majka150
03.02.09, 15:31
Na codzień w szkole nie potrafi odpowiadać bo sie denerwuje za to w
domu nadrabia pyskówką do rodziców.Nie uczy się i najchętniej
skończyła by edukację na gimnazjum a tu czas płynie i wybór szkoły
powinien być dokonany,ona jednak nie widzi sie w żadnym zawodzie.Bez
przerwy operuje 2 komórkami ( w jednej ma tanie smsy a w drugiej
rozmowy)nie czyta lektur robi to za nia mama bo inaczej pewnie nie
była by jeszcze nawet w gimnazjum.Rodzice są u kresu wytrzymałości i
nie potrafią do niej dotrzeć.Jak już bardzo jej gderają to zaczyna
sie gadka o śmierci,że jej szkoła nie potrzebna bo długo nie
pożyje.Ostry makijaż,wyjścia kiedy i gdzie chce nie pyta o nic a
zakazy i upomnienia ma głeboko gdzieś.Jak postępować z taką
osobą,gdzie sie zwrócić?