Dodaj do ulubionych

3 latek u lekarza- koszmar

25.09.08, 23:31
no może nie koszmar ale jak tak dalej bedzie to niedługo koszmarem
bedzie każda wizyta u lekarza. syn idzie do lekarza bez problemu ale
za nic w świecie nie da się zbadać, wierci się, odpycha, płacze, nie
mozna mu zajrzeć do gardła. ostatnio pojechaliśmy na testy
alergiczne 50 km a on nawet dotknąć się nie pozwolił, o zrobieniu
testów nie było mowy, żadne obietnice na niego nie działały,
zrezygnował nawet z sali zabaw byle dać mu spokój.
teraz bardzo rzadko chodzimy do lekarza ale był czas, że strasznie
chorował i bywaliśmy nawet kilka razy w tyg.
co mam zrobić żeby moje dziecko zachowywało się u lekarza
spokojniej?
dodam, że naprawdę dużo rzeczy rozumie i raczej jest grzecznym
dzieckiem.
Obserwuj wątek
    • nelka100 Re: 3 latek u lekarza- koszmar 26.09.08, 07:32
      Rozumiem cię doskonale, bo sama przechodziłam przez to samo. Córka
      bardzo często chorowała i w rezultacie częstych wizyt u lekarza po
      pewnym czasie za nic w świecie nie dawała się zbada. musieliśmy jej
      wyciąc trzeci migdał i podciąc gardłowe a ta buzi do badania nie
      chciała otworzyc. Wszystko skończyło się kiedy na badaniu słuchu nie
      chciała założyc słuchawek i strasznie sie darła przeszkadzając
      innym. Nagle jeden z panów przeprowadzających to badanie tak się na
      nią wydarł, że usiadła i bez mrukniecia wykonywała wszystkie
      polecenia. Było mi jej strasznie żal ale koszmar się skończył i
      teraz jak idziemy do lekarza a ona zaczyna marudzic to jej mówię,że
      zawołam "tego pana" i to na nią działa.
    • alabama8 Re: 3 latek u lekarza- koszmar 26.09.08, 09:47
      Bo to trzylatek, za jakiś czas będzie już tylko lepiej. Mój syn
      przez pierwsze 4 lata życia ciężko chorował, przeszedł "traumę"
      szpitalną kiedy pielegniarki wykonywały zabiegi na siłę i w
      pośpiechu. Pobranie krwi to była tragedia, sześć osób nie dawało
      sobie rady żeby go przytrzymać, a trzeba było. Nawet wypracowałam
      sobie sposób - po prostu kładłam młodego na kozetkę i w miarę
      delikatnie przygniatałam go całym ciałem.
      A potem gdy miał 4 lata musiałam go zaszczepić i spodziewałam się
      kolejnej awantury. Miałam zamiar skłamać że idziemy na zwykłe
      badanie, ale w końcu doszłam do wniosku że nie będę go okłamywać.
      Uprzedziłam o szczepieniu, obiecałam wymarzony prezent - który
      pojechał z nami w torbie i miał być wręczony po szczepieniu. Był
      lekki strach, lekko drżąca bródka ale wytrzymał, nie poryczał się,
      nie robił awantur i okazało się że nie taki diabeł straszny.
      Twojemu też przejdzie, wyrośnie, zmądrzeje.
    • pajesia Re: 3 latek u lekarza- koszmar 26.09.08, 11:29
      opowiedz dziecku co go może czekać na wizycie u lekarza. /tak jak moja
      przedmówczyni - opowiedziała w końcu dziecku co się może zdarzyć, wręczyła
      nagrode i nareszcie było spokojnie.
      Swoim dzieciom (bliźnięta wcześniaki) zawsze opowiadałam co będzie - okulistki
      się ze mnie jak miesięczniakom opowiadałam: a teraz będą kropelki, a teraz
      będzie nieprzyjemne badanie i mama z drugą panią będzie je trzymać nieruchomo -
      a to doprawdy bardzo nieprzyjemne dla dziecka badanie było - uwierz mi = dużo
      mniej płakały niż inne dzieci, czy też jak jednego nie uprzedziłam co go spotka.

      teraz chłopaki są idealnymi pacjentami: świetnie współpracują z lekarzami. Ci co
      ich nie znają, są w ciężkim szoku, że trzylatki tak chętnie pozwalają się
      zbadać. ba, jak jeden jest chory i jest osłuchiwany stetoskopem, a drugi jest
      zupełnie zdrowy - to jest wielkie nieszczęście dla tego zdrowego.... bo on Nie
      jest badany...
      • znowuniedziela Re: 3 latek u lekarza- koszmar 26.09.08, 12:46
        NOrmalne to jest z reguły!!
        U nas to minęło dopiero gdy Synek poszedł do szkoły i zaczęły sie
        wspólne badania u lekarzy sportowych z reszta klasy-tem nie wypadało
        wrzeszczec wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka