Dodaj do ulubionych

wakacje z babcią:( problem:(

10.06.09, 08:58
Witam!

Nie wiem co mam zrobić, i szukam "inspiracji" do podjęcia decyzji.
Mam dwuletniego synka,z jedną babcią widywał się od urodzenia i
utrzymywał kontakty, wyjeźdzał do niej na tydzień itp..Z drugą nie,
widywali się raz na pół roku ( poprostu szczerze mówiąc byliśmy
pokłóceni i babcia "olała" wnuka. W tym momencie nasze stosunki są w
miarę poprawne, trochę sztuczne ale są. Zaproponowała, że weźmie
Szymka na wakacje nad morze na kilka dni.
Z jednej strony bardzo fajnie, jod, zmiana otoczenia, dużo atrakcji
itp. Wiem, że go dopilnuje i że go nakarmi itp...ale nie wiem co
bedzie z jego psychiką. Nie za bardzo ją zna, ona też nie rozumie
jego słów, zabaw itp..Nie chcciałabym, żeby był zagubiony, bo nowe
otoczenie, domek, piasek pewnie go przytłoczy wielkością. i
jeszcze będzie tylko z osobą, którą mało zna i akceptuje.Co mam
zrobić?Co Byście zrobili?Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • patysia00 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 09:41
      Może postaraj się, żeby mały już teraz więcej z babcią przebywał i
      się do niej przyzwyczajał?
    • tijgertje Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 10:07
      Nie poslalabym 2-latka na wakacje z osoba, ktorej prawie nie zna,
      nawet jesli jest to babcia. Albo przyzwyczaj dziecko do babci, niech
      u niej czasem na noc zostanie, zobaczysz, jak bedzie ok, to poslesz,
      jak nie, to szkoda nerwow twoich, dziecka i babci. Ewentualnie
      jedzcie razem. Od razu na gleboka wode rzucac malucha? To raczej
      nikomu na zdrowie nie wyjdzie i na pewno nie polepszy waszych
      stosunkow.
    • annaw73 Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 10:35
      hodzi mi o to, żeby nie było afer.Teściowa jest dość specyficzną
      osóbką,skupioną na sobie i nie przyjmującej odpowiedzi
      "nie".Właściwie od zawsze te stosunki były "takie sobie", ale też
      wiem, że jest Szymka babcią i że nie mogę jej zabronić z nim
      kontaktu.Staram się "nadrobić" stracony przez nią czas w życiu
      Szymka ( od urodzenia do jego 2 lat widziała go z 8 razy), ale nie
      potrafię, jej "sprzedać" wszystkich "patentów", ona zreszta też jest
      średnio zainteresowana.Tak jak jux pisałam widują sie dość rzadko (
      mniej więcej średnia to co 2 tygodnie) i pomimo że stara się
      zapewnić mu jakieś rozrywki, i kiedy go widzę z nią nie wygląda na
      najbardziej nieszczęśliwe dziacko na świecie martwię się o kolejne
      nie- które nie zostanie zrozumiane. Bo przecież do drugich dziadków
      go puszczam, i nie zrozumie, tego że tam przebywał nie raz od
      urodzenia i wszystko zna.
      • zawszexyz Re: wakacje z babcią:( problem:( 10.06.09, 14:19
        ja bym nie puscila 2 latka z babcia ktora zna slabo , i ktroa nie
        jest mocno zainteresowana przyzwyczajeniami dziecka, dobro dziecka
        jest dla mnie wazniejsze niz obraza babci.moja corka moja mame tez
        znala od urodzenia czesto u niej nocowala a tesciowa byla
        okazjonalna babcia, i rozumiala to ze corka nie chce u niej nocowac
        bo jest z nia mniej zzyta, teraz corka ma 7 lat i od ok 2 lat bez
        problemu spedza czas z babcia , wiec moze poczekaj az dziecko
        podrosnie i zacznie wiecej rozumiec
      • sir.vimes nie zostawiłabym dziecka z osobą 15.06.09, 12:37
        która NIE ROZUMIE czegoś tak podstawowego jak to:

        Bo przecież do drugich dziadków
        > go puszczam, i nie zrozumie, tego że tam przebywał nie raz od
        > urodzenia i wszystko zna.
    • kanna Nie dublujemy wątków :> n/t 10.06.09, 11:25

      • to-wlasnie-ja Re: Nie dublujemy wątków :> n/t 10.06.09, 21:01
        Nie staraj sie nadrobic straconego PRZEZ NIA czasu. Skoro ona jest srednio zainteresowana , jak piszesz, to nie rozumiem po co chce malego zabrac? nagle pokazac, ze jest najlepsza babcia na swiecie? Nie musi byc najlepsza, powinna sie jednak starac , aby male dziecko ja zaakceptowalo i polubilo. Ja bym ja zastawiala z malym na kilka godzin sama. Awaryjnie bylabym pod komorka , ale oboje mieliby mozliwosc sie do siebie przyzwyczaic a babcia zastanowic, czy da sobie z malym rade. To maja byc przeciez wakacje a nie oboz przetrwania dla malego i babci.
    • allija Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 01:05
      Ważniejsze jest dobro a przede wszystkim bezpieczeństwo twojego
      dziecka od tego co sobie teściowa pomyśli. Nie pusciłabym wiedząc ze
      babcia jest zainteresowana właściwie tylko sobą i ona jest dla
      siebie najważniejsza, nie miałabym zaufania.
      A babcia powinna zaprosić dziecko z mamą jeśli juz tak bardzo zależy
      jej na zacieśnieniu kontaktów z wami, to byłoby najrozsądniejsze.
      • bi_scotti Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 03:02
        Twojego meza wychowala, tak? I rozumiem, ze jestes w miare
        zadowolona z efektow wink Ja bym puscila bez zadnych obiekcji -
        dzieciaki sie przyzwyczajaja szybciorem a i babci sie przyda
        troche "odmlodzenia" jak pobiega za 2-latkiem po plazy. Super
        sprawa - babcia chetna do wziecia nieletniego na kilka dni nad
        morzem. ty bedziesz tesknic, synek na pewno nie - takie zycie smile
        • lejdi111 Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 07:56
          a ja nie puściłabym 2-latka z osobą mało znaną. Znam podobny przypadek i sprawa
          zakończyła się tak, że dziecko po powrocie do domu nie opuszczało matki na krok
          w obawie przed powtórką sytuacji sad
        • allija Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 15:16
          zapominasz ze babcia wychowywała swoje dzieci jakieś 30 lat temu, w
          zyciu każdego człowieka to przepaść, zmiany hormonalne, choroby,
          zmeczenie, to wszystko ma wpływ na funkcjonowanie babć i dziadków,
          także w sferze psychiki.
          Mamy nie masz? porównaj sobie ja sprzed lat i teraz. Każdy
          oczywiście może różnie reagować na upływ lat dlatego trzeba brać pod
          uwagę to co jest teraz a nie fakt wychowywania kiedys przez obecną
          babcię syna.
    • jakw Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 08:17
      Niech najpierw babcia zapozna się z wnukiem, a wnuk z babcią (choćby
      w weekend, a najlepiej w kilka weekendów.
    • agazuchwa Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 17:51
      a czy młody zostaje na noc u kogoś poza babcią która zna? jak
      wygląda jego proces zasypiania? ( bo moim zdaniem najbardziej
      stresotwórcze moga być wieczory i noce), ze go nie do końca rozumie
      i zna...hmmm dzieci ida do żłobków przedszkoli gdzie panie nie znaja
      ich zupełnie...tak się powymądrzałam a teraz powiem, że ja mojego
      2,5 latka bym nie puściła, ale czemu...sama nie wiemsmile
      • bi_scotti Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 18:22
        agazuchwa napisała:

        > tak się powymądrzałam a teraz powiem, że ja mojego
        > 2,5 latka bym nie puściła, ale czemu...sama nie wiemsmile

        To jest problem wielu matek. Swiadomosc pozwala na zwalczanie tego
        typu postaw. Z korzyscia dla siebie i dziecka przede wszystkim.
        Dzieci nalezy chronic przed FAKTYCZNYMI zagrozeniami a nie nasza
        wlasna nadmierna wyobraznia wink
        Babcia chetna do pomocy i wspolpracy to skarb. Wiele kobiet,
        niestety, czestyo postrzega tesciowa jako gorszy gatunek
        czlowieka/gorszy gatunek babci. Majac syna tez kiedys moze kazda z
        nas byc tak traktowana - o tym warto pamietac!
        • szarsz Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 20:51
          bi_scotti napisała:
          > Majac syna tez kiedys moze kazda z nas byc tak traktowana - o tym
          > warto pamietac!

          Aha, rozumiem, teściowa zawsze reinkarnuje w postaci synowej i mści
          się za doznane krzywdy.
          • mandziola Re: wakacje z babcią:( problem:( 11.06.09, 23:27
            Niesmile) Masz po prostu kopot z czytaniem ze zrozumienieMwink Kolezanka pisała o
            tym, że kazda matka syna moze byc kiedys teściowąsmile
            • szarsz Re: wakacje z babcią:( problem:( 12.06.09, 21:38
              mandziola napisała:
              > Niesmile) Masz po prostu kopot z czytaniem ze zrozumienieMwink

              o jak miło. Jaka szybka diagnoza i jeszcze za darmo.
              Ale jeśli lubisz obrażać i dyskutować na _takim_ żenującym poziomie,
              to nie ze mną.

              > kazda matka syna moze byc kiedys teściowąsmile

              I co z tego? Czy teściowa i synowa to te same osoby? Czy fakt, że
              ktoś ma np. toksyczną teściową implikuje bycie takąż samą?
        • allija Re: wakacje z babcią:( problem:( 12.06.09, 01:58
          Akurat niekoniecznie. Chociaż moje stosunki z teściową nie sa za
          dobre to jednak oddałabym jej dzieci na całe wakacje bez mrugniecia
          okiem natomiast własnej matce nie. Ale ja znam teściową jako osobe
          stawiającą nade wszystko dobro dziecka, jego bezpieczeństwo i
          potrzeby a nie swoje tak, jak w tym przypadku kiedy to dowiadujemy
          się że teściowa jest zapatrzona wyłącznie w siebie i to jej zdanie
          jest zawsze najważniejsze. Osobie do której nie mam zaufania za nic
          nie powierzyłabym własnego dziecka, i o to tu chodzi przede
          wszystkim, nieważne czy to teściowa czy ktokolwiek inny.
    • kol.3 Re: wakacje z babcią:( problem:( 13.06.09, 11:37
      Jakby teściowa była tak bardzo zapatrzona w siebie i nie przejmowała się
      wnukiem, to by go nad morze nie zapraszała. Nie bujajmy się zajmowanie się małym
      dzieckiem to spory wysiłek, a gdyby babcia była taką egoistką jak piszesz,
      wolałaby pewnie posiedzieć na plaży z kolorowym czasopismem.
      Piszesz, że były między Wami nienajlepsze stosunki. Czy tylko z winy babci? Sama
      sobie odpowiedz na to pytanie.
      Obecnie stosunki są w miarę poprawne i zaproszenie wnuka przez babcię nad morze,
      wyraźnie służy ich poprawie i chęci zżycia się z wnukiem.Babcia zaprasza go
      tylko na parę dni. Jeśli dziecko źle zniesie pobyt u babci zawsze można je
      odebrać wcześniej, ale nie ma sensu tego z góry zakładać.
    • atena12345 Re: wakacje z babcią:( problem:( 13.06.09, 12:41
      ja bym nie puściła dwulatka z babcią samego, tym bardziej z babcia
      którą słabo zna i z która ja nie mam zbyt dobrych relacji.
      • ppolaa Re: wakacje z babcią:( problem:( 14.06.09, 21:59
        również nie puściłabym synka z babcią na kilka dni nad morze. Niech najpierw
        babcia spróbuje z nim spędzić kilka godzin i zobaczy czy da sobie radę z takim
        szkrabem i czy on będzie się dobrze czuł w jej towarzystwie.
        • monika19782 Re: wakacje z babcią:( problem:( 16.06.09, 15:41
          A może to jest okazja żeby syn nawiązał jakąś więź z drugą babcią,
          to może zaprocentować w przyszłości, macie jeszcze trochę czasu,
          możesz przecięż dać teściowej dokładne instrukcję co je czym się
          bawi czego nie lubi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka