Jestem samotna matka,mam synka.pewnego razu,jak u ksiedza
zapisywalam dziecko do sakramentu chrzsztu,ksiadz mi dal czasopismo
katolickie,,milujcie sie,,znalazlam tam taki temat,skad sie biora
homoseksualisci,ze to najczesciej dzieci wychowywane bez ojca,lub
tez matki(chyba)bo wystraszylam sie,zdenerwowalam sie i dalej nie
czytalam.Jak mam wychowywac zeby tak sie nie stalo?a teraz
wyczytalam o tej masturbacji dzieciecej,moze uda nam sie przejsc
przez to bez klopotow,ale co dalej,jak synek prawie nigdy nie obcuje
z osobami plci meskiej.narazie ma 10 miesiecy,ale chyba w tym
okresie dzieci potrzebuja wiecej uwagi ojca?Okropnie martwie sie o
przyszlosc seksualna mego synka,chce zeby byl normalny,a teraz tak
duzo slysze o pedofilach roznych,w wiadomosciach i gazetach