Trudne dziecko - co robić? Pomocy !

28.09.08, 14:37
Witam,
mój (drugi) syn niedawno skończył rok. Od urodzenia nie przespał
ładnie ani jednej nocy. Najpierw było karmienie co 1,5 godziny,
następnie koszmarne kolki i ryk przez godzinę w nocy, a potem
ząbkowanie. Do tej pory budzi się kilka razy w nocy, staram się
przeczekać jego postękiwanie ale jak się rozedrze na cały dom to do
niego idę, bo się drugi dzieciak budzi.
Młodszy syn jest tzw. trudnym dzieckiem. Ciągle jest niezadowolony,
prawie cały dzień płacze, stęka, krzyczy. Nawet gdy go noszę na
rękach to przez chwilę jest ok, a potem już się niecierpliwi.
Byłam z nim u bardzo dobrego pediatry, porobiłam wszystkie badania
(usg brzuszka, badanie moczu, stolca - wszystko w normie). Po prostu
ponoć to taki typ...
Ciągle wywala rzeczy z szuflad, włącza kurki kuchenki i piekarnika,
wrzuca śmieci do zmywarki, grzebie w koszu z odpadkami, ostatnio
wyrzucił smoka do WC i spuścił wodę (to nie pierwsza rzecz która tak
zniknęła). Moje tłumaczenia (sto razy) nic nie dają, odjedzie na
chwilę po to żeby znowu coś zbroić.
Ilość jego upadków z krzesła, taboretu jest ogromna. Nawet jak
rozetnie wargę, to za chwilę znowu wspina się na krzesło.
Ja już opadam z sił. Mąż już dawno stracił do dziecka cierpliwość,
ewidentnie faworyzuje to strasze a na młodszego krzyczy. Czasem się
zastanawiam po co ja się w to wpakowałam, mogłam sobie być wesołym i
wyspanym singlem.
Możecie mnie pocieszyć że kiedyś będzie lepiej? Że kiedyś się
wyśpię? Nie wspomnę już że przez trudną sytuację w domu ciągle się z
mężem kłócimy.
    • katerina1983 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 15:49
      Witam! Na pocieszenie-kiedyś na pewno się wyśpisz!smile Mam syna, 20
      iesięcy, jest Go pełno wszędzie! Czasem nie mam siły ciągle Mu
      tłumaczyć czego nie wolno (kurki od pieca, wchodzenie na krzesła
      itp), nie raz zdarzyło się, że dostał po tyłku. Mój ąż niestety też
      nie należy do osób cierpliwych, wręcz przeciwnie, dlatego tu również
      mamy problem... Ale ja przynajmniej pocieszam sie tak- wiem, że mój
      Rozbujnik już wszystko rozumie, niestety nie zawsze słucha i i tak
      robi co chce, ale podobno dzieci w tym wieku są jeszcze za małe by
      na dłużej zapamiętać zakazy i nakazy. Mój, kiedy Mu zabronie np
      odkęcaĆ kurki, na chwilę posłucha, ale za moment, jakby zapomniał,
      albo robi to specjalnie- powtarza swoje zagrywki i jeszcze patrzy na
      mnie co zrobię... W nocy już na szczęście tak często sie nie budzi,
      czasem koło północy lub później, dostanie flechę mleka i śpi dalej,
      ostanich kilka nocy spał bez pobudki. Spróbuj swojemy dawaĆ w nocy
      wodę lub tez mleko, ale jeszcze zanim zacznie bardzo płakać, może
      pomoże i Twój Brzdąc zrozumie, że jesteś niedaleko i nie musi głośno
      krzyczeĆ żebyś do Niego przyszła-może o to chodzi. Podobno drugi i
      trzeci rok są najgorsze, dzieci wtedy sprawdzają co im wolno, na ile
      mogą sobie pozwolić. Ja niestety czasem o tym zapomnę i albo się
      złoszczę na swojego albo pozwalam Mu na coś, żeby mieć święty
      spokój. Różnie bywa. A z mężem myślę, że powinniście porozmawiać i
      razem ustalić jakieś wytyczne w wychowaniu Małego-on
      czuje ''niechęć'' do siebie i też może dlatego robi tak jak robi. A
      pomoc męża naprawdę jest potrzebna, wiem z doświadczeniasmile Ustalcie
      razem jak postepować z dzieckiem, może któreś z Was znajdzie jakiś
      sposób. Trzeba próbować, bo inaczej wyrośnie Wam mały terrorystasmile
      czego nie życzę! pozdrawiam!
    • krztyna Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 15:51
      > Do tej pory budzi się kilka razy w nocy,

      A dlaczego sie budzi? czegoś się domaga?

      > Ciągle wywala rzeczy z szuflad, włącza kurki kuchenki i
      > piekarnika, wrzuca śmieci do zmywarki, grzebie w koszu z
      > odpadkami, ostatnio wyrzucił smoka do WC

      Czy i jakie ponosi konsekwencje tego, co robi?

      > Mąż już dawno stracił do dziecka cierpliwość,
      > ewidentnie faworyzuje to strasze a na młodszego krzyczy.

      > Nie wspomnę już że przez trudną sytuację w domu ciągle się z
      > mężem kłócimy.

      Poza tym, ze to "taki typ", moim zdaniem z większością jego trudnych
      zachowań można sobie poradzić, jednak wobec powyższego chyba trzeba
      będzie zacząć od Rodziców i ich wspólnej poważnej rozmowy

      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
    • jakw Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 15:52
      Mi się wydaje, że zachowanie młodego jest w miarę normalne. Pomyśl
      po prostu o przystosowaniu mieszkania.
      Ja do tej pory (młoda ma 3 lata) kurki od gazu trzymam zdjęte poza
      jej zasięgiem. Może jakaś bramka antydzieciowa na drzwiach od kuchni
      (o ile są). Kosz ze śmieciami da się pewnie zamknąć, na drzwi od
      łazienki założyć skobel na takiej wysokości, żeby starszy mógł się
      dostać (jeśli jest taka potrzeba), a młodszy jeszcze nie. Chybotliwe
      taborety może da się na razie zlikwidować, podobnie z obrusem itp.
      Moze należy odpowiednio zabezpieczyć dziecięcy pokój - 0 taboretów,
      dużych krzeseł - tylko takie dziecięce meble, a w drzwi wstawić
      bramkę?
      Aha, noc pewnie też kiedyś prześpisz, więc się jeszcze nie łam.
    • ik_ecc Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 16:41
      Moja corka przespala pierwsza noc gdy miala 3 lata i 1 miesiac. Do
      dwoch lat budzila sie co godzine. Taki typ. Teraz spi 7 godzin
      ciurkiem.

      Zamki poinstaluj? Na wszystkie szuflady (zostawilabym mu z jedna czy
      dwie do wywalania skoro ma taka pasje), zamek na kibel (widzialam u
      kogos takie, wiec istnieja), zamek na smietnik to chyba podstawa,
      jestem z lekka zdumiona, ze nie masz. Oczywiscie ze Twoje
      tlumaczenia nic nie daja, dziecko ma rok a nie 4 lata. Przystosuj
      otoczenie do niego, nie oczekuj, zeby roczniak rozumowal jak
      kilkulatek.

      A z drugiej strony przyjrzalabym sie jego diecie, byc moze ma
      jakies ukryte alergie (moja corka jest alergikiem - wraz z
      wyrastaniem z alergii zaczela tez lepiej spac). Wyeliminowalabym z
      jego diety calkowicie cukier i chemie. Mozesz sie zdziwic efektem.
    • makurokurosek Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 18:21
      przepraszam ile wy macie lat? Zachowujecie się z mężem jak rozpieszczone
      małolaty, krzyczycie na roczne dziecko za to że jest ciekawe świata, to jakaś
      paranoja. Proponuję stuknąć się trochę w głowę. Decydując się na drugie dziecko
      powinnaś być świadoma, że może do trzecich urodzin budzić sie po kilka razy w
      ciągu nocy, że może mieć kolki, że nie musi być tak grzeczne i bezproblemowe jak
      pierwsze , a jeżeli jesteś tak głupia że dziecko potraktowałaś jak laleczkę, to
      można współczuć tylko dziecku niedojrzałych rodziców. szkoda że tacy niedojrzali
      ludzie w ogóle decydują sie na potomstwo
      • mimiwp popieram 28.09.08, 21:35
        z ust mi to wyjelas
        a skoro pozwalasz dziecku grzebac w kiblu to sie nie dziw, że korzysta
        wiesz co znaczy pojecie bezpieczny dom w kontekście posiadania małego dziecka?
    • kasia79a Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 20:31
      Powiem Ci, że nie tylko Ty masz takie problemy- mój synek też
      niedawno skończył rok, jeszcze ani razu nie przespał nocy, budzi się
      kilka razy na cycka, w dzień też go ciężko zdyscyplinować i robi
      dokładnie to, czego mu nie wolno, jednocześnie smęci się za mną i
      nie da nic zrobić, a jak da chwilę spokoju to znaczy, że właśnie coś
      zmajstrował/"majstruje"; do niedawna też byłam u kresu wytrzymałości-
      ze względu na uciążliwe noce i równie ciężkie dni (nakręcałam się i
      denerwowałam o to co jest i co będzie dalej). Ale pewnego dnia
      stwiedziłam, że przecież kocham Go nad życie i jeżeli potrzebuje
      mnie w nocy to będzie mnie miał, jeśli potrzebuje mnie w dzień to
      też mnie ma, jeśli łobuzuje i nie słucha zakazów to jestem
      konsekwentna ale godzę się z jego niefrasobliwością- przecież nie
      będzie to trwało wiecznie, góra jeszcze ze 2 latasmile
      i od tej pory ze mną i z synkiem coraz lepiej- rzadziej się budzi,
      mniej mnie osacza, tylko łobuzuje równie intensywnie ale już mnie to
      nie drażni. akceptuję Go i kocham bezganicznie takiego, jaki jest i
      Tobie też tego życzę a zobaczysz, że będzie lżej
      • katerina1983 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 21:42
        to fakt-dziecko wyczuwa najmniejszą zmianę Twojego nastroju. Jeśli
        Wy z mężem jesteście źli, to on to czuje i odpowiednio reaguje.
        Właśnie miałam dziś kolejny ciężki dzień, ale dobrze, że tu
        zajrzałam i przypomniałam sobie dlaczego mam dziecko- bo chcę, bo Je
        kocham a przecież on jest jeszcze zbyt mały by umieć manimupolawać
        ludźmi. Skoro marudzi i płacze to znaczy, że coś Mu jest lub czegoś
        chce-pytanie co i czy może to dostać... Po przeczytaniu tego forum
        jakos zawsze nabieraz więcej sił- dzięki!Pozdrawiam!
    • mruwa9 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 28.09.08, 22:30
      Juspie, Tweojer dziecko zachowuje sie jak przecietny roczniak. Tyle,
      ze chyba Wy macie za duze oczekiwania wobec niego. Wasza rola jest
      takie zorganizowanie domu, zeby dziecko sobie (przede wszystkim) nie
      zrobilo krzywdy, a w drugiej kolejnosci- zeby strat bylo jak
      najmniej. szafki pozamykac, niebezpieczne i cenne sprzety pochowac,
      takoz leki, kubel na smieci zamknac w szafce (lub najlepiej cala
      kuchnie, jesli macie do niej drzwi), kuchenke zabezpieczyc przed
      dostepem malych raczek, drzwi do lazienki zamykac (roczne dziecko
      raczej nie potrafi samo dosiegnac do klamki). Kupic kojec, zeby moc
      odlozyc malucha w tych momentach, gdy nie mozesz go miec na oku. No
      i przede wszystkim- rozmawiac, bawic sie z dzieckiem, zeby odwracac
      jego uwage od niepozadanych zabaw.
    • kitka20061 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 29.09.08, 09:40
      Wasz synek nie jest TRUDNYM dzieckiem, tylko normalnie rozwijajacym się, ciekawym świata maleństwem, z czego powinniście się cieszyc. Z Twojego postu wydaje mi się, że on sie poprostu nudzi i wyszukuje sobie sam zabawy, takie jakie przyjdą mu do głowy. Ty jestes zmęczona, maż jak piszesz, nie bardzo ma ochote zajmować się małym i dziecko jest zdane na siebie i swoje pomysły, nie zawsze spełniające Wasze oczekiwania. Do tego dochodza krzyki na małego i Wasze kłótnie, które mają niedobry wpływ na dziecko, które tym bardziej domaga sie uwagi. Niestety dzieci to nie bajka i trzeba do nich dorosnąć, bo wyłaczyć (niestetysmile)sie ich nie da. Przydałby sie Wam krótki odpoczynek, może macie z kim zostawic dzieci na weekend, żeby poleżec cały dzień w łóżku, wyskoczyc do kina, knajpki czy wyjechać za miasto. Od razu zrobi sie Wam lepiej. A na pocieszenie, synek na pewno z tego wyrosnie, ale później będą inne problemy, wcale nie mniejszesmile
      • agunia241082 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 29.09.08, 10:23
        Mnie się wydaje że dziecko wyczuwa że brat jest faworyzowany i
        próbuje zwrócić waszą uwagę na sobie i widać, że skutecznie mu się
        to udajesmile
        Najważniejsze żebyście się z mężem dogadali i trzymali wspólny
        front!!wiem że to nie łatwe i nie zawsze się udaje ale z drugiej
        strony mały jest żywym dzieckiem i ciekawym światasmile ja bym trochę
        odpuściła! bo z ciągłych zakazów ,nakazów nic dobrego nie wskuracie
        a wręcz przeciwnie!!
    • weronikarb Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 29.09.08, 10:18
      Hehehe nie jest TRUDNY jest ciekawy i rozumny smile
      Niewiesz chyba co to trudne dziecko.
      Moj nie spal do 3 roku zycia jak dobrze kojarze smile
      Do 4 m-ca - kolki (alergia)
      Pozniej do ok 10 m-ca wyszlo mu 16 zebow - nizla jazda.
      Za namowa tesciowej, malego bujalismy - no i narobilismy sobie
      niezlego balaganu - do 2 lat spal tylko i wylacznie w wozku bujany

      W ciagu 2 lat schudlam 30 kg - bez diety wink

      Dziecko jest jak barometr - wyczuwa kazda zmiane nastroju i dobrze
      czuje co Wy czujecie do niego.

      J abylam dobre 3 lata na srodkach uspokajajacych
    • kanaviosta Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 29.09.08, 10:47
      nie masz w domu trudnego dziecka. Twoj syn to po prostu mały eksperymentator, naukowiec. kluczem do sukcesu jest współpraca z nim i kierowanie w taki sposób, by miał ciągle interesujące zajęcie. dobrze też podejść do problemu utopionego w toalecie smoczka trochę bardziej na luzie i z humorem. to naprawdę nie koniec świata. a takie dziecko to skarb.
      • weronikarb Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 30.09.08, 08:02
        hehehe smoczek to pryszcz, ja w ostatniej chwili zlapalam w
        kluczyki od auta - maly juz naciskal spłuczke smile
        • verdana Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 30.09.08, 08:35
          Maly ma pecha. Jego brat musial byc nieprzeciętnie spokojny, skoro
          na normalne zachowania roczniaka reagujecie w ten sposob. Co ma
          Waszym zadniem robic roczne dziecko - usiąść w kącie i czytać?
          Reagowac na polecenia jak pieciolatek? Nie poznawac swiata, zeby Wam
          było wygodnie i przyjemnie?
          To Wy macie mu zapewnic bezpieczenstwo. Trudno - taki jest los
          rodziców, ze malutkie dziecko musza strzec i nadzorować. szkoda, ze
          sie zdecydowaliscie na dziecko, skoro Wam się nie chce tego robić.
    • nikas10 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 13:38
      Wiesz co, on chba nie jest taki trudny jak mój 14 miesięczny synek,
      a mianowicie mój syn nie chodzi tylko biega przewracając się przy
      tym dość często i waląc głową z podłogę lub ściany. Wścieka się na
      matkę gdy nie daje wszystkiego. Można liczyć na pogryzienie. Bardzo
      lub wsadzć jej palce do oka, nosa lub ucha - robić przy tym małe
      drapanko. Gryzie i szczypie. Wywala garnki z szafek (to mu wolno)
      matce na nogi. Ma bardzo dużo radości gdy matka krzyczy aaa
      wyciągając jego palca ze swojego oka.
      Ale rozumie gdy mówię nie rób bum tylko głasi. Wrzeszczy czsem
      okropnie, ale większość tak podobno ma. A co do topienia w sedesie -
      mój uwielbia tam myć ręce... Jak tylko umknie z pola widzenia, a
      łazienka otwarta. Tak więc tój jek zupełnie normalny tylko mocno
      aktywny. Aha, w dzień spi godzinę a w nocy budzi sie 4 razy.
      • iwpal Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 19:16
        >>nikas10 napisała:

        > Wiesz co, on chba nie jest taki trudny jak mój 14 miesięczny
        synek,
        > a mianowicie mój syn nie chodzi tylko biega przewracając się przy
        > tym dość często i waląc głową z podłogę lub ściany. Wścieka się na
        > matkę gdy nie daje wszystkiego. Można liczyć na pogryzienie.
        Bardzo > lub wsadzć jej palce do oka, nosa lub ucha - robić przy tym
        małe > drapanko. Gryzie i szczypie. Wywala garnki z szafek (to mu
        wolno) > matce na nogi. Ma bardzo dużo radości gdy matka krzyczy aaa
        > wyciągając jego palca ze swojego oka.<<<

        Czy Ty sie chwalisz czy żalisz ???

        Nie jest tak, ze większość "tak ma". śmiem twierdzić, że zaledwie
        kilka do kilkunastu procent. Z takich zachowań sie nie wyrasta,
        tylko za kilka lat trafia do specjalisty z rozpoznaniem co najmniej
        ADHD lub innym ciekawym.
        • makurokurosek Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 19:43
          Zgadzam się z twierdzeniem, ze większość dzieci tak się nie zachowuje. Jednak
          nie szła bym od razu w ADHD, większość takich zachowań to raczej błędy
          wychowawcze rodziców a nie ADHD. Większość dzieci przechodzi przez okres
          gryzienia , czy drapania jednak śmiem twierdzić że długość tego okresu jest
          uzależniona od umiejętności komunikacji rodzica z dzieckiem. Wypowiedzi jak
          zauważyłaś trudno określić czy jest chwaleniem czy żalem, jeżeli w ten sam
          sposób autorka neguje zachowanie syna nie na leży sie dziwić braku reakcji ze
          strony dziecka, przecież to takie zabawne
          • nikas10 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 07.10.08, 21:39
            Nie chwalę się, ale stwierdzam, że TE dzieci są NORMALNE. Córka
            mojej koleżanki (15 m-cy) robi to samo. Jej starsza córka ma ponad
            dwa lata i właśnie przestaje rozrabiać i lać wszystkich (wcześniej
            było tak samo).Fakt nie biję dziecka i nie wrzeszczę na niego. Piszę
            to wyraźnie bo z lektury formu, a jako "wyrodna matka" pozwoliłam
            mojemu 15 miesięcznemu pojechać z ojcem do dziadków zagranicę na
            tydzień i mam dużo wolnego czasu na czytanie. Nie twierdzę, że
            wystkie matki to robią, ale widzę pewne społeczne przyzwolenie na
            klapsy. Ja nie byłam wychowywane w ten sposób i moje dziecko też nie
            będzie. Jeśli moje dziecko robi coś nie tak np. ucieka lub biega za
            szybko i mocno rozrabia zwracam mu uwagę stanowczym tonem. Reaguje i
            przestaje bo jak wszystkie dzieci jest mądry. A najszybciej reaguje
            jak matka nie robi nic i nie rusza się patrząc na niego.
            Konsekwentwie nie dostaje pilotów i wszelkich rzeczy które może
            wsadzić do buzi i połknąć lub sobie coś zrobić. Nie i koniec. Co do
            ADHD: jeśli dokładnie obadasz temat nie ma możliwości stwierdzenia
            istnienia tego zespołu u 1,5 rocznego dziecka. ADHD nie tłumaczy
            wszystkiego, dziecko będę wychowywać a nie hodować bo mocno stara
            jestem - grubo, grubo po 30 z pierwszym dzieckiem. Co do sposobów
            wychowania: moja przyjaciółka jest psychologiem dziecięcym i często
            rozmawiamy...
            • nikas10 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 07.10.08, 22:25
              Dla uściślenia chcę tylko dodać, że moje dziecko ma skazę białkową,
              AZS, jest beglutenowe i ma różne inne brzuszne sensacje. Kolki
              trwają.
              • makurokurosek Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 08.10.08, 18:52
                przepraszam cie ale co ma AZS czy skaza białkowa do taplania sie w kiblu czy
                śmieciach. Moja córka trzylatka , ma AZS oraz alergię wziewną, nocne napady
                astmy wymagają nawet pięciokrotnego podania leków jednak nigdy nie nazwalam jej
                dzieckiem trudnym, nigdy nie taplała się w kiblu ( zresztą jak już wczesnej
                napisałam nie widzę związku miedzy tymi dwoma rzeczami), w chwili gdy zaczęła
                dobierać się do szafek zostały zamontowane zabezpieczenia. Wystarczy troszkę
                przygotować mieszkanie na przyjście dziecka, a nie wymagać od roczniaka
                zrozumienia zasad bezpieczeństwa.
            • iwpal Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 08.10.08, 19:19
              >>>nikas10 napisała:
              > Nie chwalę się, ale stwierdzam, że TE dzieci są NORMALNE. Córka
              > mojej koleżanki (15 m-cy) robi to samo. Jej starsza córka ma ponad
              > dwa lata i właśnie przestaje rozrabiać i lać wszystkich (wcześniej
              > było tak samo).<<<

              Stwierdzenie, że jakieś znajome dzieci robią "to samo" (aczkolwiek
              nie masz bladego pojęcia czy w takim samym nasileniu), nie znaczy,
              że to zachowanie NORMALNE. Znaczy to tylko, że dwoje znajomych Tobie
              dzieci robi to samo. MOgłąbym przedstawić tobie całą masę dzieci,
              które, pomimo tego że sa żywe, ruchliwe, biegające i wesołe - nie
              robią tak samo i koło zaburzen nawet nie lezały.
            • iwpal Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 08.10.08, 19:22
              nikas10 napisała:
              ADHD: jeśli dokładnie obadasz temat nie ma możliwości stwierdzenia
              > istnienia tego zespołu u 1,5 rocznego dziecka. ADHD nie tłumaczy
              > wszystkiego, dziecko będę wychowywać a nie hodować bo mocno stara
              > jestem - grubo, grubo po 30 z pierwszym dzieckiem. Co do sposobów
              > wychowania: moja przyjaciółka jest psychologiem dziecięcym i
              często > rozmawiamy...<<<

              ADHD to był tylko przykład rozpoznania, z którym PÓŹNIEJ trafia
              dziecko, jest jeszcze cała masa innych możliwych rozpoznań smile NIkt
              rozsądny nie diagnozuje u 1,5 - rocznego dziecka ADHD, ale pewne
              zachowania w młodszym wieku moga sugerowac problemy w przyszłości.
              Takie np.ADHD nie bierze sie nagle i z ksieżyca, tylko symptomy są
              juz widoczne wczesniej.
    • gaja78 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 13:48
      Normalne roczne dziecko. Najlepiej zabezpieczyć teren i mieć oczy wokół głowy wink
      Moja starsza córka zaczęła się przejmować tłumaczeniem w stylu "jak nie
      przestaniesz czegoś tam robić, zabiorę zabawkę" gdzieś około 1.5 roku. W sensie
      - przejęła się raz na dziesięć sytuacji ;P Jak miała 2 lata było już w miarę ok.
    • mama-123 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 15:09
      Czasem jest tak, ze albo ciaza byla trudna albo nawet nie chcialna,
      albo porod ciezki, albo sytuacja materialna sie pogorszyla i male
      dziecko to wyczuwa. Moze jest wrazliwym czlowiekiem i tak reaguje na
      Wasze stresy.
      Jest na pewno kilka prostych rzeczy, ktore mozecie zrobic zwlaszcza
      gdy idzie o bezpieczenstwo dzieci. W kuchni mozecie zalozyc bramke,
      wiec on tam po prostu nie wejdzie i nie ma problemu. Smoczek w
      toalecie? NO co to za problem - kup nowy. Maluch zupelnie tego nie
      rozumie, ze tak nie wolno i jest za maly na tlumaczenie.
      Troceh mi go szkoda, bo on wyczuwa, ze jest gorszy. Mysle jednak, ze
      i Ty to wiesz i tego nie chcesz, stad Twoj post. To juz jest dobry
      krok.
      Czasem mysle, ze brakuje nam takiego zachwytu na tym, ze ten
      czlowiek - moje dziecko - jest czescia nas samych i z tego mamy
      prawo byc cholernie dumni. Poniewaz to jest moje dziecko, zrobie
      wszystko, co bedzie dla niego najlepsze. Tak wlasnie pomysl o nim,
      bo on jest czescia Ciebie i Twojego meza i jest kochany.
    • iwpal Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 19:13
      U takiego "trudnego typa" , ciągle stękającego i marudzącego, a do
      tego budzącego sie z regularnością zegarka - warto sprawdzic alergię
      na mleko; albo zmienić mleko na hypoalergiczne; jezeli to byłoby to -
      poprawa powinna być w ciagu kilku tygodni.
      • bi_scotti Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 01.10.08, 20:23
        Moje srednie dziecko bylo rownie trudne, do tego posiada ulomnosc, z
        ktora wszyscy musielismy sie nauczyc zyc. Pomagaly godziny spedzane
        na powietrzu. To moje srednie dziecko sypialo przyzwoicie wylacznie
        po dniach spedzonych poza domem. I tylko "wymeczenie" potwora
        laskiem, piaskiem, parkiem, basenem, ganianiem po trawie lub sniegu,
        zbieraniem lisci, kamieni i patykow, tarzaniem sie w sniegu lub
        piachu, taplaniem w blocie i kaluzach pozwalalo nam-rodzicom i
        starszemu dziecku spac jakies 6 godzin noca bez bycia budzonymi
        gdzies kolo 2-3 nad ranem. I tak bylo do jakiegos 4 roku zycia.
        Odkad zaczela sie szkola, "wycisk" w szkole dal nam troche
        wytchnienia. Ja bym sprobowala zycia poza domem. Mowie powaznie,
        swieze powietrze jest cudownym antidotum na wiele marud tyle, ze
        czas na dworzu tez, oczywiscie trzeba malemu madrze organizowac i
        dbac o Jego bezpieczenstwo. A ze taki maly potwor potrafi niezle dac
        w kosc to jest zrozumiale - ci, ktorzy maja w miare spokojne, tylko
        od czasu do czasu dajace popalic dzieci nie maja pojecia jaka to
        gigantyczna roznica. Procz opisywanego potwora, ktory jest obecnie
        bardzo sympatycznym studentem kinezjologii i wyzywa sie na wlasny
        rachunek w biegach na orientacje oraz w wioslowaniu, mam tez dwoje
        innych dzieci, ktore nigdy takich atrakcji mi nie dostarczyly wiec
        mam porownanie. Sa takie typy, to prawda. Ale sposoby na nie tez
        sa wink
    • juspie Odpowiadam wszystkim hurtowo 04.10.08, 23:40
      Serdecznie dziękuję za cenne porady i miłe słowa wszystkim e-mamom.
      Wiem, że kiedyś będzie lepiej ale miło było poczytać wszystkie Wasze
      cenne słowa.
      Osobne słowa do `makurokurosek` oraz `mimiwp` - było mi bardzo
      przykro po Waszych słowach. Nigdy na dziecko nie krzyczałam i nie
      pisałam takich rzeczy w poście. Mąż również na dzieci nie krzyczy,
      po prostu mówi do mnie "Idź Ty, bo ja mam dość" - i to jest jest
      sposób na brak cierpliwości. Nasze kłótnie polegają raczej na
      milczeniu niż na wrzaskach. Oboje badzo kochamy dzieci, spędzamy w
      nimi wiele czasu, jak tylko jest ładnie za oknem robimy sobie
      wycieczki. Jestesmy po 30-tce, życie nas nie rozpieszczało.
      Do małego wstaję do tej pory 3-5 razy w nocy. Mam ciężką
      odpowiedzialną pracę, 4-5 dyżurów w miesiącu. Nigdy dziecka nie
      traktowałam jak laleczkę i prosze mnie nie obrażać słowami "głupia".
      Gorsi są chyba ci rodzice, którzy biją i nie dbają o swoje dzieci,
      niż ci, którzy czasem ponarzekają i chcą tylko usłyszeć kilka słów
      pocieczenia. Tylko tyle...
      Młodszemu dziecku nie pozwalam grzebać "w kiblu" jak to jedna emama
      napisała. Czasem starszy zapomni zamknąć drzwi do łazienki a ja np.
      nie słyszę że tam był. Mam prawo? Gdy mały biega po domu, to staram
      się go czymś zainteresować, np. klockami, książeczką.
      Bardzo kocham moje dzieci. Nigdy nie zrobiłabym im krzywdy.
      Teraz gdy młodszy coś zbroi a starszy mów "mamusiu, trzeba dać mu
      klapsika" to ja odpowiadam - "Nasz dom jest bez bicia i bez
      krzyków". I tak rzeczywiście jest.
      Pozdrawiam.
      juspie
      • makurokurosek Re: Odpowiadam wszystkim hurtowo 06.10.08, 08:41
        Mąż również na dzieci nie krzyczy,
        > po prostu mówi do mnie "Idź Ty, bo ja mam dość" - i to jest jest
        > sposób na brak cierpliwości.

        Może zastanów sie co piszesz, podpinam cytat z twojej pierwszej wypowiedzi
        "Mąż już dawno stracił do dziecka cierpliwość,
        ewidentnie faworyzuje to strasze a na młodszego krzyczy. "

        To jak to w końcu jest, twój mąż krzyczy czy nie krzyczy na młodsze dziecko.
        Trzeba było wczesnej sie zastanowić czy jestem gotowa na drugie dziecko,a nie
        teraz. Poza tym mają już jedno o istnieniu zabezpieczeń, bramek powinnaś
        wiedzieć a nie pozwalać na to by dziecko taplało się w kiblu, czy bawiło śmieciami.
    • alizee6 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 06.10.08, 20:25
      Ha! jakbym czytała o swoim synku, do 1,5 roku był okropny. Podobnie jak u ciebie
      najpierw budzenie się co 1,5 godziny, karmienie, kolki, ząbki, wycie, płacz
      itd..... też mam starsze dziecko. Ale nie o tym chciałam, zauważyłam że jak się
      ma dwójkę dzieci z niedużą róznicą wieku (u mnie 2,5 roku) to czasem wymaga się
      od tego młodszego aby zachowywało się tak jak starsze. Przynajmniej ja u siebie
      zauważyłam, że chciałabym jakby przejść przez to wszystko "na skróty", stąd
      czasem bardziej brakuje cierpliwości. Człowiek jeszcze ma w pamięci poprzednie
      pieluchy, smoczki, kupki a tu drugi taki sam mały człowieczek i znów to samo.
      Poza tym faktycznie, przy takim rozrabiace trzeba pamiętać o zabezpieczeniu
      kurków, śmieci, szafek, szuflad... i głowa do góry. Jego zainteresowania zmienią
      się i nie będzie taki jak burza z piorunami. Mój szaleniec teraz ma 2 latka i
      wyraźnie wycisza się. Ale może i faktycznie jego nadpobudliwość ma związek z
      ukrytą alergią.
    • smerfeta7 Re: Trudne dziecko - co robić? Pomocy ! 08.10.08, 00:00
      Nie pocieszę cięsad
      Jak podrośnie to, dojdą jeszcze wszelkie eksperymenty w domu.
      Lepiej przyzwyczaj się, miej rękę na pulsie i oczy dookoła głowy.
      Znajdz dla niego, jakiś fajny klub malucha z ciekawymi zajeciami,
      duzo ruchu na swiezym powietrzu, wspolne zabawy np. w masie solnej,
      malowanie palcami na dużej kartce papieru, naklejanie liści i
      tworzenie obrazów, pochwal, jak sam coś zrobi, postaw w waznym
      miejscu w domu itd.. jest wiele ciekawych zabaw dla dzieci, ale
      najpierw naucz ich się bawić, same sobie nie wymyślą ciekawej zabawy.
      Twoje dzieci sie poprostu nudzą.
      Moja corka w takim klubie nauczyła sie bawić w grupie, a ja
      nauczylam się, jak się ciekawie bawić z dzieckiem w domu, jak
      zorganizować mu zabawę i nauczyć samodzielnej zabawy.
      Taki klub malucha to skarb dla małych dzieci i rodzicow.
      To nie dziecko jest trudne, nie ma dzieci trudnych.
      Poszukaj dobrego pedagoga, a napewno wam mądrze doradzi co zrobić i
      jak pomóc dziecku i sobie.
      W przedszkolach jest wiele wybitnych osób, może dogadaj się
      prywatnie na kilka konsultacji w domu i skorzystaj z porad, może
      przedszkole dla dziecka.
      Inaczej bedziecie się dalej kłócić i do niczego dobrego to nie
      doprowadzi.
      A jak bedziecie faworyzować jedno, to to drugie stanie się jeszcze
      gorsze w swoim zachowaniu, to dopiero krzywda dla dziecka.
      Według mnie, dziecko brojąc zwraca celowo uwagę na siebie, bez
      względu na sposób.
      Jezeli wrzuca smoczek do WC, to poprostu nie kupuj drugie, niech
      wie, że nie ma, skoro wyrzycił. Przepłacze nocke lub dwie i spokoj.
      Wiecej tego nie zrobi, a ty pozbedziesz się smoczka.
      Tak zrobiłam córce i żadne płacze nie pomogły. Smoczka nie kupiłam,
      płakała a potem każdemu pokazywała, gdzie zginął smoczek. Nigdy
      więcej nic nie wrzuciła do WC.
      Tak uczyłam konsekwencji za swoje czyny. Wyrzuciłas to nie ma i
      koniec dyskusji.
      Kazda zabawka, która walała się po mieszkaniu, lądowała do kartona i
      została schowana do pawlacza. Nie musialam wiecej się prosić o
      posprzatanie, sama pilnowała, aby jej zabawki nie znalażly sie w
      naszym pokoju, czy walały się po jej pokoju. Kończyla zabawę i
      układała zabawki na pólce lub do pudła.
      Nie musze sprzatać jej pokoju, od kiedy ukonczyła 3 latka do dzisiaj.
      Badz konsekwentna w swoich decyzjach, a sama z czasem zauwazysz
      zmiany, nie ulegaj placzom czy histerii dziecka, to tylko wymuszanie
      na tobie, aby osiagnąć cel.






      • alizee6 smerfeta 08.10.08, 14:54
        nie przesadzaj dzieci potrafią się tak szybko i nagle zmienić, że aż trudno
        uwierzyć. Mały może też próbować takim zachowaniem zwrócić na siebie uwagę,
        czyli że faktycznie trochę się nudzi. Zabawa z rodzeństwem jest oki, ale nie
        wiadomo ile lat ma starsze dziecko juspie, wierz mi dziecko 3-4 letnie nie
        będzie się bawiło z roczniakiem. Mogą się co najwyżej gonić, boksować, aż
        zaczynają się tłuc, bo mały zabiera zabawkę większemu, albo rozwala misternie
        ułożoną wieżę z klocków. Po prostu starsze dziecko czasem jest zaszczute przez
        to mniejsze (u mnie np. tak było)
        Niestety taki okres w życiu małego człowieka należy przeczekać, oczywiście nie
        należy "nic nie robić, bo z tego wyrośnie", ale próbować podsuwać różne zabawy.
        Jeśli starsze układa puzzle, młodszy niech dostaje klocki czy puzzle dla
        maluchów. Można je zabierać na spacery gdzie obaj wyganiają się do upadłego
        (jeśli ten młodziak taki żywczyk). Dzieciaki uwielbiają naśladować się wzajemnie
        i robić dokładnie to co ich rodzeństwo.
        Faktycznie jedynym rozwiązaniem dla juspie jest poświęcenie trochę więcej uwagi
        małemu. Wiem, że to trudne przy dwójce dzieci, ale im będą starsze tym będzie
        lepiej.
    • gabbie biedny maluch! 08.10.08, 20:48
      przecież to jest roczne dziecko!

      zachowuje się jak nomalny roczniak

      nie będe Cię pocieszac, że to sie zmieni bo dzieci mniej kochane są
      bardziej nieznośne
      • alizee6 Re: biedny maluch! 09.10.08, 13:03
        nie róbcie potwora z tej biednej kobity, po prostu pewnie wylała swoje żale w
        chwili jak już miała dość albo nie dawała sobie rady z rozbrykanym roczniakiem.
        Przecież prawie każdy miał taką sytuację a jeszcze jak się ma 2 dzieci, full
        spraw do zrobienia i kiepski dzień, to wygląda to jak na amerykańskich filmach
        kiedy to dzieci się tłuką, mąż domaga obiadu, pies nasika na dywan, w kuchni się
        coś przypala, z wanny wylewa się woda, dzwoni telefon, sąsiad stuka w rurę.... i
        tak można wymieniać w nieskończoność
Pełna wersja