Dodaj do ulubionych

Razem, ale osobno

20.06.09, 22:25
mam bardzo bardzo podobną sytuacje...tylko ze ja bardzo młodo wyszłam za mąz <18 lat> po zaledwie 4 mesiacach znajomosci...teraz juz jestem 2 lata po slubie mam dziecko..i nie mam siły żyć...mój mąz mysli tylko o sobie wiecznie go nie ma na w domu...bo mówi ze nie chce mu sie siedzieć ponieważ nie ma co robić...sad( gdy powiem mu żeby wzioł dziecko to pyta sie dlaczego? normalnie rece mi opadaja ...jest wiele wiecej sytaucji ..dodam ze mąz popija i mieszkam za granica..sad mąz wie ze nic nie zrobie sad wiele razy juz z nim o tym rozmawiałam...wiele razy juz sie pakowałam do domu...ale cóz jakoś sie wszystko układa a potem wewnatrz duszy załuje ze nie wyjechałamsad mam dość zycia jestem skazana na udreke ...czesto sie kłocimy<codziennie>...nie wiem co juz robic chciała bym wyjechac do polski ale nie umiem...sad boje sie ze nie bede miała na utrzymanie a mam małe dziecko wiec pieniadze sa potrzebnesad a przed słubem tak jaki to on nie kochany był..tylko ze teraz widze ze miał wady na ktore nie zwracałam uwagisad
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka