Nie mój, a mojego męża: śniło mu się, że rodziłam dziecko. Ale nie to które
mamy - drugie. O szczegółach nie chciał opowiadać, twierdził, że zapomniał...
Przerażające, idę sobie nalać wina, bo po tych rewelacjach to sama będę miała
koszmary senne... Jakby któraś chciała dołączyć, to polewam