nikka77
31.05.09, 13:42
Chciałabym prosić o poradę. Mam córkę w wieku przedszkolnym i, tak mi się
przynajmniej wydaje, problem z moimi rodzicami.
Otóż nie przejawiają oni chęci do kontaktów z jedyną wnuczką. Muszę tu
zaznaczyć, że córka "mieści się w normie", tzn. jest dzieckiem grzecznym i nie
sprawiającym kłopotów, jest wesoła i fajna po prostu.
Moja mama już nie pracuje, ojciec tak. Mam wrażenie, że on lubi kontakty z
wnuczką. Niestety, kiedy proponuję mu wizytę u nas (mieszkamy bardzo niedaleko
od siebie), wspólny wyjazd do kina, zazwyczaj słyszę w tle głos mamy: nigdzie
nie jedź, odpoczywaj. No i ojciec nie jedzie.
Ponadto rodzice nigdy nie proponują, że wezmą wnuczkę do siebie na popołudnie
albo kilka godzin w weekend. Tak więc córka praktycznie, poza przedszkolem,
czas spędza z nami. Czasem oczywiście muszę poprosić o pomoc rodziców, bywają
okoliczności, kiedy córka nie może z nami gdzieś jechać. Doświadczenie
nauczyło mnie, że nie mogę przesadzać - okoliczności muszą być dobrze
uzasadnione, ma być szybko i z odpowiednim wyprzedzeniem, a i tak zazwyczaj
widzę stężałą twarz mojej matki, i słyszę to jej: "Nie wiem..."
Powiedziałam ostatnio córce, że jeśli chce się umówić z dziadkami, ma załatwić
to sobie sama. Więc zadzwoniła do babci, prosząc o odebranie jej z
przedszkola. Odpowiedzi nie było, tylko śmiech. W ogóle nie wchodzą w rachubę
niezapowiedziane wizyty, a nawet jeśli czasem pytam, czy można do nich wpaść,
poza oczywiście jakąś specjalną okazją, wydają się średnio zadowoleni.
Proszę, powiedzcie mi, może przesadzam, może mam głupie wymagania i chcę
uszczęśliwiać kogoś na siłę.Jest to dla mnie przykra sytuacja. Będę wdzięczna
za każdą odpowiedź.