buzka25
19.09.08, 18:39
mam dwulatka, ktory jest ze mna w ciagu dnia, o 16 wraca maz, jak juz tylko
mały widzi ze ja wychodze z pokoju (zamykamy drzwi zeby nie wylecial prosto na
schody),zreszta jak juz czuje ze wychodze to sie krzywi, mazgai sie, placze,
wyje itp. maz wtedy kazuje mu sie połozyc na wersalke, na podusie i przestac
tak robic bo mama zaraz przyjdzie. jak juz mu przejdzie to wstaje i zamiast
pobawic sie idzie do mnie,klei sie, wyłazi na kolana, itp. ja rozumie ze to
moze byc przejsciowe , ale ja juz nie daje rady, bo za kazdym razem tak jest,
mały powtarza "bojim sie"a ja sie pytam czego? a ona "taty".. No ale maz nic
zlego mu nie robi, nie bije, bawi sie z nim, wygłupia, wiec juz nie wiem co
robic zeby te reakce sie nie pojawiały, no bo rozumie gdyby mial zostac przy
obcej osobie, ale ze przy tacie....