Dodaj do ulubionych

pytanie - sonda

05.12.08, 23:04
jak często Wasi mężczyźni wychodzą na miasto z kumplami, na piwo, na
kręgle, na billard czy cokolwiek innego. I o której zazwyczaj
wracają?

Bo ja mam chyba schiza. małż skończył studia zaoczne w tym roku w
lipcu. Wśród kolegów ze studiów zebrała im sie paczka, że co zjazd -
czy 2 tyg - była impreza w knajpie i powrót do domu w stanie
wskazującym. Myslałam, że jak sie skończą studia czyt. zjazdy, czyt.
sposobności do ... - to się to troche ukróci. Ale teraz wróciło z
taka sama siłą jak wcześniej. Umawiają się, spotykają i imprezuja.
No a ja uziemiona w domu z dziećmi. Czy ojciec takich małych dzieci
nie powinien przypadkiem trochę się ustatkować...<wzdech>
Obserwuj wątek
    • eyes69 Moj wlasnie teraz siedzi gdzies z kolegami ;) 05.12.08, 23:48
      I piwo pije.
      Nie wiem kiedy wroci. Pewnie mu jeszcze ze dwie godziny zejdzie. A
      moze i wiecej.

      Kiedys mi to bardziej przeszkadzalo, bo tez mialam poczucie
      niesprawiedliwosci, no ale teraz ciesze sie, ze sobie gdzies
      wyskoczy z kolegami, zeby sie zrelaksowac.

      Ale ja nie mam niemowlaka w domu.
      No i moj M przyszedl dzis po pracy do domu, zrobil zakupy i obiad
      dla nas, polozyl Mlodego spac i dopiero pozniej wyszedl.
      Pomaga mi zawsze, wiec zasluguje na "wolne". wink
      • kamila_21 Re: Moj wlasnie teraz siedzi gdzies z kolegami ;) 06.12.08, 06:38
        Raz na ruski rok.
        Ja czesciej wyskocze z dziewczynami do knajpy czy na balety.
        On twierdzi ze beze mnie nie lubi.
        Ja juz wyjdzie to max o polnocy jest w domu.... w roznym stanie wink
    • anna_sla Re: pytanie - sonda 06.12.08, 07:28
      od stycznia co najmniej trzy razy w tygodniu będzie chodził wink Wymyślił sobie
      rozrywkę w postaci gry w siatkówkę, zaczął chodzić w czwartki, potem sklecił
      grupę na poniedziałek i chciał jeszcze raz, ale mu nie pozwoliłam. A potem
      stanęłam sobie i pomyślałam, a w sumie to czemu mam mu zabraniać? Impreza i tak
      od 20 do 22, czemu dzieci i jakaś zasiedziała w domu żona ma go ograniczać? I w
      prezencie na urodziny (w styczniu) dostanie pozwolenie na ten trzeci raz w
      tygodniu ;P
    • utunia bardzo rzadko 06.12.08, 08:36
      Zresztą od pewnego czasu chodzenie po knajpach i jemu, i mnie przestało nas
      rajcować.
      Często spotykamy się za to w domu, czy to naszym, czy znajomych. Nie ma wtedy
      problemu co zrobić z dziećmi.

      A w najbliższy piątek to ja się urywam i idę sama z psiapsiółą na ploteczki smile
      • sennen22 Chodzi. 06.12.08, 09:33
        Co prawda studia skonczyl juz dawno, ale teraz pracuje i to duzo. Nie dalej jak
        wczoraj wrocil o 1.30 do domu, tez po paru piwach, ale on zadko pije, pracowal
        do 24 i pozniej z tymi kolesiami poszedl, tak w celu intergracji chyba. U nas
        problem polega na tym,ze wojtek nie jest w pnia, ma tu malo znajomych, prawie w
        ogole, ma tylko kuzyna. Na piwo chodzi zadko, ale bardzo czesto chodzi gdzies na
        koncert do pubu, nasze gusta muzyczne troche sie roznia, a ze nie mamy z kim
        zostawic malego to zazwyczaj idzie sam, raz w ms srednio. I ja sie wtedy ciesze.
        Ja tez wychodze z kolezankami, i tez czesto po zajeciach(tez zaoczne) idziemy na
        piffko i nie dzwie sie,ze mozna szyko sie upic, bo czlowiekm jest taki
        wykonczony tymi godzinami w szkole, ze pada po "jednym". Ja uwazam, ze jesli
        chlop nie sprawia problemow, nie pije za duzo, ogolnie jego wyjscia sa
        kulturalne to czemu nie...
    • klarysa007 Re: pytanie - sonda 06.12.08, 09:31
      Prawie wcale. Mój m. mało imprezowy jest.
      Ale wydaje mi się, że nie częstotliwość jest problemem. Jakby mój m. w domu
      pomógł, z dziećmi się pobawił, mnie przytulił i od czasu do czasu razem byśmy
      wyszli to czemu ma nie wyjść z kolegami? Ból jest wtedy kiedy u faceta jest
      schemacik: praca - odpoczynek - koledzy. A rodzina jakby na doczepkę. Ale
      oczywiście nie piszę, że tak jest z Twoim m. bo całej sytuacji nie znam.
      • m0nalisa Re: pytanie - sonda 06.12.08, 10:42
        u nas jest sprawa zalatwiona bo moj pracuje na nocki.
        a kiedy ma wolne to odpoczywa od tych nocek. preferujemy raczej domowki. to ja
        wyskakuje na kawki do miasta z dzieciakami, albo sama na kawke do kumpeli zeby
        oddech zlapac. niedawno pierwszy raz po 2 latach bylismy w kinie smile
        nie mamy komu za bardzo dzieci podrzucac. sam beze mnie nie ma z kim pojsc mamy
        wspolnych znajomych raczej. 2 tyg temu mielismy gosci i bylismy na baletach. 2
        raz w zyciu. troche szkoda bo moj maz fajnie wywija smile
        za tydzien idziemy na bibe a dzieci zostana z babcia.
        raczej nie naduzywam mamy.
    • deela Re: pytanie - sonda 06.12.08, 11:31
      rzadko, naprawde bardzo rzadko, cholernie bardzo rzadko
      a ja mu nigdy nie robie wyrzutow ani nic a wraca o ktorej chce smile
      • danas74 nigdy 06.12.08, 19:47

        bo on pochodzi z innego miasta i w innym mieście pracuje
        i tu nigdzie nie chodzi tongue_out
        za to ja chodzę big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka