Chciałabym rozpocząć wątek dotyczący sposobów spedzania przez Was czasu z
dziećmi, jeśli pracujecie zawodowo i nie ma Was w domu przez większość dnia.
Mówi się, że nie ilość, lecz jakość czasu spędzonego z dzieckiem jest
najistotniejsza. Szczerze mówiąc, trochę tego nie czuję, bo jeśli ilosć jest
dramatycznie mała, to chyba cieżko jest osiągnąć tę "jakość"...
A jednak próbujemy. A jak te próby wyglądają w praktyce? Na co "stawiacie" w
pierwszej kolejności? Na zabawę z dzieckiem, czy raczej na włączanie go w
Wasze codzienne życie? Jak wygląda Wasz odpoczynek po pracy i jak godzicie to
z potrzebami dziecka, które chce przyciągnąć Waszą uwagę?
Osobiście, juz pisałam na forum - bawić się z dzieckiem nie potrzfię.
Potrafię za to - i lubię - opowiadać córeczce o życiu, śpiewać, czytać i
wciągać ją w domowe robótki (zagniatanie pierogów - kuchnia wygląda po tym
jak pobojowisko, ale i tak jest fajnie, wieszanie prania - trwa ze trzy razy
dłużej

i tak dalej). Mam to szczęście, że moje dziecko lubi czasem się
wyciszyć i posłuchać słowa czytanego

w zwiazku z tym odpoczywam sobie
czytając jej bajki.
Myślę sobie tak, że często dajemy się złapać w taki kanał "mam dla dziecka
mało czasu, muszę go efektywnie wykorzystać" - tylko że wtedy może sie
zdarzyć, ze dziecko nie pozna prawdziwego zycia, nie będzie widziało,
jak "działa" jego rodzina...
Co o tym sądzicie i jak realizujecie w waszym życiu System Zapewnienia
Jakości?

))