sotto_voce
07.09.09, 22:09
Sytuacja wygląda tak: czterolatek jest zdecydowanie lewonożny,
zdecydowanie lewooczny, je głównie prawą ręką, ale już przy
rysowaniu, malowaniu zmienia co jakiś czas rękę. Jest przy tym -
wydaje mi się - bardzo sprawny manualnie (bardzo dokładnie obiera
warzywa obieraczką, nawleka 2mm koraliki, precyzyjnie używa
kombinerek itp., buty zakładał do niedawna losowo, teraz raczej
dobrze). Więc niby problemu nie ma. Tylko że w rodzinie występuje
osłabiona lateralizacja (2 lewe, nie obrażając nikogo), której
skutkiem były spore niepowodzenia szkolne. A leworęczność jest w
rodzinie swoją drogą - tu już bez jakichkolwiek problemów. Czy ktoś
mógłby się podzielić wiedzą/doświadczeniem czy i jak w takiej
sytuacji można zapobiegać ewentualnym problemom? No bo jakoś
upominanie "weź łopatkę do lewej" mi się intuicyjnie nie podoba. No
ale może intuicja mnie zawodzi?