Dodaj do ulubionych

Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie na to?

19.12.08, 12:54
wiadomosci.onet.pl/1883826,12,najwiekszy_podarunek_od_boga_na_swieta,item.html
Jakoś kosmos normalnie!

Zobaczcie jeszcze tutaj:
www.duggarfamily.com/photos.html
Już kiedyś oglądałam te zdjęcia i się zastanawiałam jak to jest mieć taką
wielką rodzinę.
Ten dom dla mnie nie wygląda jak ciepły dom rodzinny. Bardziej jak hotel lub
pensjonat.
Niby wszystkie buzie na zdjęciach uśmiechnięte, rodzina muzykalna, wszyscy
pomagają wszystkim, ale jednak takie obrazki budzą mój sprzeciw. Sama nie wiem
dlaczego.
Jeśli ta kobieta mając 42 lata rodzi 18-te dziecko i nie ma jeszcze dość, to
kto wychowa jej kolejne dzieci, gdy jej już zabraknie? Rodzeństwo ma się tym
zająć? A z jakiej racji?
Obserwuj wątek
    • lola125 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 14:24
      Jak tam czysto !!! smile. Mojego sprzeciwu obrazki nie budzą. Myślę, że dzieci są
      szczęśliwe, ale trudno mi sobie wyobrazić relacje 20 osób, gdzie wszyscy są dla
      siebie najbliższą rodziną. Zastanawia mnie też jak można urodzić 18- ro dzieci.
      No i to, że ta kobieta jest cały czas w ciąży lub w połogu.
    • ula27121 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 14:55
      malabru napisała:

      > Jeśli ta kobieta mając 42 lata rodzi 18-te dziecko i nie ma jeszcze dość, to
      > kto wychowa jej kolejne dzieci, gdy jej już zabraknie? Rodzeństwo ma się tym

      Znam panie, które mają 40 lat czy ponad decydują się nie na kolejne ale i na
      pierwsze dziecko. Chyba jeszcze nie czas umieraćsmile Myślę, że spokojnie zdąży
      wychować swoje dzieci.
    • coronella Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 14:59
      jaki dom!!!
      ja bym chciała miec duzo, gdybym miała warunki do tego. Miejsce i pieniądze. W USA chyba inaczej sie wychowuje dzieci. Łatwiej. Rodzice mogą sobie na wiele więcej pozwolic, np na opiekunkę.
      Dzieci sa w bardzo róznym wieku, nie wszystkie wymagają stałej opieki.
      W kazdym razie dla mnie super smile
      • aniak37 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 16:12
        Ja bym chyba nie dała rady mieć tyle dzieci nawet w USA, ja się
        zastanawiam nad trzecim za jakieś 5 lat ( będę miała 32 lata) ,ale
        nie wiem czy się zdecyduje ,zawsze chciałam mieć więcej dzieci ale
        jestem za słaba fizycznie, przez choroby w dzieciństwie mam płuca jak
        70 letnia kobieta dlatego nie wiem czy dałabym radęsad Podziwiam ta
        panią że urodziła tyle dzieci.
    • anna_sla Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 16:26
      oni są jakiegoś tam wyznania, te dzieci są angażowane do opieki nad
      rodzeństwem.. już kiedyś widziałam ich fotki jak na świat przyszło 17-ste
      dziecko.. Zastanawia mnie jedno, bowiem gdzieś kiedyś pisali, że kobieta
      fizycznie jest w stanie wydać osiemnaścioro dzieci, że więcej organizm jej nie
      jest w stanie.. hmm, zobaczymy big_grin

      ja osobiście im zazdroszczę smile
    • andziulindzia Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 20:33
      Mam podobne odczucia jak Malabru ale to są MOJE odczucia. Każdy jest inny i co
      innego jest dla niego najlepsze. Może ta rodzina rzeczywiście jest szczęśliwa?

      Oglądam sobie czasem program: John & Kate plus 8 o małżeństwie któremu najpierw
      urodziły się bliźniaczki a po trzech latach sześcioraczki. Są naprawdę
      niesamowici i na pewno kochają swoje dzieci ale więcej jest tam jak dla mnie
      technicznego podejścia do obsługi dzieci niż zabawy i czasu na indywidualizm.
      • doros1 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 19.12.08, 21:04
        "The Kelly Familly" wink
        Szczerze podziwiam tę kobietę......właściwie podziwiam każdą kobietę ,która
        rodziła więcej niż 2 x.
        Oglądając zdjęcia miałam pozytywne odczucia.....fajna, duża rodzinka z pasjami
        w odjazdowym domku smile
        • aniak37 doros1 19.12.08, 21:46
          też o nich pomyślałamsmile tyle że ich jest mniejsmileJa też podziwiaj
          kobiety które tyle dzieci urodziły
      • malabru Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 20.12.08, 08:12
        andziulindzia napisała:

        > więcej jest tam jak dla mnie
        > technicznego podejścia do obsługi dzieci niż zabawy i czasu na indywidualizm.
        >
        Właśnie o to mi chodziło. Bo ja bym chciała poświęcać czas każdemu z moich
        dzieci a przy osiemnastce nie dała bym rady. No ale to właśnie ja a nie ta
        kobieta. Może jej taki układ w którym dzieci się zajmują rodzeństwem odpowiada.
        Ja staram się tego unikać.
        • coronella Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 20.12.08, 10:53
          ja takie kobiety podziwiam, ale jeszcze bardziej podziwiam polskie rodziny, zyjące w polskich warunkach, prowadzące rodzinne domy dziecka. tam tez mieszka gromadka dzieci, i to czesto spora, a miłości starcza dla wszystkich.
          • andziulindzia Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 20.12.08, 21:50
            coronella napisała:

            > a miłości starcza dla wszystkich.

            Miłość ma tę cudowna właściwość, że się namnaża nie dzieli big_grin ale już czas i
            siły fizyczne rodziców niekoniecznie.

            Też jestem pełna podziwu dla ludzi, które podejmują się roli rodziców
            zastępczych. Tu potrzeba nawet więcej wysiłku i samozaparcia niż z własnymi
            dziećmi. Dzieci przysposobione często mają za sobą trudne przejścia, nieco
            zwichrowaną osobowość.
            • coronella Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 20.12.08, 22:08
              andziulindzia napisała:

              > coronella napisała:
              >
              > > a miłości starcza dla wszystkich.
              >
              > Miłość ma tę cudowna właściwość, że się namnaża nie dzieli



              Tak, jest takie mądre powiedzenie: miłość się mnozy wtedy, gdy sie ja dzieli



              > Też jestem pełna podziwu dla ludzi, które podejmują się roli rodziców
              > zastępczych. Tu potrzeba nawet więcej wysiłku i samozaparcia niż z własnymi
              > dziećmi. Dzieci przysposobione często mają za sobą trudne przejścia, nieco
              > zwichrowaną osobowość.



              To zalezy w jakim wieku sa dzieci, te najmniejsze mają prawie czyste karty i całą przyszłośc przed sobą. Ale prawda, że to bardzo duża odpowiedzialność, i tylko wybrańcy sie do tego nadają. I dla nich mój wielki ukłon.

              • anaj75 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 21.12.08, 19:17
                Niestety, bywa, że te malutkie też już sporo przeszły w okresie
                prenatalnym i niosą brzemię np. FAS, zatrucia nikotyną czy innych
                skutków niedoopiekowania albo po prostu odrzucenia emocjonalnego.
                Ale i tak, faktycznie, im wcześniej da się im odpowiednią opiekę,
                tym lepiej będą się rozwijać.
    • anaj75 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 20.12.08, 18:10
      A moje pierwsze skojarzenie było: 'ośrodek wychowawczy'.
      Bardzo małe różnice wieku miedzy dziećmi.
      Ja osobiście nie chciałabym, bo nie czułabym, że odpowiednio
      zaopiekowałam każde niemowlę np, przez karmienie piersią, czy
      noszenie przy ciele. Ale każdy ustala sobie sam priorytety.
    • gopio1 Budzi mój sprzeciw 21.12.08, 22:17
      Napiszę szczerze: nie podoba mi się. Warunki mieszkaniowe - może i przestronne,
      ale brakuje jakichś takich intymnych miejsc, kącików typu -
      mój_własny_kawałek_podłogi - jak w jakimś pensjonacie czy internacie. Poza tym
      jakoś sztucznie - nie widac porozrzucanych zabawek (przy takiej ilości małych
      dzieci to chyba niemożliwe?), a kuchnia wygląda jak bar szybkiej obsługi...

      Największy mój sprzeciw budzi samo macierzyństwo - nie wątpię, że ta rodzina się
      kocha, ale wychowawczo uważam, że matka wcale nie jest matką. Rodzi te dzieci,
      kocha, zapewnia im dobre warunki, ale powiedzmy sobie uczciwie - to nie ona je
      wychowuje. Rolę wychowawczą przejęły starsze córki, co uważam za chore. Każdy
      wiek ma swoje prawa a nastolatki nie powinny matkować dziesiątce młodszego
      rodzeństwa. Pomagać - tak, ale tu to nie wygląda na pomoc tylko przejęcie
      pewnych ról. Jeśli ktoś świadomie decyduje się mieć dzieci, to powinien mieć
      czas i siłę, żeby je wychowywać. A przez 20 lat bycia albo w ciązy lub połogu na
      zmianę, trudno to sobie wyobrazić. Zresztą to nierealne, by ta kobieta
      poświęcała choć pół godziny dziennie każdemu dziecku - indywidualnie, takie sam
      na sam tylko z mamą. Może ma grafik - dziś mam czas dla 4 najstarszych, jutro
      dla 4 najmłodszych, no tak, ale jeszcze 10 zostaje...
      Nie wiem co kieruje tymi ludźmi, ale na pewno nie dobro dzieci.

      Zastanawia mnie tez skąd mają środki na utrzymanie tak licznej rodziny? Czy to
      przypadkiem nie jest tak, że afiszują się tak liczną dziatwą, pozują do zdjęć i
      w ogóle robią niezły biznes na tej swojej wielodzieności?
      • malabru Re: Budzi mój sprzeciw 22.12.08, 07:55
        > Zastanawia mnie tez skąd mają środki na utrzymanie tak licznej rodziny? Czy to
        > przypadkiem nie jest tak, że afiszują się tak liczną dziatwą, pozują do zdjęć i
        > w ogóle robią niezły biznes na tej swojej wielodzieności?

        Zarabiają na pewno. Wydali właśnie drugą książkę na temat swojej rodziny i jeśli
        się nie mylę mają też jakiś program w radiu, telewizji lub jakichś innych
        mediach. Skądś te pieniądze przecież muszą brać smile
    • volta2 Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 22.12.08, 09:46
      jeśli chodzi o stronę wizualną - to bardzo mi się to wszystko
      podoba, mam jednak świadomość, że jest to typowa rodzinna sesja
      zdjęciowa, gdzie wszytko jest piękniejsze

      fajne zdjęcie "orkiestry"
      kuchnia - imponująca
      pokoiki przytulne, choć 3-4 osobowe

      co do wychowywania - wierzę, że ci rodzice nie pracują na etatach,
      raczej są w domu, w domu pracują
      to, że gmina ich wspiera finansowo - też nie wątpię
    • hyris Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 22.12.08, 19:05
      ja też nie rozumiem takiej "fabryki"

      kwestia mentalności
    • bammbi Re: Z dwójką dzieci jęst ciężko? To co powiecie n 25.12.08, 20:27
      Dla mnie to nie kosmos ale prawdziwa ufność w Bogu, sama przez swoje
      wychowanie, kontekst społeczny nie jestem zdolna do czegoś takiego,
      choć to jest piękne, prawdziwa miłość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka