mariefurie
29.03.09, 18:21
Mam taki ból. Od dośc dawna. Nie bardzo wiem, jak wspołtworzyć, tworzyć relacje między moja mamą i moim synem. I w jakii sposób w tym uczestniczyć, i jak sprawić, aby sie staly w miarę zdrowe. Bo teraz z pewnością nie są.
O co chodzi. Z racji charakteru mojej pracy dośc często musze wyjeżdzać i zostawiac dziecko pod opieką mojej mamy. Po każdym takim pobycie u mnie mojej mamy wysłuchuję narzekania zarówno ze strony syna, jak i mamy. Rozumiem narzekania każdej ze stron i po części i mamie, i synowi przyznaję rację. ALE. Zupełnie nie mam pomysłu, jak sprawić, aby te ich spotkania były mniej traumatyczne. Bo mimo wszystko chcę, aby syn miał babcię, ale nie chcę aby ich relację były "na siłę".
Syn: czuje swoją intelektualna przewagę nad babcią, więc wszelkie uwagi ze strony babci na tematy merytoryczne dotyczące lekcji - lekcewazy. Mało tego - potrafi skwitować odpowiednim tonem. Uwagi babci na temat porządku w pokoju - ok, niechętnie , ale czasami wykonuje. Rozumiem jego opór, bo jesli chodzi o mnie, to ja się nie wtrącam w to, co ma w swoim pokoju. Jak dla mnie, może syfem zarosnąć po uszy, i mnie to nie rusza. Bo dawno stwierdziłam, ze denerwowanie sie z tego powodu nie ma najmniejszego sensu. Babcia ma inaczej, i cały czas prostuje mlodego. W rezultacie - w domu wybucha prawie że bomba atomowa.
Babcia: wszystko ma miec według rozkładu, po kolei, z zegarkiem w reku itp. Wystarczy , że się młodego zapyta, czy oddal książke do biblioteki, a mlody po wie, że ...zapomniał - awantura na maksa. Po czym , babcia sie nie odzywa do młodego. a jak ja wracam, to on mnie sie pyta zdezorientowany, o co babci chodzi, ze w pierwszym dniu było wszystko fajnie,a w drugim już ani slowem się nie odezwała.
Musze wtedy lawirować jakoś, mówiąc, ze babcia mogła źle sie czuć i tp. Co mnie też potwornie irytuję, bo tak naprawdę przecież wiem, w czym jest problem.
Kurczę, nie mam pomysłu jak sprawić, aby ich relacje były w miarę NORMALNE. ?
Ręcę czasami opadają, naprawdę.
Macie jakies pomysły?
Aha, syn własnie kończy podstawówkę.