Przed zakupem owych jajek przeczytałam wszystko na ten temat w internecie. No,
ale to teoria, a ja chcę praktycznych wskazówek - a w tym jesteście
niezastąpione

.
Jaja wrzuciliśmy do wody, pękły, po ~24 godz. zwierzaki opuściły skorupki i
teraz siedzą sobie już 2 dobę w miskach z wodą. Dinozaur jest taki gąbczasty,
owszem widać wszystko wyraźnie, ale miękki taki jest. A żółw ma pół skorupy
ładnej niebieskiej w takie "żółwiowe" wypustki a drugie pół - gąbka (tak jak i
reszta ciała). I od 2 dni nic się nie zmienia (oprócz wody

).
Nie wiem czego się spodziewałam - przecież nie będą z plastiku, no ale takie
gąbczaste??? Miała któraś z Was takie cudaki? Ile to to ma siedzieć w tej
wodzie? No i jak to ma wyglądać?
Dzięki za jakieś wskazówki, bo dzieciaki to już teraz chciałyby to wyjąć i się
bawić, ale ja jakaś nieprzekonana jestem...
Mariola