Dodaj do ulubionych

maminsynek, masakra

19.09.08, 18:39
mam dwulatka, ktory jest ze mna w ciagu dnia, o 16 wraca maz, jak juz tylko
mały widzi ze ja wychodze z pokoju (zamykamy drzwi zeby nie wylecial prosto na
schody),zreszta jak juz czuje ze wychodze to sie krzywi, mazgai sie, placze,
wyje itp. maz wtedy kazuje mu sie połozyc na wersalke, na podusie i przestac
tak robic bo mama zaraz przyjdzie. jak juz mu przejdzie to wstaje i zamiast
pobawic sie idzie do mnie,klei sie, wyłazi na kolana, itp. ja rozumie ze to
moze byc przejsciowe , ale ja juz nie daje rady, bo za kazdym razem tak jest,
mały powtarza "bojim sie"a ja sie pytam czego? a ona "taty".. No ale maz nic
zlego mu nie robi, nie bije, bawi sie z nim, wygłupia, wiec juz nie wiem co
robic zeby te reakce sie nie pojawiały, no bo rozumie gdyby mial zostac przy
obcej osobie, ale ze przy tacie....
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: maminsynek, masakra 20.09.08, 03:48
      Moja corka przechodzi przez takie okresy co jakis czas. Czasami
      przed choroba, czasami podczas okresu gwaltownego wzrostu, czasami
      jest to zwiazane z jakims stresem gdzies-tam (nawet bardzo dawnym i
      przez nas niezauwazonym). Mama jest po prostu najbezpieczniejsza
      osoba na swiecie, jedynym 100% pewnikiem, najlepiej pachnie,
      najlepiej brzmi - jest uosobieniem tego co najlepsze.

      "Masakra" sa boczacy sie z tego powodu rodzice...
      • kotkowa1 Re: maminsynek, masakra 20.09.08, 09:09
        ik_ecc napisała:

        >> "Masakra" sa boczacy sie z tego powodu rodzice...

        albo trolle po prostu. przeciez to wymyslona historia
        • symplegada Re: maminsynek, masakra 20.09.08, 11:43
          Dlaczego wymyślona? U mnie jest to samo, synek (3 lata) rozpacza
          prawie przy każdym moim wyjściu, mówi, że nie chce taty, nie kocha
          taty - a gdy wyjde uspokaja się i z powrotem "kocha tatę". Taki
          charakter, taki wiek (córka też przez to przechodziła), oczywiście
          im większe zaangażowanie ojca w codzienne obowiązki i wychowanie,
          tym łatwiej rozwiązać problem.
    • sir.vimes to ten sam mąż co wściekł się, że dziecko 20.09.08, 12:11
      było na spacerze w deszczowy dzień?

      • buzka25 Re: to ten sam mąż co wściekł się, że dziecko 21.09.08, 19:15
        tak, to ten sam mążsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka