maltom69
05.10.08, 13:46
Witam, mój teść (lat 55) ma dwie wnuczki w wieku 2 i 3 lat, jednak
nie pozwala nazywać się dziadkiem, słowo to jest zakazane, nie można
tak mówić o nim i do niego nikomu, dziewczynkom każe mówić do siebie
po imieniu. Nie możemy też odwiedzać go w Dzień Dziadka… trochę
czasu musiało upłynąć, żebym się do tego przyzwyczaiła,
zaakceptowała, co nie znaczy zrozumiała. Trochę mi przykro – może,
to moja tęsknota za dziadkiem, którego sama nie miałam? Moja 3
letnia córka mówi dziadek, kiedy go nie ma, do niego zwraca się
wyłącznie po imieniu. Ciekawa jestem, co sądzicie o takiej postawie?
Czy to kryzys wieku średniego, pogoń za młodością czy jakaś inna
przypadłość? Czy też macie takie przypadki w rodzinie? Jak reagują
Wasze dzieci? Pozdrawiam