chusinka
16.02.09, 08:02
Witam!Jestem mama 17miesiecznej córeczki od jakiegops czasu zaopserwowałam dziewn napady agresji u córeczki.Wczoraj np.nie chciała spac była wczesna jeszcez godzina wiec jeszcez poczytałysmy ksiazeczki ale gdy mineła juz 22a ona nadal chciała sie bawic zaczełam jej tłumaczyc ze jest pozno i idziemy spac wpadła w taki szał.Płakała kładła sie na ziemi.kopała wkoncu stwierdziłam ze dam ja do łozeczka i wytłumaczyłam ze idziemy spac.To co robiła w łozeczku przeszło moje wyobrazenia bałam sie ze zrobi sobie krzywde.Po chwili wziełam ja do siebie ale było podobnie ale niestety atak nie minał wiec wróciła do siebie.Jestem załamana nie wiem co sie dzieje czy to bunt dwulatka??Jako matka czuje sie bez nadziejnie naprawde staram sie dac dziecku duzo miłosci staram sie jak najwiecej z nim rozmiawiac dac wszytsko czego ja nie miałas a co jest najwaznijesze no ale widzac takie zachowanie jestem przerazona moze cos zle robie?Pomocy poradzcie mi co robic jak reagowac?Aby dziecko nie czuło ze jest samotne zeby wiedziłao ze nadal jest w poblizu i je bardzo kocham ale zeby umiejetnie przetrwac te ataki?Na spacerach tez sie zdaza ze kładzie sie na ziemi.Naprzykłąd ostatnio mówie odejdz od drzwi bo ktos bedzie wychodził i Cie uderzy a ona sie kładzie na ziemi i ryk.Prosze o pomoc porade bo juz nie wiem co robic jak sie zachowac \.Dziekuje serdecznie za porady!