Zdrada!!!Jak nic!Zuzik przywlekła z paskownicy jakiegoś paskudnego
wira, powaliło na wszystkich dokumentnie...Ona,Małż,nawet Hanula
katarkuje,no i oczywiście ja padłam.Straciłam głos, nachrzania mnie
gardło, i ucho.Lekarz najpierw kazał leczyć się nieinwazyjnie , ale
dupa zbita trza była zaordynować antybiotyki, co oczywiście wiąże
się z odstawieniem małej na tydzień.Ja oczywiście bledne, nie chcę
się zgodzić na antybiotki bo jak matka ploka nie będę mogła karmić i
że Hania napewno nie będzie piła sztucznego...Ale mnie przekonali,że
lepiej jak się szybciej wypionuje i poddałam się...Kupiłam małej
mleko, z bijącym sercem ładuje w dziuba, przekonana,że i tak nic z
tego nie będzie a tu co ZDRADA!Hanula ślipia przymknęła i hłeptała
jakby nektar to jakiś był!Nawet ulewa mniej, oczywiście żdego
uczulenia bestia nie ma!No i po co ja teraz będę?!