Dodaj do ulubionych

koszmarna sześciolatka...

05.08.09, 17:51
Witam
No dziś moja sześciolatka przeszła samą siebie.
Zacznę od początku, od jakiegoś czasu zdarzają jej się napady histerii, tzn
dziecko ogólnie fajne normalne wesołe inteligentne i nagle sobie coś ubzdura i
zaczyna dziką awanturę, tzn szarpie wrzeszczy ciągnie mnie (bo np chce
osiągnąć swój cel itp)Przypomina to trochę bunt dwulatka ( a że mam również w
domu dwulatka więc wpisz wymaluj jego zachowanie). No i dziś pojechałam
zawieść ją do babci (bardzo lubi tam jeździć była już niejednokrotnie). Od
paru dni cieszyła się na ten wyjazd, dziś całą drogę opowiadała mi co będą z
babcią robiły itp.
No i zawiozłam zbieram się do odjazdu a młoda zaczyna że ona chce do mamy że
ona nie zostanie itp.
No ale jakoś dała się przekonać, jednak okazało się że ja wyjechałam a młoda
zrobiła babci scenę, zaczęła wrzeszczeć że chce do domu, prężyć się walic w
stół itp (skończyło się na tym że w podskokach dziadek odwiózł ją do domu)
Kurcze i nie wiem co dalej, babcia zszokowana, ja też, dziecko skruszone i do
ran przyłóż i że ona już chce do babci.
Obserwuj wątek
    • cinus1974 Re: koszmarna sześciolatka... 05.08.09, 19:18
      co mozesz zrobic tylko porozmawiac z corka i konkretnie ustalic czy
      chce jechac do babci czy nie jesli tak to ok jesli nie to
      nie.sytuacja normalna jak u wiekszosci dzieci.
      • jakw Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 23:42
        cinus1974 napisał:

        > sytuacja normalna jak u wiekszosci dzieci.
        Sorry, ale robienie takich scen, że dziadek z babcią sami odwożą
        wnuczkę to normalne nie jest
    • lena.111 Re: koszmarna sześciolatka... 05.08.09, 19:19
      o kurcze.... a ja jestem po buncie dwu, trzy i w trakcie cztero-
      latka i miałam nadzieje, że to już ostatni, że takie większe dzieci
      to histerii nie robią smile
      nie wiem co Ci mogę doradzić bo sama się z tym problemem borykam.
      Może tylko tyle - TRZYMAJ SIĘ
      • somebody1234 Re: koszmarna sześciolatka... 05.08.09, 19:45
        No ja też myślałam że sześciolatek to już mądre dzieckosmile a tu masz...najlepsze
        jest to że na jakimś portalu o rozwoju dzieci właśnie wyczytałam że sześciolatek
        ma często ataki histerii podobne do zachowania 2,5 latka a ja mam właśnie w domu
        takową kombinacjęsmilemasakra nieraz ale cóż...chyba muszę przetrwać chociaż nieraz
        wydaje mi się że do wariatkowa mam jeden krok...
        • k1234561 Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 06:49
          Moja obecnie 9 latka,kiedy miała 6 lat to też taka nieraz zakręcona
          była.Jakoś chyba minęło,bo od dłuższego czasu histerii nie
          ma.No,chyba,że babcia w pobliżu,wtedy mój aniołek potrafi zmienić
          się nie do poznania.Babcia na wszystko pozwala,a jak już córa się
          uprze,to babcia zrobi wszystko.Aż mnie nieraz skręca ze złości,ale
          nic nie mówię,bo moja mama by się zaraz na mnie obraziła.Zresztą nie
          raz już mówiłam i zawsze była obraza majestatu,ja wyrodna macocha,a
          dziecko biedna sierotka.
          Cóż myślę,że same ataki histerii miną wkrótce,moga przejść tylko w
          fazę obrażania się na wszystkich i o wszystko i ogólnych dąsów.To
          też czasem przerabiam.
          • pam_71 Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 09:15
            Ciekawe, że zwykle to dziewczynki mają "fazę obrażania się na wszystkich i o
            wszystko i ogólnych dąsów". A może to mój duży 10-cio latek taki idealny wink Bo
            Młoda (teraz 8lat) jak strzeli "focha" ... to ojej wink
            Pozdr
            Pam
            • morekac Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 09:47
              Zasadniczo ludzie różnią się pomiędzy sobą. Jedna moja panna obraża
              się, a druga nie. Czy powinnam podejrzewac, że są odmiennej płci?
              • pam_71 Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 09:51
                Hehe ... kto wie co się w głębi duszy czai wink
                A tak poważnie - bardziej ciekawiłoby mnie czy istnieje dziecko płci męskiej
                strzelające "focha" niż dziewczynki bez tychże wink
                Pozdro
                Pam
                • mama_biedronki Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 09:59
                  Oj istnieje, istnieje big_grin Mój bratanek, lat obecnie 7, już nieco z
                  tych fochów wyrósł, ale do niedawna to był siwy dym. Histerie,
                  obraza majestatu, dąsy, bił na głowę wszystkie znane mi
                  dziewczynki smile
      • cinus1974 Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 00:36
        u dziecka jest normalne.skoro jak same piszecie takie akcje sa w
        sklepach w domach na ulicy to czemu nie u babci,zreszta jesli mala
        chciala do mamy to co mieli zrobic trzymac ja u siebie na sile.
    • misia311 Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 10:38
      ale cel osiągnęła
      moja 6cio latka tak się zachowuje jak widzi, że ja mam wątpliwości
      ale w przypadku komunikatów: "Jedziesz i zostajesz" to nawet nie
      dyskutuje. Zaczynają się akcje kiedy zapytam: Czy chce jechać?
      Sorry ale wiek 6 ciu lat to jeszcze nie czas na podejmowanie tego
      typu samodzielnych decyzji, tu jeszcze decyduje rodzic.
      P.S. I też mam jeszcze dwulatkę w domu wink
    • jakw Re: koszmarna sześciolatka... 06.08.09, 23:46
      Przygotuj się na to, że następnym razem młoda będzie równie wytrwała
      w robieniu awantury - skoro teraz było to tak skuteczne, to dlaczego
      nie miałoby to być skuteczne i następnym razem. Tak czy siak do
      babci bym na razie nie wiozła - szkoda dziadków.
    • alabama8 Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 11:50
      Mój syn ma 6,5 roku i tak usiłuję głęboko pogrzebać w pamięci, żeby
      sobie przypomnieć czy kiedykolwiek strzlelał jakiegoś "focha" i nie
      znajduję takiej sytacji. Nie przypominam też sobie żadnej awantury
      (po przejściu przez bunt 2-3 latka). I zastanawiam się dlaczego?
      Może dlatego że u nas w domu jakoś się nie przyjeło strzelanie
      fochów i obrażanie. Przykład idzie z góry. Oczywiście nie twierdzę,
      że mamy idealnie - jak w lustrzanym odbiciu widzę czasami moje
      własne gderanie i zrzędzenie - no normalnie kropka w kropkę moje
      słowa, moja intonacja - cała ja w wydaniu mikro. Do przemyślenia.
      • somebody1234 alabama8 07.08.09, 12:06
        Tzn sugerujesz że ja np albo mój mąż robimy takie scenysmile raczej nie, ba nawet
        głosu za bardzo się u nas w domu nie podnosismile
        • pam_71 Re: alabama8 07.08.09, 14:55
          No ja to się przyznaje do "fochów" ... wydaje mi się, że tam gdzie jest
          przynajmniej dwoje ludzi nie może obyć się bez różnicy zdań i "stanów zapalnych"
          wink Jednak moje "obrażanie" ma zdecydowanie inny przebieg niż u Młodej (na tzw.
          ciche chwile ... chwile a nie dni bo nie wytrzymuję za długo ... hihihi) i
          skierowane jest do najstarszego z moich wychowanków - tzn małżonka ;-p
          I co na to Panie Forumowe Psycholożki powiecie wink
          Pozdr
          Pam
          • cinus1974 Re: alabama8 07.08.09, 18:11
            a ja sie zastanawiam jak wlasna corke mozna okreslic "koszmarna" i
            to jeszcze z takiego glupiego powodu tak serio to nie ma problemu
            nic wielkiego sie nie stalo.
      • lena.111 Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 18:03
        Może dlatego że u nas w domu jakoś się nie przyjeło strzelanie
        > fochów i obrażanie. Przykład idzie z góry. Oczywiście nie
        twierdzę,
        > że mamy idealnie - jak w lustrzanym odbiciu widzę czasami moje
        > własne gderanie i zrzędzenie - no normalnie kropka w kropkę moje
        > słowa, moja intonacja - cała ja w wydaniu mikro. Do przemyślenia.

        No tak do było do przewidzenia,że padnie takie oskarżenie w stosunku
        do rodziców. Tylko widzisz ja mam dwoje dzieci w tym samym domu
        wychowywane a jedno strzela focha na każdym kroku, a drugie nigdy
        histerii nie nie zrobiło.Więc jak z tym przykładem z góry? Do
        przemyślenia jest to ( jak dobrze wnnioskuje z Twojego postu)że masz
        jedno dziecko i nie wiesz jakie będziedrugie smile Ja przy pierwszym
        też byłam taka "mądra" smile
        • mamaigiiemilki Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 23:19
          dokładnie; ja mam bliźniaczki a charaktery maja zupełnie inne(w tym jedna na tendencje do "fochania");i skąd toto się wzięło?wink
    • kol.3 Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 18:41
      Ona jest solidnie rozwydrzona i Wami rządzi, a Wy robicie wszystko pod jej
      dyktando.
      • cinus1974 Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 23:03
        kol.3 napisała:

        > Ona jest solidnie rozwydrzona i Wami rządzi, a Wy robicie
        wszystko pod jej
        > dyktando.


        nie przesadzal bym z takimi opiniami bo wcale z opisu to tak nie
        wyglada.
        • kol.3 Re: koszmarna sześciolatka... 07.08.09, 23:35
          A wynika, wynika. Wyraźnie widać, że mała panna urządza próby sił, na co można
          sobie pozwolić z rodzicami i dziadkami. Jak widać może sobie pozwolić na dużo.
          Każde dziecko coś takiego robi, trzeba mu tylko wyznaczyć granice i nie ulegać
          chwilowym kaprysom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka