Wnerwiają mnie opinie ludzi,
        którzy fanatycznie dyskryminują osoby klapsujące i nazywają to
        biciem. Jeśli masz czas na grzeczne tłumaczenie dziecku przez 2
        godziny, że czegoś tam nie wolno, to szczerze zazdroszczę. Ja to
        nazywam wychowaniem bezstresowym. Efekty dostrzegam na ulicy. I mam
        w nosie opinie świętych krów, ze to jest bicie albo katowanie,
        śmieszy mnie popadanie w skrajność.
        • betty842 tuberosa77 03.09.08, 21:01
          >Jak nie pomagają tłumaczenia przez 30 min, dziecko nie
          > chce się ubrać, ucieka a muszę właśnie wyjść do pracy to klepnę w
          > pupę na otrzeźwienie i zawsze działa. Wnerwiają mnie opinie ludzi,
          > którzy fanatycznie dyskryminują osoby klapsujące i nazywają to
          > biciem. Jeśli masz czas na grzeczne tłumaczenie dziecku przez 2
          > godziny, że czegoś tam nie wolno, to szczerze zazdroszczę. Ja to
          > nazywam wychowaniem bezstresowym. Efekty dostrzegam na ulicy. I
          mam
          > w nosie opinie świętych krów, ze to jest bicie albo katowanie,
          > śmieszy mnie popadanie w skrajność.



          Myślę dokładnie tak samo!!!Naczytałam się mnóstwo na ten temat w
          wątku pt.Uderzyłam córkę.Poprostu śmiać mi się chce jak te wszystkie
          mamusie wysyłają biedną kobiecinę do psychologa,bo nie radzi sobie z
          emocjami,jak to powinna córce tłumaczyć i duzo rozmawiac,ble,ble
          ble.Na co ten swiat zszedł...
          • marychna31 Trzeba było sobie kupić worek treningowy 08.09.08, 15:20
            Trzeba było sobie kupić worek treningowy a nie rodzić dziecko. Obie
            w swych wypowiedziach jesteście agresywne i poprostu chamskie. To
            bardzo pasuje do przemocy fizycznej jaką stosujecie wobec swoich
            dzieci ( a może nie tylko wobec dzieci...).

            W waszym przypadku rada z udaniem się do specjalisty jest jak
            najbardziej uzasadniona. Niepotrzebnie uważacie taką propozycję za
            inwektywę. To poprostu dobra rada. Naprawdę szkoda czasu na
            wypisywanie na forum obelg w stylu "święte krowy". O wiele lepiej
            ten czas poświęcić na pracę nad sobą.
      • aduerin Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 22.09.08, 16:45
        Boze, jaki ty fanatyk jestes! Miliony ludzi wyrosly na ludzi
        dostajac klapa w dziecinstwie. Przepraszam, a Tobie nigdy nikt klapa
        nie przylal? Bo mni i owszem, a w niczym mi to nie zaszkodzilo.
        Wrecz przeciwnie, klaps uswiadamia dziecku ze przeholowalo, ze
        posunelo sie za daleko i pora sie opamietac. Do rangi paranoi urasta
        walka z dzieckiem np przy pomocy supernianiowego karnego jeza, kiedy
        przez 2 godziny sila i przemoca!!! rodzic sadza dzieciaka na jeza,
        ono ucieka, rodzic z powrotem i tak w kolko. Zareczam ci, ze co
        bardziej charakterne dziecko potrafi tak dobra godzine, i to dopiero
        jest upokarzajaca metoda. Katujesz dziecko psychicznie dotad, az z
        placzu i zmeczenia padnie i odsiedzi ci te 5 min na jeżu i wtedy
        jest super wychowanie. Klaps w pupe jest fe. Co za czasow
        doczekalismy...
    • agnieszkam_s Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 03.09.08, 13:13
      Myślę,że od słów (rozmowy), trzeba przejść do czynów.
      Forma nagród i kar (ale właśnie nie cielesnych) powinna zrobić swoje.
      Więcej cierpliwości (oooo, sama wiem, że to trudne) - inaczej zrobi
      po swojemu i będzie Cię miał - za przeproszeniem - w pompie. wink

      Może też niech specjaliści nie diagnozują chorób u Twojego dziecka
      tylko uczą podejścia i reakcji w określonych sytuacjach - czyli nie
      dziecko, a Ty powinnaś się poradzić psychologów.
      Powodzenia.
      • agatina8 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 03.09.08, 13:32
        Ja nigdzie nie napisalam, ze go bije...wprost przeciwnie wiedzac
        czym to grozi unikam
        Na poczatku nie uderzylam go wcale,bardzo dlugo, zreszta do 3 roku
        zycia byl grzeczny, wiec nawet nie bylo potrzeby.Zaczal popychania w
        przedszkolu, wczesniej tego nie robil...
        Ostatnio, tak, niestety po uprzedzeniu kilkakrotnym, ze dostanie
        klapa dostaje go.
        Raczej stosuje kare siedzenia w pokoju, nieogladania telewizji itd.
        Sytuacja u niego sie pogorszyla, gdy "skumcial" sie z agresywnym
        kolega w przedszkolu, najpierw byli para a potem synek zaczal sie go
        bac.
        Teraz z nim nie chodzi, ale agresje przeniosl do nowego miejsca.
        Mysle, ze mimo wszysko nie brakuje mi cierpliwosci, tylko ILE TRZEBA
        CZEKAC NA EFEKT!???
        To mnie przeraza, niby rozumie co do niego mowie, a potem robi
        swoje....
        • eny79 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 03.09.08, 19:10
          To jest jeszcze małe dziecko, rozumie proste zalezności: czyn-kara,
          czyn -nagroda.
          Mysle ze przyjeła bym na twoim miejscu kilka założeń/działań
          1. Zaakceptowac fakt ze klapsy tylko pogarszają sprawe agresji. On
          widzi ze Tobie wolno kogos bić, wiec musisz kategorycznie przestac i
          nawet powiedziec mu ze go wiecej nie uderzysz, bo to strasznie
          brzydko. Jesli jednak to sie jeszcze kiedys zdarzy to go
          najzwyczajniej w świecie przeproś.
          2. Dla dziecka najdotkliwszą karą jest brak uwagi. Każde
          nieposłuszeństwo (po słownym ostrzeżeniu "Tak sie nei robi. Tak jest
          brzydko. Jesli jeszcze raz..., to cie wyprowadze z pokoju, itp.)karz
          izolacją młodego , az do momentu w którym nie przeprosi za swoje
          zachowanie lub nie zrobi tego czego oczekujesz.
          3.Pogadaj z przedszkolankami, jakie one stosują metody i poproś zeby
          ostrzegały/karały chwilowa izolacją kazde złe zachowanie.
          4. W miare mozliwości zapewnij mu dużo ruchu. W tym wieku chyba
          pierwszy raz wysiewa sie chłopcom testosteron, on sie musi jakos
          rozładować.
          5. To nie żart: ogranicz cukier. wiele badan wskazuje ze dzieci
          nadpobudliwe (w szerokim pojęciu) łagodnieja po wyelimowaniu cukrow
          prostych z jedzenia.
        • owocoskala Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 06.09.08, 08:18

          > Ja nigdzie nie napisalam, ze go bije...wprost przeciwnie wiedzac
          > czym to grozi unikam
          Myślę że jesteś niekonsekwentna, co widać nawet po twoim poście, nie
          bijesz ale jednak bijesz i to z rozmysłem. Dziecko jest jeszcze
          małe, bicie mu pewnie przejdzie ale wymaga konsekwencji w karach.
    • aalikan Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 03.09.08, 23:47
      Witaj
      Wyglądasz na zdesperowaną i z pewnością nie można Tobie zarzucić braku troski. Sama wierzę w mądrą dyscyplinę,a niekoniecznie kary, które maluch nie do końca kojarzy z przewinieniami(zwłaszcza po jakimś czasie) Ilu rzeczy można mu w końcu zabraniać. Temat rzeka, a istotne są szczególy.
      polecam więc książkę: Jak mówić żeby dzieci nas słuchały , jak słuchać żeby dzieci do nas mówiły-Faber, Mazlish.Dla mnie objawienie (także zawodowo) albo zapraszam na warsztaty:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=84192518
      • biala110 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 07:17
        Hej
        Mój syn Mikołaj obecnie 7 lat to taka sama bajka. Rozkładałam ręce.
        Tłumaczenie nic nie pomagało, klapsy również. Gdy chodził do
        przedszkola z zachowaniem był duży problem. Mikołaj nie bił się z
        kolegami ale nie słuchał przedszkolanki i nie reagował na polecenia.
        Przestała go karać ale nagradzać za dobre zachowanie. Porozmawiałam
        z Mikołajem, że jak będzie grzeczny i pani przedszkolanka to
        potwierdzi to pójdziemy coś kupić np: Kindera, jakieś fajne kartki z
        bohaterami z bajek. Zawsze przy odbieraniu z przedszkola przy nim
        pytałam się pani. Muszę powiedzieć że zauważyłam poprawę.
    • ruminacja Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 07:53
      Nazywanie dziecka diabłem zdradza, ze jest chyba coś nie tak... niekoniecznie z
      dzieckiem (przepraszamsmile Masz kochanego synka który czasem nie wie jak
      spożytkować swoją energię.Z tego co piszesz-chyba masz fajny sposób na
      postępowanie z synkiem -rozmawiasz, szukasz z nim porozumienia....ja bym jeszcze
      postarała się może o jakieś zajęcia dla rozładowania energii-sportowe np. Skoro
      bije można starać się mu pokazać w jakich sytuacjach używanie siły może być
      dobre i na miejscu (właśnie sport)albo ustalić co ma robić kiedy chce mu się być
      niegrzecznym, starać się te sytuacje nazwać i ustalić czy nie jest to np.
      reakcja na coś konkretnego. Pozdrawiam i proszę nie mów o nim diabeł!smile
    • gika_gkc Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 08:50
      agatina8 napisała:


      > W domu takze roznie bywa, czasmi jest calkiem fajny i mysle, jaki
      > mam mile dziecko, a czasami daje popalic i smieje mi sie w nos
      > diableskim rechotaniem, doslownie rechocze jak diabel. Moze on
      > nawiedzony jest???????Wtedy kompletnie nie slucha, nie daje sie
      > ukarac, mam dosc.

      to ja Ci powiem tak, u nas było podobnie - Mały wpadał czasem w
      takie ataki, że zachowywał się jak na jakimś haju i nie było z nim
      kontaktu - ja mogłam mówić, a on i tak sie rzucał, rechotał jak
      jakiś opętany
      podczas jednej z wizyt u alergologa lekarka zapytała o jego
      zachowanie i zasugerowała, żeby odstawić produkty spożywcze
      zawierajace barwniki - czyli wszystkie kolorowe słodycze, kisiele
      galaretki, budynie, cześć jogurtów, żółte sery, itp
      dostaliśmy listę 5 barwników, które mogą powodować nadpobudliwość i
      agresję u dzieci
      po tygodniu takiej diety miałam ZUPEŁNIE INNE DZIECKO W DOMU -
      trudno mi było w to uwierzyć, zrobiłam więc eksperyment, znowu
      zacząłam podawać jogury i serki z barwnikami i po kilku dniach Mały
      znowu szalał
      trzymamy więc diętę już ponad 3 miesiące i jest o niebo lepiej
      owszem czasem się wściek i złości, ale nie ma to nic wspólnego z tym
      co było, tzn można nad nim zapanować i do niego dotrzeć

      jeśli chcesz mogę Ci na priva wysłać listę z opisanymi barwnikami,
      którą dostałam od lekarza
      • agatina8 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 10:35
        Witaj Gika,
        chetnie poczytam na ten temat.Prosze wyslij mi ta liste produktow.
        Musze jednak stwierdzic, ze maly ma raczej sromna diete, oprocz
        normalnego jedzenia, czyli mleka, chrupkow kuk, ryb, mieska, SERA,
        masla, pieczywa, warzyw (buraczkow i ziemniakow...)jajek, sokow i
        owocoe nie jada kisieli, galaretek raczej czekolade i gumy do zucia
        w malej ilosci, wiec nie ma duzo slodyczy w diecie...
        Ma mlodszego brata i czasami patrzy na mnie z daleka mierzac
        reakcjie i bije malucha po glowie (nie mocno, ale zawsze) bo wie,
        ze sie zdenerwuje i nie pomaga upomnienie, musze tam podejsc i ostro
        zabronic.
        Ciezkie jest zycie matki miotakacej sie pomiedzy glebokim uczuciem
        do dziecka i obawami o jego zachowanie.....
        Pozdrawiam wszystki zyczliwe kobiety na tym Forum i dziekuje za
        wskazowki, zadnej nie zbagatelizuje....
        Aga
        • gika_gkc Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 10:39
          zaraz wyślę Ci mejla smile
          • aalikan Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 10:51
            duzo się mówi o zdrowym żywieniu< u nas też była różnica po przestawieniu na
            kasze i warzywa zamiast mlecznych i słodkich potraw>
            piszesz o młodszym brzcie < to może być częśc tajemnicy
            być może twój starszy smyk nie radzi sobie z uczuciami i nowa sytuacją> pomaga
            przeznaczenie czasu na specjalne sam na sam< podkreslanie jego wartosci<
            grzecznych momentów< czasem warto przeoczyc psotę tzn nie karac tylko stanowczo
            upomniec (tak sie nie robi itp) i zwrocic uwage na cos dobrego< powspominac
            grzeczne momenty itp
            ostatnio w napadzie zlosci zaczelam zachwycac sie jak corcia wysoko podskakuje i
            ona w ogole zapomniala o awanturze i zaczela zachwycona skakac i wolać bym
            patrzyla> po prostu chciala uwagi a nie zawsze potrafi o to poprosic wprost (tak
            jak zonka co chce uwagi męza i zaczyna awanture o nic_znacie to?)
          • baz12 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 10:55
            Proszę też o listę tych produktów. Mój mail: baz12@interia.pl
            • aga.z9 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.09.08, 13:37
              jeśli mogę to tez bardzo proszę o taka listę, mam w domu podobny egzemplarz 4,5
              latki ale o płci żeńskiej smile mój adres zajawka@op.pl
              • sylwi1975 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 05.09.08, 02:31
                Ja też bardzo proszę o tę listę.Mój 6-cio latek też nie należy do
                najgrzeczniejszych niestety.Chciałabym mu pomóc.Mój adres:
                sylwi1975@gazeta.pl
                Pozdrawiam
          • stypkaa Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 05.09.08, 09:10
            Ja też poproszę o listę tych produktów powodujących nadpobudliwość
            stypkaa@gazeta.pl
            Wielkie dzięki!!
      • persyda Re: do gika_gkc 04.09.08, 23:20
        Witam. Ja również poproszę o listę tych wstrętnych barwników...Na
        adres monir@op.pl

        Dziękuję
      • sunshine_on cd.. 06.09.08, 04:29
        czesc Gika, czy moglabys mi przeslac liste tych barwnikow, chetnie
        bym sprobowala moze i nam pomze odstawienie ich.
      • www_szkodliwejedzenie_pl Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 04.05.17, 06:53
        Na pewno dorzuciłbym jeszcze cukier.
        I według mnie to dużo większy problem niż barwniki.
    • neomia Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 05.09.08, 08:09
      Na zachowanie twojego synka wpływa kilka czynników: wiek, trudności z adaptacją
      w przedszkolu, odrzucenie, sytucja w domu. Dzieci w okresie około 4 roku zycia
      wydają różne denerwujące nas dźwięki. Ot taki ertap rozwoju.
      Zacznij od jasnego systemu nagradzania każdego najmniejszego pozytywnego
      zachowania. Zaangażuj w proste prace domowe, by poczuł się ważny i dostrzeżony.
      Może jakieś zajęcia sportowe, gdzie synek wyładuje nadmiar energii. Czy w
      przedszkolu jest psycholog?
      W tym wieku nie ma co za długo tłumaczyć, że dziecko źle postąpiło. Reprymenda
      musi być krótka. Nazywaj uczucia które czujesz, gdy twój synek jest cudowny jak
      i nieznośny.Ignoruj diabelski śmiech - prowokuje ciebie i sprawdza granice. To
      ty musisz pomóc stać się innym, nauczyć rozładowywać emocje. Myśl o synku, że
      jest cudownym dzieckiem.
      • ania999958 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 05.09.08, 12:41
        JA też poprosze o tą listę.Mój 6 letni syn też ma problemy
        wychowawcze.Mój mail czarna119@op.pl
        Dziekuje
        • ania999958 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 05.09.08, 13:54
          JA też mam za swoje z moim 6 latkiem.Najgorsze to jest w
          przedszkolu.Po prostu są z nim problemy wychowawcze.A to sypie
          piachem w piaskownicy.Mało tego to patrzy z premedytacją Pani w oczy
          i sypie.Zaczyna pyskować do niej nawet.Po kilka razy Pani prosi on
          przeprasza a po jakimś momencie robi swoje.Wiele jest uwag co mnie
          boli.W domu jest podobnie.Jest żywy ,ruchliwy,wszystko w około go
          interesuje.Jest z drugiej strony bystry ,sprytny ma dobrą
          pamieć.Pomimo że jest tAKI w przedszkolu to zawsze mimo wszystk zna
          tego co się uczą,pamieta,powtarza co sie działo.Ma też swoje
          schizy.Często jak zauważyłam już sama gdy daję mu prawo wyboru
          czegoś tam on po chwili dostaje "głupiego rozumu"i nie wie co ma
          zrobić-jaką decyzję podjąc.Jak tylko nie załagodzę szybko i nie
          podejmę decyzji sama widze że może dojść do warjacji.On wtedy tak
          jakby gubi się i nie wie co ma zrobić.Zauważyłam że przy mężu jest
          jakby bardziej konkretny tzn.jego się bardziej boi niż mnie bo
          np.jak zamknę go w pokoju za złe zachowanie to potrafi wyć walić w
          drzwi pomomo że wchodze i mówię by tego nie robił .Mąż powie raz
          góra dwa i jest cichszy.Ale ogólnie jest mało
          posłuszny,uparciuch.Też zastanawiam się czy to jakieś zaburzenia czy
          taki z niego charakterek...
    • gika_gkc barwniki - wklejam tu 06.09.08, 06:39
      jakie:

      E 102 tartrazyna
      E 104 żółcień chinolinowa
      E 110 żółcień pomarańczowa
      E 123 amarant
      E 122 azorubina
      E 124 czerwień koszenilowa
      E 129 czerwień Allura AC

      i co mogą powodować

      E 102 Astma, pokrzykwa, zapalenie skóry, katar, trudności z
      koncentracją, swędzenie warg, jezyka, nadpobudliwość, bezsenność,
      dezorientacja.
      E 104 Pokrzywka, astma, nadpobudliwość.
      E 110 Katar, bóle brzucha, nadpobudliwość.
      E 123 Pokrzywka, katar, kancerogenny.
      E 122 Astma, nadpobudliwość,
      E 124 Astma, katar, pokrzywka, nadpobudliwośc, kancerogenny.
      E 129 Nadpobudliwość, katar, kancerogenny.

      wszystkie słodycze kolorowe - cukierki, lizaki, gumy, żelki,
      galaretki, kisiele, budynie, desery itp
      są w wielu jogurtach i serkach kolorowych, w żółtych serach sokach
      napojach, czasem w wędlinach

      na poczatek radzę czytać wszystkie ulotki - szybko nabiera się
      wprawy co można, a co nie

      nadpobudlwiości służy też nadmiar cukru w diecie
    • przemkowa.bi Bo sie dziecku na wszystko pozwala 07.09.08, 17:15
      Nauczyciele boja sie zareagowac bo mamusia zaraz przyjdzie i narobi
      zamieszania i potem mamy skutek taki ze inne dzieci cierpia Nie ma
      rygoru w domu to sie dziecku wydaje ze wszystko mu wolno i potem
      przenosi to na szkole, przedszkole
      Dawniej nauczyciel to byl autorytet, dzieci mialy szacunek do
      nauczyciela rodzica a przy takim podejsciu wychowujemy dzieci-
      mieczaki, Dziecko z 1 , 2 klasy do szkoly samo nie idzie tylko
      rodzic podwozi smile i jescze plecak niesie
      • owocoskala Re: Bo sie dziecku na wszystko pozwala 08.09.08, 08:11
        > Dawniej nauczyciel to byl autorytet, dzieci mialy szacunek do
        > nauczyciela rodzica a przy takim podejsciu wychowujemy dzieci-
        > mieczaki
        Nu, kiedyś to były wspaniałe czasy, jeszcze moja znacznie młodsza
        koleżanka została przez wychowawczynię zbita kijem gdzieś na wsi jak
        uciekła z przedszkola. A teraz.... świat zwariował, piewszoklasistów
        się odporowadza do szkoły, mało tego 2-klasistów też,
        zgroza :roll: big_grin
        • agatina8 Do Przemkowa 08.09.08, 10:19
          No tak, zgryzliwa uwaga nie znajacej tematu i problemu.
          posluchaj, ja nie robie awantur w przedszkolu, wprost przeciwnie,
          codziennie pytam jak bylo, stosuje kary jezeli byl niegrzeczny, nie
          na wszysko pozwalam. Sugeruje nauczycielom konsekwencje i stosowanie
          kar.
          Pewnie nie masz dzieci, a jezeli masz to albo masz szczescie i ci
          sie ziolko nie trafilo.
          I zlosliwie zycze cie zebys miala w przyszlosci takie dziecko i
          takie problemy (moze nabierzesz pokory)
          • doraj Re: Do Przemkowa 12.09.08, 20:12
            Agatina jestem z Tobą, bo mam dokładnie to samo w domu.
            Mój synek (4,5 lat), po wakacjach stał się bardzo nieznośny. Jeśli
            tylko coś jest nie po jego myśli dostaje ataków histerii. Wrzeszczy,
            kopie, bije, przezywa.... W przedszkolu wdaje się w bójki.
            W poniedziałek idę do psychologa, bo nie umiem sobie poradzić z tymi
            zachowaniami. Rozmowy i tłumaczenia nic nie pomagają.
            • iwonp A kara i dyscyplina to cos zlego 12.09.08, 22:39
              Moze zamiast psychologa wezniecie sie za wychowanie dzieci bo kara i
              dyscyplina nikomu nie zaszkodzila a klaps w tylek tez mu psychiki
              nie zrujnuje a moze dzieciaka wychowa - przeciez to karygodne zeby
              taki jeden z drugim normalne dzieci bil a mamy jeszcze pretensje
              maja ze ktos im uwage zwrca bo one pokrzywdzone
              • agatina8 Re: A kara i dyscyplina to cos zlego 14.09.08, 13:53
                Kobieto Iwonp,
                bardzo Cie prosze przeczytaj moje wypowiedzi i zastanow sie co
                piszesz.
              • kag73 do iwonp 19.09.08, 18:22
                no wybacz, iwonp, jak mozna mowic i tlumaczyc dziecku, ze nie wolno
                bic a samemu dawac klapsa w tylek.
                W koncu my jestesmy dla dzieci wzorcami do nasladowania.
                Dzieci sa rozne i ich reakcje na bicie tez, niektore daja sie
                zastraszyc i sa posluszne a inne reaguja agresywnie i bicie nie
                przynosi pozadanego efektu, wrecz przeciwnie, pogarsza sytuacje.
                I nigdy nie mow nigdy, w zyciu roznie bywa i moze sie zdarzyc, ze
                Twoje dziecko kiedys bedzie agresywne i wtedy zobaczysz i poczujesz
                jak to jest.
                Klaps nie ma nic wspolnego z dyscyplina i kara, bo jest konsekwencja
                zupelnie nielogiczna.
    • hankam Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 15.09.08, 22:58
      Zupełnie, jakbym czytała o moim dziecku.
      Alergia może być przyczyną. Przyczyną może być za dużo słodyczy
      (należałoby je zastąpić miodem i cukrem z owoców).
      Rozważ jeszcze nadwrażliwość na bodźce - my przez to przeszłyśmy, ja
      i moja córka - wcześniak. Terapia SI jest pomocna w takim przypadku.
      Przyczyn może być wiele, musisz wytropić tę właściwą.
      Może się nawet okazać, że wcale nie jesteś złą i nieudolną matką wink
    • jakw Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 20.09.08, 11:36
      Jak diabeł, to wezwać księdza z wodą święconą wink
      Tak na serio: w którymś poście pisałaś, że do 3 roku życia była
      grzeczny, w innym, że ma młodszego brata. Być może ma to związek?
      Być może mały odkrył, że jedynym sposobem zwrócenia na siebie uwagi
      rodziców, babć itp jest ... bycie niegrzecznym. ( "Bo mały taki
      malutki, a ty jesteś już duży i możesz mu ustąpić"wink. Jeśli jeszcze
      poszedł do przedszkola, a młodszy został z mamą czy babcią w domu
      to już jest pewnie z jego punktu widzenia totalna represja.
      Zrozumiałe jest, że przy młodszym dziecku masz mnóstwo roboty, ale
      poświęć starszemu codziennie trochę czasu tylko i wyłącznie dla
      niego. Być może będzie to wymagało zaangażowania jakiejś opieki dla
      młodszego, ale 4,5-latek na pewno tego potrzebuje. A co robisz jak
      jest grzeczny? Dajesz mu gapić się w telewizor... No właśnie.
      Po "Wczoraj dostal szlaban do konca dnia na bajki i telewizje" można
      sądzić, że tej telewizji ogląda sporo. Jakie bajki ogląda? Pewnie w
      większości z nich miś wali zająca w głowę, a zając skacze po mrówce.
      Takie rzeczy też mają wpływ na zachowanie. Ja bym wogóle telewizję
      ograniczyła do dobranocki. Lepiej wyjdźcie na dwór - niech się
      wyszaleje. A codzienne trucie nt dobrego zachowania pewnie nic nie
      da. Owszem, jeśli młody wykazuje się niedopuszczalnym zachowaniem
      (np. bicie młodszego) niech np. sobie posiedzi na "ławce kar". Na "
      rechoty" staraj się nie reagować. Jak zobaczy, że cię to nie
      wzrusza, sam stwierdzi, że nie warto marnować energii. Karanie za
      zachowanie w przedszkolu zostawiłabym paniom (niech go sobie w kącie
      stawiają) - ty go możesz za dobre zachowanie tam nagradzać - ale nie
      telewizją, tylko twoją (waszą - tatę pewnie chłopaki mają?) uwagą.
      Może np. w nagrodę za dobre zachowanie przez 5 dni pójdziecie sobie
      w weekend do cyrku?
    • kicia031 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 22.09.08, 12:06
      ADHD.
      On chce sie zachowywac dobrze, ale nie umie i sam ci o tym mowi.
      Szukaj pomocy specjalistow.
      • agatina8 Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 22.09.08, 15:19
        ADHD nie ma, bylismy u psychologa, ponadto potrafi byc mily i
        grzeczny, nie szaleje ciagle.
        No wlasne, bajki. telewizji rzeczywiscie to oglada niewiele, raczej
        sa to bajki typu:
        auta, klub myszki miki, swinke pepe, czyli raczej lagodne.
        Fakt, po przedszkolu malo ma organizowanych rzeczy, wracamy i ja w
        sumie wpadam w rytm zajec domowych.Czasami szukam czas dla niego i
        np ukladamy puzzle, albo bawimy sie w sklep, lub klocki lego.
        Mam jednak dobra wiadomosc, ponoc w przedszkolu jest lepiej, moze to
        efekt lagodniejszego podejscia Ojca do dziecka wink
        Pozdrawiam wszystki mamy!
    • morekac Re: Boze, mam diabla w domu!Pomocy 23.09.08, 17:51
      Pytałaś dlaczego bije? Czy umie w inny sposob wyrazić swoje
      frustracje czy o cos poprosić? I czy wie, co to znaczy być
      grzecznym?
      I moze powinnas go nagradzać za dobre zachowanie, a nie karać za
      złe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka